Podopieczne trenera Mirosława Ćwikla sezon 2009/2010 zakończyły na 9-12 miejscu w Polsce. Jest to niewątpliwy sukces naszych koszykarek, choć ich opiekun wierzy, że zawodniczki stać na więcej.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"9822"}
Przed rozpoczęciem sezonu trener Mirosław Ćwikiel zakładał, że przy odrobinie szczęścia jego podopieczne powinny wygrać rywalizację w lidze i awansować do rozgrywek centralnych z pierwszego miejsca. Jego założenia pokrzyżowały niestety dwie porażki z krakowską Wisłą. Na domiar złego były one bardzo przykre, ponieważ minimalne. W pierwszym spotkaniu koszykarki nowotarskich Gorców uległy krakowiankom dwoma punktami, natomiast w rewanżu o zwycięstwie wiślaczek zdecydował jeden punkt. Grając w jednocześnie w starszej kategorii nowotarżanki dwukrotnie z tym samym zespołem wygrały. Trzeba jednak przyznać, że w sezonie zasadniczym nasze koszykarki niemal w każdym spotkaniu dyktowały rywalkom warunki gry.
– We wszystkich spotkaniach broniliśmy bardzo agresywnie na całym boisku przyzwyczajając tym samym nasze zawodniczki do dużego wysiłku i biegania. Czasami wyglądało to tak, że lepiej nam wychodziła obrona na całym boisku niż pod własnym koszem. Na szczęście moje podopieczne coraz lepiej rozumieją się na boisku, potrafią przewidzieć zachowanie przeciwnika i odpowiednio zareagować na jego ruch – podsumowuje grę koszykarek Gorców trener Mirosław Ćwikiel. Gra w ataku z kolei miała się opierać na indywidualnym wyszkoleniu zawodniczek oraz tak zwanej grze według zasad. W przypadku nowotarżanek oznaczało to dostosowanie się wszystkich zawodniczek do tego co wykonywała na parkiecie koszykarka posiadająca piłkę. Według trenera młodziczek każda z koszykarek zagrała w sezonie przynajmniej jedno bardzo dobre spotkanie. Szkoleniowcowi brakowało natomiast u zawodniczek powtarzalności, aby mógł się przekonać, iż doskonała dyspozycja w meczu poprzednim nie była dziełem przypadku. – Niemal cały ciężar gry spoczywał na barkach trzech zawodniczek, które na zakończenie sezonu znalazły się w dziesiątce najlepszych strzelczyń. Pierwsze miejsce zajęła Kinga Piędel ze średnią 20,2 punktu na mecz. Na drugim miejscu znalazła się Justyna Rokiciak 18,9 a dziesiątkę zamyka Joanna Jachymiak ze średnią 12,7. Mam nadzieję, że te trzy zawodniczki już na stałe zadomowiły się w kadrze Małopolski swojego rocznika. Pozostałe koszykarki jak Joanna Szopińska, Aleksandra Jachna, Martyna Przybyło, Dominika Cyrwus, Sylwia Cyrwus, Zuzanna Długopolska, Anna Pudzisz, Magdalena Kubowicz i Katarzyna Wolska muszą bardzo dużo pracować by móc toczyć walkę jak równy z równym z przeciwniczkami bijącymi nas na głowę warunkami fizycznymi. W moim odczuciu zbyt łatwo staramy się przerzucać odpowiedzialność za wynik na pierwsze trzy wymienione przeze mnie zawodniczki – kontynuuje szkoleniowiec nowotarżanek. Podkreślić zatem należy, że zajęcie miejsca 9-12 w Polsce jest dla tego zespołu sporym osiągnięciem. Tym bardziej, że w półfinale góralki uległy późniejszym mistrzyniom z Poznania oraz zdobywczyniom czwartego miejsca z Kutna. Przy odrobinie szczęścia nowotarżanki mogły nawet pokusić się o awans do finałów mistrzostw Polski. Szkoleniowca Gorców cieszy również fakt, że zespół uniknął poważniejszych kontuzji, co dobrze rokuje na przyszłość.
Co do planów na przyszłość to z pewnością praca jaką wykonuje trener Ćwikiel spowoduje, że jeszcze nie raz Nowy targ będzie dumny z postawy swych koszykarek. Oczywiście w procesie szkolenia trzeba brać poprawkę na elementy, na które trenerzy wpływu nie mają i mieć nie mogą. Trener naszych młodziczek nie będzie miał do dyspozycji sześciu pełnowymiarowych sal do koszykówki, jak to jest w 50 tysięcznym Kutnie. Trudno też będzie dorównać poziomem organizacji Wołominowi, w którym systematyczne nabory do klas sportowych spowodowały, że 38 tysięczne miasto leżące opodal stolicy świętować mogło zdobycie kolejnego medalu mistrzostw kraju. Są jednak zdaniem trenera również takie elementy nad którymi warto popracować i które można poprawić - Nie ma zbyt wyraźnej różnicy w wyszkoleniu technicznym pomiędzy najlepszymi w Polsce, a zespołami na naszym poziomie. Zarysowuje się jednak przewaga w warunkach fizycznych oraz motoryce. Przeciwniczki są wyższe, mocniej zbudowane, szybsze i mocniejsze. Praktycznie na dzień dzisiejszy tylko Justyna Rokiciak (po poprawieniu kozłowania) miałaby szansę grać w zespole z finałowej dwójki (MUKS Poznań i Huragan Wołomin). Tak więc poprawa w usprawnieniu dziewcząt to główne zadanie na następny sezon. Myślę, że nawet kosztem nie awansowania do rozgrywek szczebla centralnego, ponieważ i tak będziemy grać młodszym rocznikiem. Przy obecnych parametrach fizycznych i sprawnościowych poprawienie tylko techniki niewiele nam pomoże. Oczywiście rozwój zespołu to również rozwój trenera tak więc ja ze swej strony biorę udział w większości kursokonferencji trenerskich, aby pogłębiać swoją wiedzę – kończy trener Ćwikiel. Nie ulega wątpliwości, że młodym koszykarkom przydałaby się też większa pomoc z zewnątrz. Chodzi oczywiście o zacieśnienie współpracy z urzędem miasta, szkołami i rodzicami. Dwa lata temu trenerzy Wojciech Polak i Mirosław Ćwikiel zaproponowali miastu Nowy Targ program rozwoju koszykówki dziewcząt. Niestety został on odrzucony bez należytego uzasadnienia. Zdaniem szkoleniowca nowotarżanek Komisja Sportu zajmuje się głównie podziałem pieniędzy, a stworzona została do tego, aby poprzez plany rozwoju wspierać wysiłki ludzi, którzy z pasją tworzą silne drużyny w różnych dyscyplinach. Wypada w tym miejscu podziękować w imieniu trenera i zawodniczek instytucjom i osobom wspierającym zespół naszych młodziczek. Trudno w tym miejscu pominąć sponsorów takich jak Ryszard Steskal, Zespół Elektrowni Wodnych Niedzica czy Jutę Wiesława Kubicza. Trenerowi w jego pracy z zespołem pomagają też Witold Chamuczyński i Marek Piędel. Dzięki wszystkim wymienionym drużyna młodziczek może z powodzeniem reprezentować nasze miasto zarówno w rozgrywkach wojewódzkich jak i ogólnopolskich. Sympatycznym koszykarkom i mich trenerowi wypada życzyć, aby kolejny sezon przyniósł nowe sukcesy i radość sympatykom koszykówki na Podhalu.
Paweł Wargenau
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz