W piątek turyści szturmowali tatrzańskie szlaki. Spokojniej zrobiło się dopiero wieczorem. O godz. 20 na Polanie Rusinowej nie było już nikogo - nie licząc baców i owiec. W spokoju można było podziwiać zachód słońca.
Zdjęcie 1 z 11
Zdjęcie 2 z 11
Zdjęcie 3 z 11
Zdjęcie 4 z 11
Zdjęcie 5 z 11
Zdjęcie 6 z 11
Zdjęcie 7 z 11
Zdjęcie 8 z 11
Zdjęcie 9 z 11
Zdjęcie 10 z 11
Zdjęcie 11 z 11