Koszykarze UKS Piątka odnieśli w lidze kolejne wartościowe zwycięstwo. Tym razem w pokonanym polu pozostawili zespół Glimaru Gorlice.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"8115"}
Przed rozpoczęciem spotkania trener chłopców z Nowego Targu nie chciał wypowiadać się na temat szans swych podopiecznych na zwycięstwo. – Trudno cokolwiek wyrokować. Cały czas powtarzam, że dopiero jesteśmy na starcie. Mam nadzieję, że przede wszystkim chłopcy włożą w mecz maksimum zaangażowania – przekonywał trener Wojciech Polak. Tymczasem w pierwszej kwarcie oba zespoły sprawiały wrażenie, jakby chciały wyczekać na ruch rywala. Po siedmiu minutach gry na zegarze świetlnym widniał wynik7:7, a na parkiecie nie działo się nic ciekawego. Dopiero w końcówce części gry skuteczniej zaatakowali goście i po dziesięciu minutach zdołali odskoczyć młodym góralom na 6 punktów. Ci jednak umiejętnie instruowani przez szkoleniowca już od drugiej odsłony zaczęli odrabianie strat. Po pierwszej połowie gospodarze przegrywali różnicą czterech punktów, jednak konsekwentnie realizowali wytyczne trenera.
– Zdecydowałem, że w tym spotkaniu będziemy kryli na całym boisku, każdy swego. Chcę, aby zawodnicy zaczęli grać już bardziej poważną koszykówkę. Muszą dużo biegać, agresywnie, ale czysto bronić i wypracowywać sobie pozycje do rzutów – podkreślał szkoleniowiec Piątki. I rzeczywiście. Kilka razy z ust trenera padły pod adresem nowotarżan gorzkie słowa, kiedy zamiast wchodzić pod kosz przeciwników, próbowali najczęściej nieskutecznie rzucać z półdystansu. Obrona i zmuszanie przeciwnika do błędu przynosiły zamierzony skutek. W trzeciej kwarcie po kilku ładnych kombinacyjnych akcjach nasi gracze zebrali z trybun gromkie brawa. Przed ostatnią kwartą goście prowadzili 43:42 i wiadomo było, że losy tego meczu rozstrzygną się w końcówce. Ta jednak okazała się w wykonaniu gospodarzy doskonała. Sygnał do zaciętej walki na całym parkiecie dał Pierwoła, zdobywając drugi raz w historii występów Piątki w lidze punkty rzutem zza linii 6,25 metra. Pod koszem rywali szalał Kowalczuk, który dzięki swej skuteczności zapisał na swoim koncie 21 zdobytych punktów. Niewiele gorszym dorobkiem mogli się popisać Derebas i wspomniany już Pierwoła. Pierwszy z nich rzucił 16 punktów, natomiast drugi zdobyła zaledwie trzy mniej. Bardzo dobrze w akcjach pod koszem rywali prezentował się również Trzciński, który oprócz 10-punktowej zdobyczy, mógł się poszczycić sporym osiągnięciem w prowadzeniu gry na połowie koszykarzy z Gorlic. Niezwykle ambitną grę zaprezentował też Żmuda, który kilkakrotnie szybkimi atakami przy bocznych liniach zmuszał przeciwników do tego, aby zatrzymywali go nieprzepisowo.
Ostatecznie ostatnią odsłonę ku niekłamanej radości kibiców nowotarżanie wygrali 26:13 i w całym spotkaniu odnieśli zasłużone zwycięstwo różnicą 12 punktów. – Takie mecze z pewnością dodają nam wiary we własne siły i możliwości. Dziękuję chłopakom za walkę i nieustępliwość. W takich meczach, kiedy się przegrywa, a następnie z mozołem odrabia straty, buduje się i konsoliduje drużyna. Jestem zadowolony z tego, że zawodnicy już teraz pokazują, że są odporni psychicznie i potrafią skutecznie walczyć do końca – podsumował występ swoich koszykarzy trener Wojciech Polak.
UKS Piątka Nowy Targ – Glimar Gorlice 68:56 (11:17, 14:12, 17:14, 26:13)UKS Piątka: Kowalczuk 21, Trzciński 10, Bryniarski 2, Żmuda 6, Derebas 16, Pierwoła 13, Suder, P. Leja, Żegleń, Szymański, Balakowicz, Behounek.
Paweł Wargenau
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz