Patryk Piasecki (JBG-2 Professional MTB Team) oraz Michalina Ziółkowska (Volkswagen Samochody Użytkowe) okazali się najszybsi na dystansie Grand Fondo podczas wyścigu kolarskiego Bukovina Lang Team Maraton MTB w Bukowinie Tatrzańskiej.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"33513"}
W zawodach wystartowało około 500 kolarzy. To był z pewnością najbardziej wymagający maraton rowerowy Lang Team w tym sezonie. Trasa pieczołowicie przygotowana, z wieloma trudnymi podjazdami, pełna niespodzianek i trudnych technicznie zjazdów. Swoje trzy grosze wtrąciła pogoda, a deszcz, który towarzyszył zawodnikom niemal od startu do mety, potęgował tylko emocje i skalę trudności.
Kolarze, mimo tych wszystkich przeciwności, stanęli na wysokości zadania i dostarczyli niezwykłych emocji kibicom. Na dystansie mini (24 km) najszybszy okazał się Tomasz Sikora (Głogoczów), który przyznał, że to jeden z najtrudniejszych maratonów. - Trasa, pogoda, wszystko się złożyło w jedną całość. Ale lubię takie warunki: błoto, deszcz i trudną technicznie trasę. Czasem trzeba zamknąć oczy i przejechać jak najszybciej. Właśnie na tych trawiastych, śliskich jak lód fragmentach nadrobiłem najwięcej sekund - mówił na mecie zwycięzca.
Najlepszą zawodniczką dystansu mini okazała się Monika Grzebinoga (Brzeszcze). Na medio (45 km) triumfowała z kolei Katarzyna Łysek z ProCycling.pl, a wśród mężczyzn najszybszy był Mateusz Zoń (Taurus Kreidler MTB Team). Wreszcie grand fondo (66 km) padło łupem Michaliny Ziółkowskiej wśród kobiet i Patryka Piaseckiego wśród mężczyzn.
- Trenować wolę w słońcu, ale jeśli chodzi o wyścig, to właśnie takie jest prawdziwe kolarstwo górskie: deszcz, błoto, ciężkie podjazdy, trudne technicznie zjazdy. O to w tym wszystkim chodzi. Od początku chciałem pourywać rywali, więc narzuciłem szybkie tempo. Jechał ze mną Kuba Zamroźniak, ale miał defekt na ostatniej rundzie. Szkoda, bo wolałbym walczyć z nim na finiszu. Ale to młody i utalentowany zawodnik, na pewno niejedno zwycięstwo przed nim - mówił na mecie Piasecki, który jechał z niebywałą jak na te warunki średnią prędkością 22 km/h.
- Wszystkim kolarzom należą się podziękowania i gratulacje. Po pierwsze za to, że podjęli wyzwanie, bo ta trasa była wielkim wyzwaniem. Po drugie za to, że sprostali zadaniu i w końcu za to, że dostarczyli nam tylu emocji. A to, że są zadowoleni z pobytu i z maratonu, jest fantastyczne, bo taki był cel tej imprezy. Dlatego jest ogromna chęć, aby organizować ją ponownie w przyszłym roku - podsumował Stanisław Łukaszczyk, wójt gminy Bukowina Tatrzańska.
- Naszą współpracę z Bukovina Resort rozpoczęliśmy kilkanaście lat temu właśnie od rowerów górskich. To się przeniosło potem na rowery szosowe i dziś mamy tutaj maraton MTB, królewski etap Tour de Pologne, Tour de Pologne Amatorów, a w tym roku także Tour de Pologne Women. Cieszę się, że możemy kolarzom z całego świata zaproponować tak piękne i wymagające trasy - powiedział Czesław Lang, dyrektor generalny Lang Team.
- Nawiązując do Tour de Pologne, można powiedzieć, że mamy również królewski maraton MTB. Zawsze staramy się zapewnić najwyższy stopień trudności. Chwała zawodnikom, którzy podejmują takie wyzwania. Z tego co słyszę, wszyscy są zadowoleni, więc myślę, że będziemy kontynuować tę imprezę w przyszłych latach - dodał Piotr Kuchta, prezes Zarządu Bukovina Resort.
opr.
mz
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz