Gdyby nie Michał Szaflarski, jego znajomi i ludzie dobrej woli, to cmentarz żydowski w Czarnym Dunajcu poszedłby w zapomnienie. W Czarnym Dunajcu odbyła się coroczna akcja sprzątania cmentarza żydowskiego. W tym roku trwała dwa dni - w piątek i sobotę. Niestety w pierwszym dniu, podobnie jak w minionych latach, pogoda nie dopisała organizatorom akcji. Było wietrznie, zimno i deszczowo. Ale mimo to ci, którym szczególnie leży na sercu los cmentarza żydowskiego, przyszli, by go uporządkować. Cmentarz od zeszłego roku znowu zarósł trawą i chwastami. Inicjatorem i głównym organizatorem akcji jest Michał Szaflarski, który interesuje się historią Żydów. Zapowiada, że chce kontynuować akcję w kolejnych latach. W pomoc włączyli się jego znajomi, ale po raz pierwszy przyszedł też ktoś, kto odpowiedział na apel w mediach. W sobotę uczestników akcji było o wiele więcej niż w pierwszym dniu.
2018-05-21 10:44:29