Reklama

2017-03-17 20:22:19

Blog

Byliśmy gangsterami. Część pierwsza

Zostaliśmy gangsterami, bo tak się złożyło. W sumie wyszło całkiem nieźle. Trójka chłopaków z sąsiedztwa pomyślała o wielkości, niezależności i podziwie, jaki – u dziewczyn – wzbudzał zawód gangstera. A my potrzebowaliśmy wielu dziewczyn: prawdziwi gangsterzy nie ograniczają się do jednej. Nie chcieliśmy wiązać się z kimś na stałe. Trudno jest pogodzić związek z byciem gangsterem. Nie mieliśmy zamiaru narażać kobiet, które kochaliśmy, więc – rozochoceni pierwszym łupem – jednogłośnie stwierdziliśmy, że nie będziemy narażać osób, do których coś czujemy.

Poza tym byliśmy dziećmi.

Nasz pierwszy skok planowaliśmy przez kilka wieczorów w piwnicy domu Franka. Jego rodzice kładli się kwadrans po dwudziestej drugiej, zmęczeni obsługą gości zainstalowanych w motelu, więc – punktualnie – kryliśmy się z Alojzym w krzakach, szepcząc do siebie i wyglądając Franka. Tak naprawdę te szepty przyniosły nam w późniejszych miesiącach dekalog gangstera – chcąc odświeżyć brutalny wizerunek mężczyzny gangstera, stwierdziliśmy o tym, że Robin Hood to był gość.Więc nawiązywaliśmy do jego bohaterskich wyczynów. A nasz pierwszy skok był niejako powiązany z tym, by zabrać bogatemu a oddać biednemu. Albo raczej:zabrać bogatszemu od nas, oddając biedniejszemu.

W naszej wiosce mieszkała Blanka – wychudzona dziewczyna, na którą większość znajomych wołała per Puszczalska. To właśnie dzięki Blance zostaliśmy gangsterami na dobre. Franek złożył jej propozycję nie do odrzucenia. W zamian za kilka jabłek i kremowe ciastko z wiśnią, miała zrobić nam dobrze. Na początku była niemile zaskoczona albo taką udawała, niemniej kiedy Franek zaproponował, że dorzuci zgrzewkę coca coli, Blanka ostatecznie zgodziła się. Alojzy od dawna mówił, że ma ochotę ją pocałować, ale pocałować porządnie, odważnie – nie jak mięczaki z liceum, którzy robili prawo jazdy za pieniądze rodziców. A ja? Ja chciałem po prostu poczuć jak to jest, kiedy dotyka cię dziewczyna, zamykając w dłoniach tę cześć ciała, którą najczęściej zamykała moja lewa dłoń.

Tuż przed walentynkami obmyśliliśmy ostateczną wersję skoku. Do obrobienia były trzy miejscówki, więc sprawa wyglądała na poważną. Ale za każdym razem wtedy i później, w trakcie skoku, przed oczami mieliśmy obraz Blanki dobierających się do naszych chłopięcych walorów. To było na tyle zachęcające, że w końcu postanowiliśmy. Alojzy wkroczy do warzywniaka w samych majtkach. Wcześniej odciśniemy na jego udach widoczne ślady po pasku do spodni. Ciastko kremowe to była działka Franka – zaplanowaliśmy skok stulecia na cukiernię, ale wyszło zupełnie inaczej. Zgrzewka coca coli stanowiła moją część zadania i – choć w hierarchii łatwości jej podwędzenia była na naszym drugim miejscu – okazała się najtrudniejszą misją.  Misją, która pozwoliła mi zrozumieć to, co było niezrozumiałe i stać się w pełni gangsterem.

Uderzyliśmy w walentynki.

My, gangsterzy, zaraz po skończeniu zajęć w pobliskim gimnazjum, spotkaliśmy się w opuszczonym domu, żeby przejść od etapu planowania do działania. Franek zapytał, czy jesteśmy pewni tego, co chcemy zrobić, przedstawiając nam litanię ewentualnych konsekwencji, a wtedy, Alojzy, opuszczając spodnie po kostki, opowiedział mu o nabrzmiałych piersiach Blanki, których – jeśli nie stchórzy – będzie mógł dotknąć wieczorem.

Podałem Frankowi pasek, a ten uderzył nim Alojzego na wysokości ud, biorąc solidny zamach. Bity tylko zagryzł mocniej zęby, ukazując pożółkłą koronę. Spojrzałem na Franka i po raz kolejny tego popołudnia dostrzegłem w jego oczach wahanie.

             – Dasz sobie z tym radę czy odwołujemy skok? –zapytałem, odbierając od Franka pasek.

             – Najpierw typ ładuje mnie paskiem,a teraz mamy się poddać?! – zaczął krzyczeć czerwony od bólu Alojzy.

            Wszyscy zrozumieliśmy. Skoro pierwszy krok był za nami, nie mogliśmy powiedzieć, że poddajemy misję. Żaden nie był w stanie tego zrobić.

     Alojzy wpadł do warzywniaka w samych majtkach, wykrzykując, że własnie ktoś próbował dobrać się do jego tyłka.Sprzedawczyni instynktownie chwyciła za telefon, wybierając numer.

            – Nie rozumiesz? W tej wsi grasuje zboczeniec! Nie możesz ot tak wezwać miśków tylko dlatego, że udało mi się ujść z życiem – mówi do kobiety Alojzy.

            – Młody człowieku, przecież takie są procedury! Co innego mam zrobić?

            – Mogłabyś...

            W czasie kiedy Alojzy zagadywał sprzedawczynię, wspólnie z Frankiem wypchaliśmy kieszenie jabłkami. W końcu było ich tak wiele, że nie mogliśmy zmieścić nic więcej. Oddałem więc swoją bluzę Frankowi, a ten dał nogę z zapewnieniem, że będzie czekał na nas w umówionym miejscu. Sam podszedłem do rozmawiającego ze sprzedawczynią Alojzego,obejmując go w pasie.

            – Niech pani wybaczy, ale pewnie mój przyjaciel Tomek znów coś zmajstrował w domu i zaliczył solidne lanie – mówię do kobiety stojącej za ladą. – Zapewne chciała pani powiadomić Policję, ale Tomek odmówił, prawda? – dodaję.

       – Tak było! – odpowiada. – Nie rozumiem jak nastoletni chłopak może wpadać do sklepu w samych majtkach i wykrzykiwać o grasujących zboczeńcach.

            – To cały Tomek – mówię, wzmacniając uścisk na jego biodrach. Odwracam go w  stronę wyjścia. –  Proszę wybaczyć –dodaję. Kiedy wychodzimy, ponownie spoglądam na zmieszaną sprzedawczynię i wolną ręką kreślę niewielki okrąg w pobliżu swojej skroni. Kobieta kiwa głową. Rozumie.

           W końcu docieramy z Alojzym do umówionej miejscówki. Drewniany dom, w którym pachnie wilgocią, przeżerającą każdą deskę. Franek siedzi przy stole, na którym jabłka są rozłożone w kształcie serca, w centrum którego leży kawałek ciastka kremowego z wisienką. Stajemy z Alojzym dęba.

            – Przecież nie taki był plan – mówię w stronę Franka.

            – Długo was nie było, musiałem działać – odpowiada zmieszany.  

            – Nie było nas zaledwie kilka minut!– krzyczy Alojzy. – Jak to zrobiłeś? – dodaję, pytając.

            – Koledzy gangsterzy, nie ważny jest sposób, ważny jest efekt – podsumowuje Franek.

           Milczymy. Robimy to tak długo, aż w końcu zaczynam się skupiać na kroplach wilgoci spływających po drewnianych ścianach chatki.

            – Teraz twoja część. – Ciszę przerywa Alojzy. – Nie wiem jak nasz kolega gangster tego dokonał, ale mniejsza z tym, w końcu ma rację: liczy się efekt. Jesteśmy dwa kroki bliżej blanki niż wcześniej – dodaje.

            – Ty jesteś – mówię.

            – Daj spokój! Czyżbyś miał pietra? – pyta Franek.

            I znowu chwila ciszy, po której wybuchamy spazmatycznym śmiechem.

            – Gotowy, Maciuś? - Staram się trzymać, ale kiedy z pomiędzy warg Franka wydobywają się litery mojego imienia,mam ochotę przywalić mu w twarz. W zwolnionym tempie po stokroć obserwować, jak moja pięść wbija się pomiędzy jego skórę, dotykając zębów, które pękają. Nie cierpię swojego imienia. Nikt nie powinien wymawiać tego słowa, tylko dlatego, że to u zdrobniała forma, która robi ze mnie dzieciaka.

  – Nigdy nie byłem bardziej gotowy – odpowiadam. W życiu jest tak, że trzęsiesz portkami, ale i tak się zgadasz. Szczególnie jeśli jesteś młody. Podejrzewam, że nawet stary człowiek trzęsie portkami. No przecież to nic złego, to pokazuje że jesteśmy coś warci. Ze czujemy. Ale, jeśli decydujesz się być gangsterem, nie możesz tego pokazywać.

   – No to zawijaj – wydaje polecenie Alojzy.

         Naprawdę zniósłbym tego łotrzyka:moje zadanie było jednym z trzech, pechowo trzecim, ostatnim, ale tym razem,zamykam dłoń w pięść, napinam łokieć, starając się oblepić go mięśniem i,wycofując bark, w końcu wystrzeliwuję dłonią w prosto w jego szczękę, znajdując ujście złości niedaleko brody.

            Alojzy upada. Momentalnie do niego doskakuję, ale ten już podrywa się z wilgotnej podłogi łapie mnie za kołnierz koszuli, ściągając na dół. Głowa wędruje w okolicę jego bioder, a potem pamiętam już tylko ciemność. Alojzy, ściągając mnie ku swojemu kolanu, postanowił wyłączyć mój system.

     W końcu budzę się w piwnicy Franka. Próbując podnieś dłonie do twarzy, wyczuwam pasek, którym jestem przywiązany. Nogi. W końcu je sprawdzam.

            Nie musiałem tego robić. Dostrzegam gruby pasek zamknięty na wysokości kostek.

          – Pewnie czujesz się zaskoczony, ale coś schrzaniłeś – mówi Alojzy. Widzę jego twarz jak przez mgłę. Próbuję dotknąć jego policzka lub go musnąć, ale tempo mojego ruchu nie jest na tyle przyzwoite i za każdym razem jego twarz ucieka mi mi tuż przed tym, jak do niej docieram.

           – Ale co wy... – staram się powiedzieć, ale słyszę tylko szept wydobywający się spomiędzy spierzchniętych warg.

            W końcu podchodzi do mnie Franek.

         – Buraku, przecież leżysz w mojej piwnicy, a my w ramach zabawy zechcieliśmy z Alojzym sprawdzić, jak odważny jesteś. Ale nie zdałeś egzaminu. Teraz wychodzimy zabawić się z Blanką, a ty zostajesz tutaj związany do momentu aż wrócimy. Tylko nie krzycz, rodzice śpią na górze. Inaczej cię zaknebluję – mówi, kierując Alojzego w stronę schodów – jesteś w klubie, ale musisz odpokutować i zdać kolejny test.

             – Czy to jakaś zmowa? – pytam. – Przecież jesteśmy dziećmi! – wykrzykuję

        – O tym właśnie mówię. – Franek podchodzi i wciska mi kawałek zamkniętej w kulę szmatki w gębę, raniąc podniebienie. Chcę coś powiedzieć, ale bardziej muszę skupić się na oddychaniu przez nos.

             – Pamiętaj, to był pierwszy egzamin– dodaje.

            W końcu stabilizuję oddech i widzę,jak wspólnie z Alojzym odchodzą, zamykając za sobą drzwi do piwnicy. Zostaję sam, kompletnie zaskoczony i z wetkniętym w usta kneblem.

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Mateusz 2017-03-18 16:29:01
@cyklista Bardzo dziękuję za przeczytanie! Druga część opowiadania, stanowiąca zakończenie, zostanie opublikowana w przyszły piątek albo sobotę.
koniczyna 2017-03-18 11:00:09
Panie Mateuszu - super :)
czekamy na jeszcze

i tak wymyśliłam "Don Mateo" - dobre- nie?
cyklista 2017-03-18 07:48:25
Kiedy następna część tej fascynującej opowieści ?
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    DO MAŁEGO SKLEPU w Zakopanem i Białym Dunajcu. 606 751 451.
  • PRACA | dam
    Karczma na Krupówkach zatrudni KELNERA. Od już. Zakopane. Kontakt: 533 226 109.
  • PRACA | dam
    SZUKAM ODPOWIEDZIALNEJ OPIEKUNKI DO STARSZEJ PANI E NOWYM TARGU. OD ZARAZ!!! 793 601 903
  • PRACA | dam
    Centralny Ośrodek Sportu w Zakopanem zatrudni na pełen etat Recepcjonistę / Recepcjonistkę. Szczegóły: www.bip.cos.pl. Tel.: 725300377.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    Wypożyczalnia sprzętu budowlanego Skalny Rental w Kościelisku. Zaprasza do wynajmu maszyn i sprzętu budowlanego. W ofercie między innymi Minikoparki, Wozidła, Zagęszczarki, Młoty wyburzeniowe, Agregaty prądotwórcze. Zapraszamy. skalnyswiat.prv.pl +48 788 153 138 skalnyrental@gmail.com
    Tel.: 48
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam działke budowlaną w Białce Tatrzańskiej o powierzchni 825m2 lub 2018m2 lub całość 2850m2 .Działka o szerokości 21m z dojazdem droga asfaltowa , prad przy działce. 660797241 b12.pl
    Tel.: 660797241
  • PRACA | dam
    Dyrektor Muzeum Tatrzańskiego im dra. T. Chałubińskiego ogłasza nabór na stanowisko KSIĘGOWY/WA W ZAKRESIE PŁAC. Umowę o pracę, stabilne zatrudnienie, możliwość rozwoju. Więcej informacji na stronie www.muzeumtatrzanskie.pl w zakładce praca.
  • PRACA | dam
    Przyjme pracownika do zakładu garbarskiego. 888267329
    Tel.: 888267329
  • PRACA | dam
    Firma Transportowa z okolic Rabki-Zdroju zatrudni kierowcę kat. C+E atrakcyjne wynagrodzenie wyjazdy jednotygodniowe tel. 730 223 225. 730 223 225
    Tel.: 730
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KUCHARZY, POMOCE KUCHENNE (karczma i bar mleczny) - 600 035 355
  • PRACA | dam
    MERCURE KASPROWY ZAKOPANE SZUKASZ PRACY? CZEKAMY NA CIEBIE! Poszukujemy Pracowników na stanowisko: KUCHARZ, KELNER A'LA CARTE CV prosimy przesłać na adres: kstopka@kasprowy.pl Kontakt telefoniczny: 18 20 24 061
    Tel.: 18 20 24 061
    E-mail: kstopka@kasprowy.pl
  • NAUKA
    CENTRUM KOREPETYCJI JĘZYKA ANGIELSKIEGO. Nowy Targ, Kasprowicza 10, tel. 575 573 593, centrum.topup@gmail.com
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy Ratownika Do Ośrodka w Bukowinie Tatrz. Stała Praca. Nocleg i Wyżywienie. Tel. 601508720
    Tel.: 601508720
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOM W STAREM BYSTREM WRAZ Z DZIAŁKAMI BUDOWLANYMI 1,5 HA. Tel. 001 905 821 9829, 692 245 166.
  • PRACA | dam
    LAVARD zatrudni na stanowisko KONSULTANT D.S SPRZEDAŻY w Salonie Firmowym. Miejsce pracy: Stare Bystre. 18 26-137-32.
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    ZAKOPANE-KOŚCIELISKO, WILLA I KARCZMA CZTERY PORY ROKU. Pokoje standardu pensjonatowego z wyżywieniem. Pobyty indywidualne, grupowe, szkoleniowe, wesela, imprezy okolicznościowe. WWW. CZTERYPORYROKU.PL, willa@czteryporyroku.pl, tel. +48 18 20 70 207 lub +48 608 401 704
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    ZAKOPANE-KOŚCIELISKO, APARTAMENTY Z WIDOKIEM NA CAŁE TATRY. W cenie pobytu parking, grill, bilard, plac zabaw, rowery. Cisza, spokój a zarazem wszędzie blisko. WWW. ZAKOPANEAPARTAMENTY.ORG, apartamenty@czteryporyroku.pl, tel. +48 18 20 70 207, +48 608 401 704
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    ZAKOPANE-KOŚCIELISKO, KAMERALNE APARTAMENTY ZE STREFĄ SPA z widokiem na całe Tatry Zachodnie. W cenie pobytu parking, grill, bilard, pełna strefa spa, plac zabaw, rowery. WWW. APARTAMENTYSPAZAKOPANE.PL, rezerwacja@czteryporyroku.pl, tel. +48 662 658 425, +48 608 401 704
  • PRACA | dam
    WILLA LABELLE przy ul. Krupówki 40 w Zakopanem zatrudni POKOJOWĄ z doświadczeniem, z Zakopanego lub okolic. 660 710 400.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam BUDKĘ DLA PARKINGOWEGO - TANIO - 602 378 614.
  • PRACA | dam
    CUKIERNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI EKSPEDIENTKĘ. Bardzo dobre warunki pracy. 604 102 804, 602 285 793.
  • PRACA | dam
    Piekarnia w Zakopanem zatrudni PIEKARZA. Pełen etat. Bardzo dobre warunki pracy. 604 102 804, 602 285 793.
  • PRACA | dam
    Firma w Zakopanem zatrudni KIEROWCĘ. 604 102 804, 602 285 793, 601 512 211
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy OSOBY DO PUNKTU GASTRONOMICZNEGO OD JUŻ - PRACA STAŁA LUB SEZONOWA - KRUPÓWKI. Kontakt: 533 226 109.
  • PRACA | dam
    Karczma na Krupówkach - zatrudnimy KUCHARZA, KUCHARZA WYDAWKOWEGO, POMOC KUCHENNĄ. Od już. Zakopane. Kontakt: 533 226 109.
  • USŁUGI | budowlane
    KAMIENIARSTWO, ELEWACJE, OGRODZENIA, POSADZKI, KOMINKI, PARAPETY, STOPNIE, BLATY, ŁUPANKA GRANITOWA I PIASKOWA. 18 265 06 58, 607 57 23 12.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • SPRZEDAŻ | maszyny, narzędzia
    Witam, do sprzedania posiadam maszyny stolarskie: - Szlifierka tarczowa 1 000 zł, - Wiertarka pozioma suport 1 500 zł, - Frezarka z wózkiem bocznym dolnowrzecionowa z posuwem 12 000 zł, - Dłutarka łańcuchowa 3 500 zł, - Piła do formatowania 2 500 zł. 667 256 855
    Tel.: 667
  • PRACA | dam
    NORWEGIA - TYNKARZ, MALARZ, BLACHARZ, STOLARZ. Norwegia (Oslo). Zatrudnimy tynkarzy, malarzy, blacharzy, stolarzy. Języki obce NIE wymagane. Praca z pracownikami z Podhala. Zjazd do kraju (samolot) co 1-3 tygodni wg. własnego uznania - pełna elastyczność i swoboda co do wyjazdów. Zarobki w przeliczeniu 20-27 Euro/godz. ZAPRASZAMY. Tel. 667 602 602.
  • ANTYKI
    ANTYKI - SKUP, SPRZEDAŻ - Zakopane, Kościuszki 3 (Granit, III p.). Tel. 601 464 133
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
2022-08-16 22:10 Piorun raził turystę w Małej Fatrze 2022-08-16 21:47 Dziecko pogryzione przez psa 2 2022-08-16 21:30 Nocna akcja TOPR 2022-08-16 20:50 W kanał i na bruk! 38 mln zł pochłonie realizacja nowych inwestycji 1 2022-08-16 20:00 Parkowanie gdzie popadnie, na pasach, na ścieżce rowerowej 6 2022-08-16 19:30 Sportowe biografie bez cenzury. Konkurs dla czytelników 2022-08-16 19:15 Góry górą, czyli Zakopane zdeklasuje Władysławowo, przynajmniej jesienią 1 2022-08-16 18:30 W takich warunkach noc w Zakopanem spędził 9-letni chłopiec (WIDEO) 12 2022-08-16 17:45 Trzech piratów ustrzelonych radarem 2 2022-08-16 17:00 Dorożka próbuje przejechać przez deptak, a na drodze romski zespół (WIDEO) 13 2022-08-16 16:19 Zaginął Andrzej Wiejowski, rodzina i policja prosi o pomoc w odnalezieniu 2022-08-16 16:14 Nie żyje Bronisław Gibadło, związkowiec, który do końca walczył z zarzutami 2022-08-16 15:30 Watra Ochotnicka i Wiosna Wołoska 2022-08-16 14:47 Arbuzy, arbuzy, wszędzie arbuzy. Soczysta impreza za nami 2022-08-16 13:59 Matka zaginionego chłopca miała 2,5 promila alkoholu. Może jej grozić do 3 lat więzienia 13 2022-08-16 13:45 Ostatnia szansa na wniosek o świadczenie postojowe 2 2022-08-16 13:14 5 rodzajów czujników, które mogą przydać się fanom automatyki 2022-08-16 13:00 Takie reklamy witają turystów przyjeżdżających do Zakopanego 6 2022-08-16 12:35 Co warto wiedzieć, aby wybrać odpowiedni projekt domu? 2022-08-16 12:17 Orawskie bukrety 2022-08-16 11:39 Wzdłuż Wisły na rowerze 2022-08-16 10:46 Słońce, chmury, przejaśnienia, po południu może zagrzmieć 2022-08-16 10:16 Jak działa kofeina w tabletkach? 2022-08-16 10:00 Morderstwo taksówkarza 2022-08-16 08:55 Pożar w Piekielniku 2022-08-16 08:15 Poranny wypadek w Nowym Targu 2022-08-15 22:16 Sezon na prawdziwki 1 2022-08-15 21:48 Przygarnij takiego słodziaka. Psy ze schroniska czekają na dom 2022-08-15 21:18 Wykastrują z dopłatą - miejska propozycja jest wciąż aktualna 6 2022-08-15 20:30 Tłumy na odpuście, wołanie o jedność 3 2022-08-15 19:59 Tych śmieci chyba nikt nie sprząta, a przecież tu kręcono Janosika 6 2022-08-15 19:16 Polak nie żyje po porażeniu piorunem pod Krywaniem (ZDJĘCIA) 2022-08-15 18:57 Władza parkuje 6 2022-08-15 18:41 Drugie włamanie do strażackiej remizy. Tym razem w Piekielniku 1 2022-08-15 18:22 Tragedia w Tatrach Wysokich. Piorun poraził turystów 1 2022-08-15 18:18 Policjanci wyjaśniają sprawę zaginięcia 9-letniego chłopca. Noc spędził w pustostanie 17 2022-08-15 18:16 Lato w Mizernej. Zobaczcie, ile ludzi i jakie występy! (ZDJĘCIA, WIDEO) 2022-08-15 18:10 Ile miasto zapłaciło za odnowienie elewacji siedziby Euroregionu? 2 2022-08-15 17:45 Korki w okolicy remontowanego mostu w Dębnie 2022-08-15 17:34 Sanktuarium na Krzeptówkach ma już ponad ćwierć wieku 2022-08-15 16:57 Oliwier odnaleziony przez policjantów! (ZDJĘCIA) 18 2022-08-15 16:27 Eksplozja kolorów w Białce Tatrzańskiej 1 2022-08-15 16:20 Zderzenie osobówki z policyjnym radiowozem 3 2022-08-15 16:13 Uważasz, że złość to za mało, by zabić? Konkurs dla czytelników 2022-08-15 16:12 Nad Jeziorem Czorsztyńskim też lunęło (WIDEO) 2022-08-15 15:52 Basenowa impreza w Termach BUKOVINA 2022-08-15 15:43 Nie krzywdźmy dzieci! - nauczycielka pisze list do ministra Czarnka 2022-08-15 15:23 Płyniemy gondolą z Czorsztyna do Niedzicy (WIDEO) 2022-08-15 14:59 III Wieczornica z Wyszyńskim. Świetny występ Stanisławy Celińskiej (WIDEO) 2022-08-15 13:51 Nad Tatrami burza. Wracajcie ze szlaków
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2022-08-16 22:52 1. W Szczawnicy gospodarze mają po trzy psy i szczekają całymi nocami. Mam nadzieję, że po sezonie samorządowcy zarobią z opłat za nie więcej niż z opłaty klimatycznej. Czas na weryfikację. Taka egzotyczna agroturystyka. Poniżej parku "wypaczynek" bez małych dzieci. 2022-08-16 22:47 2. Biorąc pod uwagę stan mamusi mały mógł sobie pomyśleć "Home sweet home". 2022-08-16 22:44 3. Dzięki Bogu że się nie natknęli bo by bezdomnych wystrzelali jak kacKi 2022-08-16 22:30 4. a ja tak przy okazji, i już nie wiem który raz zapytam : - czy fiakrzy nie muszą sprzątać ulic po swoich pupilach ???? 2022-08-16 22:21 5. Kundel pewnie pasterski. 2022-08-16 22:16 6. Straż miejska Zakopane nie istnieje to iluzja i stan umysłu ludzi udających tam prace:) 2022-08-16 22:13 7. zastanawia mnie ile kosztuje nasze miasto etat strażnika miejskiego który codziennie przez całe wakacje stoi na drodze do Kuźnic (przy skrzyżowaniu z Karłowicza) i powstrzymuje ludzi którzy chcą złamać zakaz i jechać do Kuźnic. Przecież my płacimy za ten etat, a to chyba ludzie którzy łamią prawo powinni płacić mandaty na rzecz naszej gminy. - gość stoi i tłumaczy ludziom że tu jest zakaz i że muszą zawrócić, przecież to jakaś masakra, czy już tak turyści przyzwyczaili się że mogą robić co chcą, że trzeba im tłumaczyć że niektóre znaki są "na serio" ????? 2022-08-16 22:10 8. Dlatego unikam Zakopanego i Szczawnicy. W Szczawnicy to większość jedzie na Pl.Dietla i nawraca jadąc z powrotem (tylko generują niepotrzebny ruch bo nie ma miejsca na postój), mało tego nie dość, że zatrzymują się gdzie popadnie to jeszcze na zakrętach jedynej ulicy a przechodnie spacerują po niej jak po bazarze. Myśląc przyszłościowo, to powinna być obwodnica DW Krościenka i Tylmanowej bo przejechać przez te wsie to szkoda gadać. 2022-08-16 21:53 9. Nie tylko samochody zostawiają byle gdzie, srają , szczają też gdzie popadnie. A sraż miejska na rowerkach po równi się ugania jak nie ma gawiedzi na polach. Na dworcu ani na pobliskim osiedlu nie ma z ich strony żadnej kontroli. Złotówy jeżdżą przez osiedle na dworzec tam i z powrotem. Nie ma gospodarza to miasto. Zabetonowane . zeszpecone , ze..... itd. itd. Zakopane marzeń dla januszy za złotówkę. 2022-08-16 21:52 10. Skąd wziąłeś tą rtęć? Rodzice ci podawali? Do @Edi: A co tam robią Romowie? Mają pozwolenie na występy, a raczej występki? Nie? To fora ze dwora.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Pożegnania

Album TP

FILMY TP

Bojcorka