Piłka nożna

Zamknij

Ten Puchar do Maniów należy!

Paweł Wargenau 16:43, 14.07.2010
Treść artykułu pod wideo ↓

W finałowym spotkaniu o Puchar Polski na szczeblu Podhala zespół Lubania Maniowy rozgromił na stadionie w Ostrowsku piłkarzy Wierchów Rabka Zdrój Tym samym podopieczni trenera Marka Żołądzia potwierdzili swoją absolutną dominację na Podhalu.

::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"9622"}

Mecze pucharowe niezależnie od szczebla rozgrywek rządzą się swoimi prawami. Nieraz zdarzało się, że murowany faworyt doznawał sensacyjnej porażki z niżej notowanym rywalem. Zdarzało się tak jednak tylko wówczas, jeśli drużyna skazywana z góry na porażkę podejmuje heroiczną walkę i wznosi się na wyżyny swoich umiejętności. W przypadku rabczańskich Wierchów tak się nie stało i dlatego nietakt dawno zdegradowani do A klasy piłkarze doznali w finale Pucharu Polski na szczeblu Podhala sromotnej porażki. Zanim to jednak nastąpiło z przyjemnością należy odnotować, że Podhalański Podokręg Piłki Nożnej postarał się o oprawę godną finału. Przed spotkaniem hymn państwowy odegrała orkiestra dęta Ochotniczej Straży Pożarnej z Waksmundu pod dowództwem kapelmistrza Marka Kolasy, a chwilę później licznie zgromadzeni kibice byli świadkami wzruszającej uroczystości. Po 15 latach kariery z zieloną murawą pożegnał się sędziując oficjalnie ostatni mecz najlepszy zdaniem wielu arbiter na Podhalu, Bogusław Górnik. Pan Bogusław zaczynał jako piłkarz, aby w 1995 roku przywdziać czarny trykot sędziego. Tegoroczny finał był 1500 spotkaniem w karierze tego arbitra. Pracując z gwizdkiem sędziował mecze wszystkich szczebli rozgrywek na Podhalu, a ponadto między innymi sparingowe mecze takich drużyn jak Legia Warszawa, Ruch Chorzów czy GKS Katowice. Za swą niewątpliwą karierę otrzymał z rąk prezesa PPPN Dariusza Mazura puchar i słowa serdecznych podziękowań. Teraz pan Bogusław zapewne skupi się na przewodniczeniu Kolegium Sędziów PPPN. Chwilę później Bogusław Górnik przystąpił już do sędziowania tego jednostronnego widowiska.

Już w 4 minucie pierwszą szansę miał Kurnyta, ale nie zdołał opanować piłki w polu karnym i ta padła łupem obrońców z Rabki. W 14 minucie piłkarze IV ligowego jedynaka otworzyli worek z bramkami. Po nieudanej pułapce offsidowej w polu karnym znalazł się Waksmundzki i strzałem w długi róg nie dał szans Szaredce. Cztery minuty później po wymianie podań między Kurnytą a Komorkiem ten ostatni z około ośmiu metrów wpakował piłkę pod poprzeczkę bramki Wierchów. W 24 minucie było już praktycznie po meczu. Pięknym rajdem lewą stroną popisał się bardzo aktywny Sral, następnie po ograniu jednego z obrońców Wierchów posłał piłkę w pole karne. Tam przepuścił ją Waksmundzki, a będący na 18 metrze Hałgas precyzyjnym uderzeniem przy słupku pokonał bramkarza z Rabki. W 29 minucie pierwszy, ale bardzo niecelny strzał na bramkę Hładowczaka oddał Jagosz. Chwilę potem ponownie lewą stroną z piłką popędził Sral. Pomocnik Lubania zagrał do Waksmundzkiego, który z kolei chciał wzdłuż bramki skierować futbolówkę do Kurnyty. Na przeszkodzie jego zamierzeniom stanął jednak Szaredko, który kapitalna interwencją przeciął lot piłki. Po upływie zaledwie 60 sekund druga i zarazem ostatnią groźną akcję pierwszej połowie przeprowadzili rabczanie. Dwukrotnie za sprawą Jagosza, a sekundy później Gacka próbowali pokonać Hładowczaka, jednak przy drugim uderzeniu bramkarz Lubania z najwyższym trudem zdołał wybić piłkę na rzut rożny. W 34 minucie Sral zdecydował się na strzał z około 16 metrów i piłka minimalnie minęła prawy słupek bramki Wierchów. Dwie minuty później pomocnik Lubania wpisał się na listę strzelców, choć przyznać trzeba, że bramka była dziełem przypadku. Akcję lewa stroną tym razem przeprowadził Pietrzak, zagrywając następnie do Srala. Ten strzelił prosto w bramkarza, a odbita piłka trafiła ponownie w pomocnika Maniów i wpadła ostatecznie do siatki graczy z Rabki. Nie upłynęła jeszcze minuta, a podopieczni Marka Żołądzia prowadzili już 5:0. Pietrzak tym razem ograł dwóch obrońców z prawej strony pola karnego i zagrał piłkę wzdłuż bramki. Formalności dopełnił Kurnyta i piłkarze Wierchów sprawiali wrażenie znokautowanych. Na nieszczęście dla nich zawodnicy Lubania nie dali im odetchnąć i w 39 minucie zdobyli szóstą bramkę. Pietrzak skopiował swój wyczyn sprzed dwóch minut, a do siatki rabczan tym razem z bliskiej odległości trafił Komorek.

W przerwie na murawie pojawili się młodzi piłkarze Dunajca Ostrowsko, który otrzymali puchar za zwycięstwo w podhalańskiej lidze juniorów młodszych.

Po zmianie stron ponownie zaatakowali zawodnicy z IV ligi. W 50 minucie Jędrol uderzył z około 18 metrów, ale Szaredko niemal cudem zdołał sparować piłkę na rzut rożny. W 63 minucie zgromadzeni na trybunie kibice obejrzeli bramkę meczu. Sral przeprowadził indywidualną akcję środkiem boiska, następnie ograł niemal całą obronę Wierchów, położył bramkarza i spokojnie posłał piłkę do pustej siatki. Później najwyraźniej upał doskwierał piłkarzom obu zespołów bowiem na boisku nie działo się nic nadzwyczajnego. Co prawda piłkarze Lubania starali się dążyć do zdobycia kolejnych bramek, ale ich poczynaniom brakowało skuteczności. Dopiero w 79 minucie sympatycy futbolu obejrzeli kolejną, ósmą już bramkę. Waksmundzki świetnie prostopadłym podaniem uruchomił Jędrola, który wyciągnął bramkarza i z ostrego kata skierował futbolówkę do pustej bramki. Wynik meczu na 9:0 ustalił w 87 minucie Waksmundzki i triumf Lubania stał się faktem. Piłka po raz dziesiąty trafiła co prawda w końcówce meczu do siatki Wierchów, jednak sędzia asystent dopatrzył się w tej sytuacji pozycji spalonej Kurnyty. Kiedy sędzia Bogusław Górnik zagwizdał po raz ostatni w swej karierze, piłkarze z Maniów nie eksponowali nawet zbytnio swoje radości. Dopiero kiedy na ich szyjach zawisły złote medale, a Sylwester Kurnyta jako kapitan wzniósł okazały puchar mogli się poczuć rzeczywistymi zdobywcami Pucharu Polski na szczeblu swego podokręgu. Nie brakowało komentarzy, że żal było patrzeć na smutne twarze pokonanych, ale piłka potrafi być brutalna i finaliści z Rabki dobitnie się o tym przekonali. – Przyznaję, że nie spodziewaliśmy się takiego pogromu, ale mimo wszystko szczerze gratulujemy Lubaniowi. Chcieliśmy powalczyć z Iv ligowym zespołem, jednak różnica trzech klas była zbyt mocno widoczna. Przygotowanie kondycyjne, umiejętności piłkarskie i taktyka przemawiały za naszym rywalem. My spadliśmy do A klasy i musimy teraz skoncentrować się na tym, aby szybko powrócić do grona zespołów VI ligi – powiedział po przegranym przez Wierchy spotkaniu kierownik zespołu Tomasz Traczyk. Po wypiciu okazałego szampana piłkarze Lubania kilkakrotnie podrzucili z radości do góry swojego trenera. Trudno im się dziwić, bowiem Marek Żołądź okazał się godnym kontynuatorem dzieła, które zapoczątkował w Maniowach trener Bartłomiej Walczak.

– Jeszcze przed meczem uczulałem chłopaków, że do tego spotkania należy podejść profesjonalnie. Przyznaję, że przeciwnik nie postawił nam dzisiaj trudnych warunków, ale i tak jestem zadowolony z realizacji założeń taktycznych. Współczuję piłkarzom z Rabki, bowiem trafili na naszą naprawdę świetną dyspozycję. Nie byli nam się dzisiaj w stanie przeciwstawić i stąd taki, a nie inny wynik. Myślę, że tym meczem udowodniliśmy wszystkim, iż w tym momencie gramy w piłkę najlepiej na Podhalu. Trochę dziwnie się czuję zbierając gratulacje ze wszystkich stron. Powinniśmy je odbierać razem z Bartkiem Bartczakiem, który przecież stworzył trzon tego zespołu. Co ważne nie mieliśmy dzisiaj problemów z motywacją. Rozmawiałem długo z zawodnikami i podkreślałem, że zwycięstwo w Pucharze Polski ma być zwieńczeniem sezonu i postawieniem kropki nad „i” w naszej doskonałej obecnie dyspozycji. Szybko strzelone dwie bramki ustawiły nieco mecz, a po przerwie chłopcy podeszli już nawet nieco zabawowo do tej rywalizacji. Nie oznacza to jednak, że zlekceważyliśmy rywala czy rangę spotkania. Cieszę się ogromnie, że nam się udało triumfować w tych rozgrywkach i teraz przychodzi czas na świętowanie – stwierdził nie kryjący swej radości marek Żołądź. Radości nie kryli też przybyli na mecz kibice z Maniów. Po spotkaniu można było usłyszeć kibicowską przyśpiewkę mówiącą o tym, że „Puchar jest nasz, ten puchar do Maniów należy…”

Finał PP na szczeblu Podhala
Lubań Maniowy – Wierchy Rabka Zdrój 9:0 (6:0)

Bramki: Waksmundzki 14, 87, Komorek 18, 39, Sral 36, 63, Hałgas 24, Kurnyta 37, Jędrol 79

Sędziował Bogusław Górnik

Widzów 250

Lubań Maniowy: Hładowczak – Anioł (61’K.Potoczak), Gąsiorek, Babik, Górecki (37’Kowalczyk), Komorek (46’Mikoś), Hałgas (46’ Jędrol), Waksmundzki, Sral, Kurnyta, Pietrzak

Wierchy: Szaredko – Zając, Majerski, S. Pędzimąż (66’Czyszczoń), Tupta (46’Nawara), Śmieszek, Mitoraj (66’Leśniak), K. Pędzimąż, Gacek, Jagosz, Niedźwiedź (46’Świder)

Paweł Wargenau
(Paweł Wargenau)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

No to się trener wysilił,było rzeczą naturalną,że to kwestia ile wpadnie a tu takie asiorstwo.Ciekawe jakby Maniowy przegrały np.z ŁKS ŁÓDZ 9:0,co wtedy by Pan powiedział?Ja tylko tyle;różnica dwóch klas i po temacie.

21:31, 16.07.2010
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • domy

    14.05.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • LAS

    21.05.2026

    Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

  • praca

    14.05.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • budowy

    14.05.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • biznes

    14.05.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%