Spółka Wojas Podhale zawiesiła działalność sportową na czas nieokreślony. Większość zespołu wraca pod skrzydła MMKS Podhale Nowy Targ. Pozostali zawodnicy mogą sobie szukać klubów!
Sprawdził się czarny scenariusz przewidywany przez kibiców nowotarskich „Szarotek”. Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej prezes zarządu Wojas Podhale SSA Andrzej Podgórski zakomunikował dziennikarzom i grupce kibiców, że spółka zawiesiła działalność sportową na czas nieokreślony. Już wcześniej na oficjalnej stronie internetowej klubu pojawiło się stosowne oświadczenie. Prezes Podgórski zapowiedział, że na mocy porozumienia spółka Woja Podhale przekazała prawo do gry w ekstraklasie na rzecz MMKS Podhale, a za główną przyczynę decyzji zarządu podał względy ekonomiczne.
– Konsekwencją decyzji o zawieszeniu działalności sportowej jest powrót do układu z którego startowaliśmy. Muszę przypomnieć, że drużyna Wojas Podhale powstała na bazie autonomicznej sekcji hokejowej MMKS podhale Nowy Targ. Teraz wszystkie sportowe aktywa przekazujemy z powrotem do MMKS. Pragnę przypomnieć, że MMKS był naszym strategicznym partnerem. Przyznaję, że nie uniknęliśmy napięć czy różnicy zdań, ale porozumienie przynosiło korzyści obu stronom. Większość zawodników związana jest przynależnością MMKS. Jeśli zatem klub zgłosi chęć występów w ekstraklasie, to nasza spółka oczywiście służy pomocą logistyczną. Dla MMKS nie może być to zaskoczeniem, ponieważ o ewentualności zawieszenia działalności informowaliśmy naszych partnerów z wyprzedzeniem – powiedział Andrzej Podgórski.
Następnie prezes Wojas Podhale długo mówił na temat rozmów z potencjalnymi sponsorami, które według niego nadal trwają i trwać jeszcze będą. Według słów prezesa nie zakończyły się one negatywnie, jednak dłużej nie można było czekać z tą trudną dla wszystkich decyzją. Niestety przyznać trzeba, że wypowiedzi prezesa Podgórskiego nie były przekonujące. Jak bowiem skomentować fakt, że środowisko hokejowe w Nowym Targu od bardzo długiego czasu mamione było stwierdzeniami o poszukiwaniach konkretnych sponsorów. Zarząd klubu robiąc dobrą minę do złej gry twierdził, że nie może dla dobra rozmów podać nazw firm, z którymi prowadzono rozmowy. Dumnie natomiast twierdził, że było ich ponad 220. Zapewnienia władz klubu i słowa prezesa wypowiedziane w trakcie konferencji prasowej nie przekonały nie tylko dziennikarzy, ale też przybyłych kibiców. Ci jasno dali do zrozumienia, że za rozpad mistrzowskiej drużyny winą obarczają właściciela klubu, Wiesława Wojasa i prezesa Andrzeja Podgórskiego. Sternik spółki Wojas Podhale pożalił się w odpowiedzi zebranym na brak zainteresowania problemami klubu ze strony władz miasta.
– Bez pomocy miasta szansa na utrzymanie drużyny na poziomie ekstraklasy będzie bliska zeru. Przyznaję, że nam nie udało się porozumieć z władzami miasta. Współpraca wyglądała słabiutko, choć wiadomo, że po ostatnim sukcesie którym było wywalczenie mistrzostwa, przedstawiciele władz miasta chętnie się z nim utożsamiali – kontynuował prezes Podgórski. Zaznaczył również, iż zdaje sobie sprawę, że MMKS czeka bardzo trudne zadanie. I w tym zakresie należy się z prezesem zgodzić. Władze MMKS zostały bowiem postawione przed naprawdę trudnym wyzwaniem. Prezes Mirosław Mrugała był dzisiaj nieuchwytny. Jego telefon milczał jak zaklęty. Z informacji, które otrzymaliśmy w sekretariacie MMKS wynika, że spotykał się właśnie ze sponsorami mającymi pomóc klubowi w tej arcytrudnej sytuacji. Władzom MMKS pozostaje życzyć powodzenia, bowiem w ich rękach znalazły się losy drużyny, która jako jedyna nie spadła dotąd z hokejowej ekstraklasy.
Uzyskaliśmy informację, że zarząd MMKS zaprosił do siebie pierwszy zespół Szarotek, aby omówić zaistniałą sytuację. Pozostaje mieć nadzieję, że wynik tego spotkania da nadzieję rzeszy kibiców najlepszej polskiej drużyny. Tym bardziej, że najlepsi rodzimi hokeiści nadal czekają.
– Nie robię żadnych pochopnych ruchów. Czekam. Nie spodziewałem się tak drastycznych posunięć, ale liczę na jakąś konkretną propozycję z MMKS. Chcę nadal reprezentować barwy Podhala – stwierdził Krzysztof Zapała. Podobnego zdania jest najlepszy bramkarz polskiej ligi, Krzysztof Zborowski. – Trochę mnie przytkało, kiedy usłyszałem słowa prezesa. Niczego nie jestem w tej chwili w stanie komentować. – powiedział popularny „Zbora”. Jedno jest faktem. Mistrzowie Polski przestali istnieć w obecnym kształcie. Czy ktoś chce czy nie, drużyny świętującej niedawno triumf w krajowym czempionacie już nie ma. Konkretni ludzie z różnych środowisk Podhala ponoszą za to odpowiedzialność. Miejmy jednak nadzieję, że MMKS podoła zadaniu, przed którym został postawiony. Trudno bowiem wyobrazić sobie ekstraklasy bez 19 krotnych mistrzów Polski.
Paweł Wargenau
0 0
ehhh smutno kiedy najlepsza druzyna w polsce naljlepszy klub dajacy reprezentacji ty le gwiazd przez tyle lat konczy w momencie kiedy zdobywa mistrza mysle ze duza terz w tym zasluga burmistrza NT (bylego hokeisty) fryzlewicza nie napisze pana bo to panom ublizy MACIE CO CHCIELISCIE teraz o NT dowiedza sie chyba tylko z kronik policyjnych
0 0
Już nie długo nowotarżanie będą się mieli okazję zrewanżować samorządowcom z okazaną pomoc hokeistom.Rozliczcie Ich tak,jak sobie na to zasłużyli i dożywotni zakaz wstępu na MHL!!!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz