Reklama

2023-02-16 09:00:45

Nowa Biała, Łopuszna

"Listy do żony" - gdy miłość mocniejsza jest niż grób

"Bądź zdrowa, kochana żonusiu, bo może już nigdy świata nie uwidzę..." - tak kończy się dziesiąty z 11 listów, które w sierpniu 1914 r. wysłał żonie żołnierz Kazimierz.

A historia tych listów jest zadziwiająca. Pierwszy, wysłany 3 sierpnia, Rozalia Czerwosz otrzymała tuż po tym, jak jej ukochanego wzięto do wojska. Kolejne (raz kartki, raz listy) przychodziły do niej w odstępach średnio 3-dniowych. Każdy wypełniała obawa o jutro. I z każdego emanowała niewyobrażalna tęsknota za nią i dziećmi. To z nich młoda mężatka dowiedziała się, że jej mąż stacjonuje ze sztabem w Prešovie, że fasowali już na niego mundur, i że choć jeszcze nie jest źle, to brakuje mu już pieniędzy. I może byłaby to historia jak wiele innych, wojennych, gdyby nie fakt, że nabrzmiałe skrajnymi emocjami listy nagle przestały przychodzić. Ostatni, skreślony w przeddzień pierwszej (i najprawdopodobniej ostatniej) bitwy Kazimierza, opatrzony adnotacją Rawa Ruska, Rozalia otrzymała z datą 28 sierpnia. A wszystkie przeleżały w ukryciu 86 długich lat. - W ogóle nie wiedzieliśmy o ich istnieniu! W 2000 r. Cecylia - żona mojego stryja Bronisława, jednego z synów Kazimierza - przygotowując się do śmierci, wysprzątała wszystkie zakamarki domu i znalazła paczuszkę tych listów owiniętą w gazety w starej skrzyni na strychu - wspomina to niezwykłe dla całej rodziny wydarzenie Magdalena Czerwosz, wnuczka Kazimierza i Rozalii. - Od śmierci mojej babci minęły wtedy 33 lata. A od niewyjaśnionego zaginięcia dziadka 86. Jak podkreśla, dopiero z lektury tych starych, pożółkniętych kartek odsłoniła jej się postać dziadka Kazimierza. - Dotarło do mnie wtedy, że babcia wcale nam o nim nie mówiła. Nie wspominała. Tak, jakby go w ogóle nie było...

Znani nieznani
Odkrycie starych wojennych zapisków do tego stopnia wstrząsnęło całą rodziną, że nie było nikogo, kto by nie płakał przy czytaniu prostych, od serca pisanych słów Kazimierza, który pełen żalu i rozgoryczenia prosi: "Kochana żonusiu, odpisz mi natychmiast, co tam robisz z tymi dziećmi małymi. Bo ja od żalu już nie wiem ani, co pisać. Bo jak widzę jechać na rowerze, to mi się widzi, że mi serce puknie na połe". A w innym miejscu wyznaje: "A jakbym się nie wrócił nazad, żeby mnie zabili, to już się bardzo nie boję, bo już dziś, w niedzielę, byłem w kościele u franciszkanów i przystąpiłem do św. spowiedzi i komunii św.". Taki nieznany dziadek Kazimierz i taka eteryczna (inna niż ją zapamiętała) babcia Rozalia stali się dla Magdaleny Czerwosz zachętą do zgłębienia ich historii. - Zaczęłam szukać i interesować się ich postaciami. Odwiedziłam proboszczów, zobaczyłam księgi parafialne. I pytałam - wyjaśniała. - Nie wszystko było możliwe do odtworzenia. Wiele jednak udało się ustalić.

Ona i on

A wszystko zaczęło się w 1911 r. Wtedy to pochodzący z Nowej Białej Kazimierz dostał posadę organisty w pobliskiej Łopusznej. Wcześniej los rzucał go trochę po świecie, bo tak, jak większość jego rodzeństwa, wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Wiadomo, że na pewno do 1909 r. pracował tam jako organista. Miał nawet swoją wizytówkę - co z dumą podkreśla jego wnuczka. Gdzie i kiedy poznał Rozalię, trudno było rodzinie ustalić. Najprawdopodobniej wypatrzył ją sobie w kościele, gdy już zaczął pracować w Łopusznej. - Los od początku dziwnie ich sobie układał. On był ze Spisza, a ona z Podhala. On z górnych Węgier, a ona z Galicji. On uczył się w szkole po węgiersku, a ona po polsku. On był poddanym króla Węgier, a ona cesarza Austrii - jednym i drugim był wtedy Franciszek Józef. Wioską, w której on przyszedł na świat, była Uj Bela (tak w zaborze węgierskim nazywała się Nowa Biała), a ona urodziła się w Łopusznej. I choć w prostej linii dzieliło ich zaledwie 5 km, to granic i innych podziałów było między nimi znacznie więcej - podkreśla wnuczka obojga.

Organistówka

Z tych zawiłości granicznych wynikła dla pragnących się pobrać młodychpewna niesłychana służbistość. Jako że w zaborze austriackim pełnoletność osiągało się w wieku lat 25, najpierw ojciec Rozalii, Ignacy Buła, musiał wyrazić zgodę na jej zamążpójście. A potem wydane przez proboszcza Nowej Białej zaświadczenie, że Kazimierz jest kawalerem, krążyło po świecie 2 miesiące, zwiedzając po drodze aż 2 stolice - Lwów i Budapeszt. Koniec końców młodym udało się jednak pobrać. Stało się to 23 maja 1912 r. I tuż po ślubie Rozalia wprowadziła się do przydzielonej Kazimierzowi organistówki. Dobrze im się wiodło. Kochali się i byli ze sobą bardzo szczęśliwi. On miał pracę, którą lubił, a ona zajmowała się domem. Aby zwiększyćaktywność wiernych w zakresie śpiewu, gorliwy organista rozkładał nawet po kościele kartki z ręcznie przepisanymi przez siebie słowami pieśni. A przygotowujące się do niedzielnej Mszy św. dziewczęta ćwiczyły swój śpiew pod jego okiem.  - Dotarła do mnie opowieść, że zdarzało się w soboty wieczorem, że tak długo próbowały śpiewy w ich domu, że gdy wreszcie wychodziły, Rozalia zdążyła pomyć już wszystkie podłogi, a one deptały jej po mokrychdeskach - opowiada zasłyszane historie Magdalena Czerwosz. - Babcia na pewno nie była wtedy zadowolona.

Wojna

Wchwili wybuchu wojny, która w mgnieniu oka zniszczyła ich poukładany, bezpieczny świat, Czerwoszowie mieli 2synków. Wojtuś skończył 1,5 roku, a Bronek był niemowlęciem. Kazimierza wcielono do wojska węgierskiego już w pierwszym dniu wojny, tj. 1 sierpnia. Regiment formował się w Eperjes (tj. Prešovie). A Rozalia została z dziećmi sama. W listach, które od męża dostawała, czytała, że inne kobiety przychodzą pożegnać się ze swoimi mężami, synami i braćmi, zanim ci odesłani będą na front. Ale ona z powodu opieki nad malcami nie miała nawet i tej możliwości. Bolały ją opisy, że on marznie, śpi na gołej ziemi, że jest głodny. I wzruszały zapewnienia o miłości do niej i dzieci. Z każdym listem dowiadywała się od Kazimierza czegoś nowego. Że z Prešova wyrusza do Koszyc. A potem przez Łupków, Komańczę, Przemyśl i Myślenice do Rawy Ruskiej. W liście z 11 sierpnia znalazła nawet jego fotografię - w świeżo fasowanym mundurze. Z żarliwością kochającej żony i matki prosiła Matkę Bożą o ratunek dla niego. Choć nie byłaby przecież kobietą, gdyby nie czuła, że stanie się jednak coś złego. Słowa kartki z 28 sierpnia: "Jestem już niedaleko granicy i już czujemy jak strzylają z kanonów i już pójdziemy do ognia - 29 sierpnia" - przyprawiły ją o mocne kołatanie i nagły skurcz serca. Zwłaszcza że nie przyszły żadne następne...

Rozalia

Magdalena Czerwosz swoją babcię zapamiętała jako charyzmatyczną, mającą posłuch i poszanowanie kobietę, która po zaginięciu męża wróciła do domu rodziców, ale nauczyła się szyć, była samowystarczalna i nie wyszła ponownie za mąż. Starszy z jej synów, Wojciech, bardzo wcześnie wykazał talent artystyczny. Jako pierwszy w Łopusznej zdobył wyższe wykształcenie i przeprowadził się do Warszawy. Młodszy Bronisław przejął gospodarkę po dziadku, ale i on miał swoje osiągnięcia - m.in. wysokie wyniki w biathlonie i narciarstwie. Do znajomych Rozalii Czerwosz należeli tacy sławni ludzie, jak bojownik o polskość Spisza i Orawy ks. Ferdynand Machay, a ona sama stała się powierniczką kobiet z całej okolicy. - Zetknięcie się z tym, że ktoś tak cierpiał, że nie chciał podzielić się tym ze światem, było dla nas wszystkich porażające. Przypuszczam, że to z powodu tego cierpienia listy Kazimierza do Rozalii przeleżały w ukryciu tyle lat - tłumaczy Magdalena Czerwosz powody postępowania swojej babci. Jej 86-letniego stryja Bronisława po odkryciu listów uderzył jeszcze inny fakt. - Gdy byłem dzieckiem, słyszałem, że koledzy mówią, że czegoś im nie wolno, bo tata im tego zabrania. Ja tego stwierdzenia nie znałem i nie rozumiałem. Mnie najwyżej mógł czegoś zabronić dziadek - podkreślał.

Pytania

Odkryty przez rodzinę Kazimierz Czerwosz doczekał się po latach symbolicznego powrotu do Łopusznej, bo nie dalej jak w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości jego nazwisko wymieniono wśród żołnierzy z Łopusznej, którzy zginęli lub zaginęli na frontach I i II wojny światowej. Jeszcze wcześniej staraniem Magdaleny Czerwosz wszystkie odnalezione po latach listy zostały zeskanowane i wydane w formie malutkiej książeczki pt. Listy do Żony, a oryginały rozdzielone pomiędzy żyjących potomków obojga. I choć wiele udało się już ustalić, to rodzinę nadal frapują następujące pytania: gdzie i kiedy Kazimierz nauczył się pisać po polsku, bo sądząc z odnalezionego listu do rodziców, literacko lepiej opanowany miał język słowacki. I dlaczego - skoro w Stanach Zjednoczonych pracował jako organista w słowackim kościele - płacił też składki na kościół w Pinston, w górniczym miasteczku w Pensylwanii. - Przestrzeń między Nową Białą a Łopuszną to kraina niezadanych pytań... - podsumowuje efekty swoich poszukiwań Magdalena Czerwosz.

Krystyna Waniczek

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE, SZPACHLOWANIE, DROBNE REMONTY. 787 036 888.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia MIESZKANIE 80 m2 - Szaflary. 660 876 537.
  • PRACA | dam
    Przyjmę DO OPIEKI NAD STARSZĄ OSOBĄ. 665 602 766.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • PRACA | dam
    ZLECĘ PRACE PORZĄDKOWE, REMONTOWO-BUDOWLANE W KOŚCIELISKU, OD ZARAZ. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Emerytka szuka DOMU Z OGRODEM do wynajęcia - Nowy Targ i okolice. 575 450 977.
  • PRACA | dam
    Hotel **** w Zakopanem zatrudni KUCHARZA a la Carte tel. + 48 792 276 261
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38 m2 i 50 m2 W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA, STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY I WYKOŃCZENIA od A do Z. 572624414.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW ORAZ WIĘŹBY DACHOWE WRAZ Z POKRYCIEM. 572624414.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
  • PRACA | dam
    Zatrudnię SPRZEDAWCZYNIĘ DO SKLEPU SPOŻYWCZEGO W ZAKOPANEM. 606 115 465.
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • PRACA | dam
    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę przesyłać na adres: kantorzakopanepraca@gmail.com
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-03-05 15:00 Firma zapowiada pozew. Burmistrz: wykonawca sobie nie poradził 2026-03-05 14:00 Głosujcie na Basię Giewont. Trzymamy kciuki za piosenkę Zimna woda (WIDEO) 2 2026-03-05 13:30 150 lat zakopiańskiej Budowlanki 2026-03-05 13:23 Gondole, jak działa stadion przy ul. Orkana, konkurs na dyrektora Miejskiej Galerii Sztuki (WIDEO) 4 2026-03-05 13:00 Przerwa w dostawie wody w Leszczynach. Warto przygotować zapas 2026-03-05 12:30 Amazonki Podhala ponownie przejadą w banderii konnej 2026-03-05 12:00 Pytają czy mają fruwać? Zastawiony chodnik przy budowie żłobka w Poroninie 2 2026-03-05 11:30 Frankenstein i Panna Młoda. Miłość w XX wieku. Mamy dla Was bilety 2026-03-05 11:00 Rekrutacja do przedszkoli i szkół podstawowych w Zakopanem. Ruszają dni otwarte w placówkach 2026-03-05 10:30 Kolej na kobiety pod Tatrami. Spotkanie na Placu Niepodległości 2026-03-05 09:19 Pijany kierowca dachował w Kościelisku 2026-03-05 09:00 Kolorowa Wielkanoc w Stacji Kultura. Bezpłatne warsztaty dla najmłodszych w Zakopanem 2026-03-05 08:00 Wielka wojna parkingowa w Nowym Targu 2026-03-05 07:20 Wypadek śmiertelny na krajowej siódemce w Chyżnem. Nie żyje młoda kobieta 1 2026-03-04 23:01 Dzień Otwarty w ANS w Nowym Targu 2026-03-04 22:03 Dachowanie w Kościelisku (WIDEO) 2 2026-03-04 21:00 Z unijnym wsparciem na ekodoradztwo. Ponad pół miliona na zieloną transformację 14 2026-03-04 20:00 Czy w Nowym Targu można jeszcze biegać na nartach (WIDEO) 2026-03-04 19:00 700 tysięcy złotych na kulturę w Zakopanem. Miasto ogłosiło wyniki konkursu 2026-03-04 18:30 Nowy teledysk zespołu InoRos (WIDEO) 2026-03-04 18:00 Rosną ceny paliw. Ile zapłacimy na zakopiańskich stacjach benzynowych 24 2026-03-04 17:01 Biżuteria na Dzień Kobiet do 100 zł - stylowe propozycje na każdą kieszeń 2026-03-04 17:00 Uważajcie! Na szlakach miejscami lodowisko 2026-03-04 16:00 Awanturnik uciekał przed policją na motocyklu 2026-03-04 15:00 Ponad 2 mln zł dla NGO w Zakopanem. 111 projektów z dofinansowaniem 3 2026-03-04 14:00 Ponad 13 tysięcy użytkowników Zakopiańskiej Karty Mieszkańca. Program rośnie dynamicznie 3 2026-03-04 13:00 Kreatywne Warsztaty Wielkanocne dla Seniorów. Trwają zapisy na kolejne spotkania 2026-03-04 12:30 Jazz Quartet w Stacji Kultura 2026-03-04 12:00 Widzieć, ale inaczej 2026-03-04 10:59 Gmina na gruncie 1 2026-03-04 10:24 2,3 promila na stoku! Pijani narciarze wyproszeni z kolejki w Kuźnicach i w Białce Tatrzańskiej 1 2026-03-04 10:00 Zupełnie pusta Dolina Strążyska (WIDEO) 1 2026-03-04 08:27 Globalna awaria Facebooka 5 2026-03-04 08:00 Słodki dzień w Murzasichlu. Szkolna społeczność zbiera fundusze na leczenie Maksa Tockiego 2026-03-03 22:25 Pożar autobusu w Klikuszowej 1 2026-03-03 21:00 Udane Ferie z GOK-iem. Był teatr, kabaret i wielkie, charytatywne serca 2026-03-03 20:30 Nowotarska policja podsumowuje akcję "Bezpieczne Ferie 2026" 2026-03-03 20:00 Małopolska Liga Karate Kyokushin w Bieczu. Ponad 100 zawodników, nasi z medalami 2026-03-03 19:11 Pełnia Księżyca nad Tatrami. Najjaśniejsza noc marca 5 2026-03-03 18:56 Telemarkowcy opanują Kotelnicę. Dziewiąta edycja zawodów z mistrzostwami instruktorów 2026-03-03 18:00 FiśBanda w 13. edycji Must Be The Music. Zespół zapowiada występ w Polsacie 2 2026-03-03 17:30 Mistrzostwa Polski Jiu-Jitsu w sobotę w Niedzicy 2026-03-03 17:00 Schody nie do pokonania. Trwa zbiórka dla Krystiana z Harklowej 2026-03-03 16:30 Szyk i blask. Dzień Kobiet w Szczawnicy 2 2026-03-03 16:12 Wielki sukces młodego biathlonisty z Zakopanego. Grzegorz Galica mistrzem świata! 1 2026-03-03 15:59 Maszerowali w imię Ognia 18 2026-03-03 15:00 Powstanie wieża widokowa na Długiej Polanie 9 2026-03-03 14:30 Wyprzedzał na pasach nieoznakowany radiowóz 5 2026-03-03 14:00 Walczą o szkołę w Rzepiskach. Powstała internetowa petycja 2 2026-03-03 13:00 Potok Zakopianka tonie w śmieciach i śmierdzi szambem (WIDEO) 11
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-03-05 15:04 1. Ale się podniecacie tym złotem : ) Co najmniej jakbyście mieli klucz do skarbca i mogli sobie wyciągnąć sztabkę jak przyjdą trudne czasy. A złoto glapińskiego już dawno jest w stanach i anglii. Teraz trzeba to tylko usankcjonować. Zdrajcy podpiszą co trzeba i zostaniecie z tym kluczem do pustego skarbca : ) Dajecie się manipulować jak dzieci : ) businessinsider.com.pl - 17 lutego 2026 Gdzie są setki ton polskiego złota? NBP wskazał trzy miejsca "Na koniec 2025 r. NBP posiadał 105 ton złota w Polsce, 195 ton w USA (Fed Nowy Jork) i 250 ton w Wielkiej Brytanii (BoE Londyn). Tym samym niecałe 20 proc. kruszcu znajdowało się w kraju, a reszta za granicą." 2026-03-05 14:52 2. Ja głosuję na wolny i suwerenny Iran. 2026-03-05 14:50 3. Niech założą bacioki i wyczyszczą koryto Zakopianki. Skoro "nie da się" wykryć sprawców regularnych zrzutów szamba i wyrzucania śmieci. Będzie większy pożytek. 2026-03-05 14:49 4. Czy naprawdę trzeba wykorzystywać dzieci i młodzież do siania propagandy sukcesu w mieście sukcesywnie opuszczanym przez młodych mieszkańców? Nie macie za grosz honoru? Myślicie że mieszkańcy nie widzą na co rozwalacie nasze podatki? Myślicie że mieszkańcy nie wiedzą że żaden radny nie poparł skargi mieszkańca na burmistrza o nieodśnieżone chodniki? 2026-03-05 14:31 5. Już raz napisałem . Powtórzę jeszcze raz Izrael z USA zaatakowały suwerenne Państwo Iran bo taki mieli kaprys. Izrael prowadzi ludobójstwo na Palestyńskiej ludności cywilnej Izrael startuje w konkursie .Eurowizji. Trzeba mieć honor i godność. I dodam jeszcze. Ginie niewinna ludność cywilna Bawmy się i śpiewajmy i lajkujmy. Smutne 2026-03-05 14:27 6. złota nam nie potrzeba to barbarzyński relikt :) :) :) nawet przeciętna rodzina ma coś na czarną godzinę a on mówi że Polsce nie potrzeba :) :) :) chłopie!! każdy kraj ma własne zasoby w złocie! piszesz o takich ekonomistach jacy są na tym forum!! podałeś link który nic nie mówi a dlaczego nie wkleiłeś jakiegoś z wypowiedzią EKONOMISTY 2026-03-05 14:21 7. żabka to jest korporacyjny system stworzony przez algorytmy. Najgorsze to to że zabija to nasze sklepiki w całym kraju. Pozdrowienia z Kasprowicza. 2026-03-05 14:03 8. To u nas jest władza? Myślałem po wyglądzie i funkcjonowaniu miasta że jesteśmy zdani sami na siebie 2026-03-05 13:44 9. Gondole beda ? Jakis autobus do Wenecji podstawia ? Jak sie mozna zapisac ? 2026-03-05 13:38 10. Pomijając ten wypadek, to Panie wymuszają pierwszeństwo. Kilka razy będąc w ruchu na rondzie panie przed "nosem" wjechały i byłem zmuszony hamować.
2026-02-16 21:51 1. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 2. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 3. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 4. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 5. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 6. Znakomity poMYSł panie @jarząbek 2025-12-03 15:38 7. Świetny POmysl, zwłaszcza że w Zakopanem mimo otwartej Gubałówka m.in. przez Pana Szwajcara i czwartego burmistrza G.J. to lepiej na desce windsurfingowej po równiach pojeździć 2025-12-01 17:12 8. Panowie dobra robota! A tak swoją drogą nie ma wojny, jest woda, ogólcie się do tej służby, a nie wyglądajcie jak krasnale... 2025-11-21 15:51 9. Brawo Agatko! Piękne, cudne, zachwycające prace! 2025-11-17 21:21 10. Teraz górale wprzedają swoją ojcowiznę żeby kupić nowe auto. Wszystkie te biznesy ze starym śmierdzącym sprzętem (mówiąc złomem) powinny być nakaz ogrodzenia blochą od ulicy. Podobnie ze składami budowlanymi. Tyle pięknych miejsć zostało oszpeconych przez lokalny interes.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama