Koszykarze UKS Piątka Nowy Targ przegrali z Koroną Kraków w II fazie rozgrywek ligi młodzików. O porażce zadecydowała fatalna postawa naszego zespołu w pierwszej połowie.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"12111"}
Podopieczni trenera Wojciecha Polaka zaczęli spotkanie z krakowianami bardzo nerwowo. Praktycznie nic im nie wychodziło, zarówno w ataku jak i obronie. Pod koszem rywali nasi zawodnicy grali dość nonszalancko i z tego powodu większość rzutów w wykonaniu górali była, po prostu, niecelna. Z kolei pod własnym koszem młodzi nowotarżanie mieli spore problemy z wyprowadzeniem piłki. Powód był jeden – koszykarze Korony zastosowali grę wysokim pressingiem i zawodnicy Piątki nie potrafili sobie z tym poradzić. Po 120 sekundach gry goście prowadzili już 10:0 i szkoleniowiec Piątki poprosił o czas dla swego zespołu. Od tego momentu nowotarżanie poprawili nieco grę w podstawowych elementach, ale i tak po 10 minutach przegrywali różnicą 12 punktów. Katastrofalnie w wykonaniu koszykarzy Piątki wyglądała gra w drugiej kwarcie. Występujący w tej części gry na parkiecie nie byli w stanie w ogóle przeciwstawić się rywalom. Fatalnie zagrał lider drużyny Maciej Trzciński, który najwyraźniej zapomniał o tym, jaka odpowiedzialność na nim spoczywa i, że nie wypada najlepszemu w ostatnich tygodniach zawodnikowi schodzić poniżej przyzwoitego poziomu gry. Do słabej postawy kolegi dostosowali się, niestety, Kamil Pierwoła i Maksymilian Senio, m.in. dlatego do przerwy górale przegrywali 22:49.
W szatni trener Wojciech Polak miał z pewnością do powiedzenia wiele gorzkich słów swoim podopiecznym. Reprymenda najwyraźniej poskutkowała, bowiem od trzeciej kwarty obraz gry na parkiecie uległ zmianie. Szkoleniowiec nowotarskich koszykarzy postawił na tych zawodników, którzy jego zdaniem przejawiali największą ochotę do gry. Skutek był taki, że desygnowani do gry wykazali się ogromną ambicją i wolą walki. Na największe słowa uznania zasłużył Michał Kowalczuk. Po kilku akcjach okazało się, że „Kowal” wziął na siebie cały ciężar gry naszego zespołu i seryjnie zdobywał punkty. Oprócz punktów Kowalczuk zaliczył kilkanaście przechwytów i zbiórek, zarówno w ataku jak i obronie.
W trzeciej kwarcie, po jednej ze swoich licznych akcji, zdobył aż 4 punkty. Przed ostatnią kwartą goście prowadzili różnicą 15 punktów, ale konsekwentna gra nowotarskich koszykarzy spowodowała, że różnica ta w ostatnich 10 minutach systematycznie się zmniejszała. Tym bardziej, że najlepszy na parkiecie Kowalczuk miał wsparcie w dobrze dysponowanych Hubercie Derebasie i Danielu Żegleniu. Obaj w ostatniej części gry kilka razy udanie zbierali piłki pod tablicami i zdobywali punkty. Kiedy do końcowej syreny pozostała minuta i 19 sekund, Kowalczuk przeprowadził kolejną świetną akcję, po której nasi zawodnicy tracili do Korony już tylko 6 punktów. Na nieszczęście chwilę potem najlepszy w ekipie Piątki koszykarz musiał opuścić boisko za piąty faul. Wyraźnie podłamani tą sytuacją górale próbowali jeszcze gonić przeciwników, ale ostatecznie przegrali 74:82.
– W pierwszej połowie w naszych poczynaniach widać było, że mieliśmy sporą przerwę w ligowych rozgrywkach. Brak gry przez ponad miesiąc spowodował, że chłopcy nie byli w stanie złapać właściwego rytmu, co przełożyło się na bardzo słabą skuteczność. Koszykarze Korony przewyższali nas warunkami fizycznymi i to też miało duże znaczenie. W drugiej połowie przeciwnik trochę nas zlekceważył, a zagraliśmy bardzo ambitnie. Trochę żal końcówki, ponieważ byliśmy bliscy sprawienia dużej niespodzianki. Wspaniały mecz zagrał Kowalczuk, a na słowa pochwały zasłużyli także Derebas i Żegleń – powiedział po spotkaniu trener Wojciech Polak.
UKS Piątka Nowy Targ – Korona Kraków 74:82 (12:26, 10:23, 19:15, 33:18)Punkty dla Piątki: Kowalczuk 33, Żegleń 16, Derebas 15, Behounek 4, P. Leja 2, Górowski 2, Pierwoła 1, Trzciński 1, M. Leja 0, Szymański 0, Żmuda 0.
Paweł Wargenau
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz