Unihokeistki MMKS Podhale Nowy Targ od dwóch zwycięstw rozpoczęły zmagania w ekstraklasie. Przed własną publicznością pokonały zawodniczki Absolwenta Siedlec
Sobotnie spotkanie było bardzo dziwne. O pierwszych dwóch tercjach nasze zawodniczki z pewnością chciałyby jak najszybciej zapomnieć. W ciągu zaledwie minuty i ośmiu sekund nasze unihokeistki straciły trzy bramki. Najpierw Stachowiak po szybkiej kontrze uderzyła w długi róg bramki Guzik. Chwilę potem Koszela dobijając własny strzał podwyższyła na 2:0 dla gości. Po dosłownie 36 sekundach Dutkiewicz otrzymała długie podanie z obrony i będąc w sytuacji sam na sam nie dała szans bramkarce MMKS. W 8 minucie mogło być już 0:4, ale na szczęście tym razem Guzik zatrzymała w sytuacji sam na sam rozpędzoną Stachowiak. Tak naprawdę pierwszy celny strzał w tym spotkaniu na bramkę przyjezdnych oddała dopiero w 9 minucie Grzelec, jednak Kędziorka nie dała się zaskoczyć. W 13 minucie góralki otrząsnęły się z przewagi Absolwenta i zdobyły pierwszą bramkę. Bugajska zagrała przed bramkę do Siuty, a ta z bliskiej odległości wpakowała piłeczkę do siatki. Niespełna 2 minuty później padł gol kontaktowy. M. Bryniarska sprytnie wrzuciła piłeczkę przed bramkę rywalek i Krzystyniak dopełniła jedynie formalności. W 17 minucie powinno paść wyrównanie po pięknym strzale z dystansu E. Bryniarskiej, jednak tym razem bramkarka przeciwniczek wyszła z opresji obronną ręką. W 19 minucie nasze unihokeistki doprowadziły do wyrównania. Piękną indywidualną akcję przeprowadziła Krzystyniak, a Siuta wykorzystała podanie koleżanki i na tablicy po 20 minutach widniał wynik 3:3.
Druga odsłona zaczęła się dla góralek wspaniale, bowiem grając w osłabieniu wyprowadziły kontrę po której Krzystyniak wpisała się ponownie na listę strzelczyń dając MMKS prowadzenie. Niestety góralki cieszyły się tylko niespełna minutę. Dutkiewicz dostała podanie po prawej stronie i niepilnowana bez problemów pokonała Guzik. Później kibice przybyli na to spotkanie zobaczyli prawdziwy popis skuteczności Dutkiewicz. Zawodniczka gości w 30 i 32 minucie dwukrotnie trafiała do naszej bramki. W między czasie Koszela ładnym strzałem w długi róg również pokonała Guzik i po 40 minutach zawodniczki MMKS Podhale przegrywały różnicą trzech bramek.
Przed ostatnią tercją trenerzy mieli z pewnością wiele gorzkich słów do powiedzenia swoim podopiecznym, ale przyznać trzeba, że przyniosły one oczekiwany skutek. Sygnał do szturmu na bramkę Absolwenta dała w 42 minucie kapitan MMKS K. Piekarczyk, ale jej piękny strzał z dystansu Kędziorka zdołała obronić. Chwilę później byłą jednak bezradna, kiedy Fuła uderzyła w długi róg i było 5:7. W 44 minucie bardzo ładnie z dystansu uderzyła K. Piekarczyk i nasze zawodniczki miały już stratę tylko jednej bramki. W 46 minucie padł najładniejszy gol meczu, który jednocześnie dał naszym zawodniczkom wyrównanie. Białoń po rzucie wolnym dostała krótkie podanie od Dębskiej i uderzyła między dwiema rywalkami. Zasłonięta Kędziorka nie zdołała nawet zareagować i piłeczka wylądowała tuż pod poprzeczką bramki Absolwenta. Od 48 minuty góralki już prowadziły po samobójczej bramce jednej z przeciwniczek. Dziewiąty gol autorstwa Białoń padł w 53 minucie po tym jak nasze unihokeistki wykonały rzut wolny. Bramkarka przyjezdnych nie popisała się w 55 minucie, kiedy przepuściła do siatki strzał S. Lech niemal z połowy boiska. W tej samej minucie przed szansą na kolejnego gola stanęły zawodniczki gości, jednak po strzale Stachowiak piłeczka odbiła się od poprzeczki. W 59 minucie góralki przeprowadziły wspaniałą akcję. Siuta, K. Piekarczyk i Krzystyniak wymieniały piłeczkę między sobą i w końcu ta ostatnia zdobyła dla MMKS Podhale 11 gola w tym spotkaniu. Rozmiary porażki Absolwenta w 59 minucie zmniejszyła Koszela, ale nasze unihokeistki zasłużenie zwyciężyły prezentując w trzeciej tercji bardzo dobrą grę.
– Było w tym meczu zbyt dużo strat piłeczki i niecelnych podań z naszej strony. Na dodatek dziewczęta mało strzelały na bramkę przeciwniczek. Przebudziliśmy się dopiero w trzeciej tercji i udało się odnieść końcowe zwycięstwo. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach dziewczęta będą lepiej skoncentrowane i nie będzie takich problemów z rozgrywaniem akcji – powiedział po spotkaniu trener Jacek Michalski.
Niedzielne spotkanie było również dramatyczne. Podobnie jak w pierwszym meczu lepiej rozpoczęły przyjezdne. W 6 minucie Dutkiewicz zdecydowała się na strzał z dystansu i piłeczka zatrzepotała w siatce góralek. W 7 minucie powinno paść wyrównanie, ale Kędziorka pewnie obroniła uderzenie z dystansu M. Bryniarskiej. Po rzucie wolnym w 7 minucie było już jednak 0:2. W kolejnych fragmentach gry zawodniczki obu zespołów miały kilka okazji do zdobycia goli, ale dopiero w 19 minucie nowotarżanki strzeliły kontaktową bramkę. K. piekarczyk zagrała do Krzystyniak i było 1:2. Tuz przed końcem pierwszej odsłony nasze zawodniczki straciły niestety trzecią bramkę, a do bramki MMKS trafiła Koszela.
W drugiej tercji pierwsze bramkę zdobyły góralki. W 24 minucie do siatki Absolwenta trafiła Krzystyniak. Nowotarżanki doprowadziły do remisu w 30 minucie, kiedy to po podaniu Lech niezawodna Krzystyniak ponownie wpisała się na listę strzelców. Po kolejnych ośmiu minutach przyjezdne odzyskały jednak prowadzenie, po tym jak Koszela umieściła piłeczkę w samym okienku nowotarskiej bramki. Tuż po rozpoczęciu trzeciej tercji piękną bramkę dla MMKS zdobyła K. Piekarczyk uderzając z pierwszej piłeczki po podaniu Siuty. W 47 minucie najlepsza w szeregach Absolwenta Koszela kolejny raz wyprowadziła na prowadzenie swój zespół. Po upływie zaledwie 40 sekund znowu był remis po strzale Siuty. Ta sama zawodniczka wykorzystała w 55 minucie dokładne podanie od Krzystyniak i góralki prowadziły 6:5. Po minucie ponownie był remis po tym jak Stachowiak pokonała Guzik. Kiedy w 59 minucie Dutkiewicz zdobyła siódmą bramkę dla przyjezdnych wydawało się, że nasze unihokeistki zejdą z parkietu pokonane. Na szczęście na 31 sekund przed upływem regulaminowego czasu gry Krzystyniak doprowadziła jednak do remisu i do wyłonienia zwycięscy potrzebna byłą dogrywka. W 62 minucie Fuła podała do Skiby i nasze zawodniczki mogły się cieszyć ze zwycięstwa.
MMKS Podhale Nowy Targ – UKS Absolwent Siedlec 11:8 (3:3, 1:4, 7:1) - sobotaBramki: Siuta 12:19, 18:10, Krzystyniak 14:18,22:54, 58:23 Fuła 41:30, Piekarczyk 43:04, Białoń 45:55, 52:17, sam. 47:41, Lech 54:03, - Stachowiak 04:20, Koszela 04:52,30:46, 58:43, Dutkiewicz 05:28, 23:46, 29:09, 31:17,
Sędziowali: Bartosz Zając i Mariusz Sąder
MMKS Podhale: Guzik – Mrugała, Piekarczyk, Lech, M. Bryniarska, E. Bryniarska, Siuta, Krzystyniak, Sopiarz, Skiba, Dębska, Białoń, Fuła, Grzelec, Bugajska
Absolwent: Kędziorka – P. Kidoń, Koszela, Stachowiak, Orkisz, Dutkiewicz, Rzepa, Łopuszyńska, E. Kidoń, Kotnicka
MMKS Podhale Nowy Targ – Absolwent Siedlec 8:7 dogr. (1:3, 2:1, 4:3, d.1:0) - niedziela
Bramki: Krzystyniak 18:09, 23:27, 24:45, 59:29, Piekarczyk 40:24, Siuta 46:44, 54:50, Skiba 61:28 -Dutkiewicz 05:17, 58:26, Stachowiak 06:59, 56:11, Koszela 19:26, 37:04, 46:05,
Kary: 4–0
Sędziowali: Bartosz Zając i Mariusz Sąder
MMKS Podhale: Guzik – Piekarczyk, Lech, M. Bryniarska, E. Bryniarska, Siuta, Krzystyniak, Sopiarz, Skiba, Dębska, Białoń, Fuła, Grzelec, Bugajska
Absolwent: Kędziorka – P. Kidoń, Koszela, Stachowiak, Orkisz, Dutkiewicz, Rzepa, Łopuszyńska, E. Kidoń, Kotnicka
Paweł Wargenau
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz