Dochodziła godzina 12 w poniedziałek 4 października, gdy uszkodzeniu uległ zbiornik przy fabryce aluminium w miejscowości Ajka na Węgrzech. Około 80 km na północ od Balatonu. Prawie milion metrów sześciennych toksycznego szlamu zalało najbliższe miejscowości. Czerwona maź niszczyła wszystko na wysokość ok. 2-3 metrów. Zginęło 9 osób, rannych zostało kilkaset. Setki osób ewakuowano. Szlam to pozostałość po produkcji aluminium. Zawiera wodorotlenek sodu i metale nieżelazne, w tym ciężkie, groźne dla zdrowia. Jaki będzie miał wpływ w przyszłości ludzi, którzy się z nim zetknęli, nie wiadomo. Premier Węgier Viktor Orban zamierza zamknąć teren skażony i wyprowadzić z niego mieszkańców na zawsze.
2010-10-14 09:27:08