W Krynicy rozegrane zostały mistrzostwa Polski amatorów w hokeju na lodzie. Wśród szesnastu finalistów, wyłonionych w drodze eliminacji, znalazły się dwa zespoły z Nowego Targu. Zawisza po dwóch porażkach w grupie znalazła się za burtą mistrzostw. Natomiast Podhale wywalczyło brązowy medal.
Już w pierwszym meczu mistrzowie z 2007 roku trafili na zdobywcę Pucharu Polski, Krynickie Diabły. Przed tygodniem lepsi byli kryniczanie, ale nowotarżanie wtedy wystąpili w szczątkowym składzie. Teraz wzięli srogi rewanż na gospodarzach czempionatu. Kryniczanie byli w szoku, bo nawet nie potrafili zdobyć honorowej bramki.
– Tak miało być – mówi Piotr Japoł, czołowy zawodnik Podhala. – Gospodarze po prostu nie istnieli. To efekt świetnie obranej taktyki przez trenera Franciszka Klocka. Graliśmy systemem 2-1-2. Przesunęliśmy strefę obroną bardzo wysoko i już w tercji środkowej przeciwnik miał wielkie problemy z zawiązaniem akcji ofensywnej. W naszej tercji bardzo rzadko gościł. Kryniczanie oddali znikomą ilość strzałów na naszą bramkę.
Pantery z Cieszyna Podhale rozgromiło. Rywale mogą mówić o dużym farcie, że ponieśli tak niską karę. – Przeciwnik nie był zbyt wymagający – mówi Piotr Japoł. – Zależało nam na tym, by strzelić więcej niż osiem goli, żeby ewentualnie uniknąć dodatkowej tabeli i przypieczętować awans do ćwierćfinałów. Tylko przy stanie 3:0 mieliśmy malutki przestój, ale potem trybiki naszej maszynki zaczęły ponownie sprawnie działać i przypieczętowaliśmy awans do dalszej fazy mistrzostw.
Po dwóch wygranych, w piątek rano nowotarżanie zwyciężyli sopocian. Dla drużyny znad morza było to bardzo ważne spotkanie. Gdyby pokonali górali różnicą większą niż sześć goli, to oni, a nie gospodarze imprezy, zagraliby w ćwierćfinale. Podhale nie kalkulowało, wygrało 6:1, nie pozostawiając złudzeń, że jest zdecydowanie lepszym zespołem.
– Tylko w pierwszej tercji sopocianie się nam postawili – mówi Piotr Japoł. – Ta faza meczu rozgrywana była na dużym tempie, które wypompowało przeciwnika. W drugiej odsłonie zabrakło mu pary i spokojnie go wypunktowaliśmy.
W ćwierćfinale rywalem Podhala była Nesta Toruń. Wymagający rywal, który jednak nie sprostał góralom. Średnia wieku toruńskiego zespołu wyniosła 40 lat, lecz… – Tego na lodzie nie było widać – przekonuje Piotr Japoł. – Zaczęliśmy dobrze, od prowadzenia 2:0, ale torunianie nie chcieli tanio skóry sprzedać i na przerwę schodziliśmy z jednobramkową przewagą. Po zmianie stron zwiększyliśmy tempo przeprowadzanych akcji i udokumentowaliśmy to zdobyciem kolejnych dwóch goli. Prowadząc 4:1 popełniliśmy jeden błąd w defensywie, który wykorzystał rywal. Na więcej już mu nie pozwoliliśmy.
Półfinałowy pojedynek Podhala z Siedlcem Sosnowiec był niezwykle zażarty i dramatyczny. Już w drugiej zmianie Podhalanie stracili Piotra Japoła, któremu wsadzono nogę do gipsu. Nowotarżanie dwa razy obejmowali prowadzenie 1:0 i 1:2. Na początku ostatniej tercji sosnowiczanie doprowadzili do wyrównania i wydawało się, że o awansie zadecyduje dogrywka. Tymczasem 26 sekund przed syreną kończącą trzecią tercję zwycięską bramkę dla sosnowiczan zdobył Zogornik.
– Sosnowiczanie mieli sporo szczęścia – przekonuje trener Podhala, Franciszek Klocek. – Praktycznie całą trzecią tercję graliśmy w osłabieniu. Sędziowanie było katastrofalne.
Brązowy medal góralom nie przyszedł łatwo. Trener Klocek musiał przemeblować ustawienia. Oprócz Piotra Japoła ze składu wypadł mu Gębacz. Zmuszony był grać na dwie pary obronne. Do pierwszego ataku przeszedł Fus. Wojownicy z Oświęcimia rzeczywiście okazali się wojownikami. Walczyli do upadłego. – Przegrywali 0:2, 1:3, a po dwóch tercjach 3:4, jednak potrafili wyrównać i doprowadzić do dogrywki – mówi Franciszek Klocek. – W niej, w czwartej minucie, Kolasa półgórnym strzałem z niebieskiej linii zdobył gola, na wagę brązowego medalu. Mamy mały niedosyt, gdyż mierzyliśmy w mistrzowski tytuł. Rywale jednak mieli więcej szczęścia.
Nie najlepsze humory mieli zawodnicy Zawiszy. Z Murckami dzielnie się trzymali przez pierwszą tercję. Przegrywali 0:1, lecz zdołali wyrównać, gdy grali w przewadze. Decydujący cios otrzymali na początku drugiej odsłony.
Drugim ich grupowym rywalem był obrońca mistrzowskiego tytułu Sielec Sosnowiec. Sosnowiczanie nie dali najmniejszych szans góralom. Wynik 6:0 mówi sam za siebie. Po dwóch porażkach Zawisza w ostatnim swym występie również nie sprostał drużynie z Gdańska.
– W dwóch pierwszych meczach sędziowie nas przekręcili – mówi Józef Batkiewicz. – Uznali przeciwnikowi bramkę strzeloną nogą, a potem podyktowali przeciw nam karnego z „kapelusza”. Dzisiaj już nie było o co grać, potraktowaliśmy więc resztę turnieju zabawowo.
Amatorzy Podhale Nowy Targ – Krynickie Diabły 4:0 (2:0, 2:0)
Bramki dla Podhala: Świst 2, Korczak i Jurek.
Podhale: Pierwoła; Kolendowicz – Kolasa, Fus – Wróbel, Tylka, Gębacz; Jurek – Piotr Japoł – Paweł Japoł, Jękner – Świst – Wolski, Krużel – Korczak – Kwaśnica oraz Chowaniec. Trener Franciszek Klocek.
Amatorzy Podhale Nowy Targ – Czarne Pantery Cieszyn 10:0 (4:0, 6:0)
Bramki: Świst 4, Jurek 3, Krużel, Piotr Japoł, Jękner.
Podhale: Pierwoła; Kolendowicz – Kolasa, Fus – Wróbel, Tylka, Gębacz; Jurek – Piotr Japoł – Paweł Japoł, Jękner – Świst – Wolski, Krużel – Korczak – Kwaśnica oraz Chowaniec. Trener Franciszek Klocek.
Zawisza Nowy Targ – MAKS Murcki 1:2 (1:1, 0:1)
Bramkę dla Zawiszy zdobył Pajerski.
Zawisza: Bukowski; P. Żarnecki – Pajerski, S. Zubek – B. Zubek, Ulman – Kilanowicz; D. Stachulak – M. Stachulak – Kos, P. Galik – Mizera – Sł. Słowakiewicz, M. Galik – Batkiewicz – Gacek.
Zawisza Nowy Targ – Sielec Sosnowiec 0: 6 (0:4, 0:2)
Zawisza: Bukowski; P. Żarnecki – Pajerski, S. Zubek – B. Zubek, Ulman – Kilanowicz; D. Stachulak – M. Stachulak – Kos, P. Galik – Mizera – Sł. Słowakiewicz, M. Galik – Batkiewicz – Gacek.
Amatorzy Podhale Nowy Targ – Mad Dogs Sopot 6:1 (1:1, 5:0)
Bramki dla Podhala: Korczak 2, Japoł, Jękner, Kwaśnica, Kolasa.
Podhale: Pierwoła; Kolendowicz – Kolasa, Fus – Wróbel, Tylka, Gębacz; Jurek – Piotr Japoł – Paweł Japoł, Jękner – Świst – Wolski, Krużel – Korczak – Kwaśnica oraz Chowaniec. Trener Franciszek Klocek.
Zawisza Nowy Targ – Dragnos Gdański 1:4 (1:2, 0:2)
Bramka dla Zawiszy: Pajerski.
Zawisza: Bukowski; P. Żarnecki – Pajerski, S. Zubek – B. Zubek, Ulman – Kilanowicz; D. Stachulak – M. Stachulak – Kos, P. Galik – Mizera – Sł. Słowakiewicz, M. Galik – Batkiewicz – Gacek.
Wyniki eliminacji: Cracovia – Polonia 0:3, Sielec – Dragons 4:0, Wojownicy – Nesta 1:0, Diabły – Pantery 7:0, Oliwa – Polonia 4:5, Zagłębie – Lublin 5:3, Sielec – Murcki 5:1, Pantery – Mad Dogs 1:8, Cracovia – Kings 2:1, Lublin – Nesta 4:7, Zagłębie – Wojownicy 1:4, Kings – Oliwa 2:6, Dragons – Murcki 2:4, Mad Dogs – Diabły 0:5, Nesta – Zagłębie 2:1, Lublin – Wojownicy 0:9, Oliwa – Cracovia 2:1, Polonia – Kings 2:1.
Grupa A
1. Wojownicy 3 6 14-1
2. Nesta 3 4 9-6
3. TMH Zagłębie 3 2 7-9
4. LTH Lublin 3 0 7-21
Grupa B
1. Sielec 3 6 15-1
2. Murcki 3 4 7-8
3. Dragons 3 2 6-9
4. Zawisza 3 0 2-12
Grupa C
1. Podhale 3 6 20-1
2. Krynickie Diabły 3 4 12-4
3. Mad Dogs 3 2 9-12
4. Pantery 3 0 1-25
Grupa D
1. Polonia 3 6 10-5
2. Oliwia Hockey 3 4 12-8
3. Cracovia 3 2 3-6
4. Warsaw Kings 3 0 4-10
Ćwierćfinał
Amatorzy Podhale Nowy Targ – Nesta Toruń 4:2 (2:1, 2:1)
Bramki dla Podhala: Jękner 2, Świst, Piotr Japoł.
Podhale: Pierwoła; Kolendowicz – Kolasa, Fus – Wróbel, Tylka, Gębacz; Jurek – Piotr Japoł – Paweł Japoł, Jękner – Świst – Wolski, Krużel – Korczak – Kwaśnica oraz Chowaniec. Trener Franciszek Klocek.
W innych ćwierćfinałowych spotkaniach: Wojownicy Oświęcim – Krynickie Diabły 3:2 karne, Sielec Sosnowiec – Oliwia Hockey Team Gdańsk 4:3, Polonia Bytom – Murcki 6:0.
Półfinał
Amatorzy Podhale Nowy Targ – Sielec Sosnowiec 3:2 (1:0, 1:1, 0:2)
Bramki dla Podhala: Kwaśnica, Paweł Japoł.
Podhale: Pierwoła; Kolendowicz – Kolasa, Fus – Wróbel, Tylka, Gębacz; Jurek – Piotr Japoł – Paweł Japoł, Jękner – Świst – Wolski, Krużel – Korczak – Kwaśnica oraz Chowaniec. Trener Franciszek Klocek.
W drugim półfinale Wojownicy Oświęcim ulegli Polonii Bytom 1:4.
O III miejsce
Amatorzy Podhale Nowy Targ – Wojownicy Oświęcim 5:4 (2:0, 2:3, 0:1; 1:0)
Bramki dla Podhala: Kolasa 2, Jurek, Kwaśnica, Jękner.
Podhale: Pierwoła; Kolendowicz – Kolasa, Wróbel – Tylka; Jurek – Fus – Paweł Japoł, Jękner – Świst – Wolski, Krużel – Korczak – Kwaśnica oraz Chowaniec. Trener Franciszek Klocek.
Finał: Sielec Sosnowiec – Polonia Bytom 7:0.
Stefan Leśniowski
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz