W trzecim sezonie swoich występów w Twardoszyńskiej Lidze Unihokeja, zawodnicy Steskal Team Nowy Targ sięgnęli po mistrzostwo.
Było to wspaniałe zwieńczenie niezwykle udanego dla nowotarskiego unihokeja weekendu. Zawodnicy z Nowego Targu od trzech lat walczą w Twardoszyńskiej Lidze Unihokeja. Dwa lata temu zdobyli brązowe medale. W roku ubiegłym stanęli na drugim stopniu. Tym razem przyszedł czas na zasłużony triumf. Tegoroczny finał był powtórką starcia z roku ubiegłego, bowiem nowotarżanie zmierzyli się w nim z zespołem Ovocnikovi, która w poprzednim sezonie występowała pod inną nazwą.
– Masz być jak Tommy Lee Jones w Ściganym - brzmiał okrzyk zespołu tuż przed meczem. – Bede! – krzyczeli wszyscy zawodnicy. Początek rywalizacji był bardzo nerwowy. Oba zespoły postanowiły przede wszystkim zabezpieczyć dostęp do własnej bramki i dlatego w pierwszej tercji gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Co prawda pierwszy groźniejszy strzał naszego zespołu miał miejsce już w 2 minucie, ale po uderzeniu Kwaka piłeczka odbiła się od słupka. Na kolejną dobrą akcję przybyli z Nowego Targu kibice czekali jednak aż do 15 minuty. Wówczas to K. Sulka huknął z dystansu, jednak i tym razem piłeczka wylądowała na słupku. Dwie minuty później w doskonałej sytuacji znalazł się Ł. Ślusarek, ale będąc cztery metry przed bramkarzem Ovocnikovi niestety spudłował. Kiedy wydawało się, że po pierwszej odsłonie na tablicy widniał będzie wynik bezbramkowy, jeden ze Słowaków powędrował na ławkę kar. W tym momencie kapitan Steskal Team Artur Burkat zebrał kolegów wokół siebie i ustalił taktykę rozegrania przewagi. Kiedy na zegarze do końca tej części gry pozostało 8 sekund, Burkat zagrał na lewą stronę do pali, który piekielnie mocno uderzył w kierunku bramki. Jego strzał bramkarz zdołał jeszcze odbić, ale wobec dobitki K. Sulki był już bezradny. Bramka do szatni nie zdeprymowała jednak obrońców tytułu, którzy od początku drugiej tercji z animuszem ruszyli do ataku.
W 22 minucie to im właśnie nie dopisało szczęście, kiedy po strzale z dystansu piłka odbiła się od poprzeczki bramki strzeżonej przez Szewczyka. W 30 minucie ponownie świetnym strzałem z dystansu popisał się Ł. Ślusarek, ale i tym razem piłeczka zadźwięczała na słupku Chwilę później w poprzeczkę z bliskiej odległości trafił M. Sulka. Do końca drugiej części gry wynik się nie zmienił i po 40 minutach nowotarżanie nadal minimalnie prowadzili 1:0. Trzecia odsłona zaczęła się od świetnej akcji Burkata, który ograł dwóch przeciwników i uderzył z dystansu. Po drodze tor lotu piłeczki próbował zmienić Pala, jednak ta padła łupem słowackiego bramkarza. Wybuch radości wstrząsnął halą sportową w Twardoszynie w 47 minucie. Z prawej strony boiska rzut wolny wykonał Ł. Ślusarek i uczynił to tak wspaniale, że M. Sulka dostawił tylko kij do zagranej przed bramkę piłeczki, a następnie utonął w objęciach kolegów. Z każdą chwilą ostatniej tercji mecz stawał się bardziej emocjonujący. Nowotarżanie jeszcze nie ochłonęli po zdobyciu drugiej bramki, a już grający od 30 minuty Bizub musiał wyciągnąć piłeczkę z siatki po tym jak jeden ze Słowaków wpakował ją do bramki z najbliższej odległości. Odpowiedź Steskal Team była jednak piorunująca. Upłynęło zaledwie 60 sekund, kiedy Bizub kapitalnym wyrzutem skierował piłeczkę do Ł. Ślusarka. Ten w pełnym biegu ją opanował, położył na parkiecie bramkarza po czym kropnął tuż pod poprzeczkę. Trudno opisać radość, która zapanowała w naszym zespole. Tym bardziej, że w 52 minucie nasi unihokeiści prowadzili już 4:1. Pala zdecydował się na indywidualną akcję, którą wykończył pięknym strzałem tuż przy słupku. Bramka ta stała się momentem przełomowym, bowiem gracze Ovocnikovi spuścili nieco z tonu. Na 5:1 podwyższył w 56 minucie Dzioboń, strzelając w samo okienko. W tym momencie nikt nie dopuszczał innego rozwiązania niż wygrana zespołu z Podhala. Spotkanie trzymało jednak w napięciu do końca, ponieważ w 57 minucie na ławce kar zasiadł Panczakiewicz i Słowacy przypuścili prawdziwy szturm na bramkę Bizuba. Ich starania o zmniejszenie rozmiarów porażki przyniosły efekt w 60 minucie i mecz zakończył się zwycięstwem Steskal Team 5:2.
Przyznać trzeba, że nasi unihokeiści w pełni zasłużyli na ten sukces, a swoją postawą w finale dostarczyli kibicom wiele satysfakcji. Oprócz okazałego pucharu przechodniego, nowotarżanie otrzymali puchar za zwycięstwo w tegorocznej edycji ligi. Najlepszym graczem sezonu uznano Wojciecha Palę. Nasi zawodnicy jako drużyna zostali też uhonorowani nagrodą Fair Play.
– Był to bardzo ciężki mecz. Bardzo musieliśmy uważać, aby nie stracić bramki. Z tym zespołem prowadziliśmy w poprzednim finale już 3:0, a jednak przegraliśmy 3:5. Tym razem byliśmy od początku do końca bardzo skoncentrowani. Wynik bardzo długo był sprawą otwartą. Po 40 minutach tylko 1:0 i cały czas trzeba było uważać. Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim kolegom z zespołu. Zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie i mamy powody do radości. Naprzeciw nas stanęło dzisiaj kilku zawodników będących reprezentantami juniorów Słowacji, a jednak potrafiliśmy pokazać nasze nie małe umiejętności. Wszyscy koledzy spisali się na medal i za to im bardzo dziękuję – powiedział po zwycięskim finale kapitan zespołu Artur Burkat.
Steskal Team – Ovocnikovia 5:2 (1:0, 0:0, 4:2)Bramki dla Steskal Team: K. Sulka 20, M. Sulka 47, Ł. Ślusarek 50, Pala 52, Dzioboń 56
Steskal Team Nowy Targ: Szewczyk (30’Bizub) – Burkat, Panczakiewicz, Dzioboń, K. Sulka, Pala, R. Sulka, Daniel, M. Sulka, Ł. Ślusarek, Kwak oraz Hamrol, Babiak
Paweł Wargenau
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz