Studencie! Nie chcesz zostać jeleniem? Nie jedź do Ameryki!
Polscy studenci przyjeżdżający na wakacje do USA w ramach rządowego programu \"Work and Travel\" (pracuj i zwiedzaj) pracują od Main po Kalifornię w hotelach, kasynach gry, parkach rozrywki czy parkach narodowych.Zatrudniają ich firmy amerykańskie, a studenci wykonują w nich najczęściej proste, sezonowe prace, za które zapłata uzależniona jest od znajomości języka czy kwalifikacji zawodowych.
Zarobione pieniądze muszą im wystarczyć na samodzielne życie w USA, muszą z nich najczęściej opłacić mieszkanie i wyżywienie.
Dla wielu z nich jest to nie tylko doskonalenie języka angielskiego czy podnoszenie kwalifikacji zawodowych,
ale też z pewnością wielka przygoda. Niestety, nie zawsze przyjemna. I wtedy zamiast \"work and travel\" mają, jak sami się śmieją...
Work and trouble
Moich rozmówców spotkałem w turystycznym miasteczku Wisconsion Dells, w miejscu na wyrost nazywanym parkiem rozrywki - \"Riverwiev Park.\"
Wiele atrakcji tego \"amerykańskiego parku rozrywki\" przeniesiono do USA z Europy, a nawet z polskich objazdowych \"wesołych miasteczek\".
Karuzele, gabinet krzywych luster, strzelnice i gry zręcznościowe, gdzie można wygrać kiczowate nagrody.
Z bardziej nowoczesnych zabaw są tu elektryczne lub wodne czy spalinowe gokarty. Zdecydowana większość osób z obsługi tego parku to właśnie studenci pracujący w ramach programu Work and Travel.
Bułgarzy, Rumuni, Rosjanie, Litwini, a także bardzo wielu Polaków. Było wśród nich 2 górali, ale wyjechali do Chicago, oznajmiając towarzyszom, że tam, mając pozwolenie na pracę i krewnych, zarobią więcej i bez takich perypetii jak tutaj.
Mówi Beata z poznańskiego: - Ogólnie to pracę załatwiamy w biurze w Polsce. Mówili, że nie będą pobierać opłat za bilet do USA, a jednak zabrali.
Była taka opcja, że biuro załatwia wszystkie formalności, więc wielu ludzi wybrało ten sposób załatwiania sprawy, tym bardziej że obiecywali, że za zakupienie biletów nie pobiorą żadnej prowizji czy dodatkowych opłat, a jednak pobrali.
Ja płaciłam za bilet w obie strony 900 dolarów. Nam płacą niby 7 dolarów na godzinę, co po potrąceniu podatków daje 5 dolarów i kilka centów.
W Polsce przedstawiciele tego parku obiecywali, że będziemy pracować co najmniej po 8 godzin przez 6 dni w tygodniu, mówiono o wielu nadgodzinach, że będzie ich tyle, ile będziemy chcieli.
To był taki \"targ niewolników\" - byli przedstawiciele amerykańskich firm i werbowali chętnych. Wtedy obiecywali złote góry.
A teraz, jeżeli już mamy te nadgodziny, nie płacą stawek za nadgodziny tylko normalne.
Spanie - 50 dolarów na tydzień. Miały być bardzo fajne warunki, a jest wręcz tragicznie. Pokoje bez klimatyzacji. W drzwiach nie ma zamków, okna wystarczy pchnąć, żeby się otworzyły.
Był straszny bałagan, musieliśmy sami sprzątać, żeby można było jakoś zamieszkać.
Oprowadza nas po \"hotelu\". Od razu widać, że kiedyś był to turystyczny motel.
W pokojach, w których za dobrych czasów stało co najwyżej jedno szerokie łóżko, teraz znajdują się dwa 2-piętrowe.
Z tym, że bez drabinek - na górne trzeba po prostu wskakiwać. Coś, co pracodawca nazywa kuchnią dla pracowników, jest małą klitką, z maleńką lodówką i elektryczną kuchenką na dwa garnki.
A ma w niej sobie przyrządzać posiłki około 40 osób, najczęściej w jednym czasie, bo przecież wszyscy mieszkańcy wychodzą do pracy czy z niej wracają o tej samej porze.
- Dużo ludzi stąd uciekło, szukając pracy na własną rękę - mówi Maciek z Gliwic.
- Ta jedna kuchnia na 20 2-osobowych pokojów, którą musieliśmy sami doprowadzić do porządku, bo jak tam wszedłem pierwszy raz, to nie wiedziałem, czy to jest śmietnik, czy kuchnia.
Obiecali mi w Polsce 7 dolarów na godzinę, że tyle zarobię jako ratownik. Obiecali, że jako ratownik będę miał bardzo dużo godzin, nawet 100 na tydzień, czyli wiele nadgodzin.
A jak przyjechałem, to powiedzieli, że ratowników jest bardzo dużo, że mogą mi dać pracę, ale na innym stanowisku, mniej płatnym.
No i pracuję przy tych grach. A tu po potrąceniu podatków dostanę na tydzień najwyżej 200 dolarów.
Biuro w Polsce oszukało mnie z biletem. Miałem w umowie, że bilet dostanę do lotniska znajdującego się najbliższej miejsca pracy, czyli w tym przypadku do Chicago, a dali mi do Nowego Jorku.
W Polsce, żeby tutaj się dostać, wydałem około 8 tys. zł (wiza, bilet, opłaty w agencjach pomagających znaleźć pracę itp.).
Tutaj się nie da zarobić chociażby tyle, by koszta się zwróciły. Pracuję od 10 rano do 10, 11 wieczór, ale po normalnej stawce każda godzina. A jak mam za dużo godzin, to na siłę mi dają wolne, żebym się nie przepracował chyba\"- dodaje z ironią.
W jednym z pokojów napotykam na kilkunastoosobową grupkę studentów z Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach, tutaj ratowników w parku wodnym.
Mają wolne, siedzą, więc przy amerykańskim piwie. Opisują warunki pracy, zamieszkania, mówią, co im obiecano, a co dano.
- Naobiecywali, że będziemy ratownikami, że będą nadgodziny. Tutaj się okazało, że ich nie będzie, a niektórzy pracują zdecydowanie mniej niż 40 godzin na tydzień.
Musieliśmy szukać drugiej pracy, żeby nam się przynajmniej koszty zwróciły. Pracujemy różnie, najczęściej tak długo, jak nam pozwolą.
Nie wiemy, czy mamy te nadgodziny dokładnie liczone, bo np. za wszelkie przerwy, czy to na jedzenie czy to dlatego, że pada deszcz, nam nie płacą.
Była taka historia - opowiadają - padał deszcz, nie było ludzi w parku, ale musieliśmy być na miejscu. Siedzieliśmy bezczynnie i oczywiście nie zapłacili nam za to, ale nie wolno nam było iść do mieszkania. Nikt z tego nie miał korzyści - ani nasi przełożeni, ani my.
Wszyscy zgodnie twierdzą, że warunki mieszkaniowe są fatalne. Zgadzam się z ich opinią po obejrzeniu kilku pokojów i kuchni.
Przyjechali tutaj w połowie maja, było zimno, a nie działało ogrzewanie. Później, jak się zaczęły upały, nie działała klimatyzacja.
Pościel dostali taką, że nie wszyscy zdecydowali się pod nią spać. - W jednym pokoju mieszkają 4 osoby - mówi Jarek, student z Krakowa.
- Miesięcznie każdy płaci po 200 dolarów za pokój, co daje 800 na miesiąc. Pobiera się od nas depozyt, a jak ktoś wyprowadzi się wcześniej, to ten depozyt przepada.
Mieszka się gorzej, niż w akademiku w Polsce. Jest wprawdzie lodówka, ale za mała dla jednej osoby, a co dopiero mówić o 4.
Za taką sumę moglibyśmy wynająć w mieście 2 pokoje z normalną kuchnią, living room, ale właścicielka tego parku, w którym pracujemy, bardzo niechętnie patrzy na takie pomysły, bo przecież traci zarobek.
Była taka para, która wynajęła pokój w mieście. Od razu zaczęli dostawać mniej godzin, przychodzili normalnie do roboty, a po dwóch godzinach wysyłano ich do domu, że niby dla nich nie ma zajęcia.
Moi rozmówcy najczęściej załatwiali wyjazd do USA przez specjalizującą się w udostępnianiu programu Work and Travel polskiej firmie.
Wybierali najlepszą według siebie opcję wyjazdu. W firmie otrzymują kilkadziesiąt ofert pracy, ale odbywają się też targi pracy.
Wtedy jadą do Warszawy, gdzie kilkunastu pracodawców składa oferty i każdy chętny wybiera to, co mu odpowiada.
Tyle, że bardzo często obietnice z Polski nie znajdują pokrycia po przyjeździe na miejsce pracy.
Opłata za wszystkie formalności załatwiane przez firmę to średnio suma 2 tys. dolarów. Ale jadący na zarobek muszą mieć też jakieś pieniądze na start.
Miłosz Sowa

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz