Nowotarskie Szarotki przegrywały już 1:3 w spotkaniu z sosnowieckim Zagłębiem, ale w końcówce meczu ambitnie grający górale potrafili zdobyć bramkę na wagę zwycięstwa 5:4.
Mecz dobrze rozpoczął się dla Podhala, kiedy w 4 minucie Neupauer wjechał z krążkiem do tercji Zagłębia i świetnie zagrał przed bramkę do Michalskiego. Młody hokeista Szarotek uderzył bez zastanowienia i zmusił Dzwonka do kapitulacji. Chwilę potem gospodarze mieli okazję dom zdobycia drugiego gola, ale D. Kapica nie zdołał wykończyć swojej indywidualnej akcji. Niestety w 6 minucie sosnowiczanie doprowadzili do wyrównania. Dołęga zdecydował się na uderzenie spod niebieskiej linii i po błędzie Rajskiego krążek wtoczył się do bramki Podhala. Po stracie bramki nasi zawodnicy próbowali szybko je odzyskać, ale w ich poczynaniach brakowało agresywności i skuteczności. Z dystansu uderzali K. Bryniczka, Kolusz i Dutka, ale na posterunku był Dzwonek lub krążek mijał sosnowiecką bramkę. W 15 minucie Dzwonka strzałem spod niebieskiej linii próbował pokonać Kmiecik, jednak i tym razem golkiper Zagłębia nie dał się zaskoczyć. Minutę potem hokeiści z Sosnowca objęli prowadzenie. Po bardzo ładnej kontrze w sytuacji sam na sam Rajskiego pokonał Twardy. W końcówce pierwszej tercji szansę na doprowadzenie do wyrównania zmarnował Michalski i po 20 minutach nowotarżanie przegrywali różnicą jednej bramki.
Druga odsłona już na samym jej początku przyniosła trzecią bramkę dla Szarotek. Jeden z naszych obrońców zgubił krążek w okolicy bramki Rajskiego i T. Kozłowski bez problemów umieścił krążek w okienku bramki Podhala. Nieco ponad minutę później Podhale wróciło do gry. Dutka chciał spod niebieskiej linii posłać krążek przed bramkę Dzwonka, ale wyszedł mu efektowny strzał, po którym krążek wylądował w okienku sosnowieckiej bramki. Po kilku minutach Neupauer mocno rzucił na bandę jednego z rywali i zjechał na ławkę kar. Hokeiści szarotek skutecznie się jednak bronili i w 26 minucie po akcji Voznika z Jarosem nie dopuścili do utraty bramki. W 30 minucie kiedy oba zespoły miały na lodzie po czterech zawodników z krążkiem do tercji Zagłębia wjechał Różański i niesygnalizowanym strzałem doprowadził do wyrównania. W 33 minucie przebojową akcję przeprowadził Kolusz, ale po jego strzale Dzwonek zdołał odbić krążek parkanem. Dwie minuty później kibice Podhala mieli jednak powody do wybuchu radości. W ogromnym zamieszaniu przed bramką Zagłębia krążek do siatki skierował Bomba i nasi hokeiści drugi raz w tym meczu wyszli na prowadzenie. W końcówce tej części gry Szarotki miały jeszcze okazje do podwyższenia, ale ani Dutka ani też Czuy nie zdołali pokonać bramkarza Zagłębia.
W trzeciej tercji w 44 minucie na bramkę Dzwonka uderzył Jastrzębski, ale krążek odbił się od poprzeczki. Dwie minuty potem przed okazją na podwyższenie stanął różański, jednak i tym razem Dzwonek wyszedł z opresji obronną ręką. W 49 minucie sosnowiczanie mieli wyborną wręcz okazję, ale Rajski wygrał pojedynek oko w oko z M. Kozłowskim. W odpowiedzi bramkarza Zagłębia próbował bez powodzenia z bliskiej odległości pokonać Czuy. W 50 minucie Podhale miało przez 42 sekundy możliwość gry w podwójnej przewadze, ale nasi hokeiści nie potrafili strzelić kolejnej bramki. W 55 minucie świetnie spisujący się Rajski obronił mocne uderzenie Jarosa. W końcówce goście mocniej zaatakowali, ale Rajski nie dawał się zaskoczyć. Niestety w 57 minucie sosnowiczanie zdobyli bramkę wyrównującą, a na listę strzelców wpisał się Sarnik. W ostatnich dwóch minutach Szarotki ponownie grały w podwójnej przewadze. Kiedy na lód powrócił jeden z ukaranych zawodników Zagłębia, na 23 sekundy przed końcową syreną D. Kapica dobił strzał K. Kapicy i Podhale prowadziło 5:4. Trener Zagłębia poprosił o czas, a następnie Dzwonek zjechał do boksu. Goście rzucili się do desperackiego ataku, ale podopieczni trenera Jacka Szopińskiego grając mądrze nie pozwolili już rywalom na zdobycie gola i ostatecznie wygrali 5:4.
– Jestem wściekły. To, co wyprawiał sędzia w ostatnich minutach, to zwykła kpina. W ostatnich dwóch minutach gwiżdże się faule, a nie ostrą walkę. Dzisiaj nie grało mi się dobrze. Musiałem grać przed kibicami których znam doskonale i bardzo szanuję. Było mi bardzo ciężko. Naprzeciw mnie stanęli ludzie których doskonale znam i z którymi grałem. To naprawdę nie była dla mnie komfortowa sytuacja. Mecz nie był ładny, ale to Podhale miało więcej z gry i dlatego wygrało. Prowadziliśmy już 3:1 i naprawdę nie wiem co później się stało. Fakt jest taki, że mecz przegraliśmy i nie ma na to wytłumaczenia – powiedział po spotkaniu broniący w bieżącym sezonie barw Zagłębia Martin Voznik.
Po meczu doszło do nietypowej sytuacji. Przed rozpoczęciem konferencji prasowej przybyli na nią dziennikarze przeprosili obu trenerów i poinformowali ich o swoim proteście przeciwko kuriozalnym decyzjom władz MMKS w kontaktach z mediami. Zabranianie hokeistom MMKS Podhale udzielania wywiadów bez zgody zarządu klubu, straszenie fotoreporterów odebraniem akredytacji w przypadku nie podpisania przez nich stworzonych przez MMKS umów, których zapisy de facto ograniczają prawa autorskie wykonującego zdjęcia to tylko niektóre z nowych zasad „współpracy” klubu z mediami. Dziennikarze położyli przed trenerami Szarotek i Zagłębia białe kartki, które miały symbolizować fakt, że już niedługo przekaz medialny dotyczący nowotarskiego hokeja może przestać istnieć. Najwyraźniej władze MMKS Podhale obrały złą drogę w promowaniu własnej strony internetowej. System zakazów i utrudnianie pracy mediom niezależnym od klubu jest jednocześnie pokazem braku szacunku dla kibiców. To właśnie dla nich dziennikarze i fotoreporterzy relacjonują wydarzenia z udziałem drużyn MMKS Podhale. Postępowanie prezentowane przez klub uznać zatem należy za kuriozalne i nie mające nic wspólnego z promocją nowotarskiego hokeja.
MMKS Podhale Nowy Targ – KH Zagłębie Sosnowiec 5:4 (1:2, 3:1, 1:1) Bramki: Michalski 03:58, Dutka 22:15, Różański 29:14, Bomba 34:07, D. Kapica 59:37 – Dołęga 05:17,Twardy 15:59, T. Kozłowski 21:04, Sarnik 56:39
Kary: 16 (w tym 10 Neupauer za niesportowe zachowanie) - 16
Sędziował: Tomasz Radzik
Widzów: 1000
MMKS Podhale: Rajski – K. Kapica, Łabuz, Kmiecik, K. Bryniczka, D. Kapica - W. Bryniczka, Dutka, Rożański, Kolusz, Czuy – Gaj, M. Sulka, Neupauer, Michalski, Bomba - Marek, Cecuła, Szumal, Jastrzębski, Puławski.
Zagłębie: Dzwonek – Cychowski, Kulik, Jaros, Voznik, Sarnik - Kuc, Duszak, M. Kozłowski, T. Kozłowski, Dołęga - Marcińczak, Banaszczak, Białek, Twardy, Podsiadło oraz Jaskólski, Kisiel.
Paweł Wargenau
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz