Wygraną z Korzenną piłkarze KS Zakopane udowodnili, że porażka w poprzednim meczu z Kobylanką była tylko wypadkiem przy pracy. Zakopiańczycy pozostają liderami V ligi.
KS Zakopane - ULKS Korzenna 3:2 (1:1)Bramki: Leniewicz 13, Król 65, Karkoszka 76 - Olszewski 28, Stawiarski 88.
Żółte kartki: Frasunek, Wesołowski - Radzik, Rosiak
KS Zakopane: Kożuch - Stanek, Gaura (Piekarczyk 46), Murzyn, Krzystyniak - Leniewicz, Frasunek, Babicz (Wesołowski 46), Król (Wicher 82) - Kłosowski (Karkoszka 72), Drabik.
Niespodziewanie goście przeprowadzili pierwszą groźna akcję, ale strzał napastnika Korzennej w 2 minucie minął bramkę Kożucha. W odpowiedzi Król dynamicznie wbiegł w pole karne, odegrał do Leniewicza, który nie trafił w bramkę. W 10 minucie prawą stroną przedarł się Kłosowski, jego strzał minął bramkarza gości, ale przeszedł także o 30 centymetrów obok słupka. W 13 minucie piłka wybijana przez obrońców Korzennej trafiła na 20 metr do Leniewicza. Ten posłał bombę w samo okienko i Zakopane cieszyło się z prowadzenia.
Od tego momentu gra wyrównała się. Pierwszym ostrzeżeniem dla zakopiańczyków była sytuacja z 19 minuty, kiedy strzał piłkarza Korzennej, Kożuch sparował na rzut rożny. W 28 minucie goście wykonywali rzut wolny. Dośrodkowaną na długi słupek piłkę Olszewski umieścił pod poprzeczką bramki Kożucha.
Od tego momentu zakopiańczycy ponownie osiągnęli przewagę. Z 30 metrów groźnie strzelał Frasunek, ale bramkarz złapał piłkę. W 35 minucie Król minął dwóch rywali, ale jego strzał o pół metra minął okienko. W 42 minucie najbliżej drugiej bramki był Frasunek, jednak jego strzał trafił w poprzeczkę.
Po przerwie gospodarze kontynuowali ataki. W 52 minucie, po dośrodkowaniu piłki w pole karne i strzale Wesołowskiego, piłka otarła się o poprzeczkę. To jednak goście mieli w odstępie pięciu minut dwie idealne sytuacje. W pierwszej napastnik gości przerzucił już piłkę nad Kożuchem, przeskakiwał nad nim i runął jak długi. Była to bardzo kontrowersyjna sytuacja, goście domagali się podyktowania karnego, ale zamiast tego, za protesty, zostali ukarani żółtymi kartkami. W 61 minucie w podobnej sytuacji, również sam na sam, świetną interwencją popisał się bramkarz Zakopanego. Niewykorzystane szanse zemściły się na gościach w 65 minucie. Wówczas piękny rajd lewą stroną przeprowadził Król. Minął kilku rywali i strzelił nie do obrony.
W 76 minucie na 3:1 po akcji Leniewicza podwyższył wprowadzony na boisko Karkoszka. Wydawało się, że zakopiańczycy spokojnie będą kontrolować grę, jednak w 88 minucie spotkania sędzia podyktował rzut karny, pewnie wykorzystany przez Stawiarskiego. Zapowiadała się emocjonująca końcówka, na szczęście zakopiańczycy mądrze utrzymywali piłkę daleko od bramki i Korzenna nie zagroziła już bramce Kożucha. Zakopiańczycy utrzymali więc pozycję lidera i w następnej kolejce zmierzą się na wyjeździe z Olimpią Pisarzowa.
Więcej zdjęć z meczu i relacje z pozostałych spotkań V ligi w papierowym wydaniu TP.
p
0 0
KSZ oby tak dalej!!!!!!! Predzej czy pozniej odjedziecie z taka gra reszcie stawki!!!Poroniec zacznie jezdzic wiec potraci,a Losos-kwestia czasu!!!!!!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz