Hokej

Zamknij

Czerwona pupa

Stefan Leśniowski 22:52, 05.03.2009
Treść artykułu pod wideo ↓

16 min. drugiego półfinałowego meczu playoff pomiędzy Podhalem Nowy Targ a GKS Tychy. Duet Łukasz Batkiewicz i Kasper Bryniczka przeprowadzają kontratak. Za moment ten drugi tonie w objęciach kolegów. „Szarotki” prowadzą 1:0. Nic może nie byłoby w tym dziwnego, gdy nie fakt, iż dla strzelca gola było to pierwsze trafienie w ekstraklasie.

– To niesamowite wrażenie, gdy tłumy wiwatują na twoją cześć. Tego chyba nie zapomnę do końca życia. Dużo zawdzięczam „Batonowi”, który idealnie wyłożył mi „gumę”. Bramkarz się przemieszczał i nie zdołał złączyć parkanów. Jak przyjęli to koledzy z drużyny? Jak zwykle musiałem kilka razów dostać na pupę. Ale na tym zapewne się nie skończy. Będę musiał postawić zgrzewkę piwa. To już taka tradycja – mówi Kasper Bryniczka.

Sporo radości ze zdobytego gola miała sympatia Kaspra. – Jaką dostałem od niej nagrodę? – powtarza moje pytanie. – Dobrą kolacyjkę zrobiła, a potem poszedłem spać, przecież rano czekał mnie trening – odparł, po chwili namysłu. To wywołało uśmiech na twarzach kolegów z drużyny – Arturze Krecie i Bartku Gaju, którzy przysłuchiwali się tej rozmowie.

To najmłodszy zawodnik w brawach Podhala, rocznik 1990. Dość niespodziewanie po grudniowych mistrzostwach świata juniorów w Szwajcarii dołączył do ekipy Milana Jančuški. – Rzeczywiście była to dla mnie miła niespodzianka, gdy od trenerów Marka Ziętary i Milana Jančuški dostałem propozycję wspólnych treningów. Potem był debiut i to, z jakim przeciwnikiem, samym mistrzem kraju – Cracovią. Tychy to taka szczęśliwa dla mnie drużyna, gdyż po raz pierwszy z tym zespołem zapunktowałem w lidze. Miałem asystę. Kolejny punkcik dopisano mi z Naprzodem Janów. Teraz strzeliłem gola – mówi szczęśliwy Bryniczka.
Ten gol oprotestowali tychowianie. Twierdzili, że zdobyty został ze spalonego. – Ewidentny spalony – powiedział po meczu kapitan GKS, Adrian Parzyszek. Potem, po telewizyjnej analizie okazało się, że sędziowie mieli rację. – Przeczekałem. To doświadczenie zadziałało – żartuje Kasper.

Kto wie, czy Bryniczka w tym sezonie wpisałby się na listę strzelców, gdyby nie zawirowania związane z Marcinem Koluszem. To Marcin był przewidziany do gry w czwartej formacji na środku. Na treningu Kasper trenuje w białych kostiumach, a więc w gronie tych graczy, którzy tylko w szczególnych przypadkach mogą wskoczyć do podstawowego składu.

– Bryniczka to spory talent – twierdzi jego wychowawca Jacek Szopiński. – To taki paymeker, typowy środkowy. Cała gra zaczyna się od niego, on nią kieruje. Techniczny zawodnik, z doskonałym przeglądem sytuacji, dobrym strzałem i jazdą na łyżwach. Jednak jeszcze nie kompletny. Musi dojrzeć mentalnie i uwierzyć w siebie w każdych warunkach. Mocno pracować, by wyjść na poziom, na który bez wątpienia go stać. A stać go na grę w reprezentacji kraju i zaistnienie w mocnych europejskich ligach.

Kasper już dwa sezony był za Oceanem. A wszystko za sprawą byłego reprezentanta kraju, wychowanka Podhala, Andrzeja Ujwarego. On ściągnął go do Detroit. Bronił barw St. Maryss Orchard Lake, w zespole występującym w lidze Michigan. W pierwszym sezonie zrobił duże wrażenie na szkoleniowcach i obserwatorach ligi. Grał w drużynie ze starszymi o 2–3 lata zawodnikami, a radził sobie na środku ataku wyśmienicie, jakby urodził się w Ameryce. Szybko się zaaklimatyzował i \"złapał\" wspólny język z kolegami z drużyny. Chociaż on sam nie był zbytnio zadowolony z pierwszego roku występów.

 – Nie licząc ligi letniej, w 20 spotkaniach, zdobyłem dwa gole, a przy dziewięciu \"maczałem palce\" – wspomina. – Taki bilans mnie nie satysfakcjonował. Tam sezon hokejowy składa się z dwóch części, z tzw. ligi letniej i zimowej. Po sezonie grałem jeszcze w prywatnym klubie dla rocznika 1990. Tam było już znacznie lepiej. Mój bilans w 20 meczach to 13 goli i 12 asyst. W lidze letniej do 20 punktów liczyłem swoje osiągnięcia, a potem przestałem. Tak dużo ich było. Okrzepłem i grało mi się znacznie lepiej.

Kasper jest skromny, nie chciał się chwalić swoimi zaoceanicznymi postępami. Tam nie łatwo znaleźć uznanie w oczach fachowców, w dodatku, gdy się jest obcym. Tymczasem Polak dostał powołanie do kadry Michigan. To ogromne wyróżnienie. W końcu w Stanach za krążkiem uganiają się setki tysięcy rówieśników nowotarżanina. Najbardziej uradowany z postępów syna był tata, największy jego fan. Dzięki niemu obaj synowie (drugi Władysław gra w MMKS na obronie) trafili do hokeja. Obaj mają predyspozycje i charakter do zrobienia sporej kariery w tej dyscyplinie sportu.

 Kasper – wraz z 350 amerykańskimi i nie tylko, kolegami – uczęszczał do szkoły sportowej o profilu hokeja na lodzie i futbolu amerykańskiego. Szkoła posiadała swoje lodowisko i pełne zaplecze sportowe. Wychowanek nowotarskiego hokeja mieszkał w internacie. Wszystko opłacała mu amerykańska fundacja, której założycielami byli polscy księża. Młody góral dostał się do czołowej drużyny ligi. Przed przyjściem do klubu jego starsi koledzy wygrali ligę, w następnym odpadli w półfinale playoff.

– Byłem w szoku, gdy po raz pierwszy się tam zjawiłem – opowiada. – Pełna dyscyplina. Co do sekundy rozpisany jest całoroczny plan zajęć. No i ta oprawa meczów. U nas nawet pierwszoligowe spotkanie na szczycie nie ma takiej. Muzyka, gadżety, całe rodziny na trybunach. Widzów na każdym meczu jest ponad 2 tysiące. Gdy awansowaliśmy do playoff dopingowało nas 4 tysiące widzów. Czuło się tam podniosłą atmosferę. W Polsce w tych rocznikach hale świecą pustkami. Przyjechałem do Stanów ze znajomością języka angielskiego na poziomie drugiej klasy gimnazjum. Przebywanie w środowisku amerykańskim sprawiło, iż bardzo szybko nauczyłem się języka i nie miałem problemów z porozumiewaniem się.

W szkole dostał pierścień z emblematem, na znak, że jest jej uczniem. Jak mówi, obyczaje szkolne konfrontował z tym, co widział na amerykańskich filmach. – Wszystko zgadza się, co do joty. Dyscyplina, porządek. Dla starszych roczników organizowane są wieczorki. Byłem na jednym takim wieczorze hawajskim – mówi.

Po mistrzostwach świata juniorów do 18 lat w Sanoku pozostał już w kraju. Występował w pierwszoligowym MMKS Podhale, skąd na podstawie porozumienia trafił do zespołu ekstraligowego.

Kasper pierwsze kroki na lodzie stawiał pod okiem zmarłego przed dwoma laty Jana Kudasika. – Łyżwy podarowała mi babcia. Najpierw uczyłem się jeździć na kole obok lodowiska, a dopiero potem był nabór. Nie ukrywam, że do Stanów wyjechałem głównie dla hokeja. Byłem zadowolony z warunków pobytu. Teraz mam inne cele. Pierwsze trafienie w ekstraklasie rozbudziło mój apetyt, by zdobywać kolejne bramki. Mam nadzieję, że dopiero teraz rozwiąże się wór z golami i na tym jednym trafieniu sezonu nie zakończę. Wiem, że na tym poziomie trzeba dać wszystko z siebie i do maksimum wykorzystać krótki pobyt na lodzie. Niewątpliwie brakuje mi jeszcze dużo, by wskoczyć choćby do pierwszej piątki, bo w końcu mam na swoim koncie zaledwie kilka ekstraklasowych występów.

sl
(Stefan Leśniowski)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • domy

    14.05.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • LAS

    21.05.2026

    Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

  • praca

    14.05.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • budowy

    14.05.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • biznes

    14.05.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%