Po fantastycznej pierwszej połowie, czterech golach strzelonych w 20 minut i hat tricku Kłosowskiego, w 20 minut KS Zakopane w derbowym spotkaniu V ligi pokonał Poroniec Poronin.
KS Zakopane - Poroniec Poronin 4:0 (4:0)Bramki: Kłosowski 14, 31, 34 Wesołowski 23
Sędziował: Marcin Ogórek z Nowego Sącza.
Żółte kartki: Kłosowski - M. Nuciak, Chrobak, Szczypciak. Czerwona kartka: M. Nuciak 53 min. (druga żółta).
Widzów 300.
Zakopane: D. Paszuda - Stanek, Murzyn, Piekarczyk, Krzystyniak - Drabik (Długosz 82), Frasunek, Leniewicz, Król (Malacina 84) - Wesołowski, Kłosowski (Karkoszka 84)
Poroniec: Juszczyk - Potoczak, Cudzich, Gutt (Michał Stasik 46), Czerwiec - B. Nuciak (Kulawik 46), Świder (Łukaszczyk 46), M. Nuciak, Chrobak - Szczypciak, Połomski (Tatar 70)
Statystyki derbów:Strzały: 14:7
Strzały celne: 8:3
Sytuacje podbramkowe: 10:4
Rzuty rożne: 6:5
Tak bajecznych i, co najważniejsze, skutecznych 20 minut w meczu derbowym nie spodziewali się chyba najwięksi optymiści w drużynie gospodarzy, szczególnie że Poroniec gra w tym sezonie wzmocniony kilkoma zawodnikami z Ryszardem Czerwcam na czele. Ten 43-letni zawodnik to 28-krotny reprezentant Polski. Ma na swoim koncie 4 tytuły Mistrza Polski (2 zdobyte z Widzewem Łódź i 2 z Wisłą Kraków). Piłkarz w 1996 r. grał nawet w Lidze Mistrzów. Wtedy w rozgrywkach tych ostatni raz występował polski zespół - Widzew Łódź, a Czerwiec w wygranym 2:0 meczu ze Steauą Bukareszt strzelił jedną z bramek.
Mecz przy ul. Orkana w Zakopanem rozpoczął się od wyrównanego kwadransa, w czasie którego żadna ze stron nie uzyskała przewagi. W tym okresie gry jedynym ciekawszym wydarzeniem na boisku była sytuacja, w której jeden z piłkarzy Porońca runął jak długi w polu karnym gospodarzy. Poroniec domagał się karnego, ale sędzia za symulowanie pokazał żółtą kartkę piłkarzowi przyjezdnych.
Worek z bramkami rozwiązał się w 14 minucie. Po wrzucie z autu z prawej strony piłka w polu karnym trafiła do Kłosowskiego. Mimo asysty dwóch obrońców, w tym samego Ryszarda Czerwca, Kłosowski z kilku metrów trafił do siatki. Pięć minut później ten sam piłkarz z 20 metrów uderzył wprost do bramki. W 23 minucie piękną akcję przeprowadził Król. Na lewej stronie odebrał piłkę przeciwnikowi, na pełnej szybkości minął Czerwca i idealnie dograł na 10 metr do Wesołowskiego, któremu nie wypadało spudłować. Zrobiło się 2:0. W 31 minucie ponownie lewą stroną przedarł się będący w znakomitej formie Król, idealnie dograł na głowę do Kłosowskiego i było 3:0. W 34 minucie, po kolejnej kontrze gospodarzy, Wesołowski ładnie podał do Kłosowskiego, a ten z ostrego kąta pokonał bramkarza gości i mógł się cieszyć z klasycznego hat-tricka. Przewaga Zakopanego była wielka. Nie dość powiedzieć, że pierwszy celny i niegroźny strzał Poroniec oddał w 40 minucie.
Druga połowa nie przyniosła już wielkich emocji. Trener Porońca dokonał trzech zmian i goście prezentowali się nieco lepiej. Od 53 minuty po dwóch czerwonych kartkach z boiska zszedł M. Nuciak i goście grali w dziesięciu. Wcale nie przełożyło się to na obraz gry. Mecz był bardziej wyrównany i Poroniec parę razy w końcu zagroził bramce Juszczyka, który był jednak pewnym punktem swojej drużyny. Gospodarze też mieli okazję do podwyższenia, ale strzały Frasunka i Kłosowskiego nie znalazły drogi do siatki.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz