Dobrze się stało, przed zbliżającym się XXVII Sejmem Związku Podhalan tzw. Komisja Specjalna przedstawiła protokół swoich prac. Może protokół, który jest ważnym prawnie dokumentem, zakończy wreszcie kłótnie, a zamiast pomówień, będą rzeczowe rozmowy.
Na zebraniu Zarządu Głównego ZPPA 8 czerwca 2007 roku zatwierdzono powołaną 11 maja tego roku Specjalną Komisję w celu przeprowadzenia kompleksowej kontroli rozbudowy i remontu Domu Podhalan. Komisja powstała dlatego, że niektóre koła ZPPA zwróciły się do zarządu z żądaniem wyjaśnienia, dlaczego po raz drugi związek ma płacić za wykonanie czegoś, co już podobno zostało wykonane i zapłacone. Nowy zarząd, który przejął „w spadku” po poprzednim niedokończoną inwestycję i ogromny dług, musiał zadbać o dokończenie remontu „góralskiego”. To z kolei wiązało się z poprawkami prac wykonanych wadliwie lub niezgodnie z planami.
Protokół Komisji Specjalnej wyjaśnia wiele spraw, które budziły tak duże kontrowersje w czasie poprzedniego sejmu. Stwierdza m.in., że „początkowy kontrakt remontu opiewał na sumę 997.012 dolarów, a związek do chwili obecnej (lipiec 2008) wydał 1.728.690 dolarów i dwa centy, z czego ponad 796 tys. to pożyczka, zaś ponad 932 tysiące to pieniądze wypracowane przez Związek Podhalan i pożyczki od kół oraz osób prywatnych”.
Prócz tego komisja stwierdziła, że decyzję dotyczącą zatwierdzenia budowy i rozbudowy podjęła mniejszość dyrekcji, kontrakt z generalnym wykonawcą był podpisany tylko przez ówczesnego prezesa ZPPA. Brak było uzgodnień, co kontrakt określa, nie było spisanego porozumienia w sprawie odpowiedzialności za wykonane prace i ich jakość, dokonywania poprawek, nie zostały ustalone: wysokość kar umownych i termin wykonania prac. Komisja nie znalazła zatwierdzonych przez dyrekcję jakichkolwiek wniosków, dotyczących sprawy budowy i rozbudowy.
Ważnymi punktami protokołu są punkty, które mówią, że powołany Komitet Budowy wykazał brak zainteresowania całą sprawą, a komisja rewizyjna nie wywiązała się z podjętych przez nią zobowiązań. W raporcie zostały wyliczone po kolei prace wykonane niezgodnie z planami lub wadliwie. Raport mówi też o tym, że w dalszym ciągu istnieją roszczenia podwykonawców o wypłacenie im należności. 11 punkt protokołu mówi wyraźnie o stwierdzeniu przez komisję braku odpowiedzialności i gospodarności zarówno byłego prezesa, jak i pozostałych członków byłego zarządu. Z protokołu dowiadujemy się również, że trzech członków poprzedniego zarządu, poproszonych przez komisję o rozmowę, nie zgodziło się na spotkanie. Byli to: były prezes, były skarbnik i były sekretarz generalny ZG ZPPA.
Co ciekawe, były skarbnik nie tylko odmówił spotkania, ale też nie odpowiedział na pytania komisji, m.in. czym się kierował, polecając firmę Głównego Wykonawcy, i dlaczego przez rok nie był w stanie przekazać rozliczeń finansowych nowemu zarządowi. Ponadto protokół stwierdza następujące fakty: za same plany zapłacono architektowi $82.499,68, a plany z wszelkimi pozwoleniami kosztowały związek $145.469,12. Komisja znalazła wiele innych niezgodnych z kosztorysem wydatków. Np. koszt prac elektrycznych miał wynieść 90 tysięcy, a mimo że jeszcze nie wszystkie prace zakończono, już na elektrykę wydano $136,600. Ponad pół miliona dolarów wydano na samo drewno i prace stolarskie, tak przynajmniej wg komisji wynika z rachunków. Reasumując, komisja ma zastrzeżenia do wielkości kwot, wypłacanych za poszczególne prace. W protokole jest mowa o braku nadzoru technicznego nad pracami wykonanymi przez Generalnego Wykonawcę, o braku przetargów. Komisja nie dopatrzyła się natomiast żadnych pomyłek w rachunkowych rozliczeniach finansowych.
Raport komisji kończy się słowami: „(…) członkowie komisji podjęli się tego zadania, aby stwierdzić fakty, jakie były i dotyczyły tak ważnego przedsięwzięcia, jakim był remont Domu Podhalan. Jeśli zaś nie będzie to wystarczającym powodem, by raz na zawsze sprawę zamknąć, przyznajemy rację panu Bogdanowi Ogórkowi i jego wnioskowi, postawionemu na ostatnim – XXVI Sejmie Związku Podhalan w Północnej Ameryce. Wniosek był, aby kontroli tak pod względem finansowym, jak również wykonania i zużycia materiału, zajęła się upoważniona, niezależna firma, którą będziemy zmuszeni wynająć.” „(…) Oddając ten protokół Dyrekcji i Zarządowi Głównemu Związku Podhalan, ewentualnie najważniejszemu naszemu zgromadzeniu, jakim jest Sejm, wierzymy w to, że sprawa zostanie zakończona końcowym wnioskiem, służącym dobru całej naszej organizacji” – tak kończy się raport, a pod nim widnieje 6 podpisów członków komisji.
***
Pisząc ten tekst, pominąłem zawartą w protokole jedną ważną sprawę. Komisja wyciągnęła wnioski w stosunku do osób z byłego zarządu, które odmówiły spotkania. Byli to: były prezes Henryk Mikołajczyk, były skarbnik Tadeusz Batycki i była sekretarz generalny Stanisława Capiak. W protokole napisano, że takie postępowanie „pozwala stwierdzić, że osoby te uważają siebie za stojące ponad prawem”. Czy aby tylko taki wniosek można wysnuć? Przecież to 3 najważniejsze osoby z zarządu. Od nich zależało podjęcie ostatecznych decyzji, one miały obowiązek czuwać nad tym, by pieniądze związku wydawano z rozwagą, po gazdowsku, zastanawiając się nad każdym centem, szukać tańszych rozwiązań, wykonawców. Z materiałów, które komisja posiadała, powstał protokół, z którego jasno wynika, że pieniądze związku były wydane nie po gazdowsku.
Ktoś, kto źle wydaje publiczne pieniądze, w cywilizowanym świecie zostaje z tego rozliczony. Chociażby po to, by ci, których pieniądze źle wydano, na przyszłość uniknęli podobnych wypadków. W czasie ostatniego sejmu z powodu „utajnienia” wielu spraw związanych z remontem było wiele kłótni, nieporozumień. Za kilka dni nowy sejm. I delegaci powinni iść na niego z przekonaniem, że dobro organizacji wymaga zakończenia niesnasek. Ale powinni też wierzyć, że osoby wybrane na stanowiska w Zarządzie Głównym powinny być kompetentne, a przede wszystkim nałożone na nie obowiązki powinny wypełniać zgodnie z Konstytucją ZPPA. W komisji rewizyjnej powinni być ludzie, którzy dopilnują, by sytuacja stwierdzona w protokole Komisji Specjalnej już się nie powtórzyła.
Jeden członek komisji rewizyjnej po odczytaniu protokołu podał wniosek, by „ukręcić sprawie łeb”. Czy słusznie – biorąc pod uwagę dobro organizacji? Zresztą, nie tylko o komisję rewizyjną chodzi. Komisja koleżeńska też ma określone zadania. Wiadomo, że wpłynęły do niej dwa wnioski od pokrzywdzonych o wyciągnięcie konsekwencji w stosunku do osób, które im ubliżyły. I cisza. Z kolei inni członkowie zarządu prywatnie oznajmiają, że za takie pieniądze (niektórzy funkcyjni dostają jakieś drobne fundusze reprezentacyjne) „nie będą pracować”. Pytanie, dlaczego godzili się na objęcie funkcji, nasuwa się samo…
Wszystkim delegatom na XVII Sejm ZPPA chicagowska redakcja Tygodnika Podhalańskiego życzy rozważnych i bardzo spokojnych obrad oraz mądrych, gazdowskich uchwał. „Scynść Wom, Panie Boze”.
Miłosz Sowa
0 0
No jak widac z tego artykulu, ze sa w tej organizacji ludzie,ktorzy na sile zacieraja slady nieudolnosci swoich przywodcow. Zas ten gosc to powinien za te slowa i ze wstydu i z uczciwosci czysto ludzkiej wystapic z tej organizacji a jak on sam tego nie zrobi to reszta powina sie tego sie domagac. Trzynajta sie gorale
0 0
Ten gosc na dodatel zostal wybrany przewodniczacym sejmu ziwazku podhalan. I skutevznie ukrecal leb kazdej oznace sprobowania wyjasnienia wydania zwiazkowych pieniedzy. Jezeli dzialacze poprzednmiego zarzadu, ci, co mieli do czynienia z pienidzmi do remontu tak skutecznie \"ukrecaja leb\", na dodatek tak bardzo sie boja komisji z zewnatrz, swiadczy o tym, ze nie wszystkie pieniadze poszly na remont....
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz