Kolarze z nowotarskich grup – Górskie Orły i Kelly’s Team – zainaugurowali ściganie się o punkty. Nowotarska ekipa podzielona została w tym roku na dwie grupy. Kolarze spod szyldu Górskie Orły startują na krótkich dystansach, w cross county, natomiast Kelly’s Team uczestniczą w maratonach.
O występach w popularnym Langu informujemy w innym miejscu. Tutaj garść informacji w wyścigu z cyklu Eska Fujifilm Bike Maraton, który odbył się we Wrocławiu. Wypadli nieźle, kilkoro Podhalańczyków stanęło na „pudle”. Lepiej zaprezentowały się panie, niż panowie.
– Rzeczywiście, nasze panie „pobiły” panów – mówi Jan Blańda, szef grupy Kelly’s Team. – Świetnie się zaprezentowały w bardzo mocnej stawce. Mam nadzieję, że nie było to ich ostatnie słowo i w kolejnych wyścigach potwierdzą dobre przygotowanie do sezonu. Mężczyznom nie leżała trasa. Wiodła głównie płaskimi terenami, po piasku i kamieniach, a nam takie niezbyt odpowiadają. Trzeba przyznać, że trasa była szybka i wymagająca, ale nie umywa się do górskich. Wolimy góry i wierzę, że w następnych wyścigach pokażą, co potrafią. Na pierwszych kilometrach uformowała się czołówka i zabrakło w niej moich kolarzy.
Na najdłuższej trasie Giga, liczącej 86 km, na drugiej pozycji w K2 (19-30 lat) finiszowała Anna Kowalczyk. Szybsza od niej okazała się Sylwia Kapusta (Corratec Team), która wyprzedziła Kowalczyk o blisko 20 minut. Kowalczyk, to nowa twarz w zespole Jana Blańdy. – Już w poprzednich sezonach przymierzała się do naszego teamu, ale zdecydowała się na ściganie na krótkich dystansach i treningi w młodzieżowej kadrze. Teraz zaoferowała swoje usługi w maratonach – mówi szef grupy.
Na czwartej pozycji w K2 linię mety minęła Debora Jaworska, dla której priorytetem będą wyścigi na „klasycznych” dystansach. Przed obiema klubowymi koleżankami finiszowała Katarzyna Galewicz. Uzyskała czwarty czas dnia w „open”, który dał jej najniższy stopień podium w K3.
Na dystansie Mega (59 km) przedstawicielki Kelly’s Team spisały się jeszcze lepiej. Udanie w drużynie zadebiutowała Katarzyna Polakowska, która była najszybsza w „open” i swej kategorii wiekowej K2. Zwycięstwem Elżbiety Spławskiej zakończyła się rywalizacja w K3, a tuż za podium znalazła się Anna Niewińska w K4.
W rywalizacji panów już takich osiągnięć podhalańska grupa nie odnotowała. Lepiej spisała się młodzież, niż doświadczeni jeźdźcy. Znakomity występ zaliczył w grupie do 16 lat Bartłomiej Grzybacz. Na dystansie Mega okazał się bezkonkurencyjny, wyprzedzając o 4 minuty Michała Kowalczyka (Taris Puszczykowo). Czwarty w M1 (do 18 lat) finiszował Emanuel Piaskowy, zaś na 7. miejscu finiszował Konrad Bochenek. Piaskowy 2. miejscem w „Langu” zapewnił sobie start w Pucharze Świata, ale… trzeba znaleźć sponsora. On oraz Grzybacz zostali objęci szerokim szkoleniem przez Andrzeja Piątka, trenera kadry, który doprowadził Maję Włoszczowską do srebrnego olimpijskiego medalu w Pekinie.
W M3 trzecią lokatę wywalczył nowy nabytek grupy, Mariusz Ciekliński. Dużo mniej udany występ miał inny debiutant Dominik Oględziński, jednym z czołowych w kraju „górali” w kategorii masters w kraju. We Wrocławiu był dopiero 16., ale dzień wcześniej otrzymał rower i nie był jeszcze objeżdżony.
Na dystansie Giga rywalizował Mirosław Bieniasz, który dotychczas był gwiazdą grupy, trzykrotnym zwycięzcą najtrudniejszego wyścigu wieloetapowego TransCarpatii. Do mety dotarł na 8. pozycji w swojej kategorii wiekowej, a 19. lokatę zajął w „open”. Do najszybszego (wygrał w open i M3) Bogdana Czarnoty (Kross Racing) stracił aż 11 minut. W M2 na 12. pozycji sklasyfikowany został Dawid Nowicki, a 25. czas wykręcił Tomasz Ziembla. – Po występie panów pozostał pewien niedosyt – przyznaje Jan Blańda. – Trzeba też przyznać, że jest ogromna rywalizacja. Wszyscy kolarze są świetnie przygotowani do sezonu.
W najstarszej kategorii M6 (powyżej 60 lat) zwyciężył na dystansie Giga Marcin Syrzistie z Zakopanego (niezrzeszony). W klasyfikacji Open był 61. Z kolei w M5 megamaratonu na 2. miejscu ukończył wyścig ojciec znanych alpejek – Mieczysław Berezik z Zakopanego.
W punktacji drużynowej Kelly’s Team uplasował się na 4. pozycji. Najlepsza okazała się ekipa Corratec Team, która wyprzedziła Twomark Cannondale Antyradio Team oraz Eska Xenofit Team.
sl
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz