Dziesięć zastępów strażackich gasiło nocny pożar w budynku przy Drodze do Rojów w Zakopanem. Gdy o 3 nad ranem w poniedziałek strażacy przybyli na miejsce, w budynku nikogo nie było. - Aby dostać się do środka musieliśmy wyważać drzwi. Pożar wybuchł na klatce schodowej, ogień pojawił się też na piętrze i poddaszu - relacjonuje st. kpt. Adam Romanowski, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w zakopiańskiej komendzie Straży Pożarnej. W pożarze, który ugaszono po czterech godzinach, nikt nie ucierpiał.
2013-02-04 05:30:21