W Jakuszycach trwają mistrzostwa Polski w biegach narciarskich. Gwiazdą mistrzostw jest Justyna Kowalczyk, zdobywczyni dwóch złotych medali na mistrzostwach świata w Libercu oraz „Kryształowej kuli”, głównej nagrody Pucharu Świata. W zawodach startowali też biegacze z Podhala, którzy z pustymi rękoma nie wrócili do domu. W konkurencjach seniorskich wywalczyli trzy medale, każdy w innym kolorze.
Justyna Kowalczyk nie miała najmniejszych problemów, by do swojej przebogatej kolekcji dorzucić kolejne medalowe krążki. Nasza superbiegaczka problemów z wygrywaniem nie miała żadnych, chcąc jak sama przyznaje, ma… - Kręgosłup 70 - letniego mężczyzny – mówi.
Pierwszy złoty krążek wywalczyła w biegu na 15 kilometrów. Brązowy medal zawisł na szyi Pauliny Maciuszek (LKS Poroniec Poronin). Jej koleżanka klubowa Martyna Galewicz sklasyfikowana została na piątej pozycji. Po raz drugi stanęła na najwyższym stopniu podium po sprincie. Tutaj „nasze” nie stanęły na podium. Tuż za nim znalazła się Maciuszek, a ósma Galewicz.
W trudnych warunkach atmosferycznych - wiejący wiatr, mgła i przelotne opady śniegu - toczyła się rywalizacja 5 km techniką dowolną. Wygrała oczywiście Kowalczyk. Czwarte miejsce przypadło Maciuszek, a Magda Kozielska (Regle Kościelisko) tracąc do zwyciężczyni 1:50,3 zajęła piąte miejsce, wyprzedzając Galewicz.
- Nie był to taki wysiłek jak w Pucharze Świata. Dziewczyny zmniejszają do mnie dystans i nie powinien to być powód do smutki – powiedziała Justyna Kowalczyk, która przyciągnęła do Jakuszyc rekordową liczbę widzów. Czyżby „kowalczykomania”?
Przybył też minister sportu, Mirosław Drzewiecki, z okazałym pucharem. – Wizyta w Jakuszycach i spotkanie z Justyną to prawdziwa przyjemność powiedział minister, który urzeczony Justyną, obiecał ponad 3 miliony złotych na inwestycje w trasy narciarskie. A naszej superbiegaczce powiedział, iż czeka na nią 62 tysiące narody.
- Premier prosił mnie, bym skonsultował z Justyną, w które miejsce powinny pójść środki finansowe, by odpowiednio wspomóc dyscyplinę. Wybrała ośrodek w Jakuszycach – powiedział Drzewiecki, który zaznaczył, iż sukcesy Justyny mogą sprawić, iż w Polsce zagości Puchar Świata.
-Być może FIS chcąc się otworzyć na nowe kraje podejmie taką decyzję. Bardzo bym chciała by Jakuszyce dostały ten bieg. Szkoda Zakopanego. Tego, co tam zrobiono z trasą przez ogrodzenie terenu wokół skoczni, nie widziałam nigdzie na świecie. Może w najbliższym czasie to się zmieni – mówiła Justyna.
W cieniu mistrzyni rywalizowali mężczyźni. Bieg na 30 km wygrał Maciej Kreczmer (LKS Poroniec Poronin). Na piątym miejscu finiszował Wojciech Biskup (AZS Zakopane), a pozostali podhalańczycy uplasowali się na miejscach: 13. Grzegorz Kucek (Poroniec), 14. Michał Wróblewski (AZS), 17. Andrzej Nędza Kubiniec (Regle Kościelisko), 18. Krystian Kobylański (AZS).
W sprintach mężczyzn na dystansie 1200 metrów, także techniką klasyczną, zwyciężył pewny kandydat do złota Janusz Krężelok (AZS Katowice), który wyprzedził swojego kolegę ze sztafety sprinterskiej Macieja Kreczmera (Poroniec). Na szóstym i siódmym miejscu zawody ukończył Za nim linię mety minęli kolejno Andrzej Leśnik (Poroniec) i Michał Wróblewski (AZS Zakopane).
Kreczmer drugi złoty krążek wywalczył na dystansie 10 km techniką dowolną. Srebro wywalczył Janusz Krężelok, a brąz niespodziewanie Bogusław Gracz biegacz LKS Poroniec Poronin. To medal zdobyty po 12 letniej przerwie, poprzedni zdobył jeszcze w mistrzostwach juniorów. Szósty był Adam Kwak, kolega Bogusia, a dwie pozycje niżej sklasyfikowany został Biskup, „dziesiątkę” zamknął Jan Antolec (Poroniec).
W rywalizacji juniorów biegacze w naszego regionu wzbogacili swoje medalowe konto o jeden krążek. Jeden, ale z jakiego kruszcu – najszlachetniejszego.
Wywalczyła go reprezentantka Porońca Poronin Martyna Galewicz, w biegu masowym na 15 km technika klasyczną. Pokonała Justynę Mordarską z UKN Pod Stróżą Miszkowice o 2:18,7, a prawie o 5 minut brązową medalistkę Beatę Szymańczak z AZS AWF Katowice.
Mistrzem Polski w kategorii juniorów na dystansie 30 km ze startu wspólnego „klasykiem” został zawodnik AZS AWF Katowice Krzysztof Stec. „Nasi” poza „pudłem”. Dopiero szósty na mecie zameldował się Michał Wróblewski (AZS Zakopane), a za nim finiszowali kolejny reprezentanci Podhala – Maciej Nędza Kubiniec (Regle Kościelisko) i Krystian Kobylański (AZS).
Stefan Leśniowski
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz