2010-11-20 09:51:02
Blechhammer: Historia latającej fortecy
Wystarczyły krótkie informacje, m.in. na łamach Tygodnika Podhalańskiego, by niewielki wycinek wielkiej wojny opętał jego wszystkie myśli i działania przez niemal 3 lata. Mały epizod dziesięciu Amerykanów z latającej fortecy stał się kanwą wydanej w USA książki.
Setki telefonów, maili, listów wysyłanych pocztą, zaowocowały niezwykłą książką. „Blechhammer” to nazwa niemieckiej rafinerii – ostatniego celu misji bombowca, którego lot zakończył się w Koniówce. Publikacja ukazała się w języku polskim i angielskim, nakładem amerykańskiego wydawnictwa i można ją nabyć przez internet.
W swej książce, w sposób niezwykły, autor opisuje dzieje załogi Latającej Fortecy. Choć, jak sam przyznaje, nie jest historykiem, a publikacja nie pretenduje do roli naukowego opracowania, można tu znaleźć bezcenne informacje. Są biogramy wszystkich członków załogi, a nawet sylwetka Rudolfa Trenkela, pilota Meserschmitta 109, który ostatnią serią przeszył Latającą Fortecę, spadającą nad Koniówką. Samolot ten zajmował 117. pozycję na jego liście 138 zestrzeleń, choć jak wynika z raportów, samolot został uszkodzony wybuchem, do którego doszło podczas bombardowania. Uszkodzona maszyna na dwóch silnikach przeleciała ze Śląska w okolice Babiej Góry. Tu pierwszy pilot Everette Robson dał sygnał do ewakuacji.
Najwięcej uwagi poświęca autor dziejom amerykańskiej załogi. Udało mu się dotrzeć do 5 żyjących jej członków, a także do krewnych tych z 10-osobowej załogi, którzy zmarli. Korespondował, choć nigdy z nimi się nie spotkał. Marzy o tym, choć wie, że to raczej niemożliwe – wszyscy mieszkają w różnych zakątkach USA – od Teksasu i Kaliforni po Illinois. – Skoro udało się nawiązać pierwsze kontakty, zacząłem szukać dalej – wspomina. – Wiele szczegółów znalazłem na forach lotniczych. Jeden z członków przysłał mi 1800 stron historii całej 483 grupy bombowej, stacjonującej we Wołoszech. Tam znalazłem kilka stron raportu, który napisali ci, którzy uratowali się i przeszli do polskiej partyzantki.
Obsesja nr 44-6412
Początkowo Bogusław Zięba chciał napisać jedynie opowiadanie podparte własną fantazją z wykorzystaniem nazwisk, miejsc, faktów, do których udałoby mu się dotrzeć. Gdy zobaczył, że ma dużo materiałów postanowił zebrać wszystko po kolei. Bardzo dużo rozmawiał z Aloysem Suhlingiem, strzelcem pokładowym i z bombardierem Gusem Kroschewskym. – Suhling bardzo się cieszy za każdym razem, kiedy dzwonię. Razem z nim odkryliśmy do kogo należą spodnie lotnicze, które przekazano na wystawę do muzeum w Ochotnicy. Okazało się, że każda część munduru miała swój numer i te należały właśnie do niego – wspomina autor.
Kroschewsky okazał się niezwykłym gadułą, człowiekiem, który niesamowicie barwnie opowiadał. Na stałe latał z inną załogą – do tego lotu został dołączony na zastępstwo tuż przed startem. Albert van Oostrom technik pokładowy, nie mógł rozmawiać przez telefon, ze względu na zaawansowaną chorobę Parkinsona. Dopiero córka spisywała jego wspomnienia i odsyłała je mailem. Van Oostrom doczekał się wydania „Blechhamera”. Zmarł w kwietniu tego roku w szpitalu, trzymając kurczowo w ręku egzemplarz książki.
Ile osób przepytał? Nie jest w stanie policzyć. Rozmawiał ze świadkami katastrofy w Polsce – w Koniówce, Chochołowie, Piekielniku. Trafił też do słowackiej Hladovki, gdzie spotkał jednego z najstarszych mieszkańców. – Początkowo bał się rozmawiać, bo nie wiedział co od niego chcę, a przecież podczas wojny Słowacja oficjalnie wspierała Niemców. Ale później się rozgadał. Pokazał mi krzyże na cmentarzu, wykonane z fragmentów latającej fortecy. Rozmawiałem z rodzinami lotników, osobami piszącymi na forum, urzędnikami, którzy wydali mi akty zgonu nieżyjących członków załogi. Ale dzięki temu można było dotrzeć do miejsca zamieszkania czy krewnych.
Każdą wolną chwilę poświęcał na pisanie, często przesiadywał nocami przy komputerze. Latająca Forteca B 17 nr 44-6412 powoli stawała się nie tylko pasją ale wręcz obsesją. Co ciekawe, nigdy nawet nie stanął na amerykańskiej ziemi.
O przeszłości wolałbym zapomnieć
Nie zawsze udawało się szybko nawiązać kontakt. Drugi pilot Harold Stock przy pierwszej rozmowie roześmiał się, słysząc o przygotowaniach do publikacji. Gdy Zięba zadzwonił po raz drugi, odebrała jego córka. Stanowczym głosem powiedziała, by nie dzwonił więcej, bo ojciec nie chce rozmawiać, co więcej zmienia też miejsce zamieszkania. – Mimo wszystko poszukałem go. I znalazłem w domu starców. Tym razem już chętnie rozmawiał, nie mając już córki przy sobie – dodaje Bogusław Zięba.
Najtrudniej było z Richardem Hanslerem, nawigatorem. Początkowo w ogóle ignorował maile i listy. Gdy Polak zadzwonił, ten przyznał, że maile czytał, jednak, jako profesor fizyki, interesuje się przyszłością. O przeszłości wolałby zapomnieć. – Wydaje mi się, że to niesamowicie drażliwa osobowość, która czuje jakiś żal w stosunku do tego, co działo się kiedyś – zastanawia się Zięba. – Nie chciał do tego wracać. Miałem w kontaktach z nim 2 lata przerwy. To się zmieniło, gdy wysłałem mu pierwszą wersję angielskiego tekstu. Oddzwonił po dwóch dniach, jak tylko przeczytał książkę. Powiedział, że chce mi pomóc, potem dosłał jeszcze kolejne zdjęcia. Okazało się, że tuż po wojnie spisał swoje wspomnienia, ale nigdzie ich nie opublikował, nie pokazał jej nawet dzieciom. Zdecydował się na wydanie ich dopiero po tym, jak ukazała się moja książka.
Wśród traumatycznych przeżyć, jakie stały się udziałem amerykańskiego oficera, było wykonanie wyroku śmierci na polskim kolaborancie. Wówczas już pięciu Amerykanów, którzy wyskoczyli z latającej fortecy, udało się doprowadzić do stacjonującego w Gorcach oddziału AK Adama Stobrawy. Chcieli przedostać się do Rosjan, leczy było to niemożliwe, więc zdecydowali się pozostać z partyzantami. Jednym z testów lojalności miało być wykonanie wyroku na pojmanym góralu, który zdezerterował z niemieckiej armii i uciekał na Węgry. Uznany został za szpiega i sąd polowy wydał wyrok. Amerykanie ciągnęli między sobą losy – pechowcem okazał się Harold Beam, który oddał jeden strzał z pistoletu w głowę skazańca. Dobić go miał serią jeden z partyzantów.
Cała, 10-osobowa załoga B-17 przeżyła wojnę. Gordon Sternbeck po wielu latach spotkał Andrzeja Wojdyłę, który podczas wojny pomógł mu jako jeden z pierwszych Polaków. W dowód wdzięczności dostał od Amerykanina złoty zegarek.
Józef Figura
ale gratulanko zza plotu Joska:))
-
PRACA | dam
POMOC KUCHENNA DO PENSJONATU NA OKRES LETNI. 602 534 193. -
PRACA | szukam
OPIEKUNKA MEDYCZNA szuka pracy. 883 465 585. -
SPRZEDAŻ | zwierzęta
ŚWINIE WŁASNEGO CHOWU. 788 679 465. -
PRACA | dam
Potrzebna osoba na tłusty czwartek 11/12.02 do smażenia i zawijania pączków, dobrze płatne 694357379. -
PRACA | dam
PRZYJMĘ W KOŚCIELISKU DO PRAC BIUROWO-RECEPCYJNYCH. 608 806 408 -
PRACA | dam
ZLECĘ PRACE PORZĄDKOWE, REMONTOWO-BUDOWLANE W KOŚCIELISKU, OD ZARAZ. 608 806 408 -
PRACA | dam
NAWIĄŻĘ WSPÓŁPRACĘ DO WYKOŃCZENIA TRZECH DOMÓW w ZAKOPANEM (MUROWANIE, INSTALACJE, SUCHE TYNKI, ŁAZIENKI). 608 806 408 -
MOTORYZACJA | sprzedaż
MERCEDES BENZ 1.5 benzyna, stan bdb. 698 572 263. -
PRACA | dam
PRACA DODATKOWA DLA MŁODEJ ENERGICZNEJ OSOBY - Zakopane - 602 441 440. -
ZDROWIE I URODA
MOJA PRZESTRZEŃ ZDROWIA - mgr MONIKA ODRZYWOŁEK. Masaż terapeutyczny, powrót do sprawności po kontuzjach i operacjach, praca z napięciami mięśniowymi i przeciążeniami, terapia blizn. WIZYTY DOMOWE: 601 772 831 -
PRACA | dam
Poszukuję osoby do sezonowego, prowadzenia gospodarstwa domowego w Zakopanem. Życiorys zawodowy proszę przesyłać na adres e-mail. rozanob@interia.pl -
NIERUCHOMOŚCI | kupno
Kupie pilnie działki budowlane w Kościelisku , Zakopane mogą być z budynkami tel 660797241. -
PRACA | dam
PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709 -
USŁUGI | budowlane
MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325. -
KUPNO
KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244. -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272. -
PRACA | dam
Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46 -
PRACA | dam
WIZY USA, WYJAZDY, ZIELONA KARTA. 501 809 644 -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
DO WYNAJĘCIA DOM W WITOWIE, w którym do roku 2025 znajdował się Ośrodek Zdrowia. 698 508 796. -
PRACA | dam
Przyjmę do pracy kucharza/pomoc kuchenną w restauracji w Dolinie Kościeliskiej.. 723 997 045 harnas@harnas.eu
Tel.: 723 -
ANTYKI
Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33 -
USŁUGI | inne
ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678 -
PRACA | dam
Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA, KUCHARZA WYDAWKOWEGO, BARMANA, PRACOWNIKA GOSPODARCZEGO. Praca na stałe lub dorywczo, CV na: rabka@siwydym.pl, informacje pod numerem: 887 080 004 -
PRACA | dam
Piekarnia w Zakopanem zatrudni CUKIERNIKA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793. -
PRACA | dam
Piekarnia w Zakopanem zatrudni PIEKARZA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793. -
BIZNES
DO WYNAJĘCIA DZIAŁKA W ZAKOPANEM (w pobliżu "Szymonka") - 886 145 908. -
PRACA | dam
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13). -
PRACA | dam
Pracownia Projektowa SŁOWIK ARCHITEKTURA z siedzibą w Zakopanem, poszukuje ARCHITEKTA.. 668 309 058 https://slowikarchitektura.pl/ biuro@slowikarchitektura.pl
Tel.: 668 -
USŁUGI | inne
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098. -
USŁUGI | budowlane
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284. -
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
SPRZEDAM MIESZKANIE KRAKÓW - KURDWANÓW - ŚWIETNA LOKALIZACJA. Oferujemy na sprzedaż jasne i przestronne mieszkanie położone w zadbanym budynku na osiedlu Kurdwanów. Powierzchnia 28,12 m kw. Budynek wyposażony jest w trzy windy, w tym jedną towarową. UKŁAD MIESZKANIA: - duży pokój z wnęką (nyżą), - jasna kuchnia z oknem, - duża, oszklona loggia, - piwnica przynależna do mieszkania. Mieszkanie jest słoneczne i ustawne, IDEALNE DLA SINGLA, PARY lub JAKO INWESTYCJA POD WYNAJEM. Lokalizacja zapewnia szybki dojazd do centrum oraz dostęp do pełnej infrastruktury - sklepy, przystanki komunikacji miejskiej, szkoły i tereny zielone w zasięgu kilku minut spacerem. SPRZEDAŻ BEZ POŚREDNIKÓW. Cena 450 tys zł - do negocjacji. Kontakt: 604 08 16 43 -
SPRZEDAŻ | różne
DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.











