Ski-alpinizm, ski-touring

Zamknij

Mistrzostwa Europy w ski–alpinizmie

Apoloniusz Rajwa 20:32, 21.03.2009
Treść artykułu pod wideo ↓
1 Mistrzostwa Europy w ski–alpinizmie

Na śnieżnych trasach południowych Dolomitów czołowi ski-alpiniści Europy walczyli przez cztery dni o medale. W generalnej klasyfikacji, zarówno punktowej, jak i medalowej, pierwsze miejsce zajęli Włosi – gospodarze mistrzostw. Polska reprezentacja powróciła do kraju z dwoma medalami – srebrnym i brązowym, zdobytymi przez juniorki Anię Figurę i Julię Wajdę.

::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"3778"}

Początki startów polskich ski-alpinistów w zawodach najwyższej rangi były skromne. Po raz pierwszy w Mistrzostwach Świata w 2002 roku w Serre Chevalier uczestniczyła zaledwie pięcioosobowa ekipa. Polskę reprezentowali wówczas Zofia Bachleda, Monika Janocik, Grzegorz Bargiel i Marcin Nędza Chotarski, a kierownikiem reprezentacji był Piotr Sadowski. To była pierwsza konfrontacja poziomu naszych zawodników w tej dyscyplinie sportu z czołówką światową. W następnym roku na Mistrzostwach Europy na starcie stanęło już 13 naszych reprezentantów, bo zawody odbyły się w Tatrach Wysokich, u naszych południowych sąsiadów. Polska sklasyfikowana została wówczas na 7. miejscu, wśród 17 państw uczestniczących w mistrzostwach. Najlepsze wyniki osiągnęli: Maciej Ziarko, który w juniorach zajął 6. miejsce, i Magdalena Derezińska w espoir – 7. W konkurencji indywidualnej Zofia Bachleda była 22., a w teamie z Moniką Janocik – 11. Spośród trzech męskich zespołów najwyżej uplasowali się Grzegorz Bargiel i Jakub Brzosko na 30. miejscu.

W 2005 roku Mistrzostwa Europy odbyły się w Andorze, a wyjechała na nie kilkuosobowa, tylko męska reprezentacja. W sumie na 15 państw zajęliśmy w klasyfikacji końcowej 11. miejsce, zaledwie z 188 punktami. Rozegrano wtedy po raz pierwszy na ME vertical, w którym Mariusz Wargocki był 39. Warte odnotowania są wyniki w teamach – Jacek Czech i Adam Gomola zajęli 20. miejsce, a zaraz za nimi uplasowali się Andrzej Chrobak i Marcin Trybała.

Dużo lepiej było przed dwoma laty w Morzine–Avoriaz. Oprócz seniorów wyjechała do Francji również młodzież, która w swoich kategoriach wiekowych zaprezentowała się bardzo dobrze. Julia Wajda zdobyła dwa brązowe medale – w verticalu i konkurencji indywidualnej, a młodzieżowa sztafeta w składzie: Andrzej Bargiel, Piotr Grzegorzek i Julia Wajda – była 5. W verticalu Andrzej Bargiel w kategorii juniorów był 15., a w konkurencji indywidualnej 12. Seniorzy reprezentowali stały poziom, plasując się na dalszych pozycjach. Najlepsze miejsca zajęli Szymon Zachwieja w konkurencji indywidualnej – 39., a w parze z Jackiem Żebrackim – 26. Polska reprezentacja na 21 państw uplasowała się na 10 miejscu. A jak było w tym roku?

***


Mistrzostwa Europy odbyły się we Włoszech, w prowincji Belluno. Bazą zawodów była mała miejscowość Tambre. W okolicy nie było ani jednego wyciągu, ani kolejki linowej, teren w sam raz na ski-tury. Najwyższe szczyty w rejonie, w którym wytyczono trasy poszczególnych konkurencji, dochodziły do 2250 metrów. Polska ekipa, której managerem był Maciej Głogoczowski, miała w swoim składzie: 6 seniorów, seniorkę, 2 juniorki i kadeta. Największe nadzieje wiązano przede wszystkim ze startem w kategoriach młodzieżowych, w których szanse na dobre miejsce, a nawet na medale były realne, co się zresztą potwierdziło. Konkurencje były te same, co na poprzednich mistrzostwach, a więc: vertical, czyli bieg na nartach pod górę, bieg indywidualny i parami oraz sztafety. Nasi startowali we wszystkich, chociaż nie w każdej kategorii. Nie mieliśmy reprezentantek wśród kadetek i espoir oraz drugiej seniorki, która z Klaudią Tasz mogłaby wystartować w teamach, a gdyby była trzecia, to również w kobiecej sztafecie, co przysporzyłoby reprezentacji punktów. Przydałby się również mocny junior do młodzieżowej sztafety.

Dwie Polki na podium

To było dla wszystkich dużym zaskoczeniem. Po raz pierwszy w historii polskiego ski-alpinizmu na podium ME stanęły dwie nasze reprezentantki. Jest to tym milsza niespodzianka, że Anka Figura debiutowała w zawodach tak wysokiej rangi, a tu od razu srebrny medal w konkurencji indywidualnej i niewiele brakowało do brązowego w verticalu. Julka Wajda, która w indywidualnej konkurencji zdobyła brązowy medal, mimo młodego wieku jest już obyta w takich zawodach i wśród konkurentek zagranicznych znana. To był w jej dotychczasowej karierze czwarty medal brązowy. Dwa zdobyła w Morzine-Avoriaz, a jeden w ubiegłym roku na Mistrzostwach Świata w Szwajcarii. W tym roku obie startują w kategorii juniorek. Są uczennicami ostatniej klasy Liceum Ogólnokształcącego im. Oswalda Balzera w Zakopanem i w maju zdają maturę. Uczęszczają też na kurs dla kandydatów na przewodników tatrzańskich. Obie mieszkają w leśniczówkach, kochają narty i góry, ale niewiele mają czasu na sportowy trening. W wolnych chwilach dla przyjemności wyruszają na narciarskie tury.

Już w pierwszym dniu mistrzostw, kiedy wystartowały w verticalu, okazało się, że są w dobrej formie. – Spodziewałam się, że vertical będzie dłuższy i bardziej stromy, a jak się okazało, początkowo było dość płasko – wyjaśnia Anka. – Najpierw podchodziliśmy przez las dolinką, Julka szła przede mną, dopiero po wyjściu z lasu, na zakosach wyprzedziłam ją. Obok mnie podchodziła Włoszka Martina Valmassoi, ale na zakosach wypięła mi się narta, straciłam rytm i odpuściłam, a szkoda, bo przegrałam z nią brązowy medal tylko o 13 sekund – wspomina Anka. – Już przed startem przypuszczałam, że Anka będzie szybsza – dodaje Julka, która w verticalu zajęła 6. miejsce.

W konkurencji indywidualnej były trzy podejścia z odcinkami „z buta” i jednym krótkim odcinkiem w rakach, a potem długi zjazd do mety. – Miałam lepszy dzień niż na verticalu – tłumaczy Julka. – Początkowo Anka szła obok mnie, żeby mi nie deptać po nartach, gdyż ma dłuższy krok, dopiero na zakosach mnie wyprzedziła. Na szczycie, gdzie była przepinka przed długim zjazdem, Francuzka Emile Favre była pierwsza z przewagą ponad minuty. Druga była Anka, a trzecia Hiszpanka Naila Jornet Burgada, która wyprzedziła Julkę na podejściu w rakach. – Zjazd był wyczerpujący – po grudach lodu. Co dwa, trzy skręty zatrzymywałam się i patrzyłam w górę stoku, czy Hiszpanka mnie nie goni. Na zjeździe nadrobiłam sporo do Francuzki Favre, bo na mecie była między nami różnica tylko 21 sekund – relacjonuje Anka. – Na mecie czekałam na Julkę. Wiedziałam, że za mną zjeżdżała Hiszpanka, a tu nagle przez megafon słyszę: „do mety zbliża się Julia Wajda – Polska”. Ucieszyłam się bardzo. Julka pojechała ostro i wyprzedziła Burgadę o 50 sekund.

Obie startowały jeszcze w sztafecie młodzieżowej razem z Piotrem Grzegorczykiem, ale były jedyną sztafetą, w której wystąpiły dwie dziewczyny. Z mocniejszymi chłopakami nie miały szans i nasza sztafeta zajęła ostatnie – 7 miejsce, chociaż Anka uzyskała drugi czas wśród dziewcząt.

Było dobrze, a mogło być jeszcze lepiej

Po kilku latach przerwy ponownie na starcie Mistrzostw Europy stanęła wśród seniorek Polka. Klaudia Tasz początek sezonu miała udany. Startowała w czterech edycjach Pucharu Świata i aktualnie zajmuje w rankingu 6. miejsce. W ME wystartowała w verticalu i konkurencji indywidualnej. – Nie lubię verticalu, bo jest to bieg krótki, intensywny, nieraz zawodnikom „światło odcina”, a ja nie lubię tego – zwierza się Klaudia. – Myślę, że konkurencja ta została wymyślona po to, by pokazać widowiskowość ski-alpinizmu.

Na verticalu, w górnej części podejścia na zakosach wypięła się Klaudii narta i wtedy wyprzedziła ją Włoszka Tamara Lunger, która szła dotychczas tuż za nią. 80 metrów przed metą, po dojściu do śnieżnej półki, była obowiązkowa przepinka i ostatnie podejście do mety „ z buta”, z nartami na plecaku. – Mimo że technikę przepinki mam dobrze opanowaną, to nie nadrobiłam do Tamary straconych sekund, a potem do mety trudno ją było dogonić – tłumaczy Klaudia. Gdyby nie ta przygoda na trasie, to mogło być jedno miejsce wyżej.

W konkurencji indywidualnej były 3 podejścia, w sumie ponad 1900 metrów deniwelacji, a następnie długi zjazd do mety. – Na pierwszym długim podejściu poszłam mocno, zjadłam, gdzie trzeba, wypiłam, jak trzeba, nie tracąc czasu, dobry teren do tego sobie wybrałam – relacjonuje Klaudia. – Na drugim podejściu, kiedy zobaczyłam siodło, myślałam, że to już przełęcz – cisnę, cisnę, zgrzałam się w słońcu mocno, a kiedy doszłam do siodła, zobaczyłam przed sobą duży kocioł, a za nim dopiero podejście na przełęcz z nartami na plecaku. Na przełęczy zrobiło mi się ciemno przed oczami i, mimo że kolejność czynności na przepince mam opanowaną do perfekcji, musiałam popełnić jakiś błąd, być może nie dopięłam narty. Jak zaczęłam zjeżdżać, to narta wypięła się i odjechała. Przygodni Włosi pokazali mi, że zatrzymała się w dole, na wypłaszczeniu. Musiałam do tego miejsca zjechać na jednej narcie, co przy zmęczonych nogach nie było łatwe. Straciłam wtedy ze 3-4 minuty. W tym czasie odeszła mnie Austriaczka Veronika Svidrak i minęła Norweżka. Na trzecim podejściu i długim zjeździe do mety nie zdążyłam już odrobić tak dużej starty, a mogłam zająć 13. miejsce. Klaudia w dwóch swoich startach zajęła miejsca: 19. i 16., co jest jak dotąd najlepszym wynikiem, uzyskanym przez Polkę w kategorii seniorek na Mistrzostwach Europy w ski-alpinizmie.

Jak sobie radzili mężczyźni?


Niewątpliwie polskim zawodnikiem nr 1 był Andrzej Bargiel, startujący w kategorii espoir, ale razem z seniorami. Ostatnio często wygrywa z krajową czołówką seniorów, a nieraz z utytułowanymi Słowakami i Czechami. Na ME dwukrotnie uplasował się w kategorii espoir w pierwszej dziesiątce – w verticalu był 8., a w konkurencji indywidualnej – 5. Są to bardzo dobre wyniki, choć Andrzej ma większe ambicje. Konkurencja w tej kategorii jest jednak bardzo mocna. Hiszpan Kilian Jornet był w takiej formie, że wygrał w verticalu z wszystkimi seniorami, a w sztafecie miał najlepszy czas. Poza nim czołówka w espoir jest wyrównana. Gdyby Andrzej uzyskał w verticalu czas o ponad minutę lepszy, to zająłby 4. miejsce. Na mistrzostwach przegrał dwukrotnie ze Słowakiem Jurajem Laštikem, z którym 3 tygodnie wcześniej wygrał w Tatrach. Laštik wywalczył w konkurencji indywidualnej brązowy medal, gdyż utrafił z formą. Andrzej startował też w sztafecie seniorów, która zajęła 8. miejsce. Na swojej pętli uzyskał 11. czas spośród 48 uczestników sztafet. W kategorii espoir będzie jeszcze startował przez 2 lata i być może już w przyszłym roku z Mistrzostw Świata przywiezie medal.

O udanym debiucie w mistrzostwach mogą mówić Jakub Przystaś i Tomasz Brzeski. Startowali w trzech konkurencjach – verticalu, singlu i teamie, a w prowadzonym przez organizatorów rankingu kombinacji obejmującej te 3 konkurencje zajęli: Przystaś – 23., a Brzeski 24. miejsce na 93 sklasyfikowanych. W verticalu Jakub był 38., a Tomasz 41., natomiast w konkurencji indywidualnej Tomasz był 36., a Jakub 38. W parach zajęli 25. miejsce, a tuż za nimi uplasowali się Szymon Zachwieja i Jacek Żebracki, zajmując takie samo miejsce, jak przed dwoma laty we Francji. Mariusz Wargocki, dla którego były to już trzecie Mistrzostwa Europy, zajął w konkurencjach indywidualnych dalsze miejsca. Niezłym wynikiem było 8 miejsce sztafety seniorów, najlepsze w dotychczasowych startach.

W klasyfikacji punktowej Polska zajęła 10. miejsce wśród 16 państw, a w klasyfikacji medalowej 7. miejsce. – Udział naszych reprezentantów na tych mistrzostwach można uznać za udany – podsumował Maciej Głogoczowski, kierownik polskiej reprezentacji. – Dwie biało-czerwone flagi, wciągane na maszty w czasie dekoracji naszych juniorek Anki i Julki, to było przeżycie. Gratulowali nam kierownicy ekip i trenerzy, głównie z krajów pozaalpejskich. Należy stawiać na młodzież i zadbać o jej sportowy rozwój. Mistrzostwa we Włoszech udowodniły również, że dawni mistrzowie muszą się liczyć z młodymi zawodnikami. Ubiegłoroczny multimedalista Mistrzostw Świata Francuz Florent Perrier w tym roku nie zdobył żadnego medalu, a Francuzka Laetia Roux zdobyła tylko brąz w sztafecie. Jedynie multimedalistki, Włoszki – Roberta Pedranzini i Francesca Martinelli potwierdziły swą wysoką formę, zdobywając po kilka medali. Trójka najlepszych zawodników w każdej konkurencji stawała na podium dwukrotnie – po zakończeniu konkurencji na mecie, gdzie otrzymywali kwiaty, oraz wieczorem w Tambre, gdzie były oficjalnie wręczane medale i upominki. Pełne wyniki na www.skimountaineering.org

Apoloniusz Rajwa
(Apoloniusz Rajwa)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

antekantek

0 0

Kupie narty z wiązaniami używane po sezonie najchętniej TRAB !
Długość 170 cm

11:25, 23.03.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • domy

    14.05.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • LAS

    21.05.2026

    Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

  • praca

    14.05.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • budowy

    14.05.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • biznes

    14.05.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%