2009-10-31 10:17:33

Zakazane znicze

Prawdziwy horror dla górali w Ameryce nie zaczyna się w halloween, ale nazajutrz, gdy zapaloną świecę na grobie bliskich trzeba zgasić i zabrać ze sobą do domu. Na cmentarzu w Chicago można zostawić jedynie wiązankę sztucznych kwiatów.
Góralski sposób
Janina Bobak, góralka z Sierockiego, ma na cmentarzu „Resurrection” w Justice grób ojca. – Trudno sobie wyobrazić, jakie to dla nas przykre. Muszę dobrze przypilnować, żeby moje znicze na grobie taty wytrzymały do Dnia Zadusznego. Bobakowa ma na to sposób: – Wiem, że w nocy nikt tu nie pracuje. Zjawiam się więc w Dzień Zaduszny wcześnie rano, zanim przyjdzie obsługa cmentarza, i sama sprzątam świece. Podobną metodę stosuje wielu górali. Od dziesiątek lat przybywa tu ich mogił. Te podhalańskie łatwo rozpoznać – są większe, okazalsze. Jeśli pogoda dopisze, to w Święto Zmarłych będzie tu bardzo dużo ludzi. Jedni na przekór złym ich zdaniem przepisom będą świecić znicze, palić świece i podobnie jak góralka z Sierockiego strzec, żeby jak najdłużej były na mogile ich bliskich.
Głowami do siebie
Nie wszyscy spokojnie znoszą przepisy panujące na amerykańskich cmentarzach. Przekonują, że cmentarze są tak zbudowane, że nie ma mowy o jakimkolwiek zaprószeniu ognia. Nisko skoszona trawa i kamienne postumenty przecież się nie zapalą. Niektórzy więc czynnie domagają się, by pozostawiono na grobie ich bliskich znicze i kwiaty. Na bramach cmentarnych wiszą regulaminy informujące o zakazach. – Na cmentarzu w Justice spoczywa mój brat Staszek. Kiedy umarł, nie pozwolono nam postawić nawet małej mogiły – wspomina Kazimierz Dzielski z Czarnego Dunajca. – Rokrocznie zostawiamy tu, w miejscu, gdzie spoczywa, znicze. Nie zabieramy ich, ale domyślam się, że szybko znikają. To są dla nas bolesne rzeczy, ale tak to już w Chicago jest. Zwyczaje panujące na tutejszych cmentarzach często nie mieszczą się im w głowach – Spacerując po tutejszych cmentarzach można trafić na nagrobki, gdzie z dwóch stron jednej pionowej płyty umieszczone są różne nazwiska. To nie kuzyni tu spoczywają, to obcy sobie ludzie. Taki miejscowy pomysł na pochówek „głowami do siebie”, z wykorzystaniem wolnej przestrzeni na nagrobku – dziwi się Dzielski.
Pamiętać o zmarłych inaczej
Pamięć Polaków o zmarłych jest inna, niż pamięć Amerykanów. Kiedy się wejdzie na cmentarz w Chicago, właściwie od razu można poznać, gdzie jest polski grób. Groby amerykańskie to najczęściej leżąca na ziemi tabliczka, na której wypisano imię i nazwisko zmarłego z datą urodzin i śmierci. Nie ma nawet usypanej mogiły. Zdarza się, że odwiedzający cmentarz zupełnie świadomie stąpają po tych tabliczkach. I uważają to za normalne. Polskie groby można rozpoznać po nagrobkach. Na tych skromniejszych często – prócz informacji o tym, kto jest pochowany – znajduje się fotografia, czasem trafi się dopisek, że to kochana żona, syn, brat. Na okazalszych są epitafia, prośby o modlitwę za spokój duszy, rzeźby aniołów itp. W USA pamięta się bardziej o zmarłych żołnierzach – w Memorial Day na cmentarzach odbywają się uroczystości przy grobach weteranów różnych wojen.
Amerykańskie realia
– Dwa lata temu robiliśmy w radiu całą akcję, żeby zmienić bolesne dla nas przepisy na cmentarzu – opowiada Andrzej Gędłek z chicagowskiego radia „Na Góralską Nutę”. Na cmentarzu spoczywa jego ojciec. – Były listy, zbieranie podpisów i wszystko na nic – Gędłek nie kryje oburzenia całą sprawą, zwłaszcza w kontekście cmentarzy innych wyznań. – Słyszałem, że na cmentarzu „Betania” (cmentarz luterański – przyp. red.) nikt nie ściga ludzi za świece i znicze. Andrzej Gędłek próbował zainteresować sprawą przedstawicieli prokuratora stanowego. Usłyszał, że to nie ich sprawa. – Skoro to zarządzenia tylko archidiecezji chicagowskiej, to co na to polscy księża? – zastanawia się. Kapelan Związku Podhalan ks. Wacław Lech twierdzi, że nie ma na to wpływu. – Jest diecezja, jest zarząd cmentarza, nikt tego nie zmieni. Czy można coś z tym zrobić? Nie wiem, nie zastanawiałem się nad tym. Żeby to zrozumieć, trzeba znać amerykańskie realia. Organizowanie akcji często jeszcze pogarsza sprawę – kończy kapelan.
Góral nie zapomina
Innego zdania jest Józef Bafia. – Trzeba walczyć, nie mam cienia wątpliwości – oświadcza stanowczo. – Pytanie, gdzie apelować? To jest dla nas horror. Najgorsze, że nikt nie chce się za nami wstawić. Żal też, że w tej walce nie mamy po swojej stronie naszych księży. Na cmentarzu mam grób teścia. Dochodzi do sytuacji, że w listopadzie nasi ludzie stoją godzinami przy mogiłach swoich bliskich – już nie tylko po to, żeby się modlić, ale żeby nikt im z grobu nie zabrał znicza czy lampionu. Opowiada o swojej żonie, która z tą sytuacją nie może się pogodzić. – Ciągle ma scysje z zarządem cmentarza, z pracownikami – mówi Bafia i wspomina drewniany krzyż, który ustawili przy grobie teścia na cmentarzu „Zmartwychwstanie” w Justice. – Był duży, pięknie rzeźbiony. Kiedy zniknął, kazano nam go szukać na śmietnisku. Oni chyba chcą, żebyśmy naśladowali Amerykanów. Nie wiedzą, że górale nigdy nie zapomną o grobach swoich bliskich. Zwłaszcza w listopadzie będziemy nadal świecić znicze.
Jurek Jurecki, Chicago
A kwiatów to zupełnie nie rozumiem, przecie gorole uwielbiają stucne kupować!
Na tyn grób matcyny
Roztrzensiony cały
Łon Jyj syn jedyny
Drobnom roncok ścisko
Malućkom świycuske
Zapolenio blisko
Nagle cofnon nózke
Pocuł na ramiyniu
Uścisk mocnyj dłoni
-Zaboc o polyniu
-Pedzieli mu łoni
Świycuske wyrwali
Do śmiyciów wrzucili
Nadziyje zabrali
Chłopca zasmucili
Przy grobiy łostoł som
Łza po licku spływo
-Co jo Wom teroz dom
Kieście juz niezywo
-Łezka drobno, mało
Spadła na mogiłe
Łozjaśniała cało
Boskom miała siłe
Jasnym światłem świeci
Przypomino zycie
Jako tyn cas leci
Bocymy ukrycie
Nik nom tyj pamiyńci
Nie poniecho wcale
Niek sie łona świynci
Walcmy ło niom stale!
Co sie tyczy tych skromnych i równiutkich cmentarzy i grobowców,, Już Chęciński pokazał prawdę o nich w komedii Kochaj albo rzuć,, sam bym sie pogubił między tymi grobami dla piesków,, U nas takich dla ludzi nie znajdziesz człowieku, I to lamentowanie,, dobrze ,że jeszcze daje na grób, bo : \"Narody które tracą ... \" i tak dalej,, Najgorsze jest to ,że (taka moda już przychodzi z tego \"wspaniałego\" zachodu) paniusia sobie leków nie kupi, tylko piesiuńkowi
- “Prawdziwy horror dla górali w Ameryce nie zaczyna się w halloween, ale nazajutrz ….” - to se dopiyro teroz o bliskik zbacujom ?,
- “Goralski sposob” – pewniy nabrali takiygo drygu kie siy rokami chowali przed ….,
- “.. podhalańskie –(mogily)- łatwo rozpoznać – są większe, okazalsze.” – w porownaniu do jakik innyk ?? – ino pewniy do tyk tablicek na ziymi – choc i te wcale nie umniyjsajom clowiyka,
- “Jedni na przekór złym ich zdaniem przepisom będą…” - …. lamac prawo ?? - gorole ? - az trudno w cosi takiygo uwierzyc !,
- “Zwyczaje panujące na tutejszych cmentarzach często nie mieszczą się im w głowach – “ - jakiysi male te glowicki,
- “W USA pamięta się bardziej o zmarłych żołnierzach…” – a mo to kogo dziwic ?? – i dziynki nim jeden z drugim tam zes mogl pojechac (plus klanio siy downo, downo historia Stanow),
- “Żeby to zrozumieć, trzeba znać amerykańskie realia.” -- jeden, co jako tako godo – (dac mu gorzolki !!!).
Artykul pisany jest jednostronnie i tak troche “sensacyjnie”, bez proby zrozumienia istniejacego systemu (jakikolwiek on jest) (i to jesce przy takim swiynciy).
(*)(*)(*)
-
USŁUGI | inne
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098. -
PRACA | dam
NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116 -
SPRZEDAŻ | zwierzęta
Szczenięta OWCZARKI PODHALAŃSKIE. 788 679 465. -
PRACA | dam
STATUS STUDENCKI/ WEEKEND/ 100 zł/h. PRACA EXCEL itp./ +mieszkanie/ micheelkowalski@gmail.com. Zakopane -
PRACA | dam
Praca na budowie, elewacje, budowa od podstaw, wykończenia, Zakopane i okolice. 500160574
Tel.: 500160574 -
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122. -
BIZNES
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122. -
PRACA | dam
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122. -
USŁUGI | budowlane
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122. -
PRACA | dam
Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004 -
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
DZIAŁKA UZBROJONA W ŁOPUSZNEJ. 506 525 884. -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
Do wynajęcia LOKAL 50 m2 (pod zakład fryzjerski lub pod inna działalność) oraz LOKAL 25 m2 - I piętro - Łapsze Niżne, Delikatesy "Centrum". 504 230 942. -
PRACA | dam
Zatrudnimy STERNIKÓW PONTONOWYCH na Dunajcu tel. 608806030 info@fun-time.pl -
PRACA | dam
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, GRILLOWEGO, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ. Kontakt: 600 035 355 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13). -
PRACA | dam
Młoda energiczna osoba poszukiwana do pracy na weekendy pod Gubałówką.... szczegoly pod numerem telefonu 781271166. -
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428. -
USŁUGI | budowlane
MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325. -
USŁUGI | budowlane
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284. -
SPRZEDAŻ | różne
DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.











