Koszykarki nowotarskich Gorców rozegrały kolejne dwa spotkania w kategorii juniorek i juniorek starszych. Niestety oba mecze zakończyły się porażkami. Pierwszą z nich nasze dziewczęta zawdzięczają prowadzącym mecz w Starachowicach sędziom.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"7651"}
Mecz z Graczem Starachowice miał dla układu tabeli bardzo duże znaczenie. Zwycięstwo naszych koszykarek znacznie przybliżyłoby je do gry w ćwierćfinale mistrzostw Małopolski. Porażka natomiast znacznie komplikowała sytuację. Podopieczne trenera Wojciecha Polaka przystąpiły do tego meczu mocno zdeterminowane i skoncentrowane. Już na początku pierwszej kwarty Nykaza i Krzysztofiak trafiły w sumie trzy razy zza linii 6, 25 metra i nasze dziewczęta uzyskały nawet 11 punktową przewagę. Potem przez bardzo długi czas trwała wyrównana walka i ostatecznie po 10 minutach juniorki Gorców prowadziły różnicą siedmiu punktów.
W drugiej odsłonie niemal cały czas gra toczyła się punkt za punkt, ale Góralki kontrolowały przebieg wydarzeń na parkiecie i nie pozwoliły rywalkom zbliżyć się nawet o punkt. W trzeciej kwarcie nowotarżanki podkręciły jeszcze tempo gry i zyskały kolejnych kilka punktów. Ostatecznie, kiedy oba zespoły wychodziły na parkiet, aby rozegrać ostatnie 10 minut meczu reprezentantki Nowego Targu prowadziły 12 punktami.
Od samego początku tej części gry na parkiecie niestety dominowali sędziowie. Już wyznaczenie na sędziego głównego reprezentującego Starachowice Jerzego Kochańskiego było delikatnie mówiąc niestosownością. Natomiast to, co arbiter główny wyczyniał na parkiecie, wołało o pomstę do nieba. Znany ze swej powściągliwości w wypowiadaniu się na temat pracy sędziów szkoleniowiec Gorców tym razem już nie wytrzymał – Brak mi słów, aby opisać to co robili z nami sędziowie. Po trzech minutach ostatniej odsłony musieliśmy bardzo uważać, bowiem Nykaza, Perhon i Leśnicka miały już po 4 faule. Sędziowie zaczęli gwizdać nam błędy, których po prostu nie popełnialiśmy. Nykaza prawidłowo mija rywalkę, składa się do rzutu, a sędzia gwiżdże błąd kroków. Paranoja. Jak obiektywni byli sędziowie, niech świadczy fakt, że u naszych przeciwniczek dopatrzyli się pierwszego faulu dopiero na 25 sekund przed zakończeniem tej kwarty – ze złością skomentował postawę sędziów szkoleniowiec Gorców. Trudno się dziwić nerwom trenera, który na własne oczy widział jak niweczona jest praca jego i jego podopiecznych. Trudno też jest milczeć w sytuacji, kiedy w sporcie młodzieżowym dochodzi do ordynarnych przekrętów. Zawodniczki Gorców nie przegrały tego meczu. Zwycięstwo zostało im po prostu ukradzione przez ludzi z gwizdkiem. Władze klubu Gorce powinny złożyć oficjalny protest na poczynania sędziów, ale szkoleniowiec nowotarżanek z rezygnacją machnął tylko ręką. – Niczego to nie zmieni. Może tylko tyle, że później byłoby jeszcze gorzej - stwierdził ze smutkiem. Przykre jest to, że do takich niepokojących sytuacji dochodzi już na szczeblu sportu młodzieżowego. Nasuwa się w tym miejscu pytanie, czy takie postępowanie arbitrów nie zabije w młodych ludziach chęci do uprawiania sportu i zdrowej rywalizacji? Może nadszedł już czas, aby dokonać głębokiej weryfikacji umiejętności sędziów nie tylko na boiskach piłki nożnej, ale także w innych dyscyplinach sportu.
Dzień później w wyższej kategorii, czyli juniorek starszych nasze dziewczęta zmierzyły się z koleżankami z Pałacu Młodzieży w Tarnowie. Nowotarżanki nie były faworytkami tego spotkania i traktowały to spotkanie czysto szkoleniowo. Widać jednak było, że mecz w Starachowicach kosztował Góralki sporo zdrowia, bowiem na ich twarzach trudno było szukać uśmiechu czy zaciętości. Nie brakowało natomiast ambicji, którą nowotarżanki nadrabiały zmęczenie. Tarnowianki górowały nad koszykarkami Gorców warunkami fizycznymi, ale podopieczne Wojciecha Polaka szybkością niwelowały tę przewagę. Pierwszą kwartę Góralki minimalnie przegrały i rywalki dopiero w drugiej osiągnęły znaczącą przewagę. O jej rozmiarze zadecydowała fantastyczna wręcz skuteczność zawodniczek z Tarnowa w rzutach za trzy punkty. Aż siedem razy piłka po takich rzutach lądowała niestety w koszu Góralek. Zawodniczki Gorców uległy w drugiej odsłonie 9:33 i stało się jasne, że tego meczu nie będą w stanie wygrać. Tym większe należą się im słowa uznania za postawę w drugiej połowie. Góralki doskonale zaczęły sobie radzić w obronie, częściej przechwytywały piłkę po błędach przeciwniczek i kończyły szybkie kontrataki celnymi rzutami.
– Postanowiliśmy przećwiczyć obronę kombinowaną. I wychodziło to naprawdę nieźle. Dziewczyny broniły doskonale i widać było, że wiedzą co robić na parkiecie. Rywalki załatwiły sprawę zwycięstwa rzutami za trzy punkty. Miały fantastyczną skuteczność. Tylko pogratulować. Muszę jednak pochwalić moje podopieczne za ambicję i wolę walki. – stwierdził trener Polak. Nowotarżanki drugą połowę wygrały i zasłużyły na duże brawa. Imponowały konsekwencją w grze i znacznie poprawiły skuteczność. W trzeciej i czwartej kwarcie zdobyły w sumie 40 punktów i chociaż nie zdołały odrobić strat, to swoja grą dostarczyły kibicom zgromadzonym w hali ośrodka Gorce sporo radości. Porażka ta nie przyniosła wstydu naszym koszykarkom, a pokazała jednocześnie, że w Góralkach drzemią nieprzeciętne możliwości. Wypada wierzyć, że już wkrótce nasze dziewczęta będą w stanie z powodzeniem rywalizować z najlepszymi w Małopolsce.
UMKS Gracz Starachowice – Gorce Steskal Nowy Targ 85:81 (15:22, 22:22, 18:23, 30:14)Gorce: Krzysztofiak 19, Perhon 13, Jeżewska, Słaby 10, Nykaza 27, Żegleń 10, Leśnicka 2, Kram
Gorce Steskal Nowy Targ – PM Tarnów 64:85 (15:17, 9-33, 20:19, 20:16)Gorce: Krzysztofiak 19, Nykaza 19, Perhon 4, Jeżewska, Słaby 10, Żegleń 4, Leśnicka 1, Kram 2, Lasak 5, Czubernat
Paweł Wargenau
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz