Koszykarze UKS Piątka Nowy Targ przegrali w spotkaniu ligowym ze starszymi od siebie zawodnikami z Tarnowa. O porażce zadecydowała fatalna postawa w drugiej i trzeciej kwarcie.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"10966"}
Miło było patrzeć, kiedy po przegranym meczu, zarówno trener Wojciech Polak jak i prezes klubu Maciej Trzciński (senior) nie załamywali rąk, a nawet na ich twarzach można było dostrzec uśmiech. Porażka z koszykarzami Pałacu Młodzieży z Tarnowa nie przyniosła nowotarżanom wstydu, a ponadto górale w 2 kwartach byli równorzędnym, a chwilami – lepszym zespołem od przeciwników. Goście górowali nad koszykarzami UKS Piątka niemal wszystkim. Byli o rok starsi, posiadali lepsze warunki fizyczne i co najważniejsze, byli dużo wyżsi. Nie przeszkodziło to jednak naszym młodym zawodnikom nawiązać bardzo wyrównanej walki w pierwszej kwarcie.
Wspaniałym rzutem za 3 punkty mecz rozpoczął Żmuda. Potem pewną przewagę uzyskali goście, którzy niemal wszystkie długie piłki zagrywali pod kosz Piątki, pod którym czekali dwaj bardzo wysocy zawodnicy. W odpowiedzi kapitalne solowe akcje przeprowadzał Derebas, wspomagany przez wspomnianego Żmudę. Niestety, bardzo nieskuteczny w tej części gry był Kowalczuk i z pewnością dlatego górale po 10 minutach przegrywali różnicą 4 punktów. Katastrofą natomiast skończyła się druga odsłona. Powracający po kontuzji Trzciński nie zapisze złotymi zgłoskami spotkania z tarnowianami. Lider Piątki, co prawda bardzo dobrze operował piłką, nie bał się akcji jeden na jeden i mimo asysty wysokich koszykarzy Pałacu Młodzieży, odważnie wchodził po kosz rywali, jednak po jego akcjach piłka ani razu nie chciała wpaść do kosza. Do tego doszła fatalna skuteczność pozostałych graczy Piątki, którzy w drugiej kwarcie reprezentowali naszą drużynę na parkiecie. Z rozgrywaniem piłki nie radził sobie zbyt dobrze Pierwoła, a Żegleń pod koszem zachowywał się niczym dziecko we mgle. Nic więc dziwnego, że tę kwartę nowotarżanie przegrali 6:32 i stało się jasne, że o zwycięstwie mogli już zapomnieć.
Po zmianie stron podopieczni Wojciecha Polaka próbowali ambitnie odrabiać straty, ale nadal nie potrafili sobie poradzić z wysokimi przeciwnikami. Dopiero w ostatniej kwarcie sympatyczni koszykarze Piątki przypuścili prawdziwy szturm na zespół z Tarnowa. W końcu rozegrał się Kowalczuk, który do rozpaczy doprowadzał graczy z Tarnowa swoimi przebojowymi wejściami pod kosz. Był przy tym niezwykle skuteczny i swój występ ostatecznie zakończył z 28 punktami na koncie. Kilka ciekawych akcji w czwartej kwarcie zaprezentował też Trzciński, a ponownie świetnie pod tablicami walczył Derebas. Swoją bardzo dobrą grą w końcówce meczu gospodarze zniwelowali nieco wysokie prowadzenie tarnowian i wygrali czwartą kwartę 18:10. W całym spotkaniu ulegli jednak różnicą 24 punktów, co nie znaczy, że nie postawili starszym od siebie przeciwnikom trudnych warunków. – Wynik jest, jaki jest, ale jestem zadowolony, że chłopcy dosyć wysoko przegrywając, nie odpuścili i zagrali do końca. Mankamentem była nasza gra w obronie. Nie potrafimy jeszcze pomagać sobie, kiedy w sytuacji jeden na jeden przeciwnik mija jednego z nas. Zbyt mało piłek zbieramy też z tablic i nie zawsze potrafimy odpowiednio zastawić. Mecz tak naprawdę przegraliśmy w drugiej kwarcie, ale mimo tego jestem zadowolony z postawy całego zespołu. Kilka kombinacyjnych akcji wyszło nam doskonale. W czwartej kwarcie swoje zrobił Kowalczuk, a świetny występ zaliczył też Derebas – podsumował spotkanie trener Wojciech Polak.
Dzień później szkoleniowiec Piątki miał jeszcze więcej powodów do zadowolenia. Jego podopieczni spotkali się w wyjazdowym meczu z MKS Limanowa. Górale nie zlekceważyli rywali i od początku osiągnęli ogromną przewagę. Nasi koszykarze zastosowali agresywną obronę na całym boisku, zaciekle walczyli pod obiema tablicami i byli bardzo skuteczni. Doskonałe tym razem spotkanie rozegrał Maciej Trzciński (junior), który zdobył dla naszej drużyny 39 punktów! Odnotować należy też dwa debiuty. W barwach UKS Piątka wystąpili po raz pierwszy Jakub Rokicki i Krystian Kuraś. Obaj młodzi zawodnicy pokazali się z dobrej strony. Na szczególne słowa uznania zasłużył Rokicki, który bardzo dobrze grał w obronie i wykazał się dużym opanowaniem i spokojem. Doskonale zagrali też Żmuda, Pierwoła i Senio. – Był to mecz, który oglądało się z przyjemnością. Chłopcy walczyli od początku do końca i za to należą im się słowa dużego uznania. Dołączyli do nas nowi zawodnicy i pokazali się z dobrej strony. Cieszę się z tego zwycięstwa i zaangażowania naszych zawodników w grę – powiedział po meczu prezes UKS Piątka, Maciej Trzciński (senior).
UKS Piątka Nowy Targ – MKS PM Tarnów 57:81 (16:20, 6:32, 17:19, 18:10)
Punkty dla Piątki: Kowalczuk 28, M. Leja 0, Senio, 0, Trzciński 2, Burdyn 0, Żmuda 3, P. Leja 0, Żegleń 4, Derebas 14, Szymański 0, Behounek 2, Pierwoła 4.
MKS Limanowa – UKS Piątka 31:109 (6:29, 7:27, 13:21, 5:32)Punkty dla UKS Piątka: Suder, M. Leja 6, Rokicki, Senio, Trzciński 39, Burdyn 8, Żmuda 24, Leja 7, Szymański 2, Balakowicz 6, Kuraś, Pierwoła 17.
Paweł Wargenau
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz