Hokeiści Podhala w ocenie trenera Milana Jančuški
Obrońcy Rafał Dutka – solidny obrońca, dla którego nie ma straconych krążków, walczy o każdy centymetr lodu. Troszkę brakuje mu techniki i kreatywności.
Bartłomiej Gaj – jeden z wielu młodych, który wszedł do zespołu. Mam nadzieję, że wiele się nauczył. Od jego dalszej pracy zależeć będzie doskonalenie wszystkich elementach hokejowej sztuki.
Daniel Galant – to były reprezentant kraju i choćby z tego powodu oczekiwałem od niego znacznie więcej.
Piotr Gil – nie nadążał za kolegami. Nie spełniał warunków, by grać nadal w Nowym Targu i zrezygnowaliśmy z jego usług.
Martin Ivicic – dobry obcokrajowiec, z wielkim potencjałem, którego nie wykorzystał do końca. Posiada dobre podanie, przegląd sytuacji i mocny, niesygnalizowany strzał. Nie zawiódł, choć mógł pokazać ciut więcej.
Artur Kret – mile mnie zaskoczył. Dostał szanse, ale teraz musi usilnie pracować nad wyeliminowaniem braków, aby stać się podstawowym graczem. Ma możliwości, by być dobrym defensorem.
Sebastian Łabuz – stabilność formy przez cały sezon była jego największym atutem. Zdarzały mu się potknięcia, ale niezbyt brzemienne w skutkach.
Martin Petrina – „walczak” jak Dutka. Brakowało mi jego kreatywności w tworzeniu gry.
Przemysław Piekarz – kontuzja sprawiła, iż miał problemy z przebiciem się do podstawowego składu.
Marek Priechodsky – najlepszy defensor w drużynie do momentu kontuzji. Dużo strzelał, sporo asystował, tworzył grę. Po wyleczeniu kontuzji miał trudności złapania właściwego rytmu gry.
Rafał Sroka – najrówniej grający zawodnik, o sporym przeglądzie sytuacji.
NapastnicyŁukasz Batkiewicz – wykorzystywany był do zadań specjalnych. Grał na prawym i lewym skrzydle, w potrzebie wystąpił na środku ataku. Taki zawodnik potrzebny jest drużynie. W tych meczach, w których go potrzebowaliśmy nie zawiódł, ale ma rezerwy.
Milan Baranyk – najlepszy zawodnik sezonu zasadniczego, ale w play off stracił formę. Jego bramek z Tychami nam najwięcej brakowało. W końcu były to najważniejsze spotkania w sezonie.
Kasper Bryniczka – wielki talent, ale musi go poprzeć ciężką pracą, aby jego umiejętności wzrosły.
Krystian Dziubiński i Dariusz Gruszka – perspektywiczni gracze, dobrzy technicznie, którzy muszą się wzmocnić fizycznie. Czeka ich jeszcze sporo pracy.
Mateusz Iiskrzycki – walczy, stara się, ale to za mało. W swoim wieku powinien prezentować wyższy poziom.
Marian Kacir – doszlusował do nas w trakcie sezonu. Z Różańskim i Zapałą grali wcześniej, więc nie miał problemów z wejściem do drużyny. W play off był najlepszym obcokrajowcem. W sezonie zasadniczym jego forma miała wahania. Ma zdecydowanie większe możliwości niż pokazał.
Piotr Kmiecik – perspektywiczny gracz. Pokazał, iż twardym treningiem może wejść na stałe do drużyny.
Marcin Kolusz – szkoda, że nie został dopuszczony do gry z Tychami. To utalentowany napastnik i sporo by nam pomógł.
Viktor Kubenko – z Baranykiem i Voznikiem tworzyli w sezonie zasadniczym najproduktywniejsze trio w lidze. Niestety miał spadek formy w najważniejszym okresie. Być może kłopoty z plecami miały wpływ na jego dyspozycję. Gracz o świetnych warunkach fizycznych, ale mógłby być bardziej dynamiczny.
Tomasz Malasiński – perspektywiczny gracz. Pokazał, iż mimo operacji, która dopadła go przed sezonem, można zagrać na wysokim poziomie. Musi pracować nad sobą, a będzie mocnym punktem nie tylko Podhala, ale także drużyny narodowej.
Ladislav Paciga – nie zagrał u nas całego sezonu, przeszedł do Tychów. Dobry zawodnik, szybki, dynamiczny, potrafiący strzelić, dojrzeć partnera, „związać” dwóch – trzech rywali.
Jarosław Różański – ciężka kontuzja sprawiła, iż nie doszedł do swojej optymalnej dyspozycji.
Maciej Sulka – z napastnika w trakcie sezonu zrobiliśmy z niego obrońcę. Z początku nieźle się prezentował, ale z upływem czasu okazało się, że posiada wiele braków, które musi wyeliminować specjalistycznym treningiem dla defensorów.
Martin Voznik – świetna część zasadnicza i kiepski play off. W przerwie przed decydującą rozgrywką zgubił formę.
Krzysztof Zapała – przeszedł ciężką chorobę, ale potrafił się z niej podnieść i odzyskać formę, chociaż nie taką, jaką demonstrował w poprzednim sezonie.
Piotr Ziętara – złapał kontuzję w najgorszym momencie, będąc w wysokiej formie. „Walczak” na lodzie, przed którym spore perspektywy.
Bramkarze
Krzysztof Zborowski – bramkarz numer jeden w drużynie. W wielu meczach ratował zespół. Miał także słabsze występy, co jest nieuniknione w trudnym i długim okresie rozgrywkowym. Utalentowany bramkarz, który jeśli wzmocni koncentrację, to jego dyspozycja pójdzie w górę.
Tomasz Rajski – numer dwa w zespole. Nie miał wielu możliwości wykazania się swoją dyspozycją, bo „Zbora” świetnie łapał.
Artur Ziaja – trudno go ocenić, bo wystąpił w jednym meczu. Plaga kontuzji musiałaby dopaść jego konkurentów, by stanął między słupkami.
Zebrał
Stefan Leśniowski
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz