Hokej

Zamknij

Brąz – porażka czy sukces?

Stefan Leśniowski 11:42, 31.03.2009
Treść artykułu pod wideo ↓

Sezon 2008/09 w polskiej lidze hokejowej dobiegł końca. Na szczycie status quo. Pozycje medalowe – w takiej samej kolejności jak przed rokiem – wywalczyły te same drużyny. „Szarotki” drugi raz z rzędu stanęły na najniższym stopniu podium. Sukces czy porażka?

Przed sezonem trzecie miejsce w spółce przyjęliby ze zmrużeniem oka. Drużyna przeszła bowiem trzęsienie ziemi. Zawodnicy ocierający się o reprezentacje kraju – Sebastian Biela, Zbigniew Podlipni, Bartłomiej Piotrowski i Łukasz Wilczek – wybrali sosnowieckie „Eldorado”. Dariusz Łyszczarczyk „wylądował” w Jastrzębiu. Rumunii przebili ofertę Podhala, jeśli chodzi o zatrudnienie Dimitrija Suura. Kontraktu nie przedłużono też z Františkiem Bakrlikiem i Marianem Kačiřem. Ten pierwszy zakotwiczył w czeskiej Komecie Brono (na play off zatrudniły go Tychy), a Marian wybrał TKH Toruń. Ubytki zastąpiono młodzieżą i to był kolejny strzał w „dziesiątkę”. Tym samym, razem ze Stoczniowcem Gdańsk, Podhale miało najmłodszą drużynę w lidze.

Czy po takiej wyliczance można się dziwić ostrożności w ocenie szans? Przed sezonem nikt w spółce, a chyba i sami kibice, nie liczyli na medal. Prezes Andrzej Podgórski mówił nawet, że ma drużynę na siódme miejsce.

Kłody pod nogi

Po pierwszej rundzie teoria włodarzy znajdowała potwierdzenie w wynikach, chociaż było widać, że potencjał drużyny jest ogromny i kiedyś musi „zatrybić”. Trzeba też przypomnieć, iż jedną z przyczyn słabszego startu były kłopoty z lodem. Już tradycyjnie w Nowym Targu nie zamrożono na czas tafli. Wydawało się nawet, że nie dojdzie do inauguracyjnego spotkania z KH Sanok. Dosłownie za pięć dwunasta okazało się, że mecz jednak się odbędzie. Nie wierzyli w to sami organizatorzy, którzy – jak się nie mylę – chyba na 2 złote wycenili wejściówki na tę potyczkę. Nowotarżanie przystąpili do niej zaledwie po jednym treningu na „własnym” lodzie i… doznali sensacyjnej porażki.

– Wejście w sezon nie było takie, jakie sobie wymarzyłem, a jakiego od nas oczekiwali sympatycy – potwierdza trener, Milan Jančuška. – Graliśmy nierówno. Brakowało stabilizacji. Dobre występy przeplataliśmy kiepskimi. Nieregularność wynikała z zakłóceń w okresie przygotowawczym. Pierwszy etap, tzw. „ładowanie akumulatorów”, przebiegał tak jak zaplanowaliśmy. Zawodnicy wykonali ciężką pracę. Problemy zaczęły się, gdy trzeba było pracować na lodzie, a tego zabrakło w Nowym Targu. Po raz pierwszy spotkałem się z czymś takim, że czołowy zespół Polski, dostarczyciel reprezentantów kraju, nie ma warunków do prowadzenia specjalistycznych zajęć. Korzystaliśmy z gościnności Słowaków. Codzienne przejazdy na trasie Nowy Targ – Dolny Kubin były bardzo uciążliwe i pochłaniały sporo czasu, który mógł służyć na regeneracje organizmów. Mogliśmy mieć więcej punktów, gdyby nie kilka niewypałów, jak w inauguracyjnym występie w Sanokiem, czy też z Toruniem. Z kolei z Cracovią prowadziliśmy i musieliśmy uznać jej wyższość. Z Zagłębiem pokazaliśmy jednak charakter, ciągle goniąc rywala. W ostatniej chwili go dopędziliśmy i lepsi byliśmy w karnych.

Zmiana asystenta

27 października Milan Jančuška pozyskał nowego asystenta. Miejsce Tadeusza Kalaty zajął Marek Ziętara. I trzeba przyznać, że był to wyśmienity ruch włodarzy klubu. Słowackopolski duet funkcjonował bez zarzutu. Podział ról, wzajemne konsultacje, to zaczęło przynosić efekty. Zmieniło się podejście do młodych zawodników. Wreszcie znaleźli w osobie Ziętary człowieka im przychylnego, a nie tylko „burczącego”, jak w przypadku jego poprzednika. Ziętara zyskał za granicą ogromną wiedzę i miał co przekazać młodzieży. Nie ukrywa, że chce nadal pogłębiać swoją wiedzę, a przy takim nauczycielu jak Milan Jančuška, z pewnością ją wzbogaci. Młodzi odzyskali wigor i stali się pełnoprawnymi członkami drużyny.

Miesiące prawdy

Drużyna z meczu na mecz grała coraz lepiej. Oczywiście przytrafiały się wpadki, ale nie były one bolesne. Szybko górale wracali na właściwe tory i systematycznie pięli się w górę tabeli. Nowotarżanie mieli świetny grudzień i styczeń, kiedy rozgrywki pędziły do przodu w ekspresowym tempie. Mieli najbardziej stabilną formę i najlepiej byli przygotowaniu do wyczerpującego maratonu. Grano praktycznie co drugi dzień. Napięty kalendarz wymagał żelaznego zdrowia. Tego nie zabrakło podopiecznym słowackiego szkoleniowca. Nic więc dziwnego, że sezon zasadniczy ukończyli na pierwszym miejscu. Po raz ostatni górale zostali mistrzami sezonu regularnego w 1998/99, gdy drużynę prowadził Aleksander Pieriebiejnos.

– Te miesiące potwierdziły, iż dobrze byliśmy przygotowani pod względem fizycznym – mówi z satysfakcją Milan Jančuška. – Graliśmy w lidze najrówniej, mieliśmy najmniej wpadek. Fizycznie najlepiej prezentowaliśmy się ze wszystkich drużyn. Także taktycznie i technicznie przewyższaliśmy konkurentów. Zasłużenie wywalczyliśmy pierwsze miejsce.

Mieszanka rutyny i młodości

Zespół Podhala stanowił konglomerat rutyny i młodości. W tym tkwiła jego siła. Dodajmy do tego jeszcze, z szeroką ławką. W poprzednich latach w Podhalu panowała sielanka. Każdy czuł się pewnie w drużynie, bo miał w niej pewne miejsce. Brakowało zdrowej rywalizacji, a tylko ona pozwala odnosić sukcesy. Teoria „odmładzania” znalazła potwierdzenie w tym sezonie. Atak dowodzony przez Krystiana Dziubińskiego z Dariuszem Gruszką i Tomaszem Malasińskim był rewelacją senonu. Pierwszy i ostatni wyważyli drzwi prowadzące do drużyny narodowej.

– Zawodnicy muszą czuć oddech za plecami. Podczas każdego treningu muszą dać z siebie wszystko, bo czyha ktoś inny. A noga może się szybko powinąć. To podnosi poziom każdego zawodnika z osobna, bo trenuje na maksa, a nie odpuszcza. Wymierne korzyści mają wszyscy – twierdzi trener Podhala, Marek Ziętara.

Do końca zasadniczego sezonu trwała zażarta walka o miejsce w drużynie. – Sezon zasadniczy był dla młodych poligonem, na którym mieli zaprezentować swoje walory. To one zdecydowały o tym, kto w play off otrzyma szanse. Nie znaczy to, że ten, który dzisiaj miał miejsce, będzie miał go jutro – przekonuje Milan Jančuška. – Nie można młodych zagłaskać – przestrzega. – Zrobili pierwszy krok i muszą wytrwale pracować nad sobą, by nie zostać przeciętnymi ligowymi grajkami.

Niedosyt?

Świetna gra w końcówce sezonu zasadniczego, która zaowocowała pierwszym miejscem, rozbudziły wyobraźnie kibiców. Już widzieli swoich pupili w mistrzowskiej koronie. Tymczasem po łatwym przejściu torunian, górale natrafili na schody. Tyszanie, mimo iż przegrywali w meczach 0:2, zdołali wygrać kolejne cztery potyczki i wyrzucić „Janosików” za burtę. Pozostała im walka o brązowy medal. Gdańszczanie nie zawiesili zbyt wysoko poprzeczki Podhalanom, oddając im „brąz” w trzech meczach.

– Play off to całkiem inna gra, do tego rozpoczęła się po 2,5-tygodniowej przerwie. Nigdzie tak w świecie się nie robi. Zespoły, które miały problemy z formą i kondycją w końcówce regularnego grania, miały czas na odpoczynek i odbudowanie swojej dyspozycji. Wszyscy zaczynali najważniejszą grę z tego samego pułapu. Na pewno jestem zawiedzony wynikiem i postawą niektórych zawodników – mówi Milan Jančuška. – Wierzyłem, że po dobrych występach w części zasadniczej, zdołamy się przebić do finału. Niemniej trzecie miejsce to ogromny sukces tej młodej drużyny. Do drużyny wprowadziliśmy dziewięciu młodych graczy i nikt nie liczył, że zajmiemy pierwsze miejsce w sezonie regularnym. To też należy zapisać po stronie plusów. To jest sport i o sukcesie decydują detale. W półfinale play off – o meczach z TKH i Stoczniowcem nie będę wspomniał, bo wygraliśmy je łatwo i nie były najważniejsze – popełniły zbyt dużo indywidualnych błędów. Prowadziliśmy 2:0 i posiadaliśmy psychiczną przewagę nad rywalem. Tymczasem trzeci i czwarty mecz w Tychach rozegraliśmy źle. Piąty u siebie – to katastrofa. Tychy były dobrze przygotowane, miały cztery wyrównane formacje, a nam brakowało ataku Kubenko – Voznik – Baranyk, który do tego momentu był motorem napędowym zespołu. Zabrakło ich bramek w decydujących momentach. Ich forma nie była taka, jak powinna być.

Do trzech razy sztuka?

Funkcję trenera nadal będzie pełnił Milan Jančuška – tak zdecydowali włodarze klubu. Miał propozycję z wielu zagranicznych klubów, ale zdecydował się przedłużyć umowę z „Szarotkami”. To będzie jego trzeci sezon w stolicy Podhala. Czyżby miało się sprawdzić powiedzenie: do trzech razy sztuka? Teraz idziemy na „majstra”?

– Wielkich zmian nie będzie – twierdzi szkoleniowiec Podhala. – Trzon zespołu ma ważne jeszcze kontrakty. Uważam, że drużynę w takim składzie trzeba utrzymać. Do jakiś małych ruchów zapewnie dojdzie. Pytanie tylko, ile będzie obcokrajowców i jacy? Tym już rządzić będzie ekonomia. Skład chciałbym jak najszybciej skompletować, żeby w optymalnym zestawieniu rozpocząć 4 maja przygotowania do nowego sezonu. Mamy już rozpisany cały plan przygotowań. Pierwsza faza trwać będzie 8 tygodni, do 26 czerwca. Wykuwać formę będziemy w Nowym Targu. Nie jest wykluczone, że 2-3 tygodnie spędzimy na zgrupowaniu. Po tym okresie zawodnicy będą mieli trzy tygodnie urlopu. Do zajęć wrócą 20 lipca, już na lód.

PODHALE Nowy Targ

Trener: Milan JANČUšKA. Asystenci trenera: Tadeusz KALATA (do 27.10.2008); Marek ZIĘTARA (od 27.10. 2008). Kierownik drużyny: Jacek KUBOWICZ.

 M B A P K GP GO

BATKIEWICZ Łukasz 56 10 15 25 10 3 0
BARANYK Milan 54 39 26 65 38 5 3
BRYNICZKA Kasper 20 1 3 3 2 0 0
DUTKA Rafał 54 2 8 10 64 1 0
DZIUBIŃSKI Krystian 57 15 15 30 54 6 0
GAJ Bartłomiej 24 1 2 3 12 0 0
GALANT Daniel 38 0 2 2 24 0 0
GIL Piotr 18 0 1 1 20 0 0
GRUSZKA Dariusz 48 13 16 29 28 1 0
ISKRZYCKI Mateusz 34 0 1 1 24 0 0
IVIČIČ Martin 16 6 7 13 8 1 0
KAČIŘ Marian 44 22 21 43 20 8 0
KMIECIK Piotr 14 2 1 3 0 0 0
KOLUSZ Marcin 2 2 1 3 2 0 0
KRET Artur 10 0 0 0 6 0 0
KUBANKO Viktor 53 22 22 44 67 6 0
ŁABUZ Sebastian 52 6 7 13 42 1 1
MALASIŃSKI Tomasz 57 21 21 42 26 3 2
PACIGA Ladislav 17 6 4 10 2 2 0
PETRINA Martin 54 3 12 15 119 1 0
PIEKARZ Przemysław 14 0 0 0 4 0 0
PRIECHODSKY Marek 37 3 22 25 36 3 0
RóŻAŃSKI Jarosław 38 9 20 29 39 1 0
SROKA Rafał 57 8 11 19 96 4 0
SULKA Maciej 54 2 5 7 46 0 0
VOZNIK Martin 56 18 35 53 42 5 3
ZAPAŁA Krzysztof 55 21 21 42 86 2 0
ZIĘTARA Piotr 38 6 4 10 12 0 0

M – liczba rozegranych spotkań; B – zdobyte gole; A – podania; P – punkty (gol + podanie); K – kary w minutach; GP – gole zdobyte w przewadze; GO – gole zdobyte w osłabieniu.

BRAMKARZE

 M SO PB K A
RAJSKI Tomasz 8 2 15 0 0
ZBOROWSKI Krzysztof 53 5 130 8 0
ZIAJA Artur 1 0 3 0 0

M – liczba spotkań; SO – liczba spotkań bez puszczonej bramki; PB – puszczone gole; K – kary w minutach; A – podania.

Trenerski bilans: Milan Jančuška: 58 meczów – 38 zwycięstw po 60 minutach gry i 2 po dogrywce lub karnych oraz 14 porażek po 60 minutach gry plus 3 po dogrywce lub karnych.

Stefan Leśniowski
(Stefan Leśniowski)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • domy

    14.05.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • LAS

    21.05.2026

    Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

  • praca

    14.05.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • budowy

    14.05.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • biznes

    14.05.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%