Trzykrotny olimpijczyk, Gabriel Samolej był zdegustowany poziomem spotkania. – Szkoda słów i czasu. Mizeria – wycedził. Nie ma się czemu dziwić, gdyż we wtorek wrócił z USA, gdzie oglądał spotkanie „Czarnych Jastrzębi” z „Kojotami” w NHL. – To tak jakbym z kosmosu sfrunął. Nie ma porównania – odparł. My nie możemy wybrzydzać, musimy cieszyć się tym co mamy.
To spotkanie jeszcze raz potwierdziło strzelecką anemię „Szarotek”. Potrzebują kilkanaście sytuacji, dodajmy doskonałych, by zdobyć jednego gola. Co z tego, że akcje są płynne, pomysłowe i dynamiczne. Podobają się kibicom, ale denerwuje ich, iż pod bramką przeciwnika brakuje ich ulubieńcom chłodnej głowy. „Przypalają” się i krążki albo padają łupem bramkarza, albo minimalnie mijają bramkę. Podobnie było w meczu z Toruniem. Nad tym elementem w przerwie rozgrywkowej trzeba będzie mocno popracować.
Pierwsza tercja chyba nikogo nie zadowoliła. Było kilka fajerwerków w wykonaniu „Szarotek”, ale akurat ładne akcje nie kończyły się zdobyczą bramkową, lecz na dobrze spisującym się Rockim. Prowadzenie gospodarze objęli w 9 min. po podaniu w tempo Priechodsky’ego (obchodził 29 urodziny) do Baranyka. Najlepszy strzelec górali był za szybki i za sprytny dla Ćwikły, który go nie powstrzymał, a za moment dosłownie przestrzelił parkany Rockiego. Gdy nowotarżanie grali w osłabieniu stracili gola. Rąpała zaskoczył Zborowskiego strzałem z niebieskiej linii. Na odpowiedź Podhala czekaliśmy do 18 min. Zapała objechał bramkę sanoczan i – jak mawiają hokeiści – z zakrystii wpakował „gumę” do siatki. Do nieprzyjemnego zdarzenia doszło w 20 minucie. Potężna bomba Guričana z niebieskiej linii trafiła w twarz Cabana ( stał zza bramką), który padł na lód i długo się z niego nie podnosił. Musiał interweniować lekarz. Zalany krwią zjechał do boksu i już na tafli się nie pojawił. - Rozcięty ma policzek, szczęka i kość policzkowa są chyba całe. Dokładna diagnoza po prześwietleniu – stwierdził lekarz, Wojciech Wolski.
Wydawało się, że ten incydent podłamie gości. Tymczasem... Początek drugiej tercji należał do nich. Mocno napierali na bramkę Zborowskiego. Kostecki, Mucha i Mermer nie potrafili go pokonać, mimo znakomitych pozycji. Podhale do 30 minuty grało z kontry, a w końcówce miało cztery wyśmienite sytuacje do podwyższenia rezultatu (Malasiński, Paciga, Ziętara, Sroka) – Ile i jakie muszą mieć okazje, by strzelić gola? – pytał zdenerwowany kibic nad lożą dziennikarską. W chwili, gdy wypowiadał te słowa, krążek po strzale Pacigi zatrzepotał w siatce.
Ostatnie 20 minut było wypisz, wymaluj podobne do drugiej tercji. Sanoczanie próbowali „ukąsić” przeciwnika, ale mieli zbyt mało atutów, by tego dokonać. „Szarotki” tylko raz trafiły do bramki. – Priechodsky trafił mnie jak przejeżdżałem i... wpadło. Szczęśliwy gol. Nasza skuteczność pozastawia wiele do życzenia. Ważne są jednak punkty. Teraz czeka nas dwutygodniowa przerwa. Wróci Jarek Różański i... powinniśmy być mocniejsi – powiedział Milan Baranyk. Wcześniej i potem gospodarze marnowali sytuację za sytuacją. Paciga (dwa razy) i Kacir nie potrafili ulokować krążka w sytuacjach jeden na jeden. - Brakowało precyzji i spokoju na łopatkach kija. Dlatego marnowaliśmy seryjnie doskonale okazje. Ważne są jednak punkty - stwierdził Milan Jančuška.
- Podhale wygrało zasłużenie. Było lepsze i skuteczniejsze. Mało strzelamy, za dużo kombinujemy. Mam po tym meczu szpital w drużynie. Połącarz, Grzesik, Zavačky dołączyli do Cabana. Kim będę grał w niedzielę? – zastanawiał się trener gości, Josef Čentofalsky.
Takiego problemu nie ma Milan Jančuška. Ma w swoim składzie aż sześciu obcokrajowców i... ma dylemat, którego posadzić na... trybunach. Dzisiaj zasiadł na nich Kubenko. – Są dobre i złe strony posiadania sześciu stranieri – twierdzi nowotarski szkoleniowiec. - W poprzednim sezonie w decydującej fazie grałem czwórką, bo kontuzja wyeliminowała Barklika. Przydałaby się wymiana. Choćby z tego powodu jeden w zapasie to spory atut. Nie ja jednak o tym decyduję. Z drugiej strony taka rotacja jaką stosuję nie jest zbyt dobra. Odbija się na zgraniu formacji.
- Jeśli nie macie gdzie zagospodarować jednego obcokrajowca, to my z chęcią go przyjmiemy – wyskoczył z propozycją Josef Čentofalsky. – W przerwie musi dojść do zmian, ale na lepszych obcokrajowców – dodawał. - Mogą to być Rosjanie, Czesi, Słowacy, byle byli lepsi od tych, którymi dysponuję. Media chcą od nas wejścia do szóstki, tymczasem realia są takie, że z ósmego miejsca będziemy zadowoleni. Dostaliśmy ultimatum od zarządu, by w 9 meczach wywalczyć 13 punktów. Wywalczyliśmy.
Wojas Podhale Nowy Targ – KH Sanok 4:1 (2:1, 1:0, 1:0)
1:0 – Baranyk – Priechodsky (8:15),
1:1 – Rąpała – Kostecki – Milan (13:34 w przewadze),
2:1 – Zapała – Gruszka – Malasiński (17:50),
3:1 – Paciga – Voznik – Baranyk (37:40),
4:1 – Baranyk – Priechodsky (49:46).
Sędziowali: Kupiec (Oświęcim) – Smura (Katowice), Hyliński (Oświęcim).
Widzów 1000.
Podhale: Zborowski; Sroka (2) – Gil, Priechodsky – Dutka (2), Łabuz – Petrina (2), Galant (2); Batkiewicz – Zapała (2) – Kačiř, Baranyk – Voznik (2) – Paciga, Gruszka – Dziubiński – Malasiński, Ziętara – Sulka – Iskrzycki. Trener Milan Jančuška.
KH Sanok: Rocki; Guričan – Zieliński (2), Sučko – Demkowicz, Rąpała (2) – Kapica; Caban – Mucha – Zavačky, Ćwikła – Pałącarz – Grzesik (2), Kostecki – Milan – Mermer, Biały – Strzyżowski - Maciejko. Trener Josef Čentofalsky.
Kary: Podhale – 12 min., KH Sanok – 6 min.
Złoty kij: Podhale – Zborowski, KH Sanok – Biały, Sport – Baranyk.
W innych spotkaniach: Stoczniowiec Gdańsk - Naprzód Janów 6:7 po dogrywce, GKS Jastrzębie - ComArch Cracovia 2:3, GKS Tychy - Polonia Bytom 10:0, Zagłębie - TKH Toruń 3:1.
Stefan Leśniowski
0 0
Samolej...nazwisko budzące w polskim hokejowym środowisku pełny Szacunek.
Starodawne czasy... Tkacz, Jobczyk, Ziętara, Chowaniec, Potz, Kokoszka, Pytel, czy też Łukaszka...fenomen bramkarski, ale cóż...powołanie to powołanie...
Polska- Kanada 0:1 (tylko) i Polska- ZSRR 6:4 (2:0,3:2.1:2) w Katowicach i wreszcie PODHALE.....PODHALE NOWY TARG !
Słowo ,,hokej\'\' w Polsce kojarzyło się li tylko z jednym miastem- Nowy Targ.
Teraz inne czasy. Tym większe dzięki dla Pana Leśniowskiego za tak perfekcyjne sprawozdanie.
Dziękuję,
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz