Niemal 10 tysięcy widzów obserwowało zawody halowego Pucharu Świata w motocyklowym enduro – pierwszej eliminacji halowych mistrzostw świata. W Barcelonie bezkonkurencyjny był Hiszpan Ivan Cervantes, drugie miejsce zajął nowotarżanin Tadeusz Błażusiak, który wyprzedził Fina Mikę Aholę. Polak broni zdobytego przed rokiem tytułu wicemistrzowskiego.
Obsada zawodów była niezwykle mocna. Na starcie pojawiło się sześciu mistrzów świata, w tym takie sławy jak Hiszpan Ivan Cervantes czy Fin Mika Ahola. Ogółem wystartowało 40 motocyklistów. Błażusiak bez problemu zakwalifikował się do trzech wyścigów finałowych, w których wystartowało 14 najlepszych.
W pierwszym wyścigu Polak prowadził do ostatniego okrążenia. Trzy zakręty przed końcem popełnił błąd i został wyprzedzony przez Cervantesa. Drugi wyścig był popisem Włocha Alesandro Belomettiego, który pewnie wygrał, wyprzedzając Błażusiaka i Cervantesa.
Przed trzecim wyścigiem wiadomo było, że na zwycięstwo szansę mają tylko Cervantes (25 pkt) i Błażusiak (24 pkt). Polak po starcie wskoczył na drugą pozycję za Belomettiego. Ten jednak pechowo upadł na pierwszej hopce i zatarasował Polakowi drogę. Motocykl Tadka zaklinował się z maszyną Włocha i obaj zawodnicy spadli na ostatnie miejsca. Błażusiak rozpoczął szaloną pogoń i zdołał się przebić na czwarte miejsce. Wygrał Cervantes, rodowity Katalończyk, ku radości wypełnionej po brzegi hali. Drugie miejsce zajął Błażusiak. W Barcelonie wystartował także drugi Polak – Bartek Obłucki, który uplasował się na ósmej pozycji.
– Jestem bardzo zadowolony z drugiego miejsca, które jest idealną pozycją wyjściową do następnych rund – przekonuje Tadeusz Błażusiak. – W ubiegłym roku byłem szybki, ale popełniłem sporo błędów. Teraz wiedziałem na co mnie stać. Skuteczność startu nie tylko ode mnie zależy, ale także od rywali. Ich błąd może dużo kosztować. Po dwóch dobrych stratach, w trzecim właśnie mnie to dotknęło, straciłem 10 sekund. Chciałem rozpocząć mistrzostwa w pierwszej trójce i się udało. Trasa świetna, nie było na niej żadnych utrudnień, stąd też była bardzo szybka. Aby odnieść sukces trzeba było utrzymać właściwy rytm jazdy.
Wkrótce mistrzostwa Ameryki w Las Vegas, trzymamy kciuki za Tadka.
Wyniki po pierwszej rundzie Indoor Enduro: 1. Ivan Cervantes (Hiszpania; KTM) – 40 pkt, 2. Tadeusz Błażusiak (Polska; KTM) – 32, 3. Mika Ahola (Finlandia; Honda) – 25, 4. Xavier Galindo (Hiszpania; KTM) – 22, 5. Thomas Oldrati (Włochy; KTM) – 19.
Kilka dni wcześniej Tadeusz Błażusiak startował na włoskiej ziemi. Na starcie w Mediolanie stanęło trzydziestu motocyklistów, sama europejska czołówka w ekstremalnym enduro. Na starcie pojawił się też, co było sporą sensacją, 7-krotny mistrz świata w trialu Brytyjczyk Doug Lampkin, z którym Błażusiak rywalizował w mistrzostwach świata w tejże dyscyplinie. Okazało się, że po sukcesach Polaka, który w zeszłym roku porzucił trial na rzecz enduro, także inne firmy motocyklowe postanowiły wykorzystać w enduro czołowych zawodników trialowych.
Błażusiak jak burza przeszedł przez kwalifikacje i bez problemu zakwalifikował się do finału zawodów, wygrywając bieg eliminacyjny. Okazało się, że Lampkin i Bet-hune nie poszli w ślady Polaka. Obu zawodnikom nie udało się nawet wejść do finału. Nie wystarczą umiejętności trialowe. Trzeba mieć jeszcze szybkość!
Polak jeżdżący w barwach KTM wystąpił w finale i miał świetny start. Jechał na drugiej pozycji. Pod koniec pierwszego okrążenia doszło jednak do pechowego zdarzenia. Na którejś z muld przesunął się transponder, który służy do elektronicznego pomiaru czasu. Urządzenie, które montuje się na przednim teleskopie, przesunęło się tak, iż zaczęło blokować kierownicę przy skręcie w prawo o 60 procent. Błażusiak próbował zmienić położenie transpondera, jednak bezskutecznie i znowu dostarczył nam dreszczyku emocji. Mistrz skupił się na tym, by w ogóle dojechać do mety i…dojechał. Niewiele zabrakło mu, by stanął na „pudle”. Ostatecznie jako czwarty przeciął linię mety. Wygrał Francuz Antoine Meo, przed Hiszpanem Ivanem Cervantesem i Finem Simo Kirrsi.
Stefan Leśniowski
0 0
Tadek nasz jest typowym gorolem, Tadziu powodzenia.Zycza gorole zAmaryki
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz