Bardzo udanie rozpoczęli 2010 rok hokeiści Wojas Podhale. Nasi zawodnicy przed własną publicznością wysoko pokonali zespół Cracovii. Podopieczni Milana Jancuski przegrywali już 0:3, ale po koncertowej grze szczególnie w drugiej tercji, ostatecznie zwyciężyli 8:4. Trzy bramki w meczu zdobył Milan Baranyk.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"7100"}
Spotkanie jeszcze na dobre się nie zaczęło, a już w 4 minucie po pierwszym celnym strzale goście objęli prowadzenie. Csorich zdecydował się na strzał z okolicy niebieskiej linii i krążek po niezbyt pewnej interwencji Zborowskiego znalazł się w bramce Szarotek. Chwilę później krakowianie mieli okazję do podwyższenia, jednak ani Piotrowski ani też Biela nie wykorzystali podań Drzewieckiego zza bramki Podhala. W 6 minucie było już niestety 0:2, kiedy po strzale Radwańskiego krążek do naszej bramki skierował w ogromnym zamieszaniu Łopuski. Po stracie drugiej bramki podopieczni Milana Jancuski mieli doskonałą okazję, aby zdobyć przynajmniej bramkę kontaktową. Niestety zawodnicy Podhala nie potrafili przez ponad minutę wykorzystać przewagi grając 5 na 3. W 8 minucie na strzał z dystansu zdecydował się Barklik, ale krążek poszybował nad poprzeczką bramki Radziszewskiego. W 13 minucie padła niestety trzecia bramka dla „Pasów”. Po wygranym buliku Ivicić huknął na bramkę Radziszewskiego, ale jego strzał został zablokowany. Sekundy później Słaboń wyszedł z szybką kontrą i będąc w sytuacji sam na sam ze Zborowskim umieścił gumę w okienku bramki Szarotek. Przy stanie 0:3 trener Podhala poprosił o czas dla swojej drużyny, ale jego zawodnikom nadal brakowało koncepcji na przeprowadzenie skutecznego ataku w tercji gości. W 15 minucie bardzo mocno z dystansu uderzył Sroka, ale Radziszewski pewnie obronił strzał kapitana Podhala. W 18 minucie sam przed bramkarzem gości znalazł się Zapała, jednak nie zdołał umieścić krążka w krakowskiej siatce. W 19 minucie nasi zawodnicy w końcu zdołali pokonać Radziszewskiego. Grając w osłabieniu przeprowadzili kontrę, po której Baranyk ładnym strzałem w okienko ustalił wynik pierwszej tercji na 1:3.
Druga odsłona spotkania rozpoczęła się od kary dla Rutkowskiego i zdecydowanych ataków Podhala. Po jednym z nich w 23 minucie drugą bramkę w meczu zdobył Baranyk. Najlepszy strzelec nowotarżan znalazł się w sytuacji oko w oko z Radziszewskim i nie dał mu żadnych szans zdobywając bramkę na 2:3. Hokeiści Szarotek podbudowani strzeleniem kontaktowej bramki przypuścili prawdziwy szturm na bramkę Cracovii. Najpierw dobrej okazji nie zdołał wykorzystać Voznik, a chwilę później po błędzie Radziszewskiego krążka do siatki „Pasów” nie zdołał skierować Dutka, który był bardzo ostro naciskany przez obrońców gości. W 27 minucie gospodarze doprowadzili do wyrównania. Kapitalną akcją popisał się Gruszka, który sprytnym strzałem oszukał Radziszewskiego i umieścił „gumę” tuż przy słupku krakowskiej bramki. Nieco ponad dwie minuty później halą lodową w Nowym Targu wstrząsnął okrzyk radości. Dziubiński znalazł się kilka metrów przed Radziszewskim i pięknym strzałem wyprowadził Podhale na prowadzenie 4:3 Gospodarze postanowili pójść za ciosem i nadal z ogromną energią atakowali bramkę Cracovii. W 34 minucie przed Radziszewskim powstało ogromne zamieszanie, w którym krążek do siatki zdołał wpakować Voznik, podwyższając na 5:3. Chwilę później Sroka potężnie uderzył z niebieskiej, ale tym razem Radziszewski zdołał odbić krążek poza lodowisko. Kapitalną grę w drugiej tercji Podhale udokumentowało zdobyciem szóstej bramki. Grając w przewadze 5 na 3 Baranyk strzelił mocno z dystansu i Radziszewski po raz szósty zmuszony został do kapitulacji na sześć sekund przed zakończeniem drugiej tercji.
Ostatnią tercję goście rozpoczęli od zmiany bramkarza. Radziszewskiego zastąpił Rączka i już po 26 sekundach gry musiał wyjmować krążek z własnej bramki. Po strzale Ivicicia do krążka dopadł Kolusz i skuteczną dobitką podwyższył na 7:3 Nasz hokeista mógł ponownie wpisać się na listę strzelców w 42 minucie, ale po jego uderzeniu krążek tym razem trafił w słupek krakowskiej bramki. Chwilę później nasi zawodnicy przeżywali ciężkie chwile broniąc się w podwójnym osłabieniu, jednak gościom nie udało się pokonać Zborowskiego. W 49 minucie Podhale zdobyło ósmą bramkę. Po kolejnym składnym ataku strzałem z czterech metrów Rączkę pokonał Gruszka, drugi raz w tym spotkaniu wpisując się na listę strzelców. W 54 minucie Szarotki ponownie broniły się w podwójnym osłabieniu przez blisko półtorej minuty, ale ani Biela, ani Drzewiecki nie byli wstanie pokonać „Zbory”. Rozmiary przegranej „Pasów” zdołał zmniejszyć dopiero w ostatniej sekundzie meczu Radwański, ustalając końcowy wynik na 8:4 dla Podhala.
„Pierwsza tercja była niemal kopią ostatniego meczu przeciwko Cracovii. Te same błędy i głupie bramki. Natomiast w drugiej tercji zagraliśmy chyba najlepsze 20 minut w sezonie. Bardzo ważna była bramka Baranyka na 2:3. Pozwoliła uwierzyć, że jesteśmy w stanie ten mecz wygrać. Barklika odesłałem do szatni, ponieważ jego zachowanie osłabiało zespół. Najważniejsze, że wygraliśmy ten mecz i pokazaliśmy, że liczymy się w walce o najwyższe cele” – podsumował spotkanie trener Milan Jancuska.
Wojas Podhale Nowy Targ – Comarch Cracovia 8:4 (1:3, 5:0, 2:1)Bramki: Baranyk 18:13, 22:39, 39:54 Gruszka 26:26, 48:14, Dziubiński 28:57, Voznik 33:39, Kolusz 40:26, - Csorich 03:13, Łopuski 05:48, Słaboń 12:25, Radwański 59:59
Kary: 28 (10 Barklik) - 28 (10 Dudas)
Sędziował Paweł Meszyński
Widzów 1800
Wojas Podhale: Zborowski – Ivicić, Sroka, Malasiński, Zapała, Kolusz – Dutka, Suur, Baranyk, Voznik, Barklik – Galant, Łabuz, Ziętara, Dziubiński, Gruszka – Sulka, Neupauer, Bryniczka, Kmiecik
Cracovia: Radziszewski (41’ Rączka)– Csorich, Bondarevs, L. Laszkiewicz, Słaboń, D. Laszkiewicz – Dudas, Dulęba, Radwański, Rutkowski, Łopuski – Noworyta, Kłys, Piotrowski, Biela, Drzewiecki – Landowski, Guzik, Wajda, Bryła, Witowski
Paweł Wargenau
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz