Po wysokim i pewnym zwycięstwie z Zagłębiem Sosnowiec hokeiści Wojas Podhale zaskoczyli swych kibiców przegrywając po przeciętnym meczu z Naprzodem Janów.
W meczu przeciwko zespołowi Naprzodu mogli już wystąpić Barlik i Dutka, którzy odbyli karę dwóch spotkań nałożoną na nich za pięściarskie pojedynki w starciu z JKH Jastrzębie. Zabrakło natomiast Łabuza, zmagającego się z kontuzją pleców.
Pierwsi zaatakowali podopieczni Milana Jancuski. Już w pierwszej minucie Zapała wjechał do tercji obronnej Janowa i strzelił tyle mocno, co niecelnie. Chwilkę później podał zza bramki do Kolusza, ale strzał zawodnika Szarotek Jakubowski zdołał odbić. W 4 minucie goście groźnie odpowiedzieli indywidualną akcją Kacira, którego strzał z backhandu z pewnymi problemami obronił Zborowski. W 10 minucie gospodarze powinni objąć prowadzenie. Voznik podał wzdłuż bramki do Baranyka, ale ten nie zdołał pokonać bramkarza gości. Minutę później hokeiści Naprzodu objęli prowadzenie. Po wygraniu bulika w tercji Podhala Słowakiewicz zagrał do Bouza, który uderzeniem po lodzie pokonał Zborowskiego. Od tegomomentu obie drużyny grały akcja za akcję z tym, że hokeiści z Janowa wykazywali się lepszą skutecznością. W 12 minucie Kolusz oddał mocny strzał, Jakubowski obronił, a następnie Voznik po podaniu Baranyka nie zdołał skierować „gumy” do siatki Naprzodu. 60 sekund później goście zdobyli drugą bramkę. Salamon bardzo precyzyjnie wzdłuż bramki podał do Kacira, a ten silnym strzałem skierował go pod poprzeczkę bramki Zborowskiego. W 15 minucie nasi zawodnicy grając w przewadze zaliczyli pierwsze trafienie. Po wymianie krążka między Malasińskim i Koluszem ten pierwszy pokonał w końcu Jakubowskiego. Niestety po pierwszej tercji Szarotki przegrywały 1:3, a na listę strzelców dla Naprzodu w 19 minucie ponownie wpisał się Kacir.
Drugą odsłonę spotkania zdecydowanie lepiej zaczęło Podhale. W 21 i 22 minucie najpierw Kolusz, a potem Baranyk nie wykorzystali doskonałych okazji. Najlepszy snajper Szarotek popisał się jednak w 25 minucie, kiedy przejął krążek wybity spod bandy przez Barlika i bez namysłu kropnął trafiając do bramki Naprzodu. Między 26 a 35 minutą Podhale miało kolejne trzy dogodne okazje. Jednak strzały Gruszki, Ivicicia i Zapały nie znalazły drogi do siatki graczy z Janowa. W 36 minucie nasi zawodnicy doprowadzili do wyrównania. Baranyk podał do Malasińskiego, który szybko pojechał na bramkę gości. Jakubowski nie zdołał przejąć „gumy” i nasz hokeista wpakował ją do pustej siatki. Druga tercja zakończyła się ostrym faulem bramkarza gości na Ziętarze, ale ostatecznie po 40 minutach na zegarze świetlnym widniał remis 3:3.
Trzecia tercja zaczęła się od przygniatającej przewagi Szarotek, bowiem goście grali w osłabieniu. Dwukrotnie w dobrych sytuacjach spudłował Kolusz, a w 48 minucie Barlik po indywidualnej akcji uderzył nad poprzeczką bramki Jakubowskiego. Minutę później na listę strzelców mógł wpisać się Zapała, jednak przegrał pojedynek sam na sam z Jakubowskim. Sytuacja ta zemściła się na Szarotkach w 51 minucie kiedy Kacir strzałem po lodzie zdobył swoją trzecią bramkę w meczu wyprowadzając Naprzód na prowadzenie. Pięć minut po stracie czwartej bramki Podhale mogło wyrównać, ale Zapała nie zdołał oddać strzału w sytuacji sam na sam z Jakubowskim. W 59 minucie Zborowski zjechał do boksu i Szarotki grały 6 na 5 chcąc za wszelką cenę doprowadzić do wyrównania. Niestety to goście oddali ostatni celny strzał w meczu. Kubenko po błędzie Szarotek posłał krążek do pustej bramki pieczętując niespodziewane zwycięstwo gości z Janowa.
Wojas Podhale Nowy Targ – Akuna Naprzód Janów 3:5 (1:3, 2:0, 0:2)Bramki: Malasiński 14:08, 35:55, Baranyk 24:20 – Bouz 10:38, Kacir 12:30, 18:16, 50:36, Kubenko 59:33
Kary: 8-16
Sędziował: Grzegorz Porzycki
Widzów 800
Wojas Podhale: Zborowski - Ivicic, Galant, Malasiński, Zapała, Kolusz - Suur, Dutka, Baranyk, Voznik, Bakrlik - Sroka, Sulka, Ziętara, Dziubiński, Gruszka - Kret, Gaj, Kmiecik, Bryniczka, Kapica.
Naprzód Janów: Jakubowski - Bernacki, Działo, Bouz, Słowakiewicz, Kubenko - Pawlak, Zatko, Elżbieciak, Gryc, Jóźwik - Kurz, Kulik; Pohl, Salamon, Kacir - Sowiński.
Paweł Wargenau
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz