W Domu Podhalan miało miejsce ważne wydarzenie – Komitet Edukacji przy Związku Podhalan przyznał stypendia dla studentów o podhalańskim rodowodzie.
Uroczystość prowadziła redaktor Programu Radiowego ZPPA, a zarazem wiceprezes tej organizacji – Joanna Para. Po powitaniu obecnych, wśród których – prócz Zarządu Komitetu – znaleźli się konsul RP Mariusz Gbiorczyk i prezes ZPPA Stanisław Zagata, przedstawiła krótką historię akcji przyznawania stypendiów przez Komitet na przestrzeni 24 lat jego działalności. Podała kilka znaczących faktów, m.in. ten, że Komitet w czasie swojego istnienia zebrał, a następnie rozdał uczącej się podhalańskiej młodzieży ponad 60 tys. dolarów, z czego w ostatnich 3 latach – aż ponad 40 tys. Mówiła o tym, że byli stypendyści Komitetu to dzisiejsi lekarze, prawnicy, duchowni, nauczyciele i dziennikarze. Do wszystkich stypendystów zwróciła się z apelem, by nie zapominali o swoich korzeniach i organizacji, która pomagała im się wykształcić.
– Na adres Komitetu wpłynęło w tym roku 51 podań. Niestety, jego fundusze są ograniczone i dlatego – po bardzo wnikliwej analizie każdego podania – Komitet przyznał stypendia 25 osobom – mówiła Joanna Para. – Nauka dużo kosztuje i te stypendia, choć nie są zbyt wysokie, z pewnością pomogą w zdobyciu wykształcenia naszej młodzieży. A o tym, że warto się uczyć, nie muszę nikogo na tej sali przekonywać.
Przewodniczący Komitetu Henryk Janik, witając gości, szczególnie gorąco powitał wdowę po zmarłym w grudniu ub. roku śp. Mieczysławie Binkowskim, który przez długie lata był skarbnikiem Komitetu Edukacji. – Odejście Mieczysława Binkowskiego to wielka strata dla naszego Komitetu – stwierdził Janik. –Straciliśmy bardzo wartościowego członka, wielkiego człowieka o wspaniałym sercu, który był motorem napędowym naszej działalności i potrafił przekonać donatorów do wspierania Komitetu – mówił Henryk Janik, zwracając się do wdowy po panu Binkowskim w imieniu Komitetu i swoim własnym z wyrazami wdzięczności za jego działalność. Złożył też wdowie wyrazy szczerego współczucia. Minutą ciszy zebrani uczcili pamięć Mieczysława Binkowskiego. Henryk Janik poinformował, że nowym skarbnikiem Komitetu Edukacji został Bolesław Jarończyk.
Następnie przewodniczący Komitetu zwrócił się bezpośrednio do nowych stypendystów. Mówił o tym, że radość ogarnia, kiedy się widzi, jak podhalańska młodzież garnie się tutaj, w USA, do nauki. – 51 podań o stypendia złożono w tym roku. To bardzo cieszy. Ale równocześnie członków Komitetu smuci fakt, że nasze fundusze nie pozwalają na przyznanie ich każdemu chętnemu – zapewniał. Dalej mówił o tym, że skutki kryzysu odczuwa też, niestety, Komitet, bo nie ma już tak hojnych sponsorów, jak chociażby jeszcze w ubiegłym roku.
Henryk Janik powiedział, że obecnie jedynym źródłem dochodu dla Komitetu jest kwartalnik „Podhalanin”, dlatego jego kupno czy zamieszczenie ogłoszenia na jego łamach jest wyrazem poparcia dla działań Komitetu Edukacji. – Członkowie Komitetu, my wszyscy, pracujemy społecznie, a nasza działalność spotyka się czasem z niezasłużoną krytyką. Dlatego proszę – jeśli nie możecie pomóc, to przynajmniej nie krytykujcie i to będzie dla nas najlepsza pomoc – zakończył swoje oficjalne wystąpienie.
Zwracając się do zebranych, prezes Związku Podhalan Stanisław Zagata stwierdził, że Komitet Edukacji robi „bardzo dobrą robotę”. Mówił, że edukacja jest zawsze milowym krokiem w postępie cywilizacji. Podziękował członkom Komitetu za ich czas i trud włożony w organizowanie pomoc dla niezamożnej, a zdolnej młodzieży. Do stypendystów apelował, żeby – kiedy już ukończą studia i zaczną pracować – nie zapominali, od kogo otrzymali pomoc i skąd pochodzą. – Wasze umiejętności, wasza wiedza, kiedy już będziecie inżynierami, architektami, prawnikami, może się przydać naszej organizacji – zakończył Zagata.
Konsul Mariusz Gbiorczyk gratulował działaczom i członkom komitetu Edukacji oraz stypendystom i ich rodzicom. – Wierzę, że te osoby, które otrzymały stypendia ze Związku Podhalan, nie odejdą z organizacji, bo będą pamiętały, kto im pomógł. Nauka w Stanach dużo kosztuje, takie stypendium to może nie jest wielka kwota, ale może zadecydować o tym, że ktoś będzie mógł się uczyć – przypominał konsul. – Taka pomoc to zarazem zachęta dla młodzieży, która widzi, że warto się uczyć.
Po przemówieniach konsul Mariusz Gbiorczyk wraz z członkami Komitetu Edukacji wręczyli młodym, wyróżniającym się Podhalankom i Podhalanom czeki stypendialne. Otrzymali je: Halina Bednarz, Magdalena Bartoszewska, Martin Bobak, Krzysztof Gocal, Katarzyna Jarończyk, Anna Kadłub, Iwona Letocha, Bernadeta Macura, Katarzyna Marusarz, Marzena Mędlak, Beata Pawlikowska, Monika Pawlikowska, Paulina Plewa, Sylwia Podlipni, Krzysztof Remiasz, Joanna Sołtys, Mateusz Staszel, Iwona Staszel, Robert Staszel, Adam Stafiera, Adam Trzebunia, Iwona Walkowicz, Karolina Walkosz Strzelec, Katarzyna Wilczek i Aneta Zaborska.
Po wręczeniu stypendiów, w artystycznej części uroczystości wystąpiły dzieci i młodzież z zespołu Władysława Pawlikowskiego.
*
Komitet Edukacji przy Związku Podhalan w Północnej Ameryce działa od 22 kwietnia 1985 roku, kiedy to grupa działaczy związkowych stworzyła pierwszy zarząd i opracowała konstytucję. Jego pełna nazwa - Komitet Edukacji i Funduszu Stypendialnego została zatwierdzona na zebraniu Zarządu Głównego ZPPA we wrześniu 1985 roku. Podstawowe cele, zawarte w konstytucji Komitetu, to popularyzacja tradycji i kultury polskiego Podhala, pomoc w kształceniu młodzieży podhalańskiej oraz zbieranie funduszy, niezbędnych do zrealizowania tych zadań.
Głównym inicjatorem powołania Komitetu Edukacji był Stanisław Dzierżęga, a w skład pierwszego zarządu weszli: Tadeusz Cieśla, Zofia Bukowska, Wanda Króżel i Anna Gąsienica Marciniak. Bardzo dużą pomoc Komitet otrzymał od prof. Tymoteusza Karpowicza i ówczesnego prezesa ZPPA – inżyniera Andrzeja Czyszczonia.
W 1994 roku, z różnych powodów, decyzją ZG ZPPA zawieszono działalność Komitetu. W kwietniu 1995 roku reaktywowano go, a jego przewodniczącym został Henryk Janik, który tę funkcję sprawuje do dziś. Komitet, prócz realizowania jednego z zasadniczych celów, jakim jest wspomaganie stypendiami kształcącej się młodzieży podhalańskiej, rozpoczął działalność w zakresie propagowania podhalańskiej kultury. Zorganizował wiele wspaniałych imprez kulturalnych z tradycjami podhalańskimi w programie, a wiele z nich weszło na stałe do kalendarza imprez Związku Podhalan, jak chociażby Bal Królowej ZPPA czy Józefinki. Przyznał wiele stypendiów, dzięki którym wywodzący się z Podhala młodzi ludzie mogli zdobyć w USA wykształcenie. Członkowie komitetu uważają, że ich obowiązkiem jest troska o to, aby urodzona lub wychowana w USA podhalańska młodzież poznawała całe bogactwo kulturowe, które ich rodzice wynieśli z ojczyzny. Wiele wysiłków poświęcają temu, by ta młodzież nie kończyła zdobywania wykształcenia na szkole średniej, ale by kształciła się dalej. Troszczą się też o to, by ci, którzy zdobyli wykształcenie, a co za tym idzie – jakąś pozycję w amerykańskim społeczeństwie, nie zapominali wracać do Domu Podhalan, miejsca, w którym znaleźli pomoc w momencie startu w dorosłe życie. Podstawą funduszy Komitetu Edukacji są donacje od osób prywatnych, firm czy instytucji.
*
Działalność Komitetu Edukacji przy Związku Podhalan to nie tylko stypendia. Komitet organizuje wiele rozmaitych imprez. Jednak kontrowersje i krytyczne uwagi wzbudza jedynie sprawa przyznawania stypendiów. Najczęściej krytykują ci, których podanie o stypendium zostało załatwione negatywnie. Przewodniczący Komitetu Edukacji Henryk Janik powtarza, co powiedział już wcześniej, że gdyby to było możliwe, stypendium otrzymałby każdy, kto spełnia warunki. Ale, niestety, fundusze są ograniczone. – Nie są to stypendia dla uczniów z najlepszymi ocenami, ale dla najbardziej potrzebujących spośród najlepiej uczących się studentów. Podstawowym kryterium jest – prócz bardzo dobrych wyników w nauce – bycie studentem co najmniej II roku jakiejś uczelni. Czasem robi się wyjątek i – ze względu na bardzo ciężkie warunki materialne, rodzinne – dostaje stypendium wzorowy uczeń czy uczennica szkoły średniej. Ale to zdarza się bardzo rzadko bo stypendia są dla studentów, a nie uczniów szkoły średniej. Niemniej zapewniam, że każde podanie jest bardzo wnikliwie rozpatrywane przez komisję – oświadczył przewodniczący.
Miłosz Sowa
0 0
Wiekszosc uczniowna na tym zdjeciu pochodzi z bardzo zamoznych rodzin ktorych rodzice prowadza swoje wlasne biznesy. Otrzymuja stypendia tylko dlatego poniewaz ich rodzice utrzymuja kontakt z Domem Podhalan,wielu z nich mieszkaja na bogatych przedmiesciach i jezdza lexusami. Gdzie ta sprawiedliwosc .Panie Jaronczyk I panie Zagato WSTYD
0 0
To chyba nie pan Jarończyk (który dopiero co został skarbnikiem) tylko pan Janik bardziej powinien sie wstydzić. ja uważam, że nad rozdziałem stypendiów nie ma zadnej kontroli. Kiedyś dostały stypendia dzieci tych, co byli w Komitecie Edukacji, mimo, ze w \"góralskim\" tych dzieci nigdy nie było widać. Przykład? proszę bardzo - syn pani Bachledy, albo córka doktora Leji.
Najbardziej potrzebująca? Nie mówiąc już o dzieciach przewodniczącego komitetu, które też w \"góralskim\" raczej bardzo rzadkko albo wcale nie działały. W tym roku - dziecko prezesa koła, które nawet dobrze p;o polsku mówic nie umie, i w góralskim bywa, ale z rodzicami na bankiecie koła wyłącznie a i to nie zawsze. Kto ma kontrole nad tymi stypendiami. To jest towarzystwo wzajemnej adoracji i tyle. Podpadniesz przewodniczącemu, to nawet nie myśl o stypendium dla dziecka swojego, mimo, ze ma stopnie same tzw.5 (A z góry na dół), tańczy w Siumnych, jest na II roku collegu...no ale pan Janik nie lubi taty.
0 0
przeproszenia dla pana Jaronczyka
0 0
Inicjatywa godna pochwaly, ale tylko inicjatywa, bo juz samo wykonanie zamierzen duzo gorsze. Stypendia wcale nie dostaja najbardziej potrzebujacy i ci, co spelniaja kryteria przyznawania. Chyba, ze kryteriami jest znajomosc z Janikiem lub Zalinska. Chociaz, zalinska to tylko wykonawcza sila a nie decyzja, bo decyzje, smeim podejrzewac, podejmuje wylacznie Janik. I jak sie z nim dobrze zyje, to dziecko dostanie. Juz ktos napisal, ze stypendium dostala corka dr leji. Nie ujmujac jej np. dobrych stopni, czy ona naprade byla tak potrzebujaca? Tata, znany kardiochirurg w layola University, nie stac rodzicow na wyksztalcenie corki berz stypendium 500 dolarowego z biednego komitetu edukacji przy zppa? Ja panne Leje widzialem po raz jedyny w goralskim wlasnie jak jej dawali stypendium, bo anie przed tem ani pozniej juz nie. Dzieci samego pana pzrewodniczacego komitetu...kto je widzial w goralskim? I jeszcze jedno. Co to jest 500 dolarow dzisiaj? Czy to naprawde pomoze i ulatwi studia? Nie lepiej zamiast 25 po 500dolarow dac 5 po 5 tysiecy? Ale tym naprawde zdolnym i dajacym nadizeje, ze po tym jak zostana lekarzami, prawnikami, wroca do zwiazku i pomoga.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz