Początek maja od wielu lat w naszym kraju kojarzy się z kilkoma świętami. Pierwszego maja obchodzimy Święto Pracy, drugiego maja świętujemy Dzień Flagi RP, trzeciego maja obchodzimy Święto Konstytucji 3-Maja i Święto Matki Boskiej Królowej Polski, a dziewiątego – Dzień Zwycięstwa (zakończenia II wojny światowej). Jeśli dodamy jeszcze Dzień Matki, które wypada pod koniec tego wiosennego miesiąca, jesteśmy wręcz nasycani świętowaniem. Czy to dobrze, czy źle ?
Jeśli przyjrzymy się genezie tych świąt, to okaże się, że wynikają one z różnych tradycji, niosą różne przesłania i nie są obchodzone przez wszystkich Polaków.
Święto Pracy obchodzone jest od końca XIX wieku (ustanowiła je II Międzynarodówka w 1889 roku w USA) i kojarzone jest ze środowiskami lewicowymi i pracownikami najemnymi na Zachodzie Europy, a także z partiami komunistycznymi na Wschodzie Europy. W Polsce, w minionym okresie, tj. przed 1989 rokiem, obchodzone było jako dzień propagandowy, stwarzający wrażenie, że w PRL-u żyje się coraz lepiej. Po upadku komunizmu to święto zostało zmarginalizowane, obchodzą je tylko nieliczni działacze lewicowi i niektóre związki zawodowe.
Święto Konstytucji 3-Maja i jednocześnie Święto M.B. Królowej Polski łączy w sobie dwie tradycje – świecką i religijno-narodową. Ta świecka tradycja wynika z momentu uchwalenia konstytucji przez Sejm Wielki właśnie trzeciego maja 1791 roku, jednego z ważniejszych wydarzeń w życiu naszego narodu, który w tym czasie tracił swoje państwo. Jednak do dziś szczycimy się tym osiągnięciem polskiego parlamentaryzmu. Konstytucja próbowała wydźwignąć nas z trudnej sytuacji politycznej, określała podstawy nowoczesnego, silnego państwa, dawała społeczeństwu nowy wymiar, określając jego prawa i obowiązki. Z tej konstytucji czerpały rozwiązania inne narody Europy i świata. Do tego święta nawiązują i obchodzą kolejne rocznice różne środowiska i różne grupy społeczne.
W tym samym dniu obchodzimy święto maryjne, które przez akt zawierzenia Matce Boskiej całej Polski, którego dokonał we Lwowie polski król Jan II Kazimierz Waza w roku 1656. W katedrze lwowskiej, przed obrazem M.B. Łaskawej król oddał Rzeczpospolitą pod opiekę Matki Bożej, którą nazwał Królową Korony Polskiej. Ten fakt łączy świętowanie religijne z wątkiem narodowym. I tak jest do dzisiaj. Większość Polaków rozumie wartości jakie niesie to święto, np. Bóg, Honor, Ojczyzna, czy idea wspólnoty narodowej i państwowej wynikająca z chrześcijaństwa. Do tego święta przyznaje się i je czci większość Polaków.
W epoce PRL-u obchodzono również święto zakończenia II wojny światowej, które przypadało na dziewiątego maja. Było to święto narzucone przez Związek Radziecki, który ten dzień celebrował jak Dzień Zwycięstwa nad Niemcami. Dla nas Polaków był to moment kolejnego zniewolenia. Dzisiaj mało kto przyznaje się do świętowania tej rocznicy.
Pod koniec maja obchodzimy również piękne święto nazywane Dniem Matki. Jakże warto obchodzić ten dzień, dziękować naszym matkom za życie, troskę, ofiarność. Wszyscy dziękujemy za matczyną miłość. Obchodzimy ten dzień z pietyzmem – my wszyscy Polacy. Tego dnia czujemy się jedną rodziną.
Czy warto tak często świętować w maju? Czego dowodzi celebracja majowych świąt narodowych i religijnych?
Na te pytania „odpowiada” przede wszystkim dzień Trzeciego Maja, w którym splatają się dwa wątki, państwowy i religijno-narodowy. My, Polacy świętujemy w równym stopniu oba. Wywieszamy barwy narodowe, uczestniczymy w mszach świętych, organizujemy marsze, manifestacje, zaciągamy honorowe warty. Tego dnia (każdego roku) uczymy się, staramy się być wspólnotą wolnych ludzi, tak jak nasi przodkowie czasów Mieszka I i Bolesława Chrobrego, czasów Władysława Jagiełły i Jana III Sobieskiego i choćby lat ostatnich - ks. Jerzego Popiełuszki i Jana Pawła II.
Majowe świętowanie nie powinno być tylko przyjemnym spędzaniem wolnego czasu z rodziną, znajomymi czy wspominaniem kolejnej rocznicy. Świętowanie wspólnotowe lub jak mówimy narodowe ma dużo głębszy sens. Uczy nas solidaryzmu społecznego (bratają się bogaci i biedni, intelektualiści i robotnicy, starzy i młodzi) i uczy nas wspólnej odpowiedzialności za istnienie państwa, za to dzisiejsze i za to jutrzejsze. W piękny majowy czas świętowania bądźmy wspólnotą ludzi mądrych i odpowiedzialnych za nasz narodowy los, bo jak pisał poeta Cyprian Kamil Norwid: "Ojczyzna to wielki, zbiorowy obowiązek."
Tatry, 1-2 maja 2016 roku
Adam Kitkowski