Polecamy
Pochwal się swoim dzidziusiem w Tygodniku Podhalańskim. dzieci@24tp.pl tel. 182000000

Reklama

2017-03-17 20:22:19

Blog

Byliśmy gangsterami. Część pierwsza

Zostaliśmy gangsterami, bo tak się złożyło. W sumie wyszło całkiem nieźle. Trójka chłopaków z sąsiedztwa pomyślała o wielkości, niezależności i podziwie, jaki – u dziewczyn – wzbudzał zawód gangstera. A my potrzebowaliśmy wielu dziewczyn: prawdziwi gangsterzy nie ograniczają się do jednej. Nie chcieliśmy wiązać się z kimś na stałe. Trudno jest pogodzić związek z byciem gangsterem. Nie mieliśmy zamiaru narażać kobiet, które kochaliśmy, więc – rozochoceni pierwszym łupem – jednogłośnie stwierdziliśmy, że nie będziemy narażać osób, do których coś czujemy.

Poza tym byliśmy dziećmi.

Nasz pierwszy skok planowaliśmy przez kilka wieczorów w piwnicy domu Franka. Jego rodzice kładli się kwadrans po dwudziestej drugiej, zmęczeni obsługą gości zainstalowanych w motelu, więc – punktualnie – kryliśmy się z Alojzym w krzakach, szepcząc do siebie i wyglądając Franka. Tak naprawdę te szepty przyniosły nam w późniejszych miesiącach dekalog gangstera – chcąc odświeżyć brutalny wizerunek mężczyzny gangstera, stwierdziliśmy o tym, że Robin Hood to był gość.Więc nawiązywaliśmy do jego bohaterskich wyczynów. A nasz pierwszy skok był niejako powiązany z tym, by zabrać bogatemu a oddać biednemu. Albo raczej:zabrać bogatszemu od nas, oddając biedniejszemu.

W naszej wiosce mieszkała Blanka – wychudzona dziewczyna, na którą większość znajomych wołała per Puszczalska. To właśnie dzięki Blance zostaliśmy gangsterami na dobre. Franek złożył jej propozycję nie do odrzucenia. W zamian za kilka jabłek i kremowe ciastko z wiśnią, miała zrobić nam dobrze. Na początku była niemile zaskoczona albo taką udawała, niemniej kiedy Franek zaproponował, że dorzuci zgrzewkę coca coli, Blanka ostatecznie zgodziła się. Alojzy od dawna mówił, że ma ochotę ją pocałować, ale pocałować porządnie, odważnie – nie jak mięczaki z liceum, którzy robili prawo jazdy za pieniądze rodziców. A ja? Ja chciałem po prostu poczuć jak to jest, kiedy dotyka cię dziewczyna, zamykając w dłoniach tę cześć ciała, którą najczęściej zamykała moja lewa dłoń.

Tuż przed walentynkami obmyśliliśmy ostateczną wersję skoku. Do obrobienia były trzy miejscówki, więc sprawa wyglądała na poważną. Ale za każdym razem wtedy i później, w trakcie skoku, przed oczami mieliśmy obraz Blanki dobierających się do naszych chłopięcych walorów. To było na tyle zachęcające, że w końcu postanowiliśmy. Alojzy wkroczy do warzywniaka w samych majtkach. Wcześniej odciśniemy na jego udach widoczne ślady po pasku do spodni. Ciastko kremowe to była działka Franka – zaplanowaliśmy skok stulecia na cukiernię, ale wyszło zupełnie inaczej. Zgrzewka coca coli stanowiła moją część zadania i – choć w hierarchii łatwości jej podwędzenia była na naszym drugim miejscu – okazała się najtrudniejszą misją.  Misją, która pozwoliła mi zrozumieć to, co było niezrozumiałe i stać się w pełni gangsterem.

Uderzyliśmy w walentynki.

My, gangsterzy, zaraz po skończeniu zajęć w pobliskim gimnazjum, spotkaliśmy się w opuszczonym domu, żeby przejść od etapu planowania do działania. Franek zapytał, czy jesteśmy pewni tego, co chcemy zrobić, przedstawiając nam litanię ewentualnych konsekwencji, a wtedy, Alojzy, opuszczając spodnie po kostki, opowiedział mu o nabrzmiałych piersiach Blanki, których – jeśli nie stchórzy – będzie mógł dotknąć wieczorem.

Podałem Frankowi pasek, a ten uderzył nim Alojzego na wysokości ud, biorąc solidny zamach. Bity tylko zagryzł mocniej zęby, ukazując pożółkłą koronę. Spojrzałem na Franka i po raz kolejny tego popołudnia dostrzegłem w jego oczach wahanie.

             – Dasz sobie z tym radę czy odwołujemy skok? –zapytałem, odbierając od Franka pasek.

             – Najpierw typ ładuje mnie paskiem,a teraz mamy się poddać?! – zaczął krzyczeć czerwony od bólu Alojzy.

            Wszyscy zrozumieliśmy. Skoro pierwszy krok był za nami, nie mogliśmy powiedzieć, że poddajemy misję. Żaden nie był w stanie tego zrobić.

     Alojzy wpadł do warzywniaka w samych majtkach, wykrzykując, że własnie ktoś próbował dobrać się do jego tyłka.Sprzedawczyni instynktownie chwyciła za telefon, wybierając numer.

            – Nie rozumiesz? W tej wsi grasuje zboczeniec! Nie możesz ot tak wezwać miśków tylko dlatego, że udało mi się ujść z życiem – mówi do kobiety Alojzy.

            – Młody człowieku, przecież takie są procedury! Co innego mam zrobić?

            – Mogłabyś...

            W czasie kiedy Alojzy zagadywał sprzedawczynię, wspólnie z Frankiem wypchaliśmy kieszenie jabłkami. W końcu było ich tak wiele, że nie mogliśmy zmieścić nic więcej. Oddałem więc swoją bluzę Frankowi, a ten dał nogę z zapewnieniem, że będzie czekał na nas w umówionym miejscu. Sam podszedłem do rozmawiającego ze sprzedawczynią Alojzego,obejmując go w pasie.

            – Niech pani wybaczy, ale pewnie mój przyjaciel Tomek znów coś zmajstrował w domu i zaliczył solidne lanie – mówię do kobiety stojącej za ladą. – Zapewne chciała pani powiadomić Policję, ale Tomek odmówił, prawda? – dodaję.

       – Tak było! – odpowiada. – Nie rozumiem jak nastoletni chłopak może wpadać do sklepu w samych majtkach i wykrzykiwać o grasujących zboczeńcach.

            – To cały Tomek – mówię, wzmacniając uścisk na jego biodrach. Odwracam go w  stronę wyjścia. –  Proszę wybaczyć –dodaję. Kiedy wychodzimy, ponownie spoglądam na zmieszaną sprzedawczynię i wolną ręką kreślę niewielki okrąg w pobliżu swojej skroni. Kobieta kiwa głową. Rozumie.

           W końcu docieramy z Alojzym do umówionej miejscówki. Drewniany dom, w którym pachnie wilgocią, przeżerającą każdą deskę. Franek siedzi przy stole, na którym jabłka są rozłożone w kształcie serca, w centrum którego leży kawałek ciastka kremowego z wisienką. Stajemy z Alojzym dęba.

            – Przecież nie taki był plan – mówię w stronę Franka.

            – Długo was nie było, musiałem działać – odpowiada zmieszany.  

            – Nie było nas zaledwie kilka minut!– krzyczy Alojzy. – Jak to zrobiłeś? – dodaję, pytając.

            – Koledzy gangsterzy, nie ważny jest sposób, ważny jest efekt – podsumowuje Franek.

           Milczymy. Robimy to tak długo, aż w końcu zaczynam się skupiać na kroplach wilgoci spływających po drewnianych ścianach chatki.

            – Teraz twoja część. – Ciszę przerywa Alojzy. – Nie wiem jak nasz kolega gangster tego dokonał, ale mniejsza z tym, w końcu ma rację: liczy się efekt. Jesteśmy dwa kroki bliżej blanki niż wcześniej – dodaje.

            – Ty jesteś – mówię.

            – Daj spokój! Czyżbyś miał pietra? – pyta Franek.

            I znowu chwila ciszy, po której wybuchamy spazmatycznym śmiechem.

            – Gotowy, Maciuś? - Staram się trzymać, ale kiedy z pomiędzy warg Franka wydobywają się litery mojego imienia,mam ochotę przywalić mu w twarz. W zwolnionym tempie po stokroć obserwować, jak moja pięść wbija się pomiędzy jego skórę, dotykając zębów, które pękają. Nie cierpię swojego imienia. Nikt nie powinien wymawiać tego słowa, tylko dlatego, że to u zdrobniała forma, która robi ze mnie dzieciaka.

  – Nigdy nie byłem bardziej gotowy – odpowiadam. W życiu jest tak, że trzęsiesz portkami, ale i tak się zgadasz. Szczególnie jeśli jesteś młody. Podejrzewam, że nawet stary człowiek trzęsie portkami. No przecież to nic złego, to pokazuje że jesteśmy coś warci. Ze czujemy. Ale, jeśli decydujesz się być gangsterem, nie możesz tego pokazywać.

   – No to zawijaj – wydaje polecenie Alojzy.

         Naprawdę zniósłbym tego łotrzyka:moje zadanie było jednym z trzech, pechowo trzecim, ostatnim, ale tym razem,zamykam dłoń w pięść, napinam łokieć, starając się oblepić go mięśniem i,wycofując bark, w końcu wystrzeliwuję dłonią w prosto w jego szczękę, znajdując ujście złości niedaleko brody.

            Alojzy upada. Momentalnie do niego doskakuję, ale ten już podrywa się z wilgotnej podłogi łapie mnie za kołnierz koszuli, ściągając na dół. Głowa wędruje w okolicę jego bioder, a potem pamiętam już tylko ciemność. Alojzy, ściągając mnie ku swojemu kolanu, postanowił wyłączyć mój system.

     W końcu budzę się w piwnicy Franka. Próbując podnieś dłonie do twarzy, wyczuwam pasek, którym jestem przywiązany. Nogi. W końcu je sprawdzam.

            Nie musiałem tego robić. Dostrzegam gruby pasek zamknięty na wysokości kostek.

          – Pewnie czujesz się zaskoczony, ale coś schrzaniłeś – mówi Alojzy. Widzę jego twarz jak przez mgłę. Próbuję dotknąć jego policzka lub go musnąć, ale tempo mojego ruchu nie jest na tyle przyzwoite i za każdym razem jego twarz ucieka mi mi tuż przed tym, jak do niej docieram.

           – Ale co wy... – staram się powiedzieć, ale słyszę tylko szept wydobywający się spomiędzy spierzchniętych warg.

            W końcu podchodzi do mnie Franek.

         – Buraku, przecież leżysz w mojej piwnicy, a my w ramach zabawy zechcieliśmy z Alojzym sprawdzić, jak odważny jesteś. Ale nie zdałeś egzaminu. Teraz wychodzimy zabawić się z Blanką, a ty zostajesz tutaj związany do momentu aż wrócimy. Tylko nie krzycz, rodzice śpią na górze. Inaczej cię zaknebluję – mówi, kierując Alojzego w stronę schodów – jesteś w klubie, ale musisz odpokutować i zdać kolejny test.

             – Czy to jakaś zmowa? – pytam. – Przecież jesteśmy dziećmi! – wykrzykuję

        – O tym właśnie mówię. – Franek podchodzi i wciska mi kawałek zamkniętej w kulę szmatki w gębę, raniąc podniebienie. Chcę coś powiedzieć, ale bardziej muszę skupić się na oddychaniu przez nos.

             – Pamiętaj, to był pierwszy egzamin– dodaje.

            W końcu stabilizuję oddech i widzę,jak wspólnie z Alojzym odchodzą, zamykając za sobą drzwi do piwnicy. Zostaję sam, kompletnie zaskoczony i z wetkniętym w usta kneblem.

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Mateusz 2017-03-18 16:29:01
@cyklista Bardzo dziękuję za przeczytanie! Druga część opowiadania, stanowiąca zakończenie, zostanie opublikowana w przyszły piątek albo sobotę.
koniczyna 2017-03-18 11:00:09
Panie Mateuszu - super :)
czekamy na jeszcze

i tak wymyśliłam "Don Mateo" - dobre- nie?
cyklista 2017-03-18 07:48:25
Kiedy następna część tej fascynującej opowieści ?
  • PRACA | dam
    PRZYJMĘ DO PRACY NA STANOWISKA: KUCHARZ, POMOC KUCHENNA, BARMANKI - Zakopane - 600 035 355.
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    OWCZARKI PODHALAŃSKIE TEL. 788-552-449
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERKĘ, POMOC KELNERSKĄ. Praca stała. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERKĘ, POMOC KELNERSKĄ na sezon letni. 601 533 566, 18 20 64 305
  • USŁUGI | budowlane
    ŁAZIENKI kompleksowo. 796 544 016.
  • PRACA | dam
    CENTRALNY OŚRODEK SPORTU - OŚRODEK PRZYGOTOWAŃ OLIMPIJSKICH w Zakopanem zatrudni KELNERKĘ (KELNERA) oraz POMOC KUCHENNĄ. Tel.: 725300095. E-mail: sekretariat.zakopane@cos.pl
  • PRACA | dam
    Pensjonat w Zakopanem zatrudni KUCHARKĘ. Praca co drugi dzień. 666378357
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Zakopane, Krupówki - WYNAJEM DŁUGOTERMINOWY: MIESZKANIE 2-pokojowe - 507 406 516
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Zakopane, Krupówki - WYNAJEM DŁUGOTERMINOWY: POKOJE 1 i 2-OSOBOWE Z ŁAZIENKAMI - 507406516
  • PRACA | dam
    Zatrudnię piekarza lub osobę do przyuczenia. Piekarnia Raba Wyżna. 602151357 881933550marcin.talaga@gmail.com
    Tel.: 602151357
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DOM - JABŁONKA CENTRUM. 605 306 294.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KIEROWCĘ KAT. C. 603 656 796.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KIEROWCĘ KAT. T ( NA BECZKOWÓZ). 603 656 796.
  • PRACA | dam
    Księstwo Góralskie poszukuje pracowników na stanowiska: manager, kucharz, cukiernik, kelner, barman, sushi man. Szukamy ludzi młodych, pozytywnie nastawionych do pracy i życia. Oferujemy stałą prace oraz pewne wynagrodzenie. 602111144 rekrutacja@ksiestwogoralskie.pl
    Tel.: 602111144
  • PRACA | dam
    Restauracja Giewont w Kościelisku zatrudni na stanowisko: POMOC KUCHENNA, PANI SPRZĄTAJĄCA oraz KELNERZY. CV proszę przesyłać na adres: biuro@restaurantgiewont.com informacje pod nr 506161252.
  • PRACA | dam
    Restauracja w Kościelisku zatrudni na umowę o pracę KELNERKĘ lub KELNERA. Warunki do omówienia na miejscu. Telefon kontaktowy 605 277 662.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ ARCHITEKTA, niezbędna znajomość Archicada i dyspozycyjność. Tel. 601 544 244
  • PRACA | dam
    Kierowca CE w ruchu międzynarodowym, wysokie wynagrodzenie , wiecej informacji telefonicznie 603 792 895.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzory: jarzębina i parzenica (60/80), krokusy. GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. CHODNIKI TKANE NA KROŚNIE. Tel. 793 887 893
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
2021-05-12 21:37 Policjanci sprawdzali co wylatuje z rur wydechowych 2021-05-12 20:50 Andrzej Dziedzina-Wiwer laureatem dorocznej Nagrody im. Oskara Kolberga 2021-05-12 20:41 Wiosenny Bieg Wschodzącego Słońca 2021-05-12 20:21 Zaczął się remont drogi w Kiczorach 2021-05-12 19:51 Takie zdjęcia tylko dziś. Tatry na przedmieściach Nowego Targu 2021-05-12 19:26 Druha nie gaście 2 2021-05-12 18:42 Wielkie porządki na żydowskim cmentarzu 2021-05-12 18:04 Nowy Targ cały czas zakorkowany (ZDJĘCIA) 3 2021-05-12 17:40 Razem posprzątaliśmy naszą gminę 2 2021-05-12 17:17 Rajd Doliną Dunajca 2021-05-12 17:00 Nadciągnęły burzowe chmury 2021-05-12 17:00 Pierwszy sklep marki Dynafit w Polsce otwarcie w Zakopanem (WIDEO) 2021-05-12 16:45 I jak tu nie pomylić domku? 7 2021-05-12 15:59 Strażnik graniczny zauważył pożar trawy 3 2021-05-12 15:39 Pies na rowerzystów 4 2021-05-12 15:15 Jest gdzieś piękniejsza ścieżka rowerowa z widokiem na Tatry? (WIDEO) 1 2021-05-12 14:29 Granat na działce 1 2021-05-12 13:45 Twierdziła, że ugodzili ją nożem. Prawda była zupełnie inna 2 2021-05-12 13:12 Minimalnie szybsze luzowanie obostrzeń. Konferencja prasowa premiera (WIDEO) 2 2021-05-12 13:00 Porodówka wraca do szpitala 4 2021-05-12 12:25 Alergiczna reakcja na ukąszenie osy w Tatrach 2021-05-12 12:15 Podhalański Szpital Protestacyjny 4 2021-05-12 11:30 Protest pielęgniarek. To nie łóżka leczą pacjentów! (WIDEO) 2 2021-05-12 10:58 Nieco więcej nowych zakażeń 9 2021-05-12 10:41 Kobieta zaatakowana nożem. Dwie osoby zatrzymane 2021-05-12 10:00 Nadwrażliwi 2021-05-12 09:00 Kolejny piękny poranek, ale później burze 2021-05-12 08:00 Ulica Świętej Doroty doczeka się remontu 2021-05-11 21:00 Fatum nad wodnym placem 2 2021-05-11 20:30 Nie zatrzymał się do policyjnej kontroli. Miał powód 4 2021-05-11 20:25 Pierwsze foty po zjeździe Andrzeja Bargiela i Jędrka Baranowskiego z Laila Peak 4 2021-05-11 20:02 Pożar którego nie było czyli nie ma bacówki bez dymu 1 2021-05-11 20:00 Słodki smak marzeń. Konkurs dla czytelników 2021-05-11 19:59 Kondolencje dla znanego skoczka narciarskiego 2021-05-11 19:38 Bomba w Urzędzie miasta w Zakopanem 4 2021-05-11 19:15 W wakacje jeszcze tu nie zaparkujemy 2021-05-11 18:10 Interwencja policji na Ogrodowej 2021-05-11 17:44 Gdy pytacie ile śniegu leży jeszcze w Tatrach (ZDJĘCIA) 2021-05-11 17:00 Śliwowica się poleje do kanału 5 2021-05-11 16:55 Rozwiń muzyczną pasję 2021-05-11 16:15 I posprzątane 4 2021-05-11 16:15 Moja mama jest wspaniała 2021-05-11 15:30 Dorwać crossowca 3 2021-05-11 14:45 W kolejce do kolejki 1 2021-05-11 14:14 Ratownicy TOPR znowu w akcji 2021-05-11 14:00 Latający GOPR 2021-05-11 13:15 Z zimy przeszliśmy prosto do lata 1 2021-05-11 12:30 Nowa droga do cmentarza 2021-05-11 11:30 Mostu nie będzie 6 2021-05-11 10:40 Sprzątamy Podhale z Tatrzańskim Parkiem Narodowym (WIDEO) 3
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2021-05-12 22:42 1. @sp z dn.2021-05-11 14:25:42 Lepiej byś się sam/a przesunął/ęła w jakeś ciemne, ustronne, niedostępne miejsce, a nie pieprzył/a głupot. Tyle w temacie ad. treści zamieszczokej p/"sp"! 2021-05-12 22:32 2. Korki znikną jak dzień bata będzie w czwartek,a nie 7dni w tygodniu. 2021-05-12 22:23 3. Ochotnica to jedna z moich ulubionych miejscowości wakacyjnych. Lubię tu przyjeżdżać na wycieczki górskie i rowerowe. Mieszkańcy mogą być dumni ze swojej miejscowości. 2021-05-12 22:16 4. @ Jaro: ja tam wolę taki jednakowy szpaler niż kilkanaście różnych. Przynajmniej jest jakiś ład (chociaż sama bryła tych domków średnio mi się podoba). Najgorsze że obok ktoś zrobi 8 w innym stylu i kierunku, trochę dalej kolejne w jeszcze innym i zrobi się miszmasz jak ze stranaganami na Gubałówce. 2021-05-12 21:31 5. Dla chcącego nie ma nic trudnego. Kto chce, ten znajdzie, wystarczą tylko dobre chęci, zamiast zacietrzewienia i uprzedzeń. Można dotrzeć np na stronie Urzędu Miasta i tam zapoznać się z tematem, jaka jest prawda. Po drugie niech @worek na śmieci sam przed sobą odpowie, co sam wczoraj zrobił dla środowiska, oprócz bezsensownego i pozbawionego racji klepania w klawiaturę. Jak @worek na śmieci rozwiązałby problem ze śmieciarzami. Przy każdym mieszkańcu postawiłby "anioła stróża"? No bo jak inaczej ich wszystkich wychwycić? Dopiero stasek by pisał, że pisowska milicja za każdym będzie chodziła nawet do toalety. @Worku na śmieci, z Twojej logiki wynika, że policja i pokrewne służby nic nie robią, żeby ukrócić np, jazdę po pijanemu, czy z nadmierną prędkością. Pewnie nie wystawiła żadnego mandatu ani nikomu nie zatrzymała prawa jazdy, no bo przecież ciągle na naszych drogach pojawiają się rajdowcy i ci na podwójnym gazie. Podobnie ze złodziejami. Dlaczego Sądy nic nie robią, nie skazują ich, żeby ukrócić proceder kradzieży? 2021-05-12 21:18 6. brawo dla wszystkich, od razu przyjemniej się żyje 2021-05-12 21:02 7. Daj Cie im medale bo zasłużyli i to od prezydenta śmiech na sali !!!zwykły człowiek jak zauważy i za alarmuje straż pożarna to nic o nim się nie pisze ! 2021-05-12 20:59 8. To jest sposób na kase. Ten co to ma najprawdopodobniej śmieje się z waszej zazdrości hehehe i waszych dennych monologów. To nasi rządzący pozwolili na molochy w Zakopanem , po 15 domków itp. i to jest właśnie przykład takich oto pozwoleń... A gość ma kasę i robi bo go stać czy to na budowę czy to na prawników... Tak i tak wybuduje... 2021-05-12 20:54 9. Nieść pomoc ????????????????????????????? no nie złe hehehe 2021-05-12 20:44 10. Nowe Maniowy!
2021-05-06 10:16 1. Czy wszystkie 3 budynki zapaliły się w tym samym czasie ? 2021-05-05 11:09 2. Chwała osobom, które dokonały tego dzieła. Kulturę narodu poznajemy również po tym, jak obchodzi się on z przeszłymi pokoleniami dawnych mieszkańców, w tym wypadku polskich Żydów, stanowiących niegdyś jedną z najliczniejszych mniejszości narodowych w zarówno I jak i II Rzeczypospolitej. Inicjatywa ta świadczy o ludzkiej wrażliwości i humanizmie, sprzyja pojednaniu między narodami i umacnia ekumenizm, przełamuje niedobre stereotypy i opinie. Należy tą inicjatywę wesprzeć! 2021-05-04 18:21 3. znowu przypadkowo się zapaliło.......taki fajny plac.... 2021-04-28 11:38 4. wiktoria o którym spośród tysięcy wymyślonych przez homo sapiens...?! chyba że nie jesteś homo sapiens..... 2021-04-26 07:38 5. Napisałem to, żeby zwrócić uwagę na niepoważne zachowanie rządzących. To do nich skieruj swoje zalecenia żeby dziękowali swojemu Bogu za zdrowie, albo raczej żeby prosili go o rozum. 2021-04-24 12:58 6. Po co te teatrzyki za nasze pieniądze? Przyjechał autem za nasze, kierowca i ochrona za nasze, budowa za nasze... Przyjeżdża i mówi, że jest fajnie i będzie lepiej kiedyś tam. Jak chce odwiedzać to za swoje i prywatnie. Każdy polityk to prostytutka... Zrobi i powie wszystko za pieniądze. 2021-04-22 13:31 7. @Yhm ty człowieku słyszysz się , dziękuj swojemu Bogu że ci nic nie dolega że jesteś zdrowe 2021-04-20 14:16 8. W sumie to jak powstanie hala lodowa to może się okazać przydatna, w końcu stadiony przerabiają na szpitale to z takiej hali będzie można zrobić kostnicę. Inwestycja na czasie w wykonaniu PiS. 2021-04-19 19:41 9. A nie podał kiedy otworzą muzea ? 2021-04-19 09:50 10. Po co tyle zdjęć? Ktoś nie wie jak wygląda Tablet w masce?
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Pożegnania

Bojcorka

Album TP

FILMY TP