Ponieważ na Podhalu ostatnimi czasu rozgorzała dyskusja, czy Związek Podhalan powinien działać na niwie politycznej, czy nie, poprosiłem o wypowiedź kilku znanych działaczy Związku Podhalan w Północnej Ameryce. Jako pierwszy zabierze głos w dyskusji gazda Staszek Szaflarski Dziana, jeden z założycieli i długoletni prezes ZP w Kanadzie. Miłosz Sowa
Moi Ostomiyli
Obecny Statut ZP został przyjęty w Polsce bez konsultacji z bratnimi Związkami Podhalan poza granicami Rzeczypospolitej, mimo porozumienia o równoprawności, podpisanego na Sejmie w Chicago w latach 80. ub. wieku przez prezesów Zarządu Głównego ZP w Polsce, Zarządu Głównego ZP w USA oraz Zarządu Głównego ZP w Kanadzie. Prawdziwa to szkoda, że zostaliśmy pominięci, ale może to niedopatrzenie zrodziło obecny i wyjątkowy moment, w którym cała wspólnota Związku Podhalan włączy się w proces formowania nowelizacji w oparciu o nasze, czyli różnorodne wymagania, inaczej ten dokument jest formą \"niewidzialnego kagańca\". Trzeba spojrzeć uważnie na ten uprawomocniony Statut, żeby go porządnie do nas dopasować w celu prawidłowego określenia nas samych tym, kim jesteśmy, skąd pochodzimy, co i czego chcemy. Być może trzeba się też zastanowić nad formą autonomii dla poszczególnych oddziałów, których działalność jest specyficzna w zależności od ich miejsca działania, ale ta odmienność nie powinna odbiegać od ustalonych zasad, przyjętych na Walnym Zjeździe lub Sejmie. Zanim to jednak głośno powiemy, to najpierw trzeba będzie to barz dokładnie przepatrzeć. Być może takie wystąpienie będzie miało polityczne \"zabarwienie\" i może dlatego powinno ono być wsparte przez polityków, których może bedzie pasowało popierać. Ta jednak opinia powinna być przywilejem Walnego Zjazdu oraz Sejmu.
W ramach powstawania Góralskiej Płaśni proponuję sporządzić listę spraw istotnych do załatwienia. Sprawy te są na tyle złożone, że wymagają poparcia całej społeczności podhalańskiej.
Lista Spraw Istotnych:
* Nowelizacja obecnego Statutu Związku Podhalan, a jeżeli to będzie niemożliwe, to powołanie Komisji Statutowej wszystkich Związków w celu napisania nowej Ustawy Zasadniczej z myślą o stworzeniu podstaw prawnych dla niezależnej oraz samodzielnej organizacji społeczno-kulturalnej Związek Podhalan, działającej w Polsce oraz poza Jej granicami.
* Pomoc w odzyskaniu podstępnie wywłaszczonych własności gazdów tatrzańskich, a w tym Doliny Lejowej.
* Wpisanie tych własności do uchwały sejmowej o Reprywatyzacji Bezprawnie Odebranych Własności w latach PRL.
* Nowelizacja Statutu Parku Tatrzańskiego, żeby gazdowie mogli gazdować Parkiem Tatrzańskim na zasadzie równego partnerstwa z obecną dyrekcją, w celu stworzenia podstaw prawnych dla ruchu turystycznego oraz do wykonywania zawodu bacy, juhasa, honielnika oraz polaniorza na terenie Parku oraz na polanach otuliny Parku. Powołanie przy Zarządzie Głównym Regionalnej Izby Zawodowej, zrzeszającej uprawnionych budorzy, rzemieślnikow, przewodników, baców, juhasów, honielników, polaniorzy, itd.
* Ustanowienie prawa dla obowiązującej opinii gazdy w procesie zatwierdzania wszelkich projektów zagospodarowania przestrzennego, a w tym budowy \"zakopianki\", planu urbanistycznego oraz prawa budowlanego, ochrony zabytków, a w tym ochrony środowiska na Podhalu oraz w obrębie działalności Związku Podhalan. Powołanie Komisji Edukacji w celu opracowania obowiązkowego programu nauczania, a w tym języka góralskiego, historii Podhala oraz historii Związku Podhalan, geografii, budownictwa, rękodzieła oraz całości sztuki regionalnej we wszystkich szkołach na obszarze działalności Związku Podhalan w Polsce oraz poza jej granicami.
* Stworzenie podstaw gospodarczych dla finansowo niezależnej działalności Związku Podhalan, z wyjątkiem dotacji państwa na szkolnictwo oraz działalność artystyczną. Powołanie Urzędu Prasowego, koordynującego działalność mediów wraz z powołaniem wydawnictwa, prasy, radia, TV oraz strony internetowej \"Związek Podhalan\".
* Związek Podhalan powinien być wiodącą myślą w dziedzinie całościowej polityki gospodarczej oraz społeczno-kulturalnej na obszarze swojej działalności tak w Polsce, jak i poza Jej granicami.
Nie widzę nic złego w tym, żeby Związek Podhalan miał własną opinię na temat wydarzeń politycznych w Rzeczypospolitej oraz w krajach, w których działa. Najwyższy czas, żebyśmy się nauczyli politykować, czyli dbać o nasze sprawy tak, jak na to zasługujemy. Wcale to jednak nie znaczy, że Związek Podhalan ma być czyjąś partią polityczną albo zespołem pieśni i tańca, pt. \"Związek Podhalan\". Góralska Płaśnia naszych założeń programowych czy strategii postępowania powinna być ustalona oraz zatwierdzona przez Walny Zjazd oraz Sejm dla całego Związku Podhalan tak w Rzeczypospolitej, jak i poza jej granicami.
Liczna społeczność góralska w USA, a w szczególności w Chicago (Illinois) oraz Clifton/Passaic (New Jersey), wydała wielu utalentowanych i zasłużonych ludzi. Sam Związek Podhalan (83 koła) zrobił tu bardzo dużo. Udało się wręczyć góralski kapelusz Janowi Pawłowi II, prezydentowi Reaganowi i Lechowi Wałęsie. W maju bieżącego roku wmurowano tablicę pamiątkową, poświęconą śp. generałowi brygady Andrzejowi Galicy rodem z Białego Dunajca. Jestem przekonany, że cały świat ten entuzjazm góralskiego oddania, zaproszenia oraz postanowienia zobaczył i zrozumiał.
W Kanadzie działający od 30 lat Związek Podhalan jest szeroko znany zarówno wśród Polonii, jak i w środowisku Toronto (siedziba Zarządu Głównego), Edmonton (oddział) Brampton (2 oddziały) oraz Vancouver (oddział). Przez swoją długoletnią działalność wzbogacił tutejsze społeczeństwo o uroki kultury podhalańskiej.
Dorobek tych Związków Podhalan powinien być nierozłączną częścią ustawy zasadniczej, czyli Góralskiyj Płaśni. Jeżeli w przeszłości ktoś \"wykorzystywał\" Związek Podhalan dla swoich potrzeb, to zapewne nie robił tego sam, tylko za naszą zgodą i dlatego jesteśmy za tę zgodę odpowiedzialni. Upadek systemu totalitarnego w Polsce dał wolność, nakładając na każdego z nas nieznany dotąd przywilej indywidualnej odpowiedzialności, której trzeba się nauczyć, żeby tej wolności indywidualnie bronić (czytaj: po gazdowsku bronić). Nasi ojcowie to doskonale rozumieli i nazywali ten przywilej \"Śleboda i Hyr\".
Gazda Staszek Szaflarski Dziana
0 0
A co z kształceniem młodzieży? i tymi co mają skończone studia? Wygląda na to, że dla takich na Góralskiej Płaśni nie ma miejsca. Liczą się tylko majontecki!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz