Piękny, majowy poranek w Chicago. Wychodzimy z bejsmentu, jedziemy za korner, później hajłejem na dałntałn, tam same tołery, więc wyjeżdżamy na Sirsa.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"8830"}
Polacy od lat mieszkający w Chicago często używają takiego właśnie polsko-angielskiego slangu. Dla niewtajemniczonych, zdanie to można przetłumaczyć tak: „wychodzimy z piwnicy, jedziemy za róg, później autostradą do centrum, tam same wieżowce, więc wyjeżdżamy na Sears Tower (najwyższy budynek w Ameryce Północnej, w 2009 zmienił nazwę na Willis Tower – prawa do nazwy wykupiła brytyjska firma).
Jakie jest Chicago? Z pewnością pełne sprzeczności, od identycznych parterowych domków wykończonych sidingiem, przez biedniejsze Murzynowo (dzielnicę Czarnych), gdzie drastycznie wzrosła ostatnio przestępczość, a kongresmani o pomoc proszą wojsko, aż po piękne Downtown, czyli samo centrum miasta.
Kogoś, kto nigdy nie widział budynków o wysokości 400 metrów, taki widok zaskakuje. Nie można go porównać z żadnym obrazem, nawet tym zaobserwowanym na sali trójwymiarowego kina. Nie dziwią teraz sceny ze słynnej komedii „Żandarm w Nowym Jorku”, w której Louis de Funes z otwartymi ustami, zadzierając głowę do góry, wędruje, wpatrując się w drapacze chmur na nowojorskim Manhattanie.
Rzeczywiście, widok na centrum Chicago znad pięknego jeziora Michigan robi wielkie wrażenie. Nad miastem góruje Willis Tower, wybudowany na początku lat 70. za 150 milionów dolarów. Do 1997 r. był to najwyższy wieżowiec na świecie. Na 103 piętrze drapacza znajduje się taras widokowy z dobudowanymi rok temu małymi balkonami o przeźroczystej podłodze. Krok na te balkoniki wymaga dużej odwagi, a spojrzenie w dół, gdzie 400 metrów niżej majaczą ulice, przyprawia o gęsią skórkę.
Jeszcze większe chyba wrażenie robi wyjazd na szczyt innego wielkiego wieżowca – John Hancock Center. To czwarty pod względem wysokości budynek w Ameryce. Na dwóch ostatnich kondygnacjach znajduje się oszklona restauracja. Widoku po zapadnięciu zmierzchu na inne rozświetlone wieżowce nie można porównać chyba z niczym.
A jakie poza wieżowcami jest słynne chicagowskie Downtown? Z pewnością nadzwyczaj czyste, zadbane, na każdym skwerku mieniące się barwami tulipany, ustawiona w centrum oszklona „fasolka” daje wspaniałe odbicia otaczających ją wież. Zdjęcie z fasolką to obowiązkowy punkt wizyty każdego turysty w Chicago.
Jak na Amerykę przystało, są i mroczniejsze oblicza Downtown. Na co drugim rogu widać leżących na ulicy, często w śpiworach, proszących o dolara lub hamburgera, bezdomnych. Wśród nich – niczym na Krupówkach – zbierający na chleb człowiek z pięknym, wielkim kotem w klatce. Przechodząca obok kobieta lituje się nad żebrakiem podaje mu torbę z McDonalda. Na twarzy żebraka pojawia się na moment uśmiech. To ta inna strona Ameryki, także Chicago – miasta z najwyższymi w całych Stanach podatkami. Miasta, w którym w centrum nie musisz obawiać się niczego, ale wyjeżdżając do czarnej dzielnicy, możesz spodziewać się wszystkiego.
Chicago to także miasto, w którym w centrum wiosną i latem wieje silny ciepły wiatr, odbijający się od ścian wieżowców.
Mimo wszystko jednak po kilku dniach pobytu w Downtown miło poczuć na twarzy powiew prawdziwego halnego, a widok wielkich ścian, ale skalnych, tatrzańskich, przebija chicagowskie drapacze. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości.
Paweł Pełka
0 0
A rodacy z \"hamaryki\" odkrywają Podhale, i to z wielkim zdziwieniem że piwo takie drogie, że dolar nie kosztuje 5zł i bary mleczne poznikały hahahaha. Oj żal mi ich jak widzę ich proby \"podboju\" dyskoteki ze 100$ :) nie te czasy niestety, ale dla nas stety.
0 0
fajnie jest popatrzec na te zdjecia i pomyslec ze sie tam bylo i widzialo. powspominac. pojechalabym jeszcze bo jest to jednak inny swiat ktory czasami przeraza ale jednak fascynuje.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz