Unihokeistki MMKS Podhale Nowy Targ nie zagrają w finale Mistrzostw Polski. W decydującym meczu we własnej hali, po dramatycznej grze, nowotarżanki uległy Absolwentowi Siedlec 4:5. Spotkanie zakończyło się skandalem, którego sprawcami byli sędziowie meczu.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"12047"}
Nie takiego wyniku półfinałowej rywalizacji pomiędzy zawodniczkami MMKS Podhale Nowy Targ i Absolwenta Siedlec oczekiwali sympatycy unihokeja na Podhalu. Już pierwsza porażka w Siedlcu była dla nowotarskich kibiców dużym i niemiłym zaskoczeniem. W rewanżu wszyscy spodziewali się zaciętej walki i wygranej, która przedłużyłaby szanse na występ w ścisłym finale. Niestety, ku rozpaczy kibiców, nasze zawodniczki przegrały mecz i zagrają jedynie w finale pocieszenia.
Początek spotkania nie wskazywał na dramatyczny „koniec” góralek. W 9 minucie Białoń, po podaniu E. Bryniarskiej, dała prowadzenie naszej drużynie. Chwilę potem świetną interwencją popisała się Guzik, zapobiegając utracie bramki. Nowotarżanki nie zwalniały tempa i w 13 minucie na 2:0, po kolejnej asyście E. Bryniarskiej, podwyższyła Fuła. Dosłownie 2 minuty później góralki zdobyły 3. bramkę. Z dystansu uderzyła Lech i piłeczka wpadła do siatki tuż nad ramieniem Kędziory. W końcówce pierwszej tercji obudziły się rywalki i w 19 minucie Kidoń, po podaniu Rzepy, strzeliła pierwszą bramkę dla Absolwenta.
Prawdziwą katastrofą można nazwać to, co wydarzyło się w tercji drugiej. W 26 minucie kontaktową bramkę dla zespołu Absolwenta zdobyła Kaczmarek. Wyrównanie padło 4 minuty później, a na listę strzelców tym razem wpisała się Orkisz. W tej części spotkania nowotarżankom gra w ogóle się nie układała, a akcje bramkowe można było policzyć na palcach jednej ręki. Niestety, przeciwniczki wykorzystywały przestoje w grze unihokeistek MMKS i zdobywały kolejne bramki. W 35 minucie zawodniczki z Siedlca objęły prowadzenie. Kozanecka zdecydowała się na uderzenie z dystansu i piłeczka wpadła w długi róg bramki góralek. Minutę później przyjezdne prowadziły już różnicą 2 bramek. W zamieszaniu przed bramką Podhala jedna z naszych zawodniczek tak niefortunnie interweniowała, że piłeczka wpadła do bramki nad leżącą Guzik. Od początku ostatniej tercji nastąpiła zmiana w bramce naszej drużyny. Nie najlepiej dysponowaną Guzik zastąpiła Mrugała. Chwilę później nasze zawodniczki zdobyły 4. bramkę, kiedy to Krzystyniak wykorzystała precyzyjne podanie Dębskiej. Unihokeistki Absolwenta od tego momentu bardzo umiejętnie się broniły, ograniczając się tylko do rozbijania ataków góralek.
Kilka minut przed końcową syreną doszło do skandalicznego zachowania sędziego Bartosza Zająca. Nieuprawniony do przebywania w boksie Absolwenta zwrócił uwagę sędziemu, że po wznowieniu gry nie ruszył zegar. Trener Arkadiusz Pysz zauważył, że protestujący mężczyzna nie jest wpisany do meczowego protokołu i powinien opuścić salę. Sędzia Zając usunął mężczyznę, ale przy okazji nakazał opuszczenie sali przedstawicielom mediów. Wspólnie z drugim arbitrem, Arturem Pyjosem, zabronili wykonywania zdjęć jednemu z dziennikarzy. Niczym nie uzasadnioną decyzją sędziowie uniemożliwili wykonywanie obowiązków służbowych przedstawicielom Gazety Krakowskiej, Dziennika Polskiego i Tygodnika Podhalańskiego.
Po zakończeniu meczu sędziowie w żaden sposób nie potrafili uzasadnić swej decyzji, a sędzia Zając po prostu uciekał przed próbującymi uzyskać wyjaśnienia dziennikarzami. Tym samym dał wyraz swojej ignorancji i zwykłego tchórzostwa. Najwyraźniej nie dorósł do tego, aby sędziować mecze o tak dużą stawkę, jak wejście do finału Mistrzostw Polski. Na szczęście sytuacja zbulwersowała również przedstawiciela Wydziału Sędziowskiego Polskiego Związku Unihokeja, który obiecał przedstawicielom mediów, że sprawa zachowania sędziego Zająca nie pozostanie bez echa.
W ostatnich sekundach spotkania nowotarżankom nie pomogło nawet wycofanie bramkarki i ostatecznie marzenia o grze w finale nasze sympatyczne zawodniczki muszą odłożyć przynajmniej na rok. – Tym razem nam się nie udało. Był to z pewnością mecz walki. O naszej porażce zdecydowała „przespana” przez nas II tercja. W ostatniej tercji rywalki grały wyraźnie na czas i udało im się dowieźć zwycięstwo do końca. Głęboko wierzę, że zespół się zmobilizuje i powalczymy o 3. miejsce – stwierdził po spotkaniu trener Jacek Michalski.
MMKS Podhale Nowy Targ – UKS Absolwent Siedlec 4:5 (3:1, 0:4, 1:0)
Bramki: Białoń 08:20, Fuła 11:34, Lech 11:43, Krzystyniak 42:32 – Kidoń 18:58, Kaczmarek 25:04, Orkisz 29:13, Kozanecka 34:18, sam. 35:57.
Sędziowali: Artur Pyjos i Bartosz Zając.
MMKS Podhale: Guzik (41’ Mrugała) – Białoń, E. Bryniarska, Bugajska, Dębska, Fuła, Grynia, Grzelec, Krzystyniak, Lech, Piekarczyk, Siuta, Skiba, Sopiarz, Timek, Sarna-Pohrebny.
UKS Absolwent: Kędziora – Orkisz, Kidoń, Kozanecka, Kaczmarek, Rzepa, Pawlik, Piwecka, Dutkiewicz, Kidoń, Pietrzyńska, Koszela.
Paweł Wargenau
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz