W meczu na szczycie tvrdoszyńskiej ligi unihokeja drużyna Steskal Team Nowy Targ doznała dotkliwej porażki z liderem rozgrywek.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"8535"}
Od trzech sezonów nowotarżanie występują w rozgrywkach na Słowacji. W tvrdoszyńskiej lidze grają zespoły złożone zarówno z amatorów, jak i zawodników mających za sobą występy w ligach profesjonalnych. Już w pierwszym sezonie nasi zawodnicy zdobyli brązowy medal, a rok później zakończyli sezon na drugim miejscu. Unihokeiści z Nowego Targu również w bieżącym sezonie należą do ścisłej czołówki. Przed ostatnią kolejką górale zajmowali w tabeli drugie miejsce i spotkanie ze Spartakiem Niżna było meczem o fotel lidera. Niestety gracze z Nowego Targu wystąpili w mocno osłabionym składzie. W składzie zabrakło między innymi kapitana zespołu Artura Burkata, a także Leszka Dziobonia, Sebastiana Kwaka i Dawida Fryźlewicza. Absencja tych zawodników wyraźnie odbiła się na poziomie gry naszego zespołu. Co prawda pierwsze minuty były bardzo wyrównane, ale to gospodarze objęli prowadzenie po składnej akcji pierwszej piątki. Chwilę po stracie bramki nowotarżanie ruszyli do zdecydowanych ataków i w krótkim czasie mogli doprowadzić do wyrównania. Niestety mimo bardzo efektownych ataków, naszym zawodnikom brakowało szczęścia w wykończeniu akcji pod bramką gospodarzy. Po jednej z akcji i kapitalnym uderzeniu Grzegorza Denenfelda gospodarzy uratował słupek, a po chwili bramkarz Spartaka musiał się wznieść na wyżyny swoich umiejętności, broniąc piękny strzał Łukasza Ślusarka.
Mocno zaangażowani w akcje ofensywne unihokeiści Steskal Team popełniali niestety kolejne błędy w obronie. Ich efektem były kolejne dwie bramki zdobyte przez zawodników z Niżnej. Do przerwy gospodarze prowadzili 3:0, ale grupka kibiców przybyłych na mecz z Nowego Targu nadal wierzyła w to, że ich pupile zdołają odwrócić losy meczu. Tym bardziej, że w 24 minucie wspomniany już Grzegorz Denenfeld kapitalnym uderzeniem tuż pod poprzeczkę pokonał bramkarza Spartaka. Dwie minuty później zapędy naszych graczy zostały ostudzone przez gospodarzy, kiedy po szybkiej akcji całego zespołu jeden z napastników uderzeniem w górny róg pokonał Piotra Bizuba. W 33 minucie było już 5:1 dla Spartaka i stało się jasne, że nasi zawodnicy nie zdołają tego spotkania wygrać. Co prawda minutę później Krzysztof Sulka zdobył drugą bramkę dla naszej drużyny, ale to było wszystko, na co stać było zespół z Nowego Targu. Kolejne gole padały wyłącznie po strzałach unihokeistów z Niżnej. Ostatnią w spotkaniu, dziewiątą bramkę, nasi przeciwnicy zdobyli na 6 sekund przed końcową syreną, ustalając wynik meczu na 9:2 dla Spartaka.
Mimo wysokiej porażki górale zasłużyli na słowa uznania, bowiem grając w mocno osłabionym składzie pokazali, że stać ich na błyskotliwe zagrania i przemyślane akcje. Na wyróżnienie w naszym zespole zasłużył z pewnością Wojciech Pala, który dobrze kierował poczynaniami kolegów i kilkakrotnie przebojowymi akcjami zagrażał bramce Spartaka. – Wiedzieliśmy, że czeka nas ciężkie spotkanie. Zagraliśmy bardzo osłabieni. Kilku kolegów zdecydowało się wziąć udział w uroczystościach pogrzebowych pary prezydenckiej w Krakowie i oczywiście uszanowaliśmy ich decyzję. Rywale szybko zdobyli trzy bramki i cofnęli się ograniczając swoją grę do kontrataków. Przytrafiło nam się zbyt wiele błędów w obronie, a na dodatek po stracie trzeciej bramki trochę uszło z nas powietrze. Przy stanie 3:1 dla Spartaka mogliśmy zdobyć bramkę kontaktową, jednak szybko zostaliśmy skontrowani i moim zdaniem od stanu 4:1 było już po meczu. Nie zrażamy się jednak, ponieważ wiemy, że w fazie play-off stać nas będzie na pokonanie tego wymagającego przeciwnika – powiedział po meczu Rafał Sulka.
Spartak Niżna – Steskal Team Nowy Targ 9:2 (3:0)Bramki dla Steskal Team: Grzegorz Denenfeld 24, Krzysztof Sulka 34
Sędziowali: Senan i Komacka
Steskal Team: Paweł Szewczyk (Piotr Bizub) – Rafał Sulka, Dariusz Panczakiewicz, Łukasz Ślusarek, Wojciech Pala, Krzysztof Sulka, Paweł Hamrol, Grzegorz Denenfeld, Maciej Gąsiennica.
Paweł Wargenau
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz