Walka, nerwy i grad żółtych kartek towarzyszyły kończącemu sezon w A klasie spotkaniu Szarotki Nowy Targ z Lubaniem Tylmanowa. Mimo zwycięstwa, piłkarze z Nowego Targu najprawdopodobniej o utrzymanie powalczą w barażach.
Szarotka Nowy Targ – Lubań Tylmanowa 3:2 (2:0)
Bramki: Ślusarek 2, Radek 3, Karpiel 52 (k) – Kurnyta 55, Kwit 88
Żółta kartka: Ślusarek, Dziurdzik, Bobek – Kozielec, Noworolnik, Konopka B, Kasprzak.
Czerwona kartka: Polczak (dwie żółte) – Piszczek (dwie żółte)
Sędziował: Jan Pawlikowski
Szarotka: Trzeciak, Gołuchowski, Dziurdzik, Karpiel, Polczak, Leśniakiewicz (46’Wójciak), Bobek, Luberda, Ślusarek, Radek (46’ Hajnos), Słabo (80’ Wąchała).
Lubań Tylmanowa: Ligas M, Kozielec, Noworolnik (64’ Ziemianek), Piszczek, Gołdyn, Konopka B, Talarczyk (66’ Udziela), Wiatr (46’ Kasprzak), Konopka M, Ligas G (60’ Kwit), Kurnyta.
Gospodarze rozpoczęli mecz od bardzo mocnego uderzenia. Już po trzech minutach na tablicy widniał bowiem wynik 2:0 dla Szarotki. Trenerzy i zawodnicy rezerwowi obu drużyn nie zajęli jeszcze na dobre miejsc na ławce, kiedy w 2 minucie Luberda zagrał przed polem karnym do Ł. Ślusarka, a ten nie wiele myśląc, uderzył z pierwszej piłki w długi róg bramki M.Ligasa. 1:0 dla Szarotki. Podopieczni trenera A. Ślusarka nie zwalniani tempa. Minutę później w objęcia kolegów wpadł Radek, który wykorzystując dobre podanie Luberdy, strzałem z 14 metrów nie dał szans bramkarzowi gości i podwyższył na 2:0. Po stracie drugiej bramki piłkarze z Tylmanowej zachowywali się jak sparaliżowani. Przez kolejne 15 minut goście mieli poważne problemy z opuszczeniem własnej połowy. Tymczasem gracze w niebieskich strojach przeprowadzali atak za atakiem. W 10 minucie z rzutu wolnego ładnie uderzał Słaboń, ale bramkarz Lubania z trudem zdołał wybić piłkę. W 22 minucie z prawej strony dośrodkował Radek, a chwilę później zawodnicy z Nowego Targu domagali się rzutu karnego. W polu 16 metrów padł jak długi Słaboń, jednak arbiter spotkania pozostał w tej sytuacji niewzruszony. Piłkarze Lubania ocknęli się z letargu dopiero w 30 minucie. Po dośrodkowaniu B. Konopki doskonałym wyjściem z bramki popisał się Trzeciak i przeciął zagranie piłkarza z Tylmanowej. Kolejną groźnie zapowiadającą się kontrę goście przeprowadzili dopiero w 41 minucie. Z prawej strony popędził z piłką Kozielec i wrzucił ją w pole karne Szarotki. Futbolówka minęła niemal wszystkich zawodników, a desperacją wykazał się Kurnyta, który skiksował przy próbie strzału przewrotką. Chwilę później ostry gwizdek sędziego zakończył pierwszą część spotkania.
Po zmianie stron do ataku ruszyli goście, ale już w 52 minucie nacięli się na kontrę Szarotki. Hajnos wbiegł z piłką w pole karne i został „wycięty” osiem metrów przed bramką M. Ligasa. Do piłki podszedł Karpiel i pewnie podwyższył z jedenastki na 3:0. Uśpieni wysokim prowadzeniem zawodnicy Szarotki popełnili fatalny w skutkach błąd w 55 minucie. M. Konopka w polu karnym zagrał na ósmy metr do Kurnyty, a ten pięknym strzałem pod poprzeczkę pokonał Trzeciaka i było 3:1. Od tego momentu zarysowała się wyraźna przewaga Lubania. Kolejne ataki na bramkę Trzeciaka inicjował B. Konopka, ale Kurnyta i M. Konopka marnowali precyzyjne podania. W 76 minucie Polczak faulował w polu karnym, ale po piekielnie silnym strzale Kurnyty z karnego, piłka odbiła się od poprzeczki i wyszła na aut bramkowy. Chwilę później w środkowej części boiska padł Słaboń, a swoją drugą żółtą i tym samym czerwoną, ujrzał Piszczek. Ozdobą całego meczu mogła być akcja z 82 minuty. 24 metry przed bramką Lubania faulowany był Hajnos, ale atomowy strzał Ł. Ślusarka trafił w słupek bramki strzeżonej przez M. Ligasa. Minutę później w roli głównej wystąpił sędzia spotkania. Po walce bark w bark Dziurdzika z Kwitem, arbiter podyktował bardzo problematyczny rzut karny, a wykonujący jedenastkę M. Konopka po prostu nie trafił w bramkę. W 88 minucie goście zdobyli bramkę kontaktową po pięknej indywidualnej akcji Kasprzaka. Zawodnik Lubania kapitalnie wszedł w pole karne i zagrał na środek do Kwita, który bez problemów skierował piłkę do siatki gospodarzy. Do końca meczu zawodnikom Szarotki udało się kontrolować już przebieg gry i po ostatnim gwizdku sędziego mogli się cieszyć ze zwycięstwa. Problem polega jednak na tym, że wskutek totalnego zamieszania na wszystkich szczeblach rozgrywek nie wiadomo, czy drużyna Szarotki utrzymała się w A klasie, czy też będzie musiała grać w barażach. Problem ten dotyczy zresztą wszystkich drużyn, począwszy od ekstraklasy, a na rozgrywkach w klasie C kończąc. Pozostaje w tym miejscu postawić tylko pytanie, czy działacze z PZPN i OZPN nie powinni skończyć z tą farsą i przekazać klubom w całej Polsce jasne i przejrzyste zasady funkcjonowania na poszczególnych szczeblach? Kiedy skończą się gierki mordujące nasz futbol i odbierające energię młodym piłkarzom, ich trenerom i klubowym działaczom, którzy najczęściej pracują z czystej pasji i miłości do piłki nożnej, za swój wysiłek nie otrzymując zazwyczaj zapłaty nawet w postaci prostego „dziękuję”! Niestety, znając naszą piłkarską rzeczywistość, pytanie to pozostanie zapewne bez odpowiedzi…
Paweł Wargenau
0 0
Szarotka się utrzyma bo inaczej być nie może,ot cała prawda.I PP też zdobędą,nie chcą ale muszą!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz