W środę odbył się wernisaż w ramach "Spotkań przy Ruczaju" Aleksandry Bielak w nowotarskim Ruczaju. Wystawa składa się z dwóch części - wczesnej twórczości i obrazów zupełnie innych - nowych, po wyraźnej, wręcz radykalnej zmianie. W tych najnowszych płótnach widać wpływ kapistów, a najważniejszą rolę w obrazie odgrywa kolor. Jej pierwszym mistrzem i nauczycielem, jeszcze w Nowym Targu, był Krzysztof Kabat. Przez niego miał wpływ na jej wczesną twórczość także Jerzy Nowosielski. - Czerpałam od nich zupełnie nieświadomie, chodziło głównie o zabiegi formalne - mówi Aleksandra Bielak. - Teraz znowu wracam i do Kabata, i do Nowosielskiego, ale tym razem chodzi o konteksty duchowe. W ten sposób zataczam koło - dodaje. O muzyczną oprawę zadbał tata młodej artystki Ryszard Bielak, który zagrał na gitarze i zaśpiewał. Usłyszeliśmy m.in. przeboje Starego Dobrego Małżeństwa.
2016-04-17 07:31:41