Reklama

2019-06-20 21:32:24

Blog

Kiedy umiera góral. Cześć druga

Stojąc na peronie ramię w ramię, przyglądali się odjeżdżającemu pociągowi. Sprzed ich oczu zniknął ostatni wagon, odsłaniając wschodnią część peronu. Spojrzeli na siebie. Wybałuszone oczy górala, na widok uśmiechniętego Papieża puszczającego oko, z powrotem wróciły do oczodołów.

Przed nimi malował się niewielki jarmark. Kupcy snuli się wzdłuż peronu, niosąc kosze wiklinowe wypchane po brzegi produktami. Co chwilę zatrzymywali się przy wybranym stoisku, zamieniali kilka zdań ze sprzedawcą, po czym kolejny zakup lądował w koszyku. Mimo to, idąc dalej, nie gubili po drodze niczego, co wcześniej nabyli.

Przyglądający się temu góral, poczuł skurcz w żołądku i rzucił przed siebie: – Niby my w niebiy, niby nie cłek a dusa, a musem wom Łojce Świynty pedziyć, że dalyj cujym, jak mnie w żołądku ścisko na widok tego hań – podniósł rękę, wskazując przeciwną stronę peronu i natychmiast przybliżył ją do twarzy, obracając nadgarstek.Przyglądał mu się przez chwilę, a potem drugą ręką zbadał fakturę dłoni. Twarda skóra, na którą pracował latami w polu wygładziła się. W końcu odwrócił głowę,przyglądając się Papieżowi.

– O, braciy! – krzyknął. – Z wos za młodu przystojne chłopcysko było – podsumował, nie spuszczając oczu z współpasażera.

Papież uśmiechnął się i odchylił głowę w kierunku zastawionych produktami stoisk. – Idziemy się posilić? – zapytał.

Góral podniósł kapelusz, przeczesał dłonią włosy i, zanim odpowiedział, jeszcze raz w duchu westchnął, jak dobrze było tutaj trafić. Jego włosy były bujne i nie pozostawały pomiędzy palcami za każdym razem, kiedy je przeczesywał. – Jak mnie chowali, to my takom momy wiare, ze siy dutków w zaświaty nie wysyło – w końcu odpowiedział.

Papież uśmiechnął się mimowolnie.

– Rozbawiłeś mnie, góralu.

– Moze być itak: bedem wasym papieskim stańczykiem.

Obaj wybuchli śmiechem, który rozniósł się po całym peronie. – Idziemy? – ponowił pytanie Papież.

Góral mimowolnie podciągnął dłoń do wysokości ust i dwoma palcami starał się przygładzić wąs,który zawsze nosił. W tej chwili skóra na palcach stykała się z gładką powierzchnią. – Jes ino jedno ale – odpowiedział. – Cym my zapłacimy? I nojwoźniyjse: jako my tam przyńdziymy, bo te tory wydajom siy ni mieć końca.

– Tory nie mająkońca, bo – podobnie jak życie – ciągle zataczają krąg. Ten pociąg zatrzymuje się tylko dwa razy – tutaj i w naszym świecie. W dodatku prowadzi się sam, nie czując ani ciepła, ani chłodu skóry maszynisty.

Góral zamyślił się, po czym odpowiedział, wyginając wargi do uśmiechu. – To straśniy skomputeryzowane to niebo.

Najpierw zaśmiał się Papież, dopiero po nim – góral. Do końca czekał, wyglądając, czy żart rozbawi współpasażera.

– Powiydzciy miino jedno – odezwał się góral. – Skond wy wiyiciy takiy rzecy, jako ta z pociongiem?

Papież rozpiął guziki palta, ściągnął je, wsunął palec wskazujący pod pętelkę tuż nad metką i przerzucił palto przez ramię. – Ciepło tutaj – rzucił.

– Jo wos przeciynie o pogode pytoł – zdziwił się góral.

– Są rzeczy, o których ludzie nie powinni wiedzieć. Tak samo jak istnieją obok siebie wiedza i wiara, tak samo nie mogą życie ze sobą. Mówiąc ludziom o pewnych rzeczach ich wiara mogłaby stać się wiedzą.

– Łojce Świynty, nyj przeciy my nie ludźmi jus som, ba dusami.

– Słuszna uwaga,góralu – odpowiedział Papież. – Zawsze byliśmy. Ze świata, z którego przychodzimy jesteśmy jednak ludźmi – duszami zamkniętymi w ziemskich ciałach.

Trwali tak przez chwilę, a między nimi tańczyła cisza, która przerwał góral. – To jako bedziy? Powiyciy skond wiyciy o takik rzecak?

– W różnych miejscach pojawiają się postaci z tej krainy, pojawiają o różnych porach i pokazują wybranym to, czego większość nie widziała. Kiedy jeszcze wami kierowałem,często w Watykanie odwiedzali mnie ludzie, w życiu których wydarzyło się coś niezwykłego. Część z nich zwyczajnie kłamała, więc nie mogliśmy uznać ich słów za prawdziwe i ogłosić światu. A część opowiadała o tym, co było prawdziwe. Jeśli potwierdziliśmy faktyczność tego, co mówią, ogłaszaliśmy to reszcie. Zawsze mówiliśmy o wszystkim. Ale kilkakrotnie zdarzyło się, że nie mogliśmy opowiedzieć całej prawdy. Po prostu nie mogliśmy tego zrobić. Nie w tym czasie. Mówiliśmy o tym później – kiedy świat tego potrzebował, albo kiedy zwyczajnie dojrzał do prawdy, która wydaje się być przerażająca.

– Wy to ześciybył cłek światowy, to siy nie dziwiym, ze sićka ku wom jeździyli. Aly zeopowiadali takiy rzecy, to jus w to ciynsko mi uwierzyć. Choć, znajonc nieftórykludzi i casy, kie my zyli, to sićko wydajy mi siy możliwe.

– Właśnie o tym mówię, góralu. Nie wszyscy uwierzyliby w każdą część prawdy, a jeśli nawet tak by się stało – ludzi by to przeraziło. A strach może powoływać do życiaszaleństwo.

– Dobrze godociy. Z casem spróbujym zrozumiyć wase słowa, choć na tom kwile, to scyrzewom powiym, kryngosłup mi siy do skóry przylypi, jak nie zapchom cym zołondka.

– Chodźmy –odpowiedział Papież, wskazując ręką na drugą stronę peronu.

Góral stał osłupiały. – Aly ze niby bes tory? – zapytał.

– Tak, przez tory. Trochę wiary. – Papież uśmiechnął się, po czym ruszył wartkim krokiem.Góral obserwował jak w pewnym momencie znika jego wykroczna noga, po czymrozpływa się ostatni widoczny punkt na jego plecach. Nie zdążył podnieść ręki do czoła, kiedy na wschodniej stronie peronu zmaterializował się Papież. Złożył dłonie w trąbkę i przyłożył je do ust. – To jak będzie? Jesteś głodny czy nie?

Góral zrobił kilka kroków do przodu. Zatrzymał się na moment, po czym rzucił: – Prowdziwe sajensfikszyn, jako i w tyk gazetak. – I ponownie ruszył, przyspieszając kroku.

 

***

 

Tłumnie wypełniony peron, w oddali którego wspinała się część wysokiej wieży, z wyróżniającą się w błękitnym kolorze flagą, szczelnie wypełniał zapach krojonych cytrusów i ziół, z których wyróżniała się mięta. Spacerowali,wypełniając żołądki samym zapachem. W końcu drogę zasłoniła im dziewczyna z włosami spiętymi w warkocz i silnie zaakcentowanymi kośćmi policzkowymi. Chwyciła trzymany przez siebie koszyk dwoma dłońmi i podniosła na wysokość klatki. – Mozebyściy kupiyli ode mniy łoscypka. Mlyko owce, nie krowiy, bo tu wiecne lato, a i pola do pasynio nie brakujy – zaproponowała.

Zdziwiony góral chwycił ręką kapelusz i machając nim, próbował ochłodzić twarz. – Cuda…Prowdziwe cuda siy tu dziejom. Górole w niebiy? Łowce w niebiy? Duzo kawołkow pod wypas? Bratku! Tos to istny raj jes! – krzyknął, rozkładając dłonie.Trzymany kapelusz zniknął wraz z połową jego ręki.

– Góralu, twój kapelusz. I ręką – podpowiedział Papież, unosząc brodę w stronę drugiej części peronu.

Góral odskoczył,jakby rażony prądem. – Ni mogem stracić tego kapelusa. Całe ziciy zek w jednym baciarzył, tońcył i spiywoł, a w końcu i do kościoła zek tys nieros broł, jak probosc namyśloł jakiy paradne urocystości robić.

– Tutaj nic nie ginie – odezwała się, stojąca przed nimi góralka.

– To cemu zekbes kwile ni mioł poł rynki? – zapytał góral.

– Bo to taki rodzaj drogi – wyjaśniła kobieta. – Zawse mozes przyjść do innego miyjsca. Zpolecenio Boga abo wybiyrajonc włosnom droge.

– To nieftórym siy tu przykrzy, ze stela idom?

– Tu każdy jest szczęśliwy – włączył się Papież. – Ostatni odeszli wybierając własną drogę i stworzyli piekło. Ci, którzy dobrowolnie stąd odeszli już nigdy nie wrócą. 

Góral nałożył kapelusz na głowę. Kilkakrotnie sprawdził, czy dobrze leży. Docisnął go, żeby lepiej się trzymał. – A jakiy tu som cenniki, cobyk choć pucka zagryz?

Kobieta spojrzała w oczy górala, uśmiechnęła się i powiedziała: – Włośniy tako. Musis przypaczyć siy cyjyjsi dusy i scyrze siy do niyj uśmiychnońć.

Góral spojrzał na rozweselonego Papieża. – No dalej! Jak widzisz, w raju obowiązuje inny cennik. Już nie potrzebujesz dutków.

W końcu góral przeniósł spojrzenie na kobietę i próbując dotrzeć do jej duszy, natrafił na swoje odbicie w oku. Miał lekko ponad trzydzieści lat i, rzeczywiście, z jego twarzy zniknęły zmarszczki. Dostrzegł młodzieńczy blask w swoich oczach, na co ucieszył się tak bardzo, że mimowolnie przeniósł to na góralkę. Kobieta cofnęła się o krok i westchnęła odchylając głowę. – Jaki piykny sposób zapłaty. Jak ty piykniy poziyros na ludzi! Nolyzom siy dwa duze – rzuciła. Schyliła się do koszyka i wyjęła z niego oscypki, których zapach oblepił całą trójkę.

Góral chwycił jednego oboma dłońmi, badając jego fakturę. Robił to z zamkniętymi oczami. Apotem zaciągnął się zapachem, wypełniając nim całe płuca. Kiedy już rozwarł zlepione powieki, spojrzał na kobietę. – Barz piykniy dziynkujym! – Po czym dodał: – A jes tu, w niebiy, wiyncyj góroli?

– Jest ich cały ogrom. Można powiedzieć, że góralami niebo stoi – odpowiedział Papież.

– To jus teros rozumiym, cemu ześciy se tak góry umiyłowoł, Łojce Świynty – powiedział góral, puszczając Papieżowi oko. Uśmiechnęli się do siebie, mając z tyłu głowy ich wcześniejszą rozmowę.  – A możemy ku nim iść, przeradzić? Bedem siy cuł jesce lepiyj, jak uwidzem innych moich braci – zapytał góral.

Papież przełożył palto na drugie ramię, zmieniając rękę, uściskał kobietę na pożegnanie i odsunął się, patrząc na górala. Kiedy ich spojrzenia spotkały się, kiwnął głową, sugerując podobne zachowanie. Ale góral, jak to góral – tym razem pozbawiony strachu zdjął kapelusz, delikatnie się ukłonił i rzucił: – Bywojciy zdrowi! Po czym wyminął kobietę, łapiąc Papieża pod ramię. – Łojce Świynty, jobarz zamkniynty w sobiy cłek, nie rod widzem pokazować swojy emocjy, ba umowmysiy – bedem to robiył po swojymu – wytłumaczył Papieżowi. Ten uśmiechnął się i przyspieszył kroku, dla odmiany zaczął ciągnąć górala za sobą.

 

***

 

Kiedy wspinali się żółwim tempem na wysoką łąkę, Papież, szybko i krótko oddychając, rzucił: – Jak już wyjdziemy na sam jej szczyt, zobaczysz na własne oczy, co znaczy góralski raj.

Chwilę później dotarli do miejsca, z którego widok rozciągał się na całą dolinę. Góral przyglądał się drewnianym domkom, budowanym w góralskim stylu. Wyłowił wzrokiem nawet kilka furmanek. W tym momencie jego wargi zdawały się być zszyte. Osunął się na kolana, wtulił twarz w dłonie i zapłakał. Trwali tak przez chwilę: Papież wpatrujący się w horyzont doliny i góral, klęczący obok niego, z pomiędzy palców którego wylewały się łzy.

Wierzchem dłoni otarł łzy, a potem osuszył kąciki oczu, zbierając na palec pojedyncze krople.Podniósł się na nogi.

Kiedy zeszli do wioski, nad dolinę nadciągnęła ciemność, łamana wielkim ogniskiem, wokół którego zgromadzili się górale.

Zbliżyli się,przepychając do źródła ognia. Klucząc pomiędzy zebranymi, usłyszeli panującą ciszę. Starając się wyłowić choć jeden głos, natrafili na mężczyznę ubranego w sutannę. Siedział na drewnianym stołku, snując opowieści. W końcu zauważył przybyłych i przerwał. Podniósł się ze wzrokiem wtopionym w Papieża. Do oczu cisnęły mu się łzy. Podszedł kilka kroków, obchodząc ogień i padł do stóp człowieka w bieli. Wszyscy go obserwowali. Góral ugiął kolana, poruszony widokiem. Wtedy dostrzegł łzy, kapiące na buty Papieża. W ksiądz podniósł się, przywarł do Papieża. Stali w uścisku przez dłuższą chwilę. W końcu Papież zerwał uścisk i,trzymając księdza za knykcie, podprowadził do górala. – Chciałem ci kogoś przedstawić – mówi patrząc na księdza. Ten odwraca wzrok i przypatruje się góralowi. W końcu dławi wszystkie kanony dobrego wychowania, wystrzeliwuje dłonią w kierunku górala, łapie za jego dłoń, mocno przy tym nimi pomachuje i mówi, uśmiechając się: – Józek jestem!

Góral wyciąga dłoń spomiędzy zaciśniętych palców księdza, drapie się po szyi i, zanim zada pytanie, mówi sobie, że musi zapuścić na nowo brodę. Te nawyki spowodują w końcu, że wydrapie w skórze – dziurę. Jeszcze nie wie, czy zranienia leczą się tutaj w ciągu chwili, czy wcale. W końcu, patrząc na księdza, mówi: – We ftóryj parafii wy ześciy był, bo jo co ponieftóryk Józków znoł. A wos se nie zbacujym.

– Ka jo nie był,braciy! – odzywa się ksiądz. W Łopusznyj mnie chowali, a zanim mnie pochowali to i Związkowi Podhalan zek prezesowoł – dodaje.

Góral przez chwilę zastanawia się. Znów drapie szyję. – Dyjści Związkowi to prezesowoł ksiądz Tischner – dodaje.

Ksiądz uśmiecha się, a chwilę później – śmieje. W końcu śmiechem wybuchają wszyscy zebrani górale. Śmieje się i Papież, charakterystycznie przykładając palec do wargi. –Rozmawiasz z tym samym księdzem, co to „Historię filozofii po góralsku napisał”– mówi Papież. – Nie dziw się miejscem, w którym go spotykasz. To właśnie jest jego dom. Tutaj jest wśród swoich. Wśród tych, których kochał najbardziej – pomiędzy ludźmi, w żyłach których kiedyś płynęła góralska krew.

Góral ostentacyjnie zdejmuje kapelusz, kłania się, a kiedy nurkuje głową, wciąż nie może schować wybałuszonych oczu. – Wybocciy zdziwiyniy, ale jo jes mocno zaskocony tym, na co tu patrzem. Dyjści wyściy wielki cłowiyk – mówi. Po chwili dodaje: – To jako to było z tymi górolami? Byli łod samiusiyńkiygo pocontku?

– Byli – odpowiada ksiądz Tischner.

– A wy tościy wiecniy był taki małomówny? – pyta góral.

– Wiyciy, górolu, jo to wole myśleć, a potem to na jakim skrowku kartki zapisać. – Wciąż wpatrują się w siebie, choć dzieli ich niecały metr. Wybałuszone oczy góralas chowały się ostatecznie w oczodołach.

– Chodźcie,zasiądźcie, zjedzcie coś. Choć czuje, że macie ze sobą jakiś prowiant. Te oscypki to od naszej Hani?

– Nie znomy z imiynio… – mówi góral.

– Tak, od Hani –przerywa mu Papież. Spoglądają na siebie. W końcu Papież puszcza mu oko. Góral uśmiecha się.

Kiedy Góral napełnił żołądek, odwrócił się przez ramię i zauważył wspierającego się na zaciśniętych dłoniach Papieża. – Łojce Świynty, co wos telo trapi? – zapytał.

– Nic, mój góralu. Muszę iść dalej. To miejsce nie jest moim przystankiem. Lepiej pójdę się położyć, jutro przede mną daleka droga – odpowiada.

– Idziy ło tom wieże, co my jom z peronu widziyli, prowda?

– Prawda – przyznaje się Papież.

– A fto tamjest? – pyta góral.

– Tam w końcu zobaczę ojca. Przez tyle lat służyłem mu tak wiernie, jak tylko potrafiłem.Nadchodzi chwila, kiedy spotkamy się twarzą w twarz.

– A my? Uwidzimy siy jesce?

– Uwidzimy, góralu. Niedługo cię odwiedzę i udamy się z powrotem do świata żywych. Twoja kobieta też niebawem tutaj trafi, a my musimy ją przeprowadzić.

– My cy jo som?

– My. W końcu dużo na Podhalu bywałem, jesteście mi jak przyjaciele. A ta podróż to kolejna okazja do spotkania z góralami – podsumowuje.

Góral położył rękę na plecach Papieża. Ten odwrócił głowę i ich spojrzenia się spotkały. –Zmówimy wiecorny pociorz i pudziyme legnońć.

Kiedy skończyli się modlić, góral poklepał Papieża po plecach, mówiąc przy tym: – Idzciy dalyj, Łojce Świynty. Idzciy do przodu z nadziyjom takom, jakom ześciy zwykł łazić po ziymi.

Siedzieli w ciszy, po czym góral podniósł się i podał rękę swojemu współpasażerowi,pomagając mu wstać.

 Znów szli krokiem niespiesznym, zupełnie tak, jakby opuszczali wagon. Kroczyli mając w świadomości, że to nie ostatnia podróż,którą przeżyli wspólnie.

 

 

KONIEC

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
ona 2019-06-21 13:13:30
Bodej ciy ta kany

Reklama
  • PRACA | dam
    Potrzebni Panowie 2.11.2021 r. do przenoszenia mebli i sprzętu narciarskiego. Stawka 240 zł.. 692987940
    Tel.: 692987940
  • PRACA | dam
    Austria! Praca blisko granicy, wysokie zarobki+diety, 14 wypłat, weekendy w domu. Najlepsze oferty dla budowlańców na www.clubsilesius.pl tel. 664468573. 664468573praca@csopole.pl www.clubsilesius.pl
    Tel.: 664468573
  • USŁUGI | inne
    PRALNIA "ZAWRAT" W ZAKOPANEM, ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY APARTAMENTY, PENSJONATY ORAZ KLIENTÓW INDYWIDUALNYCH.. +48698636096pralniazawrat.zakopane@gmail.com
    Tel.: 48698636096
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. CHODNIKI TKANE NA KROŚNIE. Tel. 793 887 893
  • PRACA | dam
    Firma z Nowego Targu zatrudni pracownika do profilowania (wycinania) skór owczych - możliwość przyuczenia, mile widziane doświadczenie. Dzwonić od poniedziałku-piątku w godz. 8-16. 888343695shop@vanuba.com
    Tel.: 888343695
  • PRACA | dam
    PRZYJMĘ SPRZEDAWCĘ RTV AGD NA PEŁNY ETAT, UMOWA O PRACĘ. 502 303 913
  • PRACA | dam
    Karczma w Zakopanem zatrudni KELNERKĘ, KUCHARZA, POMOC KUCHENNĄ - 602 611 999.
  • POŻYCZKI
    PROVIDENT. 571 240 909.
  • USŁUGI | inne
    PROFESJONALNA WYCINKA DRZEW, GAŁĘZI Z PODNOŚNIKA I Z UŻYCIEM LINY. 889 105 476
  • PRACA | dam
    PRZYJMĘ SPRZEDAWCĘ NA PEŁNY ETAT, UMOWA O PRACĘ. 502 303 913
    Tel.: 502 303 913
  • PRACA | dam
    PENSJONAT W ZAKOPANEM - PRZYGOTOWANIE ŚNIADAŃ/SPRZĄTANIE POKOI (DORYWCZA, 8-10 DNI W MIESIĄCU), 18 zł/godz., umowa zlecenie. 511 397 987.
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA REGIONALNA W ZAKOPANEM ZATRUDNI ZASTĘPCĘ SZEFA KUCHNI. 606 208 503
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI OSOBY DO PRACY W WEEKENDY, ŚWIĘTA, od 17zł/h na rękę. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERKĘ I POMOC KELNERSKĄ - PRACA STAŁA, 17zł/h na rękę. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI OSOBĘ DO PRACY ZA BAREM, 17 za godzinę. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    Nowo otwarty Aparthotel w Białce Tatrzańskiej zatrudni RECEPCJONISTĘ/TKĘ -praca zmianowa ,umowa o pracę na pełny etat ,elastyczny grafik ,atrakcyjne wynagrodzenie 512576206 /aparthotelbialczanski@gmail.com. 512576206aparthotelbialczanski@gmail.com
    Tel.: 512576206
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KUCHARZA, POMOCE KUCHENNE, KELNERKI - ZAKOPANE - 600 035 355.
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy TECHNICZNEGO w małym hotelu 4* w centrum Zakopanego. Tel 720 762 779. Mail: biznes@hotelcrocus.pl
  • PRACA | dam
    Firma DREWNEX Spytkowice przyjmie pracowników budowlanych do montażu i budowy domów drewnianych. Praca na montażu i stolarni. 692 193 449.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY OSOBY DO SPRZĄTANIA MARKETU BUDOWLANEGO przy ul. Szaflarskiej w Nowym Targu. Praca dwuzmianowa. Stawka od 13,85 zł na godzinę netto (na rękę). Kontakt pon. - pt. w godz.8 - 15, tel. 601 156 466
    Tel.: 601 156 466
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ SPRZEDAWCZYNIE DO SKLEPU SPOŻYWCZEGO w SUCHEM, na stałe - umowa o pracę. Elastyczny grafik. Tel. 606 751 451.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię DO KWIACIARNI W PORONINIE. Praca stała. 507 02 06 04.
  • PRACA | dam
    POMOC DO PENSJONATU - KOŚCIELISKO - 600 403 706.
  • PRACA | dam
    DOM OPIEKI W ZAKOPANEM ZATRUDNI POKOJOWĄ . STAŁA I PEWNA PRACA. 698-673-260swiatkowska.w@wp.pl
    Tel.: 698
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    PENSJONAT w Kościelisku. 607 506 428.
  • USŁUGI | budowlane
    KOMINKI, PARAPETY, SCHODY MARMUROWE, NAGROBKI, GROBOWCE. KRÓTKIE TERMINY. 601 958 378
  • PRACA | dam
    Karczma na Krupówkach - zatrudnimy PRACOWNIKÓW NA BAR ORAZ KELNERÓW. Od już. Zakopane. Kontakt: 533 226 109.
  • PRACA | dam
    Dom Wypoczynkowy przyjmie kucharza/kucharkę oraz pomoc do obsługi w obiekcie na sezon zimowy. Praca od połowy grudnia. Wysokie wynagrodzenie!. 668 021 047
    Tel.: 668 021 047
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    LAS Z GRUNTEM ROLNYM, 8000 m, obrzeża Zakopanego. 607 506 428.
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy OSOBY DO PUNKTU GASTRONOMICZNEGO OD JUŻ - SPRZEDAŻ GOFRÓW I WINA GRZANEGO - KRUPÓWKI. Kontakt: 533 226 109.
  • PRACA | dam
    NORWEGIA (Oslo) - BUDOWLAŃCY. Zatrudnimy na warunkach norweskich pomocników, tynkarzy, malarzy, dekarzy. Języki obce NIE wymagane - praca tylko z pracownikami z Podhala. Praca całoroczna, również w zimie. Zjazdy do kraju co 1-3 tygodnie (samolot) wg. własnego uznania. Pełna elastyczność co do wyjazdów do kraju. Zarobki od 15-25 Euro /godz. Zapraszamy. Tel. 667 602 602.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
2021-10-27 20:58 Gdyby dziś prowadził bloga miałby tysiące folowersów 2021-10-27 19:59 Zmarł Ujek Stasek. Przewodnik, instruktor, gawędziarz 2021-10-27 19:00 Rodzeństwo mężczyzny, który zginął na Krupówkach poszukuje świadków. Pomóżcie! 1 2021-10-27 18:15 A może by miasto wykupiło starą aptekę 2021-10-27 18:15 Panele czy wykładziny? 2021-10-27 17:30 Liczą kozice 2021-10-27 16:44 Setne urodziny Andrzeja Gombosa (WIDEO) 2021-10-27 16:25 Obrazy i słowa 2021-10-27 15:56 Dzień Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym 2021-10-27 15:15 Z odblaskiem za pan brat 2021-10-27 14:26 Nie płacili za pokoje i okradali hotele. Podróżowali z 2,5-letnim dzieckiem 4 2021-10-27 13:45 Kolejna atrakcja dla rowerzystów w Nowym Targu 2021-10-27 12:58 Słowackie Tatry w czarnej strefie 2021-10-27 12:25 Nietrzeźwy traktorzysta zatrzymany w Lipnicy Wielkiej 1 2021-10-27 12:00 Pogoda piękna, a w Kuźnicach pustki. Nikt nie stoi w kolejce po bilety! 2021-10-27 11:14 Teren skażony chemicznie i ewakuacja kolejki linowej (WIDEO, ZDJĘCIA) 2021-10-27 10:44 Młode niedźwiedzie już niewiele mniejsze od matki (WIDEO) 2021-10-27 10:38 W całym kraju najwięcej zakażeń od kwietnia. Na Podhalu ponad 20 przypadków 4 2021-10-27 10:00 Symboliczne cmentarze w Tatrach 1 2021-10-27 09:00 Mieszkańcy Buflaku nie chcą masztu 5G: nigdy wieża tu nie stanie! 6 2021-10-27 08:22 Skocznia pięknie oświetlona 2021-10-27 07:36 Zmarł Roman Dzioboń 1 2021-10-26 21:30 Dostaliśmy pięć, a stracimy osiem milionów złotych 25 2021-10-26 21:00 Po pandemicznej przerwie wraca konkurs dla młodych tancerzy 1 2021-10-26 20:12 Panorama Tatr z masztem. Mieszkańcy mają mieszane odczucia 15 2021-10-26 19:30 Do Ostrowska samochodem, dalej - pieszo 1 2021-10-26 18:45 Puste jesienne Zakopane 2021-10-26 18:11 Dwór w Łopusznej w remoncie 2021-10-26 18:01 Jesienne torfowiska (ZDJĘCIA) 2021-10-26 17:15 Covidowe przepełnienie w szpitalu powiatowym i apel o szczepienia 7 2021-10-26 16:34 Lawina wypadków na Babiej Górze. Goprowcy nie mieli odpoczynku 1 2021-10-26 16:15 Ktoś rozpylił nieznany gaz na stoku, konieczna ewakuacja ludzi z kolejki linowej 2021-10-26 16:14 Zaduszki jazzowo-bluesowe 2021-10-26 15:30 Redyk Hyrczyków (ZDJĘCIA, WIDEO) 1 2021-10-26 14:45 Ratownicy TOPR musieli się desantować 1 2021-10-26 14:26 Sprawdź bezpłatnie ustawienie świateł w samochodzie 4 2021-10-26 14:15 Jakie rajstopy na zimę wybrać? 2021-10-26 14:00 Trwa remont linii kolejowej. Przyniesie on zamknięcie przejazdu na Ustupie 1 2021-10-26 13:15 Spacerkiem wokół odnowionego centrum kultury. Jak Wam się podoba? 2 2021-10-26 12:40 Część Zakopanego bez prądu 6 2021-10-26 12:30 Dziś znów ponad 6000 nowych zakażeń koronawirusem w Polsce. Bardzo dużo zgonów z powodu Covid-19 5 2021-10-26 11:30 Oderwała się Turnica Kurczaba. Nowe nagranie z kamiennej lawiny w Tatrach (WIDEO) 2 2021-10-26 10:50 Nie dziś, lecz 9. grudnia upamiętnimy "UJKA" Krzeptowskiego 2021-10-26 10:45 Mroźny poranek w Zakopanem, a w Tatrach inwersja. Słoneczne prognozy 2021-10-26 10:00 Walonki dla góralek 2021-10-26 09:00 Słońce wzeszło nad Tatrami 2021-10-26 08:00 Zakopane dostanie 5 milionów złotych 11 2021-10-25 21:15 Nie wiadomo, kiedy odjeżdża bus. Wciąż brakuje rozkładów jazdy 3 2021-10-25 21:02 Auto w rowie 2021-10-25 20:30 Akwen w jesiennym wystroju
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2021-10-27 19:58 1. Jest pięknie , jestem zadowolony z rządów PiSu. Właśnie dzisiaj kupiłem butle z gazem z 84 zł, 1 tone węgla za 1500 zł, 2 tony peletu po 1300 zł, zatankowałem 40 litrów benzyny po 6,07 zl, zrobiłem małe zakupy dla 6 osób za 200 zł( starczy do pojutrza), wymieniłem olej i przczyściłem klime w samochodzie za 890 zł, kupiłem pare butów męskich za 239 zł. Kto tu mówi o drożyźnie i inflacji. Na pewno przeciwnicy PiSu i naszgo kochanego Prezesa Jarosława. 2021-10-27 19:27 2. Rodzina to powinna pisać ale o pulne przekazanie sprawy z Prok Okręgowej w Nowym Sączu do innej równorzędnej jednostki bo w Sączu sprawę nadzoruje li tylko radca prawny od Pana Trybusa a nie żaden prokurator...chłop nigdy nie prowadził nawet dochodzenia a co dopiero takiego śledztwa...mam nadzieję że Wasz pełnomocnik przeczyta ten komentarz... 2021-10-27 19:05 3. @kierowca bombowca. ....i to będzie twoja (jak właściciel będzie z PiSu) wina bo papuga udowodni, że poprzedzający pojazd miał dziłające światła. 2021-10-27 18:37 4. @zły podatnik . Odpowiadam. Nie! nie będziemy już więcej głosować za oszustwami demagogią, populizmem, niekompetencją i rozkradaniem Polski , dosyć głosowania PO i wszelakiej maści lewactwo! Przekonał nas do tego twój prostacki komentarz , pełen chamstwa , arogancji , inwektyw , wyzwisk i nienawiści, prymitywie jeden! 2021-10-27 18:33 5. "Rząd nie ma swoich pieniędzy" - hehehehe ale odkrycie. Ale po 30tys kwoty wolnej to się należy. A jakby tak każdemu dać po tyle i więcej zmian nie robić ? To ile wtedy miasto straci ? Aaaaaaaaaaa ..... no właśnie. 2021-10-27 18:06 6. Oooooo , zaczyna się cenzura . W "WOLNYCH MEDIACH" ! Kto by to PO myślał! @derty , a kto ci powiedział , że to wyborcy PiSlamu ? Oni sami ? A to dziwne , bo mnie mówili , że są wyznawcami róbta co chceta , mniej klęczą więcej myślą a PiS to oni *****. 2021-10-27 17:21 7. @kurrrze zawsze można oddać suwerenność, dla was jaki problem ''wczoraj Moskwa dziś Brukselaa '' i po długu a i wiadomość dla @zły podatnik tak my zawsze będziemy głosować za PIS bo pamiętamy '' nocną zmiane '' największy strzał w plecy świeżo odzyskanej niepodległości i kto to zrobił no kto, Pan Donald Tusk tak to właśnie on , to tak dla tych do informacji bo w TVN tego nie powiedzą ale przynajmniej cieszy postawa @tadka nawracającego się po latach do korzeni bo przecie ohrzcony no i my cieszymy się z tej 99 owieczki Pan Bóg z tobą i trzymaj się żony to prędzej znajdziesz się na łonie Abrahama 2021-10-27 17:20 8. @byw. Nie pisz bzdur, nie spotkałem takich sytuacji. Gorzej jest ze światłami dziennymi, które ledwo się świcą (gdzie homolongacja) i to no kolor blue. Policjanci lepiej niech sprawdzają światła STOP bo za takim pojazdem to strach jechać zwłaszcza jak ciągniesz kilkanaście ton. 2021-10-27 17:12 9. Typowy suweren..wyborcy pislamu.. 2021-10-27 15:37 10. @podatnik , chyba masz rację. Musiałeś dostać naprawdę niezłego kopa
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Album TP

Pożegnania

FILMY TP

Bojcorka