Kadetki KS Gorce Nowy Targ gościnnie wzięły udział w turnieju o Puchar Gorc. W pierwszym spotkaniu zdecydowanie pokonały UKS Żak Nowy Sącz, ale od swojego trenera usłyszały po meczu wiele gorzkich słów.
Nasze młode koszykarki choć występowały w turnieju rozgrywanym w hali ich macierzystego klubu, to jednak nie mogły być klasyfikowane, bowiem grały z przeciwniczkami o rok a nawet dwa lata młodszymi. Trener Mirosław Ćwikiel chciał jednak sprawdzić formę swoich zawodniczek po wakacjach i przećwiczyć warianty gry, które stara się ze wszystkich sił wpajać młodym zawodniczkom z Nowego Targu. Niestety jego zdaniem postawa zespołu pozostawia na razie wiele do życzenia.
Jeszcze przed meczem szkoleniowiec góralek posadził na ławce jedną z liderek drużyny Kingę Piędel. – Odsunąłem Kingę od spotkania z Żakiem Nowy Sącz ponieważ zauważyłem, że w ogóle nie przykłada się do rozgrzewki. Nie mogę i nie będę tolerował takiej postawy – mówił trener KS Gorce. Zawodniczka ze spuszczoną głową nie kryła swojego rozczarowania. – Nie wiem co się dzieje. Staram się, ale jest mi ciężko. Od września, kiedy zaczęłam naukę w gimnazjum wszystko stało się inne. Więcej zajęć, nie mam kompletnie na nic czasu. Wierzę jednak, że uda mi się przetrwać te nienajlepsze chwile. Zarówno ja jak i koleżanki chcemy być drużyną i na pewno przezwyciężymy chwilowy kryzys – stwierdziła Piędel.
W pierwszej kwarcie wydawało się, że nasze koszykarki za wszelką cenę chcą zaprzeczyć krytycznym uwagom trenera. Od pierwszej sekundy zagrały bardzo agresywnie na całej powierzchni boiska. Chwilami przeciwniczki nie mogły wręcz wyprowadzić piłki spod własnego kosza. Góralki zaliczały mnóstwo przechwytów i zmuszały rywalki do częstych strat. Punktowały na tyle skutecznie, że po 5 minutach gry prowadziły 15:0. Koszykarki z Nowego Sącza sprawiały wrażenie kompletnie zagubionych i pewnie dlatego pierwsze punkty zdobyły dopiero 3,5 minuty przed zakończeniem tej części gry. Jak się później okazało były to w tej odsłonie jedyne 2 punkty i ostatecznie po 10 minutach nowotarżanki wygrywały 35:2.
Niestety ku zaskoczeniu kibiców, a jakby na potwierdzenie słów trenera Ćwikla druga kwarta była w wykonaniu naszych koszykarek katastrofalna. Zawodniczki Żaka dominowały na parkiecie bardzo wyraźnie i po blisko 7 minutach to one wygrywały tę odsłonę 14:0. Nowotarżanki natomiast pudłowały z niemal każdej, nawet najbardziej dogodnej pozycji. Mnożyły się straty i tę część gry bardzo wyraźnie 18:4 wygrały nowosądeczanki.
Początek trzeciej kwarty również nie wróżył nic dobrego z tą tylko zmianą, że tym razem już obie drużyny wykazywały zaskakującą wręcz indolencję w zdobywaniu punktów. Trener KS Gorce zachowywał wymuszony sposób, ale na 4 minuty i 50 sekund przed kończącą tę kwartę syreną wprowadził na parkiet ponownie pierwszą piątkę. Skutek był natychmiastowy i po 30 minutach kadetki z Nowego Targu prowadziły 55:22.
Kwarta czwarta nie była już tak emocjonująca jak trzy poprzednie. Góralki kontrolowały przebieg spotkania, ale gdyby poprawiły jeszcze precyzję swoich rzutów to zwycięstwo 73:25 byłoby z pewnością bardziej okazałe.
Nie da się jednak ukryć, że nasze zawodniczki zafundowały swojemu trenerowi i kibicom prawdziwą huśtawkę nastrojów, a ich forma daleka jest od oczekiwać Mirosława Ćwikla. Dlatego też po meczu szkoleniowiec nie krył zdenerwowania i frustracji. – W zespole z Nowego Sącza tylko 5 zawodniczek jest z rocznika 1997, a więc tak naprawdę graliśmy z zespołem o dwa lata młodszym. Graliśmy niestety słabo, wręcz beznadziejnie. Przede wszystkim nie przykładamy do się do szczegółów, które są według mnie bardzo ważne. Nie wystarczy być szybszym od przeciwnika. Nie dbamy natomiast o prawidłową technikę i to na wiele pozwala rywalkom. Nie jesteśmy skoncentrowani na treningach i na zawodach. W drugiej kwarcie chciałem dać szansę gry zawodniczkom, które Graja na co dzień mniej. Nie spodziewałem się jednak, że zagrają aż tak źle. Nie wróży to niczego dobrego, bowiem przyznam szczerze, że nie chcę prowadzić zespołu, który nie przykłada się do pracy. Nie chcę być trenerem za wszelką cenę. Jeśli nie będę w stanie dotrzeć do zawodniczek, to być może będzie potrzebna zmiana na stanowisku trenera – powiedział po pierwszym turniejowym starciu kadetek trener Mirosław Ćwikiel.
UKS Żak Nowy Sącz – KS Gorce Nowy Targ 25:75 (2:35, 18:4, 2:16, 3:20)
Punkty dla KS Gorce: D. Cyrwus 2, Jachna 9, Przybyło 8, Szopińska 10, Kubowicz 14, Rokiciak 14, Pudzisz 6, Wolska 4, Jachymiak 8, S. Cyrwus 0.
Więcej w najbliższym papierowym wydaniu Tygodnika Podhalańskiego.
Paweł Wargenau
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz