W Tatrach lawinowa czwórka. Warunki do uprawiania turystyki nie należą do najłatwiejszych. Jednak to nie zatrzymało sporej grupy turystów, którzy postanowili odwiedzić zaśnieżoną i piękną Dolinę Strążyską. Ruch na szlaku zadziwił nawet Panią Annę Krupa, która prowadzi "Herbaciarnię Parzenica" na Polanie Strążyskiej. Choć przez noc spadło ponad metr śniegu, to szybko udało się odśnieżyć wejście do bufetu i kilka stolików. Ciepła herbatka góralska, wspaniałe widoki, prawdziwa zima... i za bilety nie trzeba płacić, bo według rozporządzenia TPN przy 4 i 5 stopniu zagrożenia lawinowego opłata za wstęp do parku nie jest pobierana.
2009-02-15 16:29:59