Nie takiej inauguracji rundy wiosennej oczekiwali sympatycy piłkarzy z Białki Tatrzańskiej. Po meczu walki i problematycznym rzucie karnym walczący o awans do IV ligi górale ulegli KS Tymbark 1:2.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"12174"}
Piłkarze z Białki Tatrzańskiej nie ukrywali, że z dużymi nadziejami oczekiwali wznowienia rozgrywek V ligi. Celem naszych zawodników jest bowiem historyczny awans drużyny do grona zespołów występujących w IV lidze. Początek rundy wiosennej śmiało jednak można nazwać falstartem. Już w 8 minucie Truty pierwszy raz, po strzale S. Boczonia, zobaczył piłkę we własnej bramce, ale na szczęście arbiter dopatrzył się w tej sytuacji spalonego. W 14 minucie nasz bramkarz nie miał już tyle szczęścia, kiedy Majeran otrzymał podanie za plecy obrońców Watry i płaskim strzałem przy krótkim słupku dał prowadzenie gościom. Już 2 minuty później piłkarze Watry mogli wyrównać, ale po strzale głową Remiasza piłkę zmierzającą w długi róg w ostatniej chwili wybił jeden z obrońców KS Tymbark. W 21 minucie Łojek uderzył technicznie po podaniu A. Rabiańskiego, ale piłka w niewielkiej odległości poszybowała nad poprzeczką bramki Zawady.
Ataki gospodarzy przyniosły skutek w 25 minucie. A. Rabiański zagrał do Zubka, który głową zgrał piłkę do nadbiegającego Handzla. Ten, nie wiele myśląc, huknął z 16 metrów w długi róg i bramkarz Tymbarku był bezradny. Chwilę potem grający prezes Watry dośrodkował w pole karne, ale strzał głową Stramy golkiper gości obronił na raty. W końcowych fragmentach pierwszej połowy indywidualną akcją popisał się Remiasz. Minął dwóch obrońców, ale po jego strzale piłka minimalnie minęła słupek. Pierwsza połowa wyraźnie pokazała, że piłkarze gości przyjechali do Białki Tatrzańskiej po remis i temu podporządkowali całą swoją taktykę.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. W 56 minucie, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Kowalczyka, Janasik uderzył piłkę głową, ale w sobie tylko wiadomy sposób końcami palców wybił ją Zawada. Później trwała wymiana ciosów z obu stron, a nie radzący sobie zupełnie sędzia Marciniak rozdzielał tylko żółte kartoniki. W 75 minucie goście mieli wymarzoną sytuację do objęcia prowadzenia. Po uderzeniu z rzutu wolnego Truty niezbyt pewnie interweniował, ale dobitka jednego z graczy Tymbarku wylądowała na poprzeczce. Losy spotkania rozstrzygnęły się w 81 minucie. Wbiegający z piłką w pole karne Czaja padł jak długi, a sędzia bez namysłu wskazał na 11 metr przed bramką Watry. Problem w tym, że po pierwsze sędzia liniowy nie zauważył przynajmniej dwumetrowego spalonego, na którym był Czaja, dochodząc do piłki. Po drugie interweniujący Truty nawet nie dotknął szarżującego zawodnika gości, a arbiter główny, po prostu, dał się nabrać na aktorski wręcz upadek piłkarza Tymbarku. Pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się S. Boczoń i goście wywieźli z Białki Tatrzańskiej komplet punktów. Co prawda, w 84 minucie powinno paść dla Watry wyrównanie po akcji A. Rabiańskiego, ale i tym razem skompromitował się sędzia. Prezes Watry wbiegł z futbolówką w pole karne i został „skoszony” przez dwóch obrońców Tymbarku. Arbiter, zamiast podyktować rzut karny dla gospodarzy, pokazał A. Rabiańskiemu żółtą kartkę. Kolejny raz okazało się, że o losach meczu zadecydowała postawa człowieka z gwizdkiem, który tak naprawdę nie powinien sędziować nawet spotkań ligi podwórkowej. Martwić może z pewnością strata 3 punktów, ale cieszy zaangażowanie i nieustępliwość piłkarzy Watry na początku rundy wiosennej. Podopieczni trenera Stanisława Stramy zajmują obecnie w lidze 6. miejsce, ale z pewnością będą walczyć o pozycję gwarantującą im awans do IV ligi. Naszych piłkarzy czekają teraz aż 4 mecze wyjazdowe z rzędu i należy wierzyć, że przywiozą z nich jak największą ilość punktów.
KS Watra Białka Tatrzańska – KS Tymbark 1:2 (1:1)Bramki: Handzel 25 – Majeran 14, S. Boczoń 82 karny.
Żółte kartki: Janasik, Truty, P. Rabiański, Strama, A. Rabiański – Kuczarb, Sułkowski, Kuc.
Sędziował Robert Marciniak.
Widzów 100.
Watra: Truty – Strama, Kowalczyk, Łojek – Janasik, P. Rabiański (82 Dziubasik), A. Rabiański, Handzel, Tepper (68 Król) – Remiasz – Zubek.
Tymbark: Zawada – Kurczab, Wojtasiński, S. Boczoń, Olejarz, Wojtas, Koza (70 Kuc), Sułkowski, Naściszewski (38 Bukowski), Majeran (85 Wikar), K. Boczoń (60 Czaja).
Paweł WargenauWspółpraca Piotr Dziubasik
0 0
Z balonika uchodzi powietrze...
0 0
Jak zwykle płaczą przegrani sędzia może i słaby mylił sie w dwie strony ale zamiast krytykować trzeba zacząć grać ...wygrał lepszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz