Na Szarotce zawsze można polegać. Mistrzowie jeszcze nie znaleźli pogromcy w lidze. Tym razem Absolwent im nie sprostał, chociaż w drugim meczu mocno się postawił. Za to Górale nie popisali się. Po wysokiej wygranej w sobotę, w niedzielę dali „plamę”, przegrywając z „czerwoną latarnią” tabeli.
Absolwent Siedlec – Szarotka Nowy Targ 5:12 (0:3, 1:6, 4:3) i 6:7 (3:3, 1:4, 2:0)
Bramki dla nowotarżan: Budzoń 3, Kulesza 2, Augustyn 2, Ossowski, Chlebda, Głodziak, Kasperek, Wojtak (I mecz); Kulesza 5, Ossowski, Głodziak.
Szarotka: Karaś; Kasperek – Ligas, Wojtak; Głodziak – Chlebda – Ossowski, Augustyn – Kulesza – Budzoń.
Mistrzowie Polski nie mieli problemów z odniesieniem wysokiego zwycięstwa, mimo iż pojechali do Siedlec w mocno okrojonym składzie. Już po 40 minutach mecz był rozstrzygnięty. – Wysokie prowadzenie 9:1 troszkę nas rozluźniło – mówi kapitan Szarotki, Lesław Ossowski. – Z ostatniej fazy meczu nie możemy być zadowoleni. W naszych poczynaniach było sporo chaosu, strat piłeczek, nie kryliśmy dobrze pod własną bramką i przy wykonywaniu wolnych. Mimo dobrej postawy Karasia w bramce straciliśmy cztery gole. Dwie pierwsze tercje graliśmy bardzo dobrze. Rywal nie miał nic do powiedzenia. Nasze kombinacyjne i szybkie ataki rozbiły spustoszenie w ich szeregach obronnych.
Mistrzowie zdobyli kilka pięknych goli. Na pewno okrasą spotkania był gol Wojtaka z „zawijasa” w samo okienko, po indywidualnej akcji niemal przez całe boisko. Bramka Kasperka też zasługuje na uwagę. „Przeciągnął” bramkarza do boku i wrzucił mu piłeczkę pod poprzeczkę. Budzoń z kolei huknął z klepy spod bandy i golkiper Absolwenta był bezradny.
Rewanżowe spotkanie rozpoczęło się zgoła sensacyjnie. Po 7 minutach mistrzowie przegrywali 0:3. – Mogliśmy znacznie więcej, bo gospodarze zmarnowali jeszcze dwie wyśmienite sytuacje – twierdzi kapitan Szarotki. – Dopiero od 10 minuty nastąpił nasz zryw, który przyniósł wyrównanie. W drugiej tercji objęliśmy prowadzenie 7:4 i… stanęliśmy. Trzecia tercja była dramatyczna w naszym wykonaniu, najgorsza w tym sezonie. Kompletnie nic nam nie wychodziło w ataku, w obronie zaś popełnialiśmy koszmarne błędy. Bramkę na 7:6 straciliśmy grając w przewadze.
*
Politechnika Wrocław – X3M Górale Nowy Targ 1:9 (0:2, 1:2, 0;5) i 10:9 (2:2, 2:3, 6:4)
Bramki dla Górali: Kostela 5, Bełtowski 3, Siaskiewicz (I mecz); Kostela 2, Gotkiewicz 2, samobójcze 2, Żuk, Bełtowski, Bisaga (II mecz).
X3M Górale: Pawlik ( w drugim meczu do 57 min. bronił Guzik); Gotkiewicz – M. Mirek, Barszczewski; Kostela – Siaśkiewicz – Bisaga, Bełtowski, Żuk.
Wicemistrzowie Polski pojechali do Wrocławia w zaledwie 9-osobowym składzie. To w pierwszym meczu wystarczyło na gospodarzy, którzy mogą mówić o dużym szczęściu, że stracili tylko 9 goli. Mogli co najmniej drugie tyle, gdyby nowotarżanie mieli lepiej nastawione celowniki.
– Spokojnie graliśmy w tyłach i rywal miał ogromne kłopoty z przebiciem się pod naszą bramkę. Tylko raz udało mu się oszukać naszą defensywę. W akcji cztery na dwa zdobyli honorowe trafienie. Wszystkie gole zdobyliśmy po przechwyceniu niecelnego podania. Najładniejszą bramkę strzelił Kostela z backhandu w samo okienko – mówi grający prezes Dominik Siaśkiewicz.
W rewanżu wrocławianie stawiali zacięty opór utytułowanemu rywalowi. Górale nie potrafili powstrzymać Krzysztofa Malasiewicza, który zdobył siedem goli. Otwarł wynik spotkania, ale po 56 sekundach był już remis. Z pomocą przyszli gospodarze, którzy posłali piłeczkę do swojej bramki. W drugiej tercji nowotarżanie prowadzili 4:2, a w trzeciej 7:4 i za sprawą Malasiewicza dali się prześcignąć. Politechnika w 53 min. prowadziła 9:8, ale przepiękna indywidualna akcja Gotkiewicza (najładniejsza w meczu) dała remis. Minął czterech zawodników i uderzył nad bramkarzem. Niestety 6 sekund przed końcem trzeciej tercji Malasiewicz zdobył zwycięską bramkę dla „akademików”, po niedokładnym podaniu M. Mirka do Kosteli.
– Zagraliśmy ospale, bez dyscypliny taktycznej – mówi Dominik Siaśkiewicz. – Było nas za mało i kondycyjnie nie wytrzymaliśmy.
W pozostałych spotkaniach: Pionier Tychy – MUKS Zielonka 10:9 po dogrywce i 11:10.
1. Szarotka 18 54 211-70
2. Górale 18 41 181-98
3. Pionier 18 23 129-160
4. Absolwent 16 15 80-147
5. Politechnika 16 12 87-151
6. MUKS Zielonka 18 11 110-268
Stefan Leśniowski
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz