Reklama

2017-06-02 14:13:22

Reklama

Blog

Kiedy umiera góral

Reklama

Kiedy umiera Góral, naturze przychodzą do głowy różne wariactwa. I tak, dla przykładu, świerkowe lasy targane wiatrem, śpiewają sobie tylko znaną pieśń. Słyszące ją zwierzęta skowyczą. Wiatr wspina się na najwyższe szczyty gór, po czym opada ku dolinom. Oplata domostwa, dławi je, odbierając tchnienie. Tłamsi ludzi, stawiając opór. Tak właśnie górska natura upomina się o człowieka. Dokładnie w taki sposób przychodzi Bóg po swojego górala. Kiedy umiera papież, świat tonie we łzach. Łzy są wszędzie. Zalewają domy i wypływają na ulicę, rozlewając się na kilometry. Kiedy umiera papież natura nie śpiewa ani nie płacze. Ludzie robią to za nią.

Drugiego kwietnia wdowa po Marianie Rzepiskim nacisnęła drżącymi dłońmi na przełącznik światła, wpuszczając do izdebki ciemność. Zamknęła drzwi, zostawiając za sobą męża, leżącego w trumnie z otwartym wiekiem. Na skrzyżowanych dłoniach, starannie przykrywających koszulę na wysokości brzucha Mariana, spoczywał różaniec, mocno wpleciony pomiędzy palce. 


***


O tej samej porze wykończony starzec łapie głęboki oddech, po czym z jego warg wypływa ciche: „Pozwólcie mi odejść do Pana...”. Przerażone siostry zakonne w obecności osobistego sekretarza papieża, równocześnie wybuchają płaczem i mocniej zaciskają dłonie. Różaniec zwisa spomiędzy ich palców. 



***


Światło latarni, rozstawionych co kilka metrów tuż przy budynkach, ciągnących się wzdłuż torów, wyławiało dwie siedzące, zgarbione postaci. Starzec ubrany w śnieżnobiałe palto przesuwał palce, przesuwając kolejne koraliki różańca. Ławkę dalej siedział mężczyzna w podeszłym wieku ubrany w ludowy strój. Kapelusz, z którego boku sterczało olbrzymie orle pióro, zakrywał połowę twarzy górala. 

Drzwi jednego z przyperonowych budynków cicho skrzypnęły, wypuszczając na zewnątrz szczupłą postać. Mężczyzna rozejrzał się, obracając głowę przypiętą do usztywnionego ciała. Wyłowił z mroku dwie siedzące nieopodal siebie sylwetki. Ruszył w ich kierunku, zatrzymując się przy drzemiącym góralu. Ciężka ręka spoczęła na ramieniu górala, przyklejając się do wykrochmalonej koszuli. Mężczyzna kilkakrotnie potrząsnął ramieniem górala. Starzec, wyrwany z drzemki, zerwał się na nogi i natychmiast pożałował swojej decyzji. Ciepły topór przeszył jego kręgosłup. Zawył z bólu. Opadł z powrotem na ławkę. 

– Powinieneś unikać takich zrywów – mówi nieznajomy. Góral podnosi głowę, poprawiając kapelusz. Widzi przed sobą mężczyznę w sile wieku, z oczami tak wyłupiastymi, że mógłby przysiąc, że widział różnych odmieńców, ale stojący przed nim mężczyzna wygląda jak postać z animowanych filmów. – W twoim wieku musisz liczyć się ze zdrowiem. Pielęgnować je – dodaje mężczyzna. 

Góral zauważył roszące się od potu czoło nieznajomego. Zatrzymał wzrok na koszuli przylepionej do skóry. Pomyślał, dlaczego jego własne ciało, zamknięte w bukowe spodnie i bawełnianą koszulę, nie reaguje podobnie. Odrzucił jednak tę myśl od siebie i powiedział:

– Panocku, a fto wyściy taki jes? Mondrości ześciy wielkiyj nie wymyślył. Dyć to i dziecko by mi przypedziało, cobyk tak wartko nie wstawoł, bo mogem spaść na dobre.

– Lucjusz. – Nieznajomy wyciągnął przepoconą dłoń w kierunku górala. Ten odwzajemnia ucisk, czując palące ciepło skóry mężczyzny.

– To wyściy jest amerykon, he? Bo u nos tak siy dzieci nie krzci. U nos som Staski, po dziadkach, Maryśki po babkach i ewentualniy komusi siajba łodbijy i krzcom, dajonc wydziwone imiynia. Takiy jak wase. Baściy amerykon? 

– Lucjusz to imię międzynarodowe – odpowiada nieznajomy.

– Dyjści jo troche świata zwiedziył, bok i w Warsiawiy był i na robociy u syna za granicom. I nika zek siy z takim imiyniym, jako wase, nie spotkoł. 

– Człowiek uczy się całe życie – mówi Lucjusz.

Rozrywający ból w plecach odpłynął, więc góral wyprostował się, sięgnął do kieszeni opaska i gmerał tam przez chwilę.

– Nic nie bedem godoł, aly ta stacyjo to nie jest piykne miyjsce. Mógłbyk przysionc, że wkładołek tu fajke i tytoń zamkniynty w worecek. Zeby było jesce ciekawiyj, tytoń tu był, bo paczojciy... – Góral wyciągnął z opaska zamkniętą pięść, rozluźnił zacisk i zaprezentował resztki tytoniu, rozsypane na dłoni. – Musiciy panocku uwazować, bo to kradnom. Jo ino na file przysnon, a tu jus ftosi zdonzył mi opasek przeczepać. Dobrze, zek nie wkładoł gorzołki, bo by jesce złodziyj siy nasyj wódki obzar. 

– Cały świat jest zbudowany na jednym wielkim kłamstwie – podsumowuje Lucjusz.

Góral instynktownie otarł czoło wierzchem dłoni, sprawdzając, czy pot nie zrosił i jego skóry. Dłoń była sucha. Przyglądał się jej przez chwilę. Wbił łokieć w kolano i podparł brodę wychudzoną ręką. Powiedział:

– Zaś nie godojciy, ze jest telo źle. Som dobrzy ludziy, zawse byli. Wymondrzać siy nie bedem, ale z wami to ni ma co duzo godać, bo jako twierdzom ucyni ludziy po studyjach, ogólniki to ino do polityki. Ba idziy se, panocku, ku hańtemu kawalerowi – wskazuje otwartą dłonią w kierunku starca, ubranego w białe palto – i moze łon bedziy barzo rozmowny jako jo. 

– Nie mogę – odpowiada Lucjusz.

– No to jak ni mozeciy, to siednijciy ławke dalyj ode mniy i spokójniy wypatrujciy pory jaskrawych łocu, wyławiającyk z ciymności tory.

– Nie czekam na ten pociąg. Kupiłem bilet na następny. Ten jedzie w przeciwnym kierunku.

– To troche tego cekanio bedziyciy mioł, bo te pociongi to choćjako jezdzom teros; niby technika posła do przodka, ale ludziy cały cos som w tyle. Ponieftórzy wymyślajom, bierom za to duze dutki, a pote i tak ni ma komu z tego korzystać. 

– A może wolisz, góralu, jechać w cieplejsze miejsce? Twój pociąg wcale nie jedzie w dobre strony. Tam jest zimno. Wysoko i zimno. 

Góral wyprostował się, splótł i wyłamał palce.

– Panocku, idziciy se z tela. Idziy tak dalyko, cobyk nie musioł patrzyć na wasom gymbe. Bo pieprziciy strasne głupoty.

– Głupoty? – odezwał się Lucjusz. Góral zauważa, że jego spojówki płoną. „Kis to diabeł?”, zapytał sam siebie.

– Jo siy urodziył w zimiy. Matka wypluła mnie ze swoik lyńdzwi ciymnom i zimnom nocom w asysciy akuszerki i trzynsoncego siy jak łosika świyntyj pamiynci łojca. Zyłek w zimniy, piyłek zimnom wódke i społek na zimnyj ziymni w holach. Ba mroza mi nie strasne. Poza tym mom bukowe portki, ba nóg nie zaziymbiym. Zreśtom przy moik stawak to jus gorzy być ni moze. W przeciwiyństwiy do wos – dodaje. – Wy ześciy teli panocek gorący, ze aż siy z wos lejy. – Zawiesza głos. Obaj nasłuchują. Odgłosy nadjeżdżającego pociągu z każdym metrem wyraźnie się wzmagają. W końcu z oddali wyłaniają się dwa jasne punkty. 

– Twój pociąg, góralu.

– Mos prowde. Jeden ros ci musem przyznać, ze mos prowde – odpowiada góral.

– Jesteś pewien miejsca, do którego ten – wskazuje dłonią na nadjeżdżającą bestię – pociąg cię zawiezie?

– W prowdziy nie wiym ka jadem, ale jezek dziwniy spokojny.

– W takim wypadku musimy się pożegnać. Zapewne na zawsze.

– Nydyj jako godos, niek bedziy. Aly boc, ze ponbucek roźniy przyndziy i choćkie nici siy zaś schodzom, nawet nie wiys kie.

Lucjusz uśmiecha się, odwraca na pięcie i odchodzi dokładnie w momencie, kiedy na stację wjeżdża pociąg. Ale góral nie słyszy uderzających o posadzkę obcasów, ani nie przygląda się stopom idącego raźnym krokiem Lucjusza. Może to i lepiej? Górale nie lubią oglądać dziwadeł. 

Lucjusz dochodzi do budynku, z którego wcześniej się wyłonił i naciska na klamkę. Zahacza jeszcze kopytem o próg i ląduje z hukiem na podłodze. Kiedy się podnosi, lwia część jego przydługawych i przetłuszczonych włosów przelewa się na tył głowy, eksponując dwa stępione rogi. 


***


Wnętrze pociągu wiało pustkami, więc góral wybrał pierwszy lepszy przedział. Zainstalował się w nim, rozkładając na niewygodnej pryczy. Kapelusz położył tuż przy głowie i odwrócił się twarzą ku ścianie. 

Ciszę przerwał dźwięk rozsuwanych drzwi. Góral natychmiast odwrócił głowę, sondując współpasażera. Wysoki mężczyzna, okutany w śnieżnobiałe palto, z włosami przyprószonymi bielą, wszedł raźnym krokiem, szepcząc coś do siebie. Dopiero po chwili góral dostrzegł różaniec zwisający spomiędzy palców starca.

– Dyjści zdajy siy ze caluśki pociong jest pusty, a wy, panocku, musiciy wybiyrać tyn som przedział, co i jo? – pyta góral.

Starzec nie zwrócił uwagi na jego słowa. Wybrał miejsce tuż przy samym oknie. Zamknął szczelnie w dłoni różaniec, podniósł go do ust i złożył na nim pocałunek, po czym dłoń zniknęła w przesadnie głębokiej kieszeni palta. 

– Gazdo, chciałem po prostu z kimś porozmawiać. Czeka nas długa podróż – mówi starzec.

– Na peroniy ftosi tys chytniy ze mnom fcioł pourodzać, ale jakisi jancyjos w nim siedzioł. Pewniy siedzioł tam od małego, bo panocek był straśniy głupi – odpowiada góral.

– Każdemu warto poświęcić chwilę uwagi.

– Panocku, wierzciy mi, ze mnie ziciy naucyło. I powiym wom telo: nie kozdy jest worty tego, zeby zatracić siy w jego szalyństwiy.

– Mociy prowde, gazdo – podsumowuje starzec.

Góral podniósł się na pryczy. Usiadł, przylepiając plecy do metalowej ściany. – A wy skond znociy mojom gware? – pyta. 

– Bywołek tam u wos nie roz i nie dwa – odpowiada.

– Godociy? A ka ześciy był?

– Ułaziyłek siy troche po holak. Za młodu zaś choćkie siy w Bieszczady na kajaki jeździyło. Nydyj to niedalyko od wos. Tam tys som górole. Ale jakosi barz przylygła do mnie waso gwara – podsumowuje.

Góral podrapał się za uchem. Na jego twarz wypłynął grymas zaskoczenia: uniósł powiekę i wykrzywił usta. Nachylił się do przodu, próbując wybadać rysy twarzy rozmówcy.

– Skondsi wos kojarzem... – mówi.

– Mociy prowde, górolu.

– Wos nie pokazowali w telewizorak? Bo wydajyciy siy mi znajomy – pyta góral.

Starzec rozpina palto, obkręca się i ściąga je, zamykając dłonie na połach materiału. Dopiero teraz góral dostrzega białą sutannę, zamkniętą rzędem guzików. Ale zanim pozwoli okazać zdziwienie, starzec przerwa mu, machając dłonią. Mówi:

– Jestem Karol.

– Karol? – pyta z niedowierzaniem góral. Po czym dodaje: – A bes przypodek nie Jasiyk wom dali?

– Na Jaśka zek siy som zdecydowoł. Ale to po jakimś casiy. 

Oczy górala wylatują z orbit. Dolna szczęka, śladem windy, pokonuje kilka pięter i ląduje na kolanach. 

– Dyjści wyściy jest przeciy Jasiyk Paweł! – wykrzykuje.

– Mos prowde gazdo – odpowiada papież. – A teroz przylegnijciy, dychnijciy, bo na stare roki cłek musi duzo odpocywać. Przed nami długa droga – kończy.

Mija chwila, zanim góral powtórnie odwraca się twarzą do ściany. – A cy do Łojca Świyntego pasujy siy obracać plecami? – pyta. 

– Wypada. Jo z Wadowic. Nie panockujciy mi, bo jo taki som cłek jako i wy. I tys przylegnem do wos plecami. Śpijcie, góralu. Śpijcie. 

Po chwili papież znów zanurza rękę w kieszeni palta. Zanim kończy odmawiać pierwszy dziesiątkę różańca, słyszy delikatne chrapanie dochodzące z sąsiedniej pryczy.


***


Wysoki mężczyzna, którego olbrzymie mięśnie kryły się pod przylegającym do ciała garniturem, rozsunął przeszklone drzwi przedziału. Przestąpił krok, po czym zamknął je z hukiem. Papież i góral zerwali się jednocześnie. 

– Ostatni przystanek. Wysiadka – mówi uniesionym głosem. Podpiera dłońmi biodra i przygląda się obu starcom. Jego nozdrza z każdym wydechem przypominają okrągłe tunele, które z powodzeniem można by zamknąć piłeczką pingpongową.

– Potrzebujemy chwili na zabranie swoich rzeczy – odpowiada papież.

– Przecież, poza tym – wskazuje na palto – i tym – tym razem dłoń wędruje w kierunku kapelusza – nie macie nic – podsumowuje mężczyzna.

Papież spojrzał na palto. Wystrzelił w jego kierunku rękoma, zamykając materiał w dłoniach.  Czuje przyjemną ciężkość nakrycia, podnosząc się na nogi. 

Strzyknięcie w kolanach papieża wypełniło cały przedział. To przypomniało góralowi, że czas nałożyć kapelusz na głowę, przygładzić orle pióro i podnieść się na nogi. Chwilę później, stojąc obok siebie, papież i góral wyczekiwali kolejnych poleceń umięśnionego mężczyzny.

– Panowie wyjdą – prostuje ramiona, ukazując wnętrze dłoni. – Muszę odprowadzić pociąg i posprzątać.

– Staraliśmy się nie nabałaganić – spostrzega papież.

– Nydyj mnie siy co nojwyzyj kapke tytoniu wysuło. Aly rynki uciońć nie dom, ostatnio dziejom siy wymyślne cuda i nie bocem kielo zek go w rzeci samyj mioł – dodaje góral.

– Panowie wychodzą i są zdani na siebie – mówi mężczyzna.

– Całe życie jesteśmy zdani na siebie i na Boga – odpowiada papież.

– Ojce Świynty – podłącza się góral, którego twarz wykrzywia się w grymasie niepewności i zagubienia – Bogiem a prowdom, kany my som? Kas to nos przywiedli?

Muskularny mężczyzna odpowiada:

– Ta stacja nosi nazwę Raj.

– Pierunie! – wykrzykuje góral. 

– Tutaj obowiązuje zakaz używania podobnych zwrotów – ostrzega mężczyzna, kiwając przed nosem górala palcem wskazującym. 

– Wybocciy panocku, wybocciy. Cy my som w niebiy?

– Ludzie tak nazywają miasteczko, do którego panowie przybyli – odpowiada mężczyzna. – Panowie nie są ludźmi, panowie to dusze, a duszom nie wypada mówić w języku ludzi. 

– Ba? – pyta góral.

– Tutejsi nazywają ten język językiem miłosierdzia – odpowiada. – A teraz wybaczcie, muszę wrócić do konduktora. Pozwólcie, że dodam: w miasteczku nie ma łąk i kwiatów, zalewających pola. Te znajdziecie kilka kilometrów stąd, nad jeziorem, gdzie możecie chodzić w każdy siódmy dzień tygodnia. Pozostałe dni opierają się głównie na pracy – dodaje.

– Wiys kielo jo siy jus bes ziciy narobiył?

– Ta praca nie męczy rąk. Niemniej sztuką jest opowiedzieć więcej, kiedy czekają na mnie obowiązki. Panowie wybaczą – mówi, po czym wychodzi, zostawiając drzwi przedziału rozsunięte. 

– To co, góralu, jesteś gotowy poznać miasteczko? – pyta papież, wygładzając poły palta.

– Ojce Świynty, nie wypado mnie z takim gazdom nie iść noga w noge. Dyjści my som u wos w doma, niy?

– Mnie zaś siy widzi, że to naso wspólno chaupa – odpowiada papież.

– Wiyciy co jes nojlepse? Że zas trza bedziy iść paczyć za baranami, jak spotkom ojca – podsumowuje góral, nakładając na usta uśmiech. 


***


Gdyby ktoś obserwował korytarz, zobaczyłby, jak pierwszy wychodzi papież, zaraz za nim góral. Chwilę później zrównują krok i znikają w oddali.


Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
rys 2017-06-02 21:22:08
Goral ma swojego BOGA i sie go nie boi. Umiera w spokoju.
jb 2017-06-02 16:47:32
Kiedy góral umiera ? Dom o zielonych progach
tekst utworu chwyty na gitarę
słowa: Paweł Kasperczyk
muzyka: Paweł Kasperczyk
Kiedy góral umiera, to góry z żalu sine D D7
pochylają nad nim głowy jak nad swoim synem G D
las w oddali szumi mu odwieczną pieśń bukową e G D
a on długo sposobi się przed najdalszą drogą e G D


Kiedy góral umiera, to nikt nad nim nie płacze D D7
siedzi czeka aż kostucha w okno zakołacze G D
oczy jeszcze raz podniesie wysoko do nieba e G D
by pożegnać góry swe, by im coś zaśpiewać e G D


Góry moje, wierchy moje otwórzcie swe ramiona D e
Niech na miękkim z mchu posłaniu cichuteńko skonam G D
Ojcze mój, halny wietrze powiej ku północy D e
ciepłą drżącą swoją ręką zamknij zgasłe oczy G D
bym mógł w ziemię wrosnąć, strzelić potem do słońca smreczyną/eGD
i na zawsze szumieć już nad moją dziedziną e G D


Kiedy góral umiera, to dzwony mu nie grają D D7
cicho wspina się do bramy góralskiego raju G D
tylko strumień po kamieniach żałobną nutę składa e G D
tylko nocka chmurnooka górom opowiada e G D


Góry moje, wierchy moje... D e


Kiedy góral już umrze, nikt nie układa baśni D D7
tylko w niebie roziskrzonym mała gwiazdka gaśnie G D
ziemia twardą szorstką ręką tuli go do siebie e G D
by na zawsze już mógł zostać pod góralskim niebem e G D
Fibi 2017-06-02 15:11:08
Matti dałeś piękne świadectwo Wiary....
Oczywiście na swój sposób :) i przypomniałaś o
20 leciu, które od jutra wspominamy....Przez tyle lat nie jeden góral wsiadł do takiego pociągu...
A my cieszymy sie nadal życiem :) i czasem jedziemy z diabłami :) ale idziemy Bogiem :)
Ps
Diabeł podobno nie ma kolan dlategi runął na ziemię jak długi.
Hej!
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Witów-sprzedam działke rolna 2750 m2 tel 660797241.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię pracowników budowlanych: MALARZY, SZPACHLARZY, ekipy, podwykonawców. 601 508736.
  • PRACA | dam
    Pensjonat w Zakopanem poszukuje osoby na stanowisko: KUCHARKA - przygotowywanie śniadań oraz obiadokolacji dla Gości pensjonatu. Oferujemy atrakcyjne wynagrodzenie. Zapraszamy do kontaktu ! tel : 602 616 887.
  • PRACA | dam
    KUCHARZ (Chicago) Oferujemy: - legalną pracę (wiza) - atrakcyjne wynagrodzenie - zakwaterowanie Wymagania: - doświadczenie - odpowiedzialność. WhatsApp: + 1 773 852 7677, tel: +48 602 749 481 mantonik33@me.com
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Lipnica Wielka -sprzedam działkę budowlaną 2077m2 - z bardzo ładnym widokiem tel 660797241.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    POLE na Harendzie, blisko wyciągu - 880 497 517, 662 877 234.
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    FIAT PANDA 4x4, 2010 r., 148.000 km, stan dobry+, nie wymaga nakładów, 11.500 zł - 512 30 86 85.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    JABŁONKA- sprzedam nowy dom , wykończony do wprowadzenia działka 10 arów tel 660797241 b12.pl.
  • PRACA | szukam
    POMOC KUCHENNA, POSPRZĄTAM. 796 358 958.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • PRACA | dam
    PRACA DLA ENERGICZNEJ OSOBY (z doświadczeniem) NA KUCHNI PRZY PRZYGOTOWYWANIU ŚNIADAŃ I SPRZĄTANIU POKOI w pensjonacie w centrum Zakopanego. Umowa o pracę. 660 547 635.
  • POŻYCZKI
    PROVIDENT. 571 240 909.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • USŁUGI | budowlane
    "Tedy" Usługi budowlane: sprzedaż domów w stanie deweloperskim, budowa domów murowanych i drewnianych, wszelkie pokrycia dachowe, ocieplenia/termomodernizacja domów/budynków, sprzedaż materiałów budowlanych, nadzory budowlane, usługi transportowe. 608 729 122, +49 15 205 734 746, mail: tedy32@o2.pl
  • USŁUGI | budowlane
    USŁUGI BLACHARSKO-DEKARSKIE, KRYCIE I PRZEKRYCIA DACHÓW, KOMINY, BALKONY, RYNNY, GZYMSY, FASADY. 889 388 484.
  • PRACA | dam
    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM - KELNER/-KA - DLA UCZNIÓW, STUDENTÓW na umowę zlecenie. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMOC KELNERSKĄ. PRACA STAŁA + świadczenia. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ, POMOC KUCHENNĄ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • USŁUGI | budowlane
    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. 787 479 002.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA 8.5 ARA. 505 429 375.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. Tel. 793 887 893
  • SPRZEDAŻ | różne
    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: jarzębina (60/80). Tel. 793 887 893
  • PRACA | dam
    NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-05-11 21:34 Pierwsza Komunia Święta w Miętustwie (ZDJĘCIA) 2026-05-11 20:30 Na zakończenie dnia takie piękne widoki (WIDEO) 1 2026-05-11 20:00 Zakopane oczarowało francuskich gości z sektora turystyki luksusowej 2026-05-11 19:00 To nie jest "niewinna zabawa psów" (WIDEO) 3 2026-05-11 18:30 Wiosenna uczta pod Giewontem 1 2026-05-11 18:00 Bachledówka. XXII Papieska Majówka 2026-05-11 17:25 Okienko pogodowe po deszczu. W nocy burze 2026-05-11 17:12 Czy ktoś rozpoznaje swojego psa? 2026-05-11 17:00 Policjanci odzyskali rowery, które mogły zostać skradzione na terenie Nowego Targu 2026-05-11 16:04 Bili i rabowali, a w końcu - wpadli 2026-05-11 15:00 Ćwierć wieku budowania przyszłości Podhala 2026-05-11 14:20 Pożar sadzy w restauracji przy Krupówkach. Ewakuowano osoby przebywające w środku (WIDEO) 2 2026-05-11 13:00 Nadchodzą zimni ogrodnicy. Będzie padać śnieg 1 2026-05-11 11:45 Kto rozpoznaje tego pieska 2026-05-11 10:45 Ezgaminy klas 8. Najstarsi uczniowie przy piórach 2026-05-11 08:50 Tragiczny wypadek w Zakopanem. Nie żyje 6-letnie dziecko 1 2026-05-11 08:25 Wysadzili bankomat pod skocznią w Zakopanem (WIDEO) 9 2026-05-11 08:00 Młodzi artyści w orawskim skansenie 2026-05-11 07:31 Awaria wodociągu w Poroninie. Możliwe utrudnienia w dostępie do wody 2026-05-11 07:30 5. Dni Drukarstwa w Nowym Targu 2026-05-11 07:00 Interwencja strażaków w jednej z restauracji w Jabłonce 2026-05-11 05:00 Nowy Targ. Wesprzyjcie Podhalańskie Amazonki 2026-05-10 21:00 Nadzór Budowlany: to jedna z najbardziej bezczelnych samowoli budowlanych na Podhalu 19 2026-05-10 20:09 Pod mężczyzną załamała się płyta grobowca na cmentarzu w Poroninie. Interweniowali strażacy OSP 2026-05-10 20:00 Walka o życie młodej sarny w Zakopanem. Zwierzęcia nie udało się uratować 7 2026-05-10 18:59 Mężczyzna wszedł do szkoły i napadł na ucznia przebywającego na świetlicy 15 2026-05-10 18:30 Kolejne instrumenty porzucone na Krupówkach. Straż Miejska reaguje na nielegalne występy 10 2026-05-10 18:00 Akcja charytatywna w Szczawnicy 1 2026-05-10 17:00 O sobie mówią: Muzykanci, których zna cały świat. Mamy dla Was książki 2026-05-10 16:00 Zasiali owies i pszenicę 2026-05-10 15:00 25 lat nadziei i wsparcia. Jubileusz "Promyka" 2026-05-10 14:00 Zakończyły się roboty na Moście Flisaków u wylotu Grajcarka w Szczawnicy 10 2026-05-10 13:00 Spotkajmy się w Muzeum Tatrzańskim 1 2026-05-10 12:29 Niebezpieczny pożar w pobliżu zabudowań 2026-05-10 12:00 Zagrożenia pożarowe w rejonie królowej Beskidów 2026-05-10 11:00 Udany redyk 10 2026-05-10 10:00 Zobacz, jak wydoroślały babiogórskie rysie 2026-05-10 09:00 Baca Buczek kolejny raz wyprowadził owce na hale (WIDEO) 2 2026-05-10 08:00 Nowi żołnierze zasilą szeregi małopolskich terytorialsów. Przysięga podczas święta brygady 15 2026-05-09 21:30 Zakopiańskie inwestycje walczą o głosy w ogólnopolskim konkursie 2026-05-09 21:18 Dwa lata na stanowisku wiceburmistrza Zakopanego. Iwona Grzebyk-Dulak podsumowuje kadencję 10 2026-05-09 20:50 Podhale wygrywa z Chojniczanką 2026-05-09 20:00 Rusza współpraca z organizacjami społecznymi. Będą turnusy rehabilitacyjne dla seniorów i nie tylko 1 2026-05-09 19:00 Dunajec - przełom się 2026-05-09 17:59 Mieszanie owiec na bacówce, rusza pasterski sezon (WIDEO) 1 2026-05-09 17:00 NKP Podhale Nowy Targ prowadzi do przerwy. Dwa ciosy gospodarzy przeciwko Chojniczanka Chojnice 2026-05-09 15:55 Nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu, kraksa na Ludźmierskiej 2 2026-05-09 15:00 Zakopane stolicą klasycznej motoryzacji (WIDEO) 17 2026-05-09 14:00 Francuscy touroperatorzy i influencerzy pod Giewontem. Miasto stawia na turystykę premium 14 2026-05-09 13:00 Nowy most i przebudowana droga w Długopolu oficjalnie odebrane
XXI Międzynarodowy Zlot Starych Samochodów w Zakopanem
SBB na finał Wiosny Jazzowej w Zakopanem
Bluesowa bomba na United Europe Jazz Festival Zakopane 2026
Gala na 150 lat zakopiańskiej Budowlanki w Sokole
Wiosna Jazzowa z Leszkiem Możdżerem
Kasprowicz w gościnie u Makuszyńskiego
Nie tylko walczą z quadami, sami sprzątają odpady po sąsiadach
O budowie domu i nie tylko. Podsumowanie roku i plany na przyszłość
Półtora wieku tradycji ciesielskich i snycerskich pokoleń
Ostatni dzwonek dla maturzystów z Balzera
Młodzi recytatorzy i poezja z Ravensbrück w Palace
Świerk, jodła, limba czy buk? Wielkie porządki w Nowem Bystrem
Harda młodość pod chmurką
Porwanie kryminalne, czyli ostatni smrek na Zgorzelisku
150 urodziny Zespołu Szkół Budowlanych w Zakopanem
Obchody Dnia Katyńskiego w Gminie Poronin
Nieznana Konradówka, willa Antoniny i Konrada Nikorowiczów
Najpiękniejsze palmy w Kościele Św. Krzyża w Zakopanem
Zdzisław Walczak. Kronikarz naszej tradycji
Gorąco na Walowej Górze, taki remont ludzi bulwersuje
Tatrzańskie kolory świata dla Ewy
Wagary z żonkilem w zakopiańskiej Mediatece
III Memoriał Włodzimierza Weselskiego w Zakopanem
Slalom Gigant i walka o Puchar Wójta Gminy Poronin
Medalowy Pierwszy Krok wojowników z Czerwiennego
Pół wieku Muzeum Karola Szymanowskiego w Atmie
Kabaretowo-teatralne ferie w Poroninie za nami
Nowe elementy ekspozycji stałej w Muzeum Tatrzańskim
Strategia rozwoju Zakopanego
IV Bal Charytatywny PSONI Zakopane 2026
Zobacz więcej zdjęć »»
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-05-11 22:42 1. Piękne zakończenie! Cudnie! Bajkowo! Aż przywołam klasyka: "Nie ważne jak się zaczyna... Ważne jak się kończy!". Hehehe, nieśmiertelne prawdy życiowe nie poddają się politycznej poprawności. Na szczęście! A propos! Ziomeczki! Wiecie jak się skończyły konsultacje z właścicielami gruntów na Bachledzkim w sprawie zawodów...? Bo stronka na mosirku spadła z rowerka, nomen omen... Czyli jak zwykle? Kicha? Przyjazny kolega, dyrektorstwo, wiceprezesostwo... poległo na organizacji zawodów... Serio? Ogłaszać zawody a później oburzać się że ktoś zapytał czy są zgody właścicieli działek...? Serio? I my ściągamy tu jakieś influenserkie celebryty żeby nas reklamowały w świecie? Przy takim poziomie zarządzania? Wszyscy zdrowi? Apr 21, 2026 https://www.mosir.zakopane.eu/aktualnosc/zawody-rowerowe-mtb/ "Już 12 czerwca Bachledzki Wierch stanie się areną rowerowych zmagań. To zawody pilotażowe przed wielkim wrześniowym szkolnym finałem - chcemy wspólnie przetestować trasę i poczuć przedsmak sportowych emocji" https://24tp.pl/n/140421 - 2026-04-23 16:00:30 Zawody na Bachledzkim Wierchu. Zaproszenie na spotkanie dla właścicieli działek "Przypomnijmy, że sprawa organizowania zawodów na Bachledzkim Wierchu na minionej sesji Rady Miasta spotkała się z krytyką radnego Wojciecha Tatara." 24.04.2026 https://www.zakopane.pl/inne/strefa-miejska/aktualnosci/aktualnosci-biezace/kwiecien-2026/spotkanie-w-sprawie-organizacji-zawodow-rowerowych "Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji serdecznie zaprasza w dniu 28 kwietnia 2026 r. o godz. 16:00 do sali obrad Urzędu Miasta Zakopane przy ul. Kościuszki 13 na spotkanie w sprawie organizacji zawodów rowerowych wszystkie zainteresowane osoby, a w szczególności właścicieli działek przylegających do drogi gminnej Bachledzki Wierch." https://24tp.pl/n/140281 - 2026-04-21 16:00:59 Zawody rowerowe na Bachledzkim Wierchu. Uszanujmy właścicieli terenów "Michał Obstalecki, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Zakopanem poinformował, że w czerwcu na Bachledzkim Wierchu mają odbyć się szkolne zawody rowerowe MTB." 2026-05-11 22:16 2. policja ma Od dzis zakaz poscigow na motocykl ache, za sportowymi poniewaz powoduje to realness zagrozenie w ruchu ladowym 2026-05-11 22:01 3. "Na podhalu nadzur budowlany nie działa" W twoim przypadku nauka i edukacja też nie zadziałały. Niby na religię nie chodziłeś, a mimo to jesteś analfabetą! 2026-05-11 21:33 4. Złapać czy odstrzelić? ODSTRZELIĆ! Bo kto się do tych kundli przyzna? 2026-05-11 20:51 5. Odstrzał zrobić. Trudno. Albo jest prawo albo nie. Pokazać, że jest. Właścicieli psów ukarać ogromnymi grzywnami. 2026-05-11 20:07 6. Młody zastrasza dzieci w szkole za zgodą dorosłych, tylko dlatego, że rodzice mają się za nadludzi. Tak się kończy zamiatanie pod dywan. Inni rodzice to się chyba cieszą, że się ktoś odważył. Szkoda tego Pana, bo ma kłopoty teraz przez tego małego. 2026-05-11 20:04 7. @rys. Popieram komentarz. Tym bardziej, że nikt z urzędników za nic nie odpowiada. Nikt nie kwapił się, czy samowola jedna czy druga została rozebrana nakazem NSA, jak pisze @krrt. Niech pismaki nie piszą, że Polska jest państwem prawa zwłaszcza po 1989.
Przykład idzie z góry od polityków i samorządowców. Nie ździwię się, jak mieszkańcy kraju nad Wisłą zaczną budować po swojemu. Zastanawiam się, ile kosztuje legalizacja samowoli? bo mam remancik albo zburzenie i od nowa. Co rządząca ekipa to twierdzi, że poprzednia była nielegalna. Czy ten kraj działa legalnie? może mandaty nakładane na kierowców też są nielegalne, więc nie dziwię się że uciekają za granicę.
2026-05-11 19:15 8. Naiwna ideologia "psiecka" i przelewania uczuć międzyludzkich na zwierzęta doszła do stadium bezstresowego podejścia do "psiecka" które "robi co chceta". Bo przecież "moje psiecko" jest lepsze niż dzikie zwierzęta w parku narodowym i jaka to radocha, jak goni bażanta albo sarenkę. Kiedyś służba leśna albo parkowa miała prawo odstrzeliwać takie wałęsające się psy. Na pewno właściciele powinni ponosić konsekwencje. 2026-05-11 18:32 9. Będzie płuczka w menu? 2026-05-11 18:29 10. taki sobie...czyli warchol zza stodoly to konieczny element systemu oswiaty i jego miejsce jest w szkolnej swietlicy ?
2026-04-20 12:14 1. dobrze że mamy olczan.... 2026-04-16 18:33 2. Piękna SZKOŁA Grupy uczniów palący papierosy w otoczeniu szkoły, Muzeum i siedziby PTTK. Używają do porozumiewania się kilku prostych słów, powszechnie uznawanych za nieprzyzwoite. Na 150 lecie konieczna jest PALARNIA w szkole. Szkoda dzieci, bo mogą się przeziębić. Pytanie! Czy dyrekcja i pedagodzy widzą to? 2026-03-23 10:43 3. Pan Z. i koledzy.... i potem powiecie ze to prostest w sprawie mostu a nie wiec polityczny. hehe. kogo chcecie nabrac? 2026-03-11 08:14 4. Strategia rozwoju... Stawiać jak najwięcej deweloperki, reszta to ch... 2026-03-06 08:53 5. moze zamiast organizować te rozchwytywane i konsultacje miasta uruchomi druga zmiane u w urzedzie dla pracujacych obywateli petentów? 2026-03-06 08:25 6. Chętnie bym się dowiedział jakie studia i na jakich poważnych uczelniach mają ukończone uczestnicy dyskusji. Wprawdzie obowiązuje zasada, że wystarczy chęć szczera ale oni chcą zmarnować nasze pieniądze. Oj tam, oj tam. 2026-02-16 21:51 7. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 8. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 9. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 10. Kasia Rysy
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama