Reklama

2019-06-20 21:32:24

Reklama

Blog

Kiedy umiera góral. Cześć druga

Reklama

Stojąc na peronie ramię w ramię, przyglądali się odjeżdżającemu pociągowi. Sprzed ich oczu zniknął ostatni wagon, odsłaniając wschodnią część peronu. Spojrzeli na siebie. Wybałuszone oczy górala, na widok uśmiechniętego Papieża puszczającego oko, z powrotem wróciły do oczodołów.

Przed nimi malował się niewielki jarmark. Kupcy snuli się wzdłuż peronu, niosąc kosze wiklinowe wypchane po brzegi produktami. Co chwilę zatrzymywali się przy wybranym stoisku, zamieniali kilka zdań ze sprzedawcą, po czym kolejny zakup lądował w koszyku. Mimo to, idąc dalej, nie gubili po drodze niczego, co wcześniej nabyli.

Przyglądający się temu góral, poczuł skurcz w żołądku i rzucił przed siebie: – Niby my w niebiy, niby nie cłek a dusa, a musem wom Łojce Świynty pedziyć, że dalyj cujym, jak mnie w żołądku ścisko na widok tego hań – podniósł rękę, wskazując przeciwną stronę peronu i natychmiast przybliżył ją do twarzy, obracając nadgarstek.Przyglądał mu się przez chwilę, a potem drugą ręką zbadał fakturę dłoni. Twarda skóra, na którą pracował latami w polu wygładziła się. W końcu odwrócił głowę,przyglądając się Papieżowi.

– O, braciy! – krzyknął. – Z wos za młodu przystojne chłopcysko było – podsumował, nie spuszczając oczu z współpasażera.

Papież uśmiechnął się i odchylił głowę w kierunku zastawionych produktami stoisk. – Idziemy się posilić? – zapytał.

Góral podniósł kapelusz, przeczesał dłonią włosy i, zanim odpowiedział, jeszcze raz w duchu westchnął, jak dobrze było tutaj trafić. Jego włosy były bujne i nie pozostawały pomiędzy palcami za każdym razem, kiedy je przeczesywał. – Jak mnie chowali, to my takom momy wiare, ze siy dutków w zaświaty nie wysyło – w końcu odpowiedział.

Papież uśmiechnął się mimowolnie.

– Rozbawiłeś mnie, góralu.

– Moze być itak: bedem wasym papieskim stańczykiem.

Obaj wybuchli śmiechem, który rozniósł się po całym peronie. – Idziemy? – ponowił pytanie Papież.

Góral mimowolnie podciągnął dłoń do wysokości ust i dwoma palcami starał się przygładzić wąs,który zawsze nosił. W tej chwili skóra na palcach stykała się z gładką powierzchnią. – Jes ino jedno ale – odpowiedział. – Cym my zapłacimy? I nojwoźniyjse: jako my tam przyńdziymy, bo te tory wydajom siy ni mieć końca.

– Tory nie mająkońca, bo – podobnie jak życie – ciągle zataczają krąg. Ten pociąg zatrzymuje się tylko dwa razy – tutaj i w naszym świecie. W dodatku prowadzi się sam, nie czując ani ciepła, ani chłodu skóry maszynisty.

Góral zamyślił się, po czym odpowiedział, wyginając wargi do uśmiechu. – To straśniy skomputeryzowane to niebo.

Najpierw zaśmiał się Papież, dopiero po nim – góral. Do końca czekał, wyglądając, czy żart rozbawi współpasażera.

– Powiydzciy miino jedno – odezwał się góral. – Skond wy wiyiciy takiy rzecy, jako ta z pociongiem?

Papież rozpiął guziki palta, ściągnął je, wsunął palec wskazujący pod pętelkę tuż nad metką i przerzucił palto przez ramię. – Ciepło tutaj – rzucił.

– Jo wos przeciynie o pogode pytoł – zdziwił się góral.

– Są rzeczy, o których ludzie nie powinni wiedzieć. Tak samo jak istnieją obok siebie wiedza i wiara, tak samo nie mogą życie ze sobą. Mówiąc ludziom o pewnych rzeczach ich wiara mogłaby stać się wiedzą.

– Łojce Świynty, nyj przeciy my nie ludźmi jus som, ba dusami.

– Słuszna uwaga,góralu – odpowiedział Papież. – Zawsze byliśmy. Ze świata, z którego przychodzimy jesteśmy jednak ludźmi – duszami zamkniętymi w ziemskich ciałach.

Trwali tak przez chwilę, a między nimi tańczyła cisza, która przerwał góral. – To jako bedziy? Powiyciy skond wiyciy o takik rzecak?

– W różnych miejscach pojawiają się postaci z tej krainy, pojawiają o różnych porach i pokazują wybranym to, czego większość nie widziała. Kiedy jeszcze wami kierowałem,często w Watykanie odwiedzali mnie ludzie, w życiu których wydarzyło się coś niezwykłego. Część z nich zwyczajnie kłamała, więc nie mogliśmy uznać ich słów za prawdziwe i ogłosić światu. A część opowiadała o tym, co było prawdziwe. Jeśli potwierdziliśmy faktyczność tego, co mówią, ogłaszaliśmy to reszcie. Zawsze mówiliśmy o wszystkim. Ale kilkakrotnie zdarzyło się, że nie mogliśmy opowiedzieć całej prawdy. Po prostu nie mogliśmy tego zrobić. Nie w tym czasie. Mówiliśmy o tym później – kiedy świat tego potrzebował, albo kiedy zwyczajnie dojrzał do prawdy, która wydaje się być przerażająca.

– Wy to ześciybył cłek światowy, to siy nie dziwiym, ze sićka ku wom jeździyli. Aly zeopowiadali takiy rzecy, to jus w to ciynsko mi uwierzyć. Choć, znajonc nieftórykludzi i casy, kie my zyli, to sićko wydajy mi siy możliwe.

– Właśnie o tym mówię, góralu. Nie wszyscy uwierzyliby w każdą część prawdy, a jeśli nawet tak by się stało – ludzi by to przeraziło. A strach może powoływać do życiaszaleństwo.

– Dobrze godociy. Z casem spróbujym zrozumiyć wase słowa, choć na tom kwile, to scyrzewom powiym, kryngosłup mi siy do skóry przylypi, jak nie zapchom cym zołondka.

– Chodźmy –odpowiedział Papież, wskazując ręką na drugą stronę peronu.

Góral stał osłupiały. – Aly ze niby bes tory? – zapytał.

– Tak, przez tory. Trochę wiary. – Papież uśmiechnął się, po czym ruszył wartkim krokiem.Góral obserwował jak w pewnym momencie znika jego wykroczna noga, po czymrozpływa się ostatni widoczny punkt na jego plecach. Nie zdążył podnieść ręki do czoła, kiedy na wschodniej stronie peronu zmaterializował się Papież. Złożył dłonie w trąbkę i przyłożył je do ust. – To jak będzie? Jesteś głodny czy nie?

Góral zrobił kilka kroków do przodu. Zatrzymał się na moment, po czym rzucił: – Prowdziwe sajensfikszyn, jako i w tyk gazetak. – I ponownie ruszył, przyspieszając kroku.

 

***

 

Tłumnie wypełniony peron, w oddali którego wspinała się część wysokiej wieży, z wyróżniającą się w błękitnym kolorze flagą, szczelnie wypełniał zapach krojonych cytrusów i ziół, z których wyróżniała się mięta. Spacerowali,wypełniając żołądki samym zapachem. W końcu drogę zasłoniła im dziewczyna z włosami spiętymi w warkocz i silnie zaakcentowanymi kośćmi policzkowymi. Chwyciła trzymany przez siebie koszyk dwoma dłońmi i podniosła na wysokość klatki. – Mozebyściy kupiyli ode mniy łoscypka. Mlyko owce, nie krowiy, bo tu wiecne lato, a i pola do pasynio nie brakujy – zaproponowała.

Zdziwiony góral chwycił ręką kapelusz i machając nim, próbował ochłodzić twarz. – Cuda…Prowdziwe cuda siy tu dziejom. Górole w niebiy? Łowce w niebiy? Duzo kawołkow pod wypas? Bratku! Tos to istny raj jes! – krzyknął, rozkładając dłonie.Trzymany kapelusz zniknął wraz z połową jego ręki.

– Góralu, twój kapelusz. I ręką – podpowiedział Papież, unosząc brodę w stronę drugiej części peronu.

Góral odskoczył,jakby rażony prądem. – Ni mogem stracić tego kapelusa. Całe ziciy zek w jednym baciarzył, tońcył i spiywoł, a w końcu i do kościoła zek tys nieros broł, jak probosc namyśloł jakiy paradne urocystości robić.

– Tutaj nic nie ginie – odezwała się, stojąca przed nimi góralka.

– To cemu zekbes kwile ni mioł poł rynki? – zapytał góral.

– Bo to taki rodzaj drogi – wyjaśniła kobieta. – Zawse mozes przyjść do innego miyjsca. Zpolecenio Boga abo wybiyrajonc włosnom droge.

– To nieftórym siy tu przykrzy, ze stela idom?

– Tu każdy jest szczęśliwy – włączył się Papież. – Ostatni odeszli wybierając własną drogę i stworzyli piekło. Ci, którzy dobrowolnie stąd odeszli już nigdy nie wrócą. 

Góral nałożył kapelusz na głowę. Kilkakrotnie sprawdził, czy dobrze leży. Docisnął go, żeby lepiej się trzymał. – A jakiy tu som cenniki, cobyk choć pucka zagryz?

Kobieta spojrzała w oczy górala, uśmiechnęła się i powiedziała: – Włośniy tako. Musis przypaczyć siy cyjyjsi dusy i scyrze siy do niyj uśmiychnońć.

Góral spojrzał na rozweselonego Papieża. – No dalej! Jak widzisz, w raju obowiązuje inny cennik. Już nie potrzebujesz dutków.

W końcu góral przeniósł spojrzenie na kobietę i próbując dotrzeć do jej duszy, natrafił na swoje odbicie w oku. Miał lekko ponad trzydzieści lat i, rzeczywiście, z jego twarzy zniknęły zmarszczki. Dostrzegł młodzieńczy blask w swoich oczach, na co ucieszył się tak bardzo, że mimowolnie przeniósł to na góralkę. Kobieta cofnęła się o krok i westchnęła odchylając głowę. – Jaki piykny sposób zapłaty. Jak ty piykniy poziyros na ludzi! Nolyzom siy dwa duze – rzuciła. Schyliła się do koszyka i wyjęła z niego oscypki, których zapach oblepił całą trójkę.

Góral chwycił jednego oboma dłońmi, badając jego fakturę. Robił to z zamkniętymi oczami. Apotem zaciągnął się zapachem, wypełniając nim całe płuca. Kiedy już rozwarł zlepione powieki, spojrzał na kobietę. – Barz piykniy dziynkujym! – Po czym dodał: – A jes tu, w niebiy, wiyncyj góroli?

– Jest ich cały ogrom. Można powiedzieć, że góralami niebo stoi – odpowiedział Papież.

– To jus teros rozumiym, cemu ześciy se tak góry umiyłowoł, Łojce Świynty – powiedział góral, puszczając Papieżowi oko. Uśmiechnęli się do siebie, mając z tyłu głowy ich wcześniejszą rozmowę.  – A możemy ku nim iść, przeradzić? Bedem siy cuł jesce lepiyj, jak uwidzem innych moich braci – zapytał góral.

Papież przełożył palto na drugie ramię, zmieniając rękę, uściskał kobietę na pożegnanie i odsunął się, patrząc na górala. Kiedy ich spojrzenia spotkały się, kiwnął głową, sugerując podobne zachowanie. Ale góral, jak to góral – tym razem pozbawiony strachu zdjął kapelusz, delikatnie się ukłonił i rzucił: – Bywojciy zdrowi! Po czym wyminął kobietę, łapiąc Papieża pod ramię. – Łojce Świynty, jobarz zamkniynty w sobiy cłek, nie rod widzem pokazować swojy emocjy, ba umowmysiy – bedem to robiył po swojymu – wytłumaczył Papieżowi. Ten uśmiechnął się i przyspieszył kroku, dla odmiany zaczął ciągnąć górala za sobą.

 

***

 

Kiedy wspinali się żółwim tempem na wysoką łąkę, Papież, szybko i krótko oddychając, rzucił: – Jak już wyjdziemy na sam jej szczyt, zobaczysz na własne oczy, co znaczy góralski raj.

Chwilę później dotarli do miejsca, z którego widok rozciągał się na całą dolinę. Góral przyglądał się drewnianym domkom, budowanym w góralskim stylu. Wyłowił wzrokiem nawet kilka furmanek. W tym momencie jego wargi zdawały się być zszyte. Osunął się na kolana, wtulił twarz w dłonie i zapłakał. Trwali tak przez chwilę: Papież wpatrujący się w horyzont doliny i góral, klęczący obok niego, z pomiędzy palców którego wylewały się łzy.

Wierzchem dłoni otarł łzy, a potem osuszył kąciki oczu, zbierając na palec pojedyncze krople.Podniósł się na nogi.

Kiedy zeszli do wioski, nad dolinę nadciągnęła ciemność, łamana wielkim ogniskiem, wokół którego zgromadzili się górale.

Zbliżyli się,przepychając do źródła ognia. Klucząc pomiędzy zebranymi, usłyszeli panującą ciszę. Starając się wyłowić choć jeden głos, natrafili na mężczyznę ubranego w sutannę. Siedział na drewnianym stołku, snując opowieści. W końcu zauważył przybyłych i przerwał. Podniósł się ze wzrokiem wtopionym w Papieża. Do oczu cisnęły mu się łzy. Podszedł kilka kroków, obchodząc ogień i padł do stóp człowieka w bieli. Wszyscy go obserwowali. Góral ugiął kolana, poruszony widokiem. Wtedy dostrzegł łzy, kapiące na buty Papieża. W ksiądz podniósł się, przywarł do Papieża. Stali w uścisku przez dłuższą chwilę. W końcu Papież zerwał uścisk i,trzymając księdza za knykcie, podprowadził do górala. – Chciałem ci kogoś przedstawić – mówi patrząc na księdza. Ten odwraca wzrok i przypatruje się góralowi. W końcu dławi wszystkie kanony dobrego wychowania, wystrzeliwuje dłonią w kierunku górala, łapie za jego dłoń, mocno przy tym nimi pomachuje i mówi, uśmiechając się: – Józek jestem!

Góral wyciąga dłoń spomiędzy zaciśniętych palców księdza, drapie się po szyi i, zanim zada pytanie, mówi sobie, że musi zapuścić na nowo brodę. Te nawyki spowodują w końcu, że wydrapie w skórze – dziurę. Jeszcze nie wie, czy zranienia leczą się tutaj w ciągu chwili, czy wcale. W końcu, patrząc na księdza, mówi: – We ftóryj parafii wy ześciy był, bo jo co ponieftóryk Józków znoł. A wos se nie zbacujym.

– Ka jo nie był,braciy! – odzywa się ksiądz. W Łopusznyj mnie chowali, a zanim mnie pochowali to i Związkowi Podhalan zek prezesowoł – dodaje.

Góral przez chwilę zastanawia się. Znów drapie szyję. – Dyjści Związkowi to prezesowoł ksiądz Tischner – dodaje.

Ksiądz uśmiecha się, a chwilę później – śmieje. W końcu śmiechem wybuchają wszyscy zebrani górale. Śmieje się i Papież, charakterystycznie przykładając palec do wargi. –Rozmawiasz z tym samym księdzem, co to „Historię filozofii po góralsku napisał”– mówi Papież. – Nie dziw się miejscem, w którym go spotykasz. To właśnie jest jego dom. Tutaj jest wśród swoich. Wśród tych, których kochał najbardziej – pomiędzy ludźmi, w żyłach których kiedyś płynęła góralska krew.

Góral ostentacyjnie zdejmuje kapelusz, kłania się, a kiedy nurkuje głową, wciąż nie może schować wybałuszonych oczu. – Wybocciy zdziwiyniy, ale jo jes mocno zaskocony tym, na co tu patrzem. Dyjści wyściy wielki cłowiyk – mówi. Po chwili dodaje: – To jako to było z tymi górolami? Byli łod samiusiyńkiygo pocontku?

– Byli – odpowiada ksiądz Tischner.

– A wy tościy wiecniy był taki małomówny? – pyta góral.

– Wiyciy, górolu, jo to wole myśleć, a potem to na jakim skrowku kartki zapisać. – Wciąż wpatrują się w siebie, choć dzieli ich niecały metr. Wybałuszone oczy góralas chowały się ostatecznie w oczodołach.

– Chodźcie,zasiądźcie, zjedzcie coś. Choć czuje, że macie ze sobą jakiś prowiant. Te oscypki to od naszej Hani?

– Nie znomy z imiynio… – mówi góral.

– Tak, od Hani –przerywa mu Papież. Spoglądają na siebie. W końcu Papież puszcza mu oko. Góral uśmiecha się.

Kiedy Góral napełnił żołądek, odwrócił się przez ramię i zauważył wspierającego się na zaciśniętych dłoniach Papieża. – Łojce Świynty, co wos telo trapi? – zapytał.

– Nic, mój góralu. Muszę iść dalej. To miejsce nie jest moim przystankiem. Lepiej pójdę się położyć, jutro przede mną daleka droga – odpowiada.

– Idziy ło tom wieże, co my jom z peronu widziyli, prowda?

– Prawda – przyznaje się Papież.

– A fto tamjest? – pyta góral.

– Tam w końcu zobaczę ojca. Przez tyle lat służyłem mu tak wiernie, jak tylko potrafiłem.Nadchodzi chwila, kiedy spotkamy się twarzą w twarz.

– A my? Uwidzimy siy jesce?

– Uwidzimy, góralu. Niedługo cię odwiedzę i udamy się z powrotem do świata żywych. Twoja kobieta też niebawem tutaj trafi, a my musimy ją przeprowadzić.

– My cy jo som?

– My. W końcu dużo na Podhalu bywałem, jesteście mi jak przyjaciele. A ta podróż to kolejna okazja do spotkania z góralami – podsumowuje.

Góral położył rękę na plecach Papieża. Ten odwrócił głowę i ich spojrzenia się spotkały. –Zmówimy wiecorny pociorz i pudziyme legnońć.

Kiedy skończyli się modlić, góral poklepał Papieża po plecach, mówiąc przy tym: – Idzciy dalyj, Łojce Świynty. Idzciy do przodu z nadziyjom takom, jakom ześciy zwykł łazić po ziymi.

Siedzieli w ciszy, po czym góral podniósł się i podał rękę swojemu współpasażerowi,pomagając mu wstać.

 Znów szli krokiem niespiesznym, zupełnie tak, jakby opuszczali wagon. Kroczyli mając w świadomości, że to nie ostatnia podróż,którą przeżyli wspólnie.

 

 

KONIEC

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
ona 2019-06-21 13:13:30
Bodej ciy ta kany
  • MOTORYZACJA | inne
    DO WYNAJĘCIA GARAŻ W BUDYNKU PARADISU (ZAKOPANE). Wjazd od Sabały. 515 928 992.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    PŁYTY SZALUNKOWE UŻYWANE, w różnych rozmiarach. Dobra cena. 18 20 82 421, 00436766456961.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    SPRZEDAM PAWILON HANDLOWY - NOWY TARG. 517 600 205.
  • PRACA | dam
    Restauracja Witowianka zatrudni osobę na stanowisko MENAGER. Tel. 600 973 440
  • PRACA | dam
    Stacja Narciarska zatrudni KIEROWNIKA DO SPRAW TECHNICZNYCH. Tel. 600 973 440
  • PRACA | dam
    Poszukujemy PANI DO PRACY W BAWIALNI DLA DZIECI. Mile widziane: - doświadczenie w pracy z dziećmi, - wykształcenie pedagogiczne bądź kurs animatorski, - pogodne usposobienie. Więcej informacji 600 973 440
  • PRACA | dam
    POSZUKUJĘ PRACOWNIKÓW BUDOWLANYCH - bez oświadczenia - okolice Zakopanego - 694 057 523.
  • PRACA | dam
    Spółka SEWIK zatrudni na stanowisku: - MONTER, konserwator siei wodociągowej, - POMOCNIK MONTERA, konserwatora sieci wodociągowej, - OPERATOR URZĄDZEŃ OCZYSZCZALNI ŚCIEKÓW, - ELEKTRYK plus operator urządzeń oczyszczalni ścieków. Szczegółowe informacje i warunki aplikowania: www.sewik.com.pl oraz w Sekretariacie spółki tel. 18 20 24 450
  • PRACA | dam
    Pracownik do wykończeń wnętrz. Przyjmę pracowników do wykończeń wnętrz oraz fliziarza do wykładania płytek- od zaraz! Mile widziane dośwadczenie. Z możliwością przyuczenia. Praca od zaraz w młodym zespole ma terenie Zakopanego i okolic.. 880936222
    Tel.: 880936222
  • PRACA | dam
    POSZUKUJE PRACOWNIKÓW BUDOWLANYCH: POMOCNIKÓW i MURARZA. Praca na terenie Zakopanego. 880 721 870.
  • PRACA | dam
    PRZYJMĘ EKIPĘ MURARZY, CIEŚLI. 669 803 347.
  • PRACA | dam
    PRZYJMĘ POMOCNIKA , MURARZA, CIESLĘ, ZBROJARZA. 669 803 347.
  • PRACA | dam
    Potrzebny młody MONTAŻYSTA (FILIGRANY BETONOWE). Możliwość przyuczenia. 791 669 932.
  • PRACA | dam
    GAMATEX zatrudni na stanowisko ZAOPATRZENIOWIEC, miejsce pracy: Stare Bystre, tel.18 26-137-32.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    WYNAJME 5000M PLAC + KONTENER ---- MIEJSCOWOŚCI : ZĄB. 600011905 salamandra, 16 dennykojda@gmail.com
    Tel.: 600011905
  • PRACA | dam
    Zatrudnię MONTAŻYSTĘ STOLARKI DRZWIOWEJ I OKIENNEJ Praca na terenie Podhala Kontakt 518-661-991.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ PRACOWNIKA DO ZAKŁADU KUŚNIERSKIEGO - GARBARSKIEGO NOWY TARG. PRACA CAŁY ROK. ZATRUDNIĘ KRAWCOWĄ - SZYCIE NA MIEJSCU LUB CHAŁUPNICZO. 601 789 299, 536 740 251.
  • PRACA | dam
    OŚRODEK KONFERENCYJNY w Zakopanem zatrudni KELNERKĘ na umowę zlecenie. Praca całoroczna. 664 417 314.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA W GORCACH POD BACÓWKĘ. 503 868 728.
  • USŁUGI | budowlane
    WIERCIMY POD SŁUPKI OOGRODZENIOWE I NIE TYLKO. ZAPRASZAMY DO KONTAKTU. 504163439 BIURO@MAJERCZYK.PL
    Tel.: 504163439
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Kupię NIEWIELKI DOM NA DZIAŁCE DO 10 arów - do zamieszkania - okolice Zakopanego do 15-17 km. Tel. lub sms: 884 284 375
  • PRACA | dam
    Praca na budowie, docieplenia, remonty, budowa od podstaw, na terenie Zakopanego i okolicy. 500160574 ul. Bulwary Słowackiego nr. 20, 20 Chrobak.urb@gmail.com
    Tel.: 500160574
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    SPRZEDAŻ PIASKU, CEMENTU, KRUSZYWA (dla wylewkarzy i nie tylko). TRANSPORT - auta 4x4 z HDS, 3-ośka, 4-ośka i naczepa. Atrakcyjne ceny! Szaflary naprzeciwko Merkury Market. 503 532 680.
  • PRACA | dam
    PRZYJMĘ PIEKARZA. 607 44 55 66.
  • ZDROWIE I URODA
    Nowy Targ. ZAPRASZAMY NA ZABIEG MAKIJAŻU PERMANENTNEGO. Brwi metodą pudrową, usta metodą 3D oraz kreska linii rzęs. Jestem linergistką z wieloletnim doświadczeniem. Praca to moja pasja. Zapraszam do odwiedzenia mojego fanpage na JagaBrows. Numer kontaktowy: 731-874-495
  • PRACA | dam
    ATRANS TRANSPORT. Poszukujemy KIEROWCY kategorii C+E, z doświadczeniem lub bez. Transport krajowy i międzynarodowy, głównie Rumunia. Jazda pojazdami wyłącznie EURO VI. Współpraca ze spedytorami będącymi dyplomantami jednej z najlepszych uczelni w Polsce. Więcej informacji pod numerem telefonu: 723 555 111.
  • PRACA | dam
    Firma Budowlana Piotr Domalik w Ostrowsku zatrudni - pracownika budowlanego, murarza, mile widziane doświadczenie w pracy na budowie. prosimy o kontakt telefoniczny. 504105320
    Tel.: 504105320
  • PRACA | dam
    Potrzebny młody PRACOWNIK NA ŻELBETY (możliwość przyuczenia). 791 669 932.
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    ZAKOPANE-KOŚCIELISKO, WILLA I KARCZMA CZTERY PORY ROKU. Pokoje standardu pensjonatowego z wyżywieniem. Pobyty indywidualne, grupowe, szkoleniowe, wesela, imprezy okolicznościowe. WWW. CZTERYPORYROKU.PL, willa@czteryporyroku.pl, tel. +48 18 20 70 207 lub +48 608 401 704
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    ZAKOPANE-KOŚCIELISKO, APARTAMENTY Z WIDOKIEM NA CAŁE TATRY. W cenie pobytu parking, grill, bilard, plac zabaw, rowery. Cisza, spokój a zarazem wszędzie blisko. WWW. ZAKOPANEAPARTAMENTY.ORG, apartamenty@czteryporyroku.pl, tel. +48 18 20 70 207, +48 608 401 704
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    ZAKOPANE-KOŚCIELISKO, KAMERALNE APARTAMENTY ZE STREFĄ SPA z widokiem na całe Tatry Zachodnie. W cenie pobytu parking, grill, bilard, pełna strefa spa, plac zabaw, rowery. WWW. APARTAMENTYSPAZAKOPANE.PL, rezerwacja@czteryporyroku.pl, tel. +48 662 658 425, +48 608 401 704
  • SPRZEDAŻ | różne
    TANIO sprzedam BUDKĘ PARKINGOWĄ - 602 378 614.
  • PRACA | dam
    DOM OPIEKI W ZAKOPANEM POSZUKUJE PRACOWNIKA NA STANOWISKO OPIEKUNKI OSÓB STARSZYCH. PEŁNY ETAT, UMOWA O PRACĘ. 608-676-810
    Tel.: 608
  • USŁUGI | budowlane
    OKUCIA BALKONÓW, RYNNY, OBRÓBKI BLACHARSKIE. 600 998 377.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • PRACA | dam
    NORWEGIA - TYNKARZ, MALARZ, BLACHARZ, STOLARZ. Norwegia (Oslo). Zatrudnimy tynkarzy, malarzy, blacharzy, stolarzy. Języki obce NIE wymagane. Praca z pracownikami z Podhala. Zjazd do kraju (samolot) co 1-3 tygodni wg. własnego uznania - pełna elastyczność i swoboda co do wyjazdów. Zarobki w przeliczeniu 20-27 Euro/godz. ZAPRASZAMY. Tel. 667 602 602.
  • ANTYKI
    ANTYKI - SKUP, SPRZEDAŻ - Zakopane, Kościuszki 3 (Granit, III p.). Tel. 601 464 133
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
2022-09-25 21:40 Słuszna sprawa górę wzięła! Morskie Oko nasze! 2022-09-25 21:00 Rudera na granicy na Łysej Polanie wyremontowana 2022-09-25 20:21 Zaginął 35-latek 2022-09-25 20:15 Wóz strażacki, że hej! (WIDEO, ZDJĘCIA) 2022-09-25 19:45 Zbroimy Ukrainę. Znani Polacy właczają się do akcji 2 2022-09-25 19:40 Podhale w końcu zwycięskie! 2022-09-25 19:16 Jest remont, ale co ze studzienkami przed starostwem? 6 2022-09-25 18:53 Karta bankomatowa znaleziona w Zakopanem 2022-09-25 18:38 Szkolenie obronne dla uczniów 2022-09-25 18:30 Kogo będzie stać na narty? 8 2022-09-25 17:45 Rydze też są już wśród nas 2 2022-09-25 17:30 Tragedia przed dyskoteką 2022-09-25 17:08 Upamiętnili kurierów orawskich 2022-09-25 16:59 Dawid Kubacki zwyciężył w Hinzenbach 2022-09-25 16:16 Pewne zwycięstwo KS Zakopane. Mecz obserwował nowy prezes klubu (ZDJĘCIA) 2022-09-25 15:30 Podróż za jeden bon 1 2022-09-25 14:45 Ach cóż to było za wesele (WIDEO) 2022-09-25 14:01 Zima latem w pierwszych dniach jesieni 2022-09-25 12:59 Nie ma kolejki do kolejki. Jak chcecie zobaczyć śnieg wyjedziecie na Kasprowy od ręki (WIDEO) 2022-09-25 12:01 Miodowy jarmark. Przyjechali też pszczelarze z Podhala 2022-09-25 11:00 Już czwartą noc na ul. Tuwima nie świecą się lampy 20 2022-09-25 09:59 Trcohę chmur, trochę słońca, ale ma być cieplej 2022-09-25 09:00 Na niezwykłych muzycznych szlakach. Music Trail Festival w Kościelisku (WIDEO) 2022-09-25 08:00 Babskie przeglądy (ZDJĘCIA) 2022-09-24 22:47 Na Dunajcu spory ruch (WIDEO) 2022-09-24 21:35 Druhowie z Podhala, Orawy i Spisza na pudle 2022-09-24 21:00 Wielkie otwarcie nowej restauracji w Zakopanem 12 2022-09-24 20:27 Knajpy pełne gości 2 2022-09-24 20:01 Wybiorą nowego dyrektora Muzeum Tatrzańskiego 2 2022-09-24 19:00 To była Wolna Republika Ochotnicka 2 2022-09-24 18:00 Takie budki nad Dunajcem 5 2022-09-24 17:43 Zaginął piesek w rejonie Leszczyn 3 2022-09-24 17:17 Prace przy moście ida pełną parą 1 2022-09-24 17:00 Urodzinowy Czubernat 2022-09-24 16:27 Odpowiednia kredka do brwi a udany rysunek wstępny 2022-09-24 16:01 Zima zawitała na Babiej Górze 1 2022-09-24 15:20 Poważny wypadek w Nowym Targu 2022-09-24 15:04 Tajemnicze zaginięcie polityka. Był jedynką na listach do Sejmu również na Podhalu 4 2022-09-24 15:00 Śmietnisko pod cmentarną skarpą 3 2022-09-24 14:00 Trwa Zakopiański Charytatywny Maraton Badmintona (WIDEO) 2022-09-24 13:00 Takie okazy tylko w Pieninach. Prawdziwek waży 2 kg! (WIDEO) 1 2022-09-24 12:30 Taki prawdziwek tylko w Podsarniu 2022-09-24 12:00 Polscy wspinacze, którzy zginęli w Tatrach Słowackich spowodowali lawinę 3 2022-09-24 11:00 Białorusin ukarany wysokim mandatem 17 2022-09-24 10:00 Lolly Polly opuściła nowotarski rynek. Idzie nowe 5 2022-09-24 09:30 Doroczne wydarzenie Muzeum Tatrzańskiego w konkursie. Głosujcie na Musealia 2022-09-24 09:00 Światowa premiera utworu nowotarskiego kompozytora i dyrygenta 2022-09-24 08:30 Wystawa rzeźb Stanisława Cukra 2022-09-24 08:00 Jazz Camping pamięci Zbigniewa Namysłowskiego 2022-09-23 22:34 Turyści utknęli w rejonie Kościelca 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2022-09-25 21:25 1. @Pacykoś dokładnie tak. Tylko żeby zacząć, trzeba mieć bon na bon :P 2022-09-25 21:24 2. W 2016 roku rząd Beaty Szydło dotrzymał obietnicy wyborczej i ograniczył lądową energetykę wiatrową i uzależnił kraj od węgla z Rosji. Tymczasem w nieodległej Dani są dni w których już 100% energii pochodzi z wiatraków. Wnioski sami wyciągnijcie. 2022-09-25 21:19 3. Chciałabym dożyć czasów, kiedy remont będzie czymś normalnym a nie wydarzeniem godnym artykułu w gazecie. 2022-09-25 21:15 4. Mój Franek, jak słyszy tych generałów to mu lufa mięknie. Dlatego zawczasu albo jak kto woli wprzódy, wyłączam telewizor. 2022-09-25 21:09 5. Ale to jest marnotrawienie kasy nas podatników bo później będą w zimę odkopywać te studzienki. Masakra być może starosta się do zimy zrehabilituje i pogoni pracowników odpowiedzialnych za ten remont. 2022-09-25 20:55 6. @ do Karol. Nazywa się Tadeusz 2022-09-25 20:42 7. On sie nigdy do roboty nie weźnie, bo i po co Narobił hucpy w całej gminie i tyle sycka jus sie z łochotnicy śmiejom i kiepkują Pono mikołajcyka bedzie przebieroł za wołocha i bedom chrzcić nastepne wieze 2022-09-25 20:38 8. Tak samo będzie jak na Chramcowkach, gdzie po zalaniu asfaltem teraz kopią i podnoszą studzienki o 3 cm. Komuś chyba zależy na takiej robocie, taka jest zasada rządu PIS najpierw uchwalają ustawę plany a za dwa dni je zmieniają, takie oto są rządy pisowskie. 2022-09-25 20:34 9. Ci co zbroją też są odpowiedzialni za śmierć cywilów. 2022-09-25 20:24 10. A minister od turystyki nie załatwi bonu narciarskiego ? Przecież bony rozwiązują wszystkie problemy. No i bon disco polo będzie to i sylwester będzie, bon gazowy też rozwiąże problem, a bon węglowy da całkowite bezpieczeństwo energetyczne jeszcze bon na chleb, bułki, ser i kiełbasę ale tą wyborczą będzie lekarstwem na wygranie bo nowych wyborów. Więc niech żyje bo nowa demokracja
2022-09-17 13:01 1. To raczej nowa "Bukowianka". Ta droga przecież nie będzie prowadzić do Zakopanego. Zakopane zostało obronione przed godną komunikacją. 2022-08-21 19:28 2. byw, tak jak w '39-'45r. w Niemczech, wszyscy służyli w tej formacji. 2022-08-21 17:33 3. Błąd merytoryczny, osoba która napisała ten tekst nic nie zrozumiała. Rad i radiologia niewiele ze sobą mają wspólnego. Dzięki Profesorowi możliwy był rozwój leczenia radem (radioterapii), a nie rozwój radiologii. 2022-08-15 14:41 4. To taki slowny lojotok. 2022-08-13 21:46 5. Polska armia zmieściła się na jednym rynku. A ! jeszcze orkiestra. 2022-08-12 10:21 6. Godali, ze od tego radu ludziska umiyrali na raka wokoło, jedyn w drugiego, a terozki o tym cicho.... 2022-07-17 06:36 7. Mozna robić cepeliadę z góralszczyzny ale bez przesady....No i jeszcze sołtys na dzień dobry...ŻENADA! 2022-07-13 12:18 8. Wielkie dzięki Autorce za pokazanie pięknych krajobrazów jeszcze niezeszpeconych niewłaściwą zabudową. Złoty cielec tam jeszcze nie zagościł tak jak na Podhalu i już w pewnej mierze na Orawie. Spieszmy się podziwiać te unikalne widoki zanim zniszczy je ludzki egoizm, bezguście, udawana niemoc urzędników, pazerność i konsumpcjonizm w globalistycznym wydaniu. Nie pozwólmy zniszczyć regionalnych tradycji, których częścią jest rolnictwo, hodowla i pasterstwo. Jakaś nadzieja może płynąć ze Spisza! 2022-07-01 02:18 9. oto strona na której można kupić książkę. Pozdrawiam! https://wydawnictwoarva.v.1cart.eu/pl/offer 2022-06-22 13:07 10. Ks.Tischner się w grobie przewraca
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Pożegnania

Album TP

Bojcorka

FILMY TP