Hokeiści Podhala w końcu dostarczyli swym kibicom sporo radości. W niezwykle ważnym dla układu tabeli spotkaniu z Naprzodem Janów stanęli na wysokości zadania i po emocjonującej walce pokonali rywali 5:1.Tym samym praktycznie zapewnili sobie prawo gry wśród sześciu najlepszych drużyn PLH
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"6402"}
Przed rozpoczęciem tego niezwykle ważnego meczu zawodnicy i kibice minutą ciszy uczcili pamięć zmarłego 1 listopada zasłużonego dla nowotarskiego hokeja działacza i kibica, Jana Łasia. Chwilę później na lodowisku rozgorzała już walka, ale pierwsze minuty ku zmartwieniu sympatyków Szarotek należały do gości.
W 3 minucie Kacir zdecydował się na strzał z niebieskiej linii, a krążek wpadł do bramki między parkanami zasłoniętego Zborowskiego. Minutę później Szarotki mogły doprowadzić do wyrównania. Ziętara zagrał do Dziubińskiego, ale strzał tego ostatniego minimalnie minął bramkę Naprzodu. W 6 minucie dwie szanse na podwyższenie dla gości miał Kubenko, ale za pierwszym razem jego silne uderzenie obronił Zborowski, a chwilkę potem kolejny strzał wylądował na słupku bramki Podhala. W początkowej fazie meczu nasi zawodnicy wyglądali na mocno zdenerwowanych jego wagą, razili nieskutecznością i brakiem pomysłu na grę. Szarotki od 12 minuty mogły przegrywać różnicą dwóch bramek, ale na szczęście dla naszych hokeistów Kacir będąc metr przed bramką Zborowskiego nie trafił w krążek. W 15 minucie powinno paść wyrównanie, ale sytuacji sam na sam z M. Elżbieciakiem nie wykorzystał Baranyk.
W 18 minucie doskonałą interwencją popisał się Zborowski broniąc parkanem strzał Bouza z najbliższej odległości. Do końca pierwszej tercji podopieczni Milana Jancuski nie potrafili pokonać bramkarza gości i po 20 minutach na tablicy świetlnej widniał wynik 0:1. Druga odsłona zaczęła się od mocnego uderzenia Podhala. Po 49 sekundach gry Szarotki doprowadziły do wyrównania. Zapała zagrał wzdłuż bramki, a swój powrót do zespołu po przymusowej przerwie pięknym strzałem zaznaczył Kolusz i było 1:1 Nowotarżanie ruszyli do zdecydowanych ataków, ale brakowało precyzji w wykończeniu ataków na bramkę Naprzodu. Jednak w 26 minucie hala lodowa w Nowym Targu eksplodowała radością i to dwukrotnie. Najpierw piękną kontrą w sytuacji 2 na 1 popisali się Ziętara z Dziubińskim i ten ostatni bez problemów umieścił „gumę” w siatce Naprzodu, zdobywając swoją pierwszą bramkę po powrocie z dyskwalifikacji. 13 sekund później Voznik bardzo ładnie zagrał do Baranyka, a najlepszy strzelec Podhala pięknym strzałem pokonał M. Elżbieciaka.
Goście ruszyli do odrabiania strat, ale dwukrotnie po strzałach Zatko i Kacira górą był Zborowski. Od 30 minuty ponownie stroną przeważającą było Podhale, ale istny ostrzał bramki gości między 31 a 35 minutą nie przyniósł efektu bramkowego. W 37 minucie dobrą okazję do zdobycia bramki mieli hokeiści z Janowa, ale Wilczek uderzył silnie prosto w Zborowskiego. Dwie minuty później indywidualną akcją popisał się Kolusz w dziecinny sposób ograł Wilczka, ale jego strzał poszybował niestety nad poprzeczką i druga tercja zakończyła się przy stanie 3:1 dla Szarotek.
Trzecią tercję zawodnicy obu drużyn rozpoczęli przy ogłuszającym dopingu najbardziej zagorzałych sympatyków Podhala, ale godnym odnotowania jest fakt, że kibice prowadzili kulturalny doping unikając wulgaryzmów w najbardziej nawet kontrowersyjnych z ich punktu widzenia momentach. Pierwsze akcje ostatnich 20 minut należały do gości, ale świetnie w bramce spisywał się Zborowski broniąc groźne strzały Jóźwika. Zawodnicy Podhala oddali gościom inicjatywę i pod bramką Szarotek co kilka chwil dochodziło do niebezpiecznych sytuacji.
W 53 minucie jeden z nielicznych w tym okresie gry kontrataków przyniósł nowotarżanom czwartą bramkę. Baranyk oddał silny strzał na bramkę Naprzodu, a skuteczną dobitką popisał się Voznik i było 4:1 Chwilę później chęć do gry odebrał gościom Gruszka, który wykorzystał dokładne podanie od Ziętary podwyższając na 5:1 Do końca meczu hokeiści Szarotek kontrolowali już przebieg wydarzeń na lodzie i po końcowej syrenie mogli się cieszyć razem z kibicami z niezwykle cennego zwycięstwa.
Wojas Podhale – Akuna Naprzód Janów 5:1 (0:1, 3:0, 2:0)Bramki: Kolusz 20:49, Dziubiński 25:20, Baranyk 25:33 Voznik 52:40 Gruszka 54:33 - Kacir 02:42
Kary: 20-14 (10 Dziubiński)
Sędziował: Maciej Pachucki
Widzów 1500
Wojas Podhale: Zborowski – Ivicić, Dutka, Baranyk, Voznik, Barklik – Kret, Łabuz, Kapica, Zapała, Kolusz – Sroka, Sulka, Ziętara, Dziubiński, Gruszka – Gaj, Galant, Neupauer, Bryniczka, Kmiecik
Naprzód Janów: M. Elżbieciak – Pawlak, Zatko, Kacir, Słodczyk, Pohl – Gwiżdż, Kulik, Kubenko, Słowakiewicz, Bouz – Działo, Wilczek, Gryc, Ł. Elżbieciak, Jóźwik
Paweł Wargenau
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz