Tak grających hokeistów Podhala chcielibyśmy oglądać zawsze. Podopieczni trenera Milana Jancuski „rozjechali” na własnym lodowisku oświęcimską Unię, strzelając gościom pięć bramek. Nawet przez moment dominacja Szarotek nie podlegała dyskusji, a kibice raz za razem mogli oklaskiwać udane zagrania swych pupili.
Wojas Podhale – Aksam Unia Oświęcim 5:1 (3:0 , 2:0, 0:1)
Bramki: Ziętara 2:04, 19:29, Barklik 3:08, Malasiński 24:34, Baranyk 37:46 – Modrzejewski 57:15
Kary: 12 – 56 ( 10 Stachura, 10 Kowalówka, 10 Modrzejewski)
Sędziował: Sebastian Kryś
Widzów: 1000
Wojas Podhale: Zborowski – Dutka, Suur, Baranyk, Voznik, Barklik – Ivicić, Łabuz, Malasiński, Neupauer, Gruszka – Sroka, Galant, Ziętara, Bryniczka, Kmiecik – Gaj, Kret, Kapica, Sulka, Iskrzycki
Aksam Unia: Szydłowski (25’ Stańczyk) – Gallo, Kowalówka, Klisiak, Tabacek, Wojtarowicz – Cinalski, Kasperczyk, Modrzejewski, Stachura, Twardy – Połącarz, Piotrowski, Bucek, Badzo, Adamus – Obstarczyk, Krzemień, Sękowski, Bibrzycki, Szewczyk
Mecz rozpoczął się od strzału Barklika w 32 sekundzie, ale strzegący bramki Unii Szydłowski był na posterunku. W odpowiedzi w 2 minucie Stachura objechał bramkę Szarotek, ale Zborowski nie dał się zaskoczyć. W 3 minucie Podhale objęło prowadzenie. Ziętara wjechał w tercję Unii, uderzył precyzyjnie przy słupku i nie dał szans Szydłowskiemu. Minutę później, kiedy na ławce kar przebywał Gallo, Podhale szybko założyło zamek, Suur uderzył z niebieskiej linii, Szydłowski odbił krążek, ale przy dobitce Barklika był już bezradny i było 2:0. W siódmej minucie na ławkę kar powędrował Sroka, zarysowała się przewaga Unii, ale podopieczni trenera Jancuski wyszli z niej obronną ręką. Dwie minuty później ponownie kara dla zawodnika Podhala. Tym razem za przeszkadzanie „odpoczywał” Malasiński. Strzału z niebieskiej próbował Gallo, ale bez efektu. Po chwili nowotarżanie wyprowadzili kontrę, ale Barklik będąc sam na sam z Szydłowskim nie zdołał pokonać bramkarza gości. Od 11 minuty Unia grała przez dwie minuty w osłabieniu, ale kolejne strzały na bramkę Szydłowskiego nie przynosiły zdobyczy bramkowej. Szczęścia z niebieskiej próbował Łabuz, a po kilkunastu sekundach Neupauer nie trafił do bramki z dwóch metrów. W 14 minucie przebudzili się zawodnicy z Oświęcimia, ale Zborowski dobrze obronił strzał Bucka zza linii niebieskiej. Minutę później dwukrotnie na bramkę gości strzelał Barklik i dwukrotnie przestrzelił. W 16 minucie potężnie uderzył z kolei Łabuz, ale Szydłowski zdołał odbić krążek. W tej samej minucie kolejna akcję przeprowadziło Podhale jednak po strzale Malasińskiego znowu górą był bramkarz gości. W 17 minucie doskonałej okazji do podwyższenia nie wykorzystał Kapica strzelając nad poprzeczką. Tuż przed końcem pierwszej tercji padł trzeci gol dla Szarotek. Grając w przewadze liczebnej gospodarze zamknęli Unię w jej tercji, Galant huknął z niebieskiej, Szydłowski zdołał odbić krążek, ale Ziętara mocną dobitką dopełnił formalności zdobywając swoją drugą bramkę. Pierwsza tercja pokazała, że zespół Podhala stać na szybką i składną, a przede wszystkim skuteczną grę. Nowotarżanie po szybko zdobytym prowadzeniu kontrolowali przebieg gry, nie pozwalając na zbyt wiele przyjezdnym.
D
rugą tercję gospodarze zaczęli z dużym animuszem. W 21 minucie z niebieskiej uderzył Suur, jednak Szydłowski zdołał odbić krążek. Po chwili kontrę wyprowadzili zawodnicy trenera Dobosa, ale Zborowski nie dał się zaskoczyć Adamusowi w sytuacji sam na sam. W 24 minucie Szarotki ponownie grały w przewadze. Strzału z niebieskiej próbował Dutka, ale Szydłowski bez problemu obronił. Jednak sekundy później skapitulował po raz czwarty. W zamieszaniu pod bramką Unii, z najbliższej odległości krążek w bramce umieścił Malasiński. Po zdobyciu przez Szarotki czwartego gola, trener gości zdecydował się na zmianę bramkarza. Szydłowskiego zastąpił między słupkami Stańczyk. W 27 minucie goście mieli dobrą okazję do zdobycia bramki, ale Adamus nie wykorzystał podania Klisiaka i krążek znalazł się w rękawicy Zborowskiego. Minutę później do szatni musiał zjechać Baranyk. Zawodnik Podhala ucierpiał w jednym ze starć i trzymając się za twarz opuścił lodowisko. Na szczęście po chwili mógł w pełni sił powrócić do gry. W 32 minucie w trakcie gry w przewadze Podhale niemal nie wypuszczało Unii z jej tercji. Groźnie uderzali Neupauer i Ziętara, ale krążek jak zaczarowany mijał bramkę Stańczyka. Zawodnicy Unii co chwilę zjeżdżali na ławkę kar i Szarotki mogły ćwiczyć grę w zamku niemal jak na treningu. W 36 minucie ponownie przed szansą stanął Neupauer, ale nie zdołał opanować krążka i doprowadzić do sytuacji jeden na jeden ze Stańczykiem. W 38 minucie było już jednak 5:0. Świetną akcję w swoim stylu przeprowadził Baranyk, który po przechwyceniu krążka objechał bramkę i tuż przy słupku umieścił go w siatce Unii. Po 40 minutach przewaga Podhala nie podlegała żadnej dyskusji, a obserwujący spotkanie fani Szarotek zastanawiali się jedynie ile jeszcze goli strzelą ich pupile w ostatniej odsłonie.
Trzecia tercja rozpoczęła się jednak od kary dla Suura. Do głosu doszli goście. W 42 minucie Badzo silnie strzelił, ale bardzo dobrą interwencją popisał się Zborowski. W odpowiedzi bardzo ładną akcję przeprowadził Kapica, ale po jego strzale krążek odbił się od poprzeczki bramki Unii. Gospodarze nie zwalniali tempa, a na bramkę Unii sunął atak za atakiem. W 48 minucie przed szansą stanął Iskrzycki, ale nie zdołał pokonać Stańczyka z odległości jednego metra. Minutę później zakotłowało się pod bramką Zborowskiego, ale goście i tym razem okazali się bezsilni, nie trafiając do bramki w doskonałej sytuacji.
W 51 minucie kolejnej swojej szansy nie wykorzystał młodziutki Kapica, wypuszczając sobie zbyt daleko krążek. Zawodnicy Unii sprawiali wrażenie pogodzonych z porażką i ograniczali się już jedynie do przeszkadzania w grze rozpędzonym Szarotkom. Akcje na bramkę Podhala przeprowadzali bardzo sporadycznie. W 55 minucie z linii niebieskiej uderzył Sękowski, ale bezbłędnie zachował się Zborowski. Chwilę później Unia zdobyła jednak honorową bramkę. W tercję nowotarżan wjechał Modrzejewski i po indywidualnej akcji pokonał Zborowskiego. Nie zmieniło to jednak obrazu meczu, w którym od początku do końca stroną przeważającą było Podhale. Szarotki zasłużenie zdobyły komplet punktów wlewając swą grą nadzieję w serca kibiców.
Milan Jancuska (Podhale): \" Mecz byłby z pewnością ciekawszy, gdyby sędzia pozwalał grać. Szybko zdobyliśmy dwie bramki i kontrolowaliśmy wydarzenia na lodzie. Wygraliśmy w pełni zasłużenie\"
Paweł Wargenau

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz